Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać

Okładka książki Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać autora Danica Lo, 9788324705702
Okładka książki Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać
Danica Lo Wydawnictwo: Świat Książki poradniki
174 str. 2 godz. 54 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
How not to look fat
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
174
Czas czytania
2 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324705702
Tłumacz:
Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać

Średnia ocen
5,7 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać

Sortuj:
avatar
506
395

Na półkach:

Oj jakże warto było przeczytać w młodości i ubierać sie zgodnie z jej wskazówkami :)
Mam do dziś !

Oj jakże warto było przeczytać w młodości i ubierać sie zgodnie z jej wskazówkami :)
Mam do dziś !

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać na półkach głównych
  • 26
  • 11
15 użytkowników ma tytuł Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać na półkach dodatkowych
  • 8
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak uczyć? Wszystko, co musisz wiedzieć, by zostać supernauczycielem Phil Beadle
Jak uczyć? Wszystko, co musisz wiedzieć, by zostać supernauczycielem
Phil Beadle
Kiedy otrzymałam egzemplarz książki "Jak uczyć" byłam zachwycona i nie mogłam się doczekać kiedy ją przeczytam. Zawsze marzyłam by zostać wspaniałym nauczycielem, który zaszczepia w młodych ludziach miłość do przedmiotu i takim którego pamięta się przez całe życie. Tytuł był bardzo zachęcający, no bo przecież chce być supernauczycielem. Tak, więc leżąc na hamaku zabrałam się za czytanie poradnika. Autor ma bardzo swobodny styl wypowiedzi, jest prosty i zrozumiały. Niczego nie narzuca i nie nakazuje, wręcz przeciwnie, pokazuje nam jakie mamy wyjścia. Często spotykamy się ze stwierdzeniem "masz dwa wyjścia a i b" a od nas zależy co zrobimy. Beadle pokazuje nam możliwe rozwiązania, problematycznych sytuacji. Uzmysłowił mi również, jak ważne są szczegóły, o których się czasem nie myśli( np. ustawienie ławek w sali lekcyjnej),bo w końcu nauczyciel ma mnóstwo rzeczy do zrobienia w bardzo krótkim czasie. Książka jest podzielona na rozdziały i podrozdziały, co ułatwia nam powrót do interesującego nas zagadnienia. A co do samej treści. Poruszonych zostaje wiele problemów, o których - o zgrozo- na studiach się nie mówi. Niby drobnostki, niby nieistotne, ale tworzą jednak całą gamę problemów czy przeszkód z którymi spotyka się młody nauczyciel. Jednakże, książka ma jedną drobną wadę. Książka dostosowana, jet do systemu edukacji angielskich placówek oświaty i niektóre problemy w polskich szkołach nie występują, bądź system prawny nam na dane rozwiązanie nie pozwala. Mam tutaj na myśli na przykład wyproszenie ucznia za drzwi. Niestety w Polsce nauczyciel nie może już tego zrobić. No ale mimo tego, książkę oceniam bardzo pozytywnie. Zawiera wiele wspaniałych rad, zwraca uwagę na wiele problemów, daje nam gotowe wzory postępowania, czy możliwości wyboru. Z perspektywy młodego nauczyciela uważam, że ta książka jest warta więcej niż większość niepotrzebnych teorii z dydaktyki, które nie mają przełożenia na praktykę. Zachęcam każdego nauczyciela do zapoznania się z tą pozycją.
kinga1711 - awatar kinga1711
ocenił na79 lat temu
Savoir-vivre. Podręcznik dobrych manier Ewa Sawicka
Savoir-vivre. Podręcznik dobrych manier
Ewa Sawicka
Poradnik „Savoir-vovre. Podręcznik dobrych manier” autorstwa Ewy Sawickiej to przystępnie napisany przewodnik po dobrym stylu przyzwoitego zachowania się w różnych okolicznościach, w których zdarza nam się uczestniczyć, począwszy od radości związanej z narodzinami dziecka, aż do przygnębiającego rozstania na wieki. Każdy z nas co jakiś czas uczestniczy w różnych wiekopomnych wydarzeniach, które na swój sposób bywają wyjątkowe, czy nawet w codziennym funkcjonowaniu spotykamy się z sytuacjami, w których wypada nam się odpowiednio zachować – co nie zawsze oznacza, iż zgodnie z oczekiwaniami każdego. Spotykamy się wówczas z różnymi ludźmi, którzy mają swoje własne historie, indywidualne nawyki i doświadczenia. Nie zawsze nasze osobiste preferencje są kompatybilne z wyobrażeniami innych, co nie oznacza, iż całemu otoczeniu mamy narzucać nasz własny światopogląd – świat jest różnorodny. Przejawem dobrego wychowania nie jest wywyższanie się i nieustanne udowadnianie otoczeniu swojej „wyjątkowości”, ale umiejętność taktownego odnalezienia się w różnych sytuacjach i pozostawienie po sobie przynajmniej dobrego wrażenia. Atrakcyjna osobowość nie polega na obnoszeniu się posiadanymi walorami, zwłaszcza gadżetami (samochód, dom, garderoba, tytuł naukowy, czy drogie wakacje),ale na odkrywaniu wyjątkowości u innych i odnoszeniu się do każdego z godnością. Dlatego savoir-vivre to nie sztywne reguły, ale umiejętność taktownego odnalezienia się w konkretnej sytuacji, która wynika wyłącznie z naszej osobowości (i obycia).
donekT - awatar donekT
ocenił na67 miesięcy temu
Przestań całować żaby. Czas rozejrzeć się za Księciem z Bajki Madeleine Lowe
Przestań całować żaby. Czas rozejrzeć się za Księciem z Bajki
Madeleine Lowe
Brakuje Ci koleżanki "dobrej duszy" u boku, która podszepnie Ci bolesną prawdę albo wręcz kopnie Cię w zadek, bo niszczysz sobie życie z beznadziejnym facetem? Nie szukaj jej na siłę, tylko sięgnij po "Przestań całować żaby". "Większość dziesięciolatków potrafi nałożyć prezerwatywę na banana, ale bardzo niewielu z nich otrzymuje jakąkolwiek cenną radę na temat randek, miłości czy zaangażowania." Co też kryje się w książce o tak bardzo przyciągającym tytule? Jest to poradnik, swoiste ostrzeżenie przed "zgniłkami", czy też "żabami" (jak ich nazywa sama autorka) - czyli mężczyznami, którzy nie zasługują na nasze uczucia, a których jest... zaskakująco mało. To my po prostu, swoją niską samooceną, doprowadzamy do momentu, w którym na naszej drodze stają tylko tacy adoratorzy. Oprócz tego, Madeleine Lowe na łamach tej książki podpowie nam, jak dobra przyjaciółka, jakich typów osobników płci męskiej mamy się wystrzegać (dzieli je na różne typy: Pan Maminsynek, Pan Tyran, Pan Babiarz, Pan Wycieraczka... i wiele innych),jak ucementować związek, jak się kłócić. Dowiemy się także o związku sposobu w jaki nas wychowano z naszymi oczekiwaniami względem partnera. Słowem - pani Lowe niczym ciocia dobra rada, szepnie nam do ucha luźny przepis na to, by nie skończyć w kolejnym, pozbawionym przyszłości, toksycznym związku. Cennym "smaczkiem" w książce są wypowiedzi znajomych autorki, które opisują swoje przykre doświadczenia z mężczyznami. "Kiedy kupujesz nowy samochód albo telewizor, dostajesz cały pakiet instrukcji obsługi. Straszna szkoda, że do ludzi się ich nie dołącza." Ja od poradników raczej stronię. Jeśli naprawdę potrzebuję porady, pytam znajomych lub w ostateczności szukam artykułów w Internecie. Tym razem wygrała ciekawość. I nie zawiodłam się - książka napisana jest humorystycznie i nie sili się na zbytne zagłębianie się w psychologię. Wiadomo, że znajdziemy w niej raczej uniwersalne porady i dla kogoś, kto już jest po czterdziestce, pobył trochę na świecie wśród osobników płci męskiej i ma za sobą parę nieudanych związków "Przestań całować żaby" będzie zbiorem oczywistości. "Jeśli chłopak musi siłą odczepiać twoje palce od własnych kostek, zanim wyjdzie z domu - nigdy nie jest to dobry znak." Madeleine Lowe urzekła mnie swoim stylem pisania - dowcipnym i bez owijania w bawełnę. Poza tym ja jestem zwolennikiem systemu "zdartej płyty" - powtarzania w kółko prostych prawd życiowych, które niestety w codziennym biegu i stresie się zapomina. A autorka podaje nam jak na tacy "Pięć najgorszych błędów, które popełniają kobiety", "Pięć cech charakteru, które Książę z Bajki mieć powinien", jak sobie poradzić po zerwaniu i kiedy znów zacząć się umawiać oraz właśnie to, o czym pisałam już wcześniej - jakich słów wystrzegać się podczas kłótni. Wierzcie lub nie - ja sobie przypomniałam kilka istotnych szczegółów, o których zupełnie zapomniałam i przez to popełniałam błędy (będąc skądinąd w szczęśliwym związku ). Ta książka nie jest bowiem tylko dla singielek! "Czasami możesz uciec w ich [seriali] świat na kilka godzin i udawać, że życie naprawdę jest tak wspaniałe. Tylko, że nie jest. (...) Nie pokazuje tej romantycznej pary dziesięć lat później, kiedy przestają spać ze sobą, bo jedno z nich jest wściekłe, że nigdy nie zrobiło kariery, a drugie za bardzo się nażarło." "Przestań całować żaby" była dla mnie tylko i wyłącznie niezobowiązującą lekturą, czystą rozrywką. Poradnik ten mogę porównać do rozmowy przy kawie z najlepszymi przyjaciółkami - w końcu takie spotkania głównie poprawiają nam humor i nigdy nie zmieniają naszego życia o 180 stopni (no, przynajmniej ich wilcza część tego nie robi...). Ja potraktowałam tę książkę z przymrużeniem oka i powiem Wam, że było warto - uśmiałam się, często potakiwałam z entuzjazmem i do lektury na pewno jeszcze wrócę, bo jest lekarstwem na małe i mniejsze smuteczki. Jeśli jednak szukacie poradnika, który wskaże Wam co macie robić krok po kroku, pomoże Wam dokładnie przeanalizować Wasz portret psychologiczny i, słowem, "odbębni za Was całą robotę", to niestety "Przestań całować żaby" nie będzie odpowiednią pozycją. Zdobędę się nawet na stwierdzenie, że jeśli macie poważne kłopoty - czy to ze związkiem, czy własną samooceną, to nie sięgajcie po ten poradnik - on zamiast Was rozerwać i między wierszami przemycić słowa "Kobieto, jesteś super, zacznij się cenić!", sprawi tylko, że poczujecie się gorzej. Sama z resztą w tej chwili sparafrazowałam słowa autorki, która podchodzi do swojej książki tak samo jak ja. Kończąc - za humor i dobrą zabawę przy lekturze, ale jednocześnie pewien niedosyt, stawiam czwórkę. I "Przestań całować żaby" polecam na wszystkie kobiece smuteczki!
Nyx - awatar Nyx
ocenił na614 lat temu
Aniołkowe mamy. Historie kobiet, które poroniły. Porady ekspertów praca zbiorowa
Aniołkowe mamy. Historie kobiet, które poroniły. Porady ekspertów
praca zbiorowa
Moja opinia została pierwotnie opublikowana na moim blogu pod adresem http://zakladkadoksiazek.pl/blog/2017/06/04/magdalena-wojaczek-aniolkowe-mamy-historie-kobiet-ktore-poronily-porady-ekspertow/ W zeszłym roku  miałam okazję przeczytać książkę Cisza pod sercem. Fabuła skupiała się wokół kobiet, które spotkały się na forum internetowym szukając wsparcia po poronieniu. Aniołkowe mamy to książka, którą od dawna chciałam przeczytać. Jej tematyka jest  trudna, stanowi temat tabu, bo  przecież nie wypada mówić o śmierci nienarodzonego dziecka. Książka wywołała we mnie sporo emocji, od żalu i smutku  poczynając, a na złości kończąc. Aniołkowe mamy sprawiły, że zmieniło się moje spojrzenie na kwestie poronienia.  "(...) w dzisiejszej rzeczywistości, gdzie problem niepłodności urasta do  rangi choroby społecznej, należy spieszyć się z rodzicielstwem. Czas tzw. gotowości prokreacyjnej jest krótki i  nieubłagany szczególnie dla kobiet. (...)" Książka składa się z dwóch części. Pierwsza to  relacja kilku  dziewczyn, które po śmierci swoich nienarodzonych  dzieci postanowiły założyć bloga, gdzie bez oporu  mogły pisać o swoich emocjach. Historie są wzruszające. Znieczulica lekarzy przeraża. W tym  momencie współczułam kobietom, których  tragedia została spotęgowana przez nietakt ginekologów. Żadna z dziewczyn nie podejrzewała, że poroni. Wszystkie były szczęśliwe oczekując rozwiązania. Nic nie zwiastowało tego, że niebawem stracą swoje dzieci. Najbardziej w ich historii  mnie poruszyło, że po zabiegu  łyżeczkowania zostały im poddawane dokumenty  do  podpisu, w których oświadczały, że zwłoki ich  nienarodzonych dzieci pozostaną w szpitalu. Według mnie to  bezczelność i całkowite nieposzanowanie żałoby matki. Czytając kolejne relacje z blogów byłam przerażona. Po poranieniu tym kobietom towarzyszył nieustanny strach, że przy następnej ciąży stracą kolejne dziecko. "Poronienie dla kobiety wiąże się nie tylko  ze stratą dziecka, ale również z utratą pewnych wyobrażeń o sobie i zakwestionowaniem siebie jako matki. (...)" Druga część Aniołkowych mam to  wywiad Magdaleny Wojaczek z lekarzem ginekologiem, psychologiem i księdzem. Lek. med. Ewa Ślizień- Kuczapska przedstawia medyczną klasyfikacje poronień w różnym etapie ciąży. Lekarka wyjaśnia, co  jest  najczęstszą przyczyną utraty  dziecka, opisuje jakie badania powinno się wykonać przy kolejnej  ciąży oraz obrazuje jak  można przeciwdziałać temu zjawisku  w przyszłości. Wywiad z psychologiem dr Bernadettą Janusz skupia się na temacie żałoby. Każdy z rodziców przeżywa ją na swój sposób. Nie ma ram czasowych żałoby. Brak wydania zwłok i pochówku dziecka jest sporym utrudnieniem w pozytywnym przejściu tego procesu. O. Robert Plich OP wypowiedział się na temat losu  nieochrzczonych  dzieci i stosunku księży do organizowania ich pochówku . Dla mnie jest niewyobrażalne, że katolicki  duszpasterz może odmówić pogrzebu w takiej  sytuacji. "Kobiety, które poroniły, podarowały swoim dzieciom najcenniejszy dar przez sam fakt, że pozwoliły im zaistnieć. (...)" W moim  odczuciu książka nie wyczerpała tematu. Osobiście czułam niedosyt. Pewne kwestie można było opisać szerzej, poświęcić im więcej  miejsca, na czym książka zdecydowanie by zyskała. Szkoda, że w Polsce nie mówi się  otwarcie na takie tematy. Mogłabym  nawet powiedzieć, że stygmatyzuje się kobiety obwiniając je o utratę dziecka. Bezczelnością w mojej ocenie jest umieszczanie pacjentek po zabiegu łyżeczkowania w tych  samych salach, co pacjentki  oczekujące na poród. To  mnie zszokowało. Momentami wydawało mi się, że lekarze są pozbawieni  podstawowej umiejętności jaką jest empatia. Ważne, żeby  nauczyć się mówić o trudnych  sprawach  w sposób taktowny. Aniołkowe mamy są wartościową książką pod względem  merytorycznym. Prostym językiem  wyjaśnione zostały skomplikowane kwestie. Książka wzbudziła we mnie sporo emocji. Polecam!
Magda - awatar Magda
oceniła na78 lat temu

Cytaty z książki Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać