Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni

Okładka książki Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni autorstwa Brian O'Reilly
Okładka książki Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni autorstwa Brian O'Reilly
Brian O'Reilly Wydawnictwo: Replika literatura piękna
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Angelina's Bachelors
Data wydania:
2012-05-22
Data 1. wyd. pol.:
2012-05-22
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7674-176-5
Tłumacz:
Agnieszka Kalus
Czasami najmniejsza odległość pomiędzy ludźmi to szerokość kuchennego stołu...

Angelina D’Angelo, zdecydowanie zbyt młoda by być wdową, nagle znajduje się w obliczu spędzenia reszty życia bez swojego ukochanego męża, Franka. Pewnej późnej nocy, krótko po jego pogrzebie, schodzi do kuchni i przelewa cały swój żal i gniew w jedyne zajęcie, które przynosi jej ulgę – w gotowanie. W szaleństwie koncentracji i precyzji przygotowuje talerz za talerzem pysznej lasagni, piecze chrupiący chleb, nacieranego ziołami kurczaka... Przygotowuje tak dużo jedzenia, że większość rozdaje swoim sąsiadom, małej, żyjącej blisko siebie włoskiej społeczności południowej Filadelfii.
Emerytowany Basil Cupertino, który właśnie zamieszkał wraz ze swoją dobrotliwą siostrą po drugiej stronie ulicy, jest wręcz urzeczony potrawami, które Angelina przygotowała tej bezsennej nocy. Fortuna uśmiecha się do kobiety – Basil proponuje jej pracę – gotowanie dla niego: dwa posiłki dziennie, sześć dni w tygodniu, za hojnym wynagrodzeniem. Wkrótce wieści o niezwykłych zdolnościach kulinarnych Angeliny rozchodzą się. W rezultacie kobieta gotuje już dla siedmiu nieżonatych mężczyzn – młodych i starych. Stopniowo odkrywa magiczną moc jedzenia, które może uleczyć, zbliża do siebie ludzi, i – być może – może dać szansę na drugą miłość.

„Kawalerowie Angeliny” to słodka, wypełniona domowym ciepłem, opowieść o przezwyciężaniu żalu, przedefiniowaniu znaczenia słowa rodzina, podążaniu za własnym sercem – i jedzeniu.

Książka zawiera niesamowite przepisy Angeliny!
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni

Średnia ocen
6,4 / 10
94 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni

avatar
1191
327

Na półkach: , ,

Dla lubiących włoską kuchnie sporo przepisów w środku.

Dla lubiących włoską kuchnie sporo przepisów w środku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
592
282

Na półkach: ,

Historia młodej mężatki, której mąż nagle i niespodziewanie umiera. Dodatkowo jej pracodawca plajtuje i kobieta zostaje sama bez pracy, bez męża. Aby nie pogrążyć się w rozpaczy, Angelina rzuca się w wir gotowania. Pewnej nocy przyrządza tyle jedzenia, że rano jej teściowa i bratanica widząc tyle pyszności postanawiają, żeby rozdać je sąsiadom. W ten właśnie sposób do Angeliny trafia starszy pan, który zachwycony jej umiejętnościami kulinarnymi, proponuje, że za opłatą będzie jadał u kobiety śniadania i obiady. Angelina zgadza się, gdyż nadal nie ma pracy, a pieniędzy powoli brakuje. Z dnia na dzień w okolicy, w której mieszka, szybko roznosi się wiadomość o stołującym się mężczyźnie i Angelina powoli zdobywa kilku nowych klientów. Ciągle poświęcająca się gotowaniu dla coraz liczniejszej grupy mężczyzn, nie zdaje sobie sprawy, że sama jest w ciąży...

Historia młodej mężatki, której mąż nagle i niespodziewanie umiera. Dodatkowo jej pracodawca plajtuje i kobieta zostaje sama bez pracy, bez męża. Aby nie pogrążyć się w rozpaczy, Angelina rzuca się w wir gotowania. Pewnej nocy przyrządza tyle jedzenia, że rano jej teściowa i bratanica widząc tyle pyszności postanawiają, żeby rozdać je sąsiadom. W ten właśnie sposób do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2349
2085

Na półkach: ,

Pogodna opowieść o radzeniu obie ze stratą, o bezinteresowności, życzliwości, a w konsekwencji bliskości ludzi, których los zetknął ze sobą w (nie-)zwyczajnych okolicznościach. Dobra lektura w szare, pochmurne dni, ciepła i smakowita.

Pogodna opowieść o radzeniu obie ze stratą, o bezinteresowności, życzliwości, a w konsekwencji bliskości ludzi, których los zetknął ze sobą w (nie-)zwyczajnych okolicznościach. Dobra lektura w szare, pochmurne dni, ciepła i smakowita.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

244 użytkowników ma tytuł Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni na półkach głównych
  • 123
  • 119
  • 2
43 użytkowników ma tytuł Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni na półkach dodatkowych
  • 25
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni

Czytelnicy Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni przeczytali również

Kuchnia duchów Jael McHenry
Kuchnia duchów
Jael McHenry
Kiedy nagle opustoszeje dom, dotąd gwarny, każdy dzień jest nowym wyzwaniem. Niektóre zwyczajne czynności stają się problematyczne. Robiąc zwykłe rzeczy, trzeba pomyśleć o reorganizacji teraźniejszości. Jaka ma być codzienność, kiedy wszystko legło w gruzach? Jak odnaleźć się w mikroświecie jeszcze niezrozumiałym? Przecież to wszystko jest nienormalne… „Normalność ma tak wiele smaków, że nie ma znaczenia, którym z nich jestem ja” Po nagłej śmierci rodziców Ginny szuka sposobu na samodzielność. Zdrowy człowiek ma większe szanse na przetrwanie. Nie wystarczy odrzucać samotność, wkładając ręce w pozostawione przez rodziców buty. Młoda kreatywna kobieta znalazła się na progu prokrastynacji. Tego nie wyklucza zespół Aspergera. Trzeba postawić się, odważyć przeciwstawić. „Działasz na dwóch biegunach. Strachu i złości. Nie chcesz spróbować być normalna?” Każdy dom ma dwie strefy. Jedną tworzą zakurzone pokoje, gdzie snują się wspomnienia. Tuż obok jest miejsce, gdzie tworzy się codzienność. Tam wszystko ma swój smak, nawet dźwięki. Agresję budził głos Amandy, który był jak sok pomarańczowy: słodki, ale ostry. Kuchnia jest sercem domu Ginny. Tu jest wyczuwalny puls otoczenia. Tu rodzą się zapachy, smaki. Tu wracają Ci, którzy już odeszli. Bo to właśnie Kuchnia duchów. Tutaj biegnie czas na pograniczu życia i śmierci. Emocje są tak silne, że trudno je wyciszyć. „Jej płacz jest łagodny i nieprzerwany, podobny do wlewania oliwy do domowego majonezu: niespiesznie, ale bez zatrzymywania się” Pani Jael McHenry opisała kobietę często nadwrażliwą. Raziły ją nie tylko słowa, ale też dotyk. Pod wpływem impulsu potrafiła zranić, a skrucha przychodziła za późno. „Kuchnia duchów” to miejsce, gdzie zjawiali się autorzy przepisów na potrawy… na życie… Tu toczyły się rozmowy o tym, jak żyć, kiedy ścierały tak skrajne osobowości jak bita śmietana i sardynki. Ta powieść uczy wrażliwości i rozwagi w działaniu. Zbyt często zdarzają się sytuacje, kiedy po śmierci osoby bardzo bliskiej natychmiast i bez namysłu wyrzuca się wszystkie pozostałe w domu rzeczy. Marzę o tym, by kiedyś przy piecu poczuć obecność najbliższej osoby. Tyle słów nie zostało wypowiedzianych. Ta książka jest po prostu rewelacyjna.
Zdzisław Szymański - awatar Zdzisław Szymański
ocenił na102 lata temu
Spacer po szczęście Lucy Dillon
Spacer po szczęście
Lucy Dillon
Zdarzyło mi się, w dobrej wierze, podsunąć koleżance w ciąży Piąte dziecko Doris Lessing. Kierowałam się (o moja ślepoto!) walorami powieści i renomą nazwiska. Z mojego faux-pas zdałam sobie sprawę dużo później, kiedy pojęłam, że brzemiennej kobiecie, pełnej obaw, lęku i niepewności w oczekiwaniu na dziecko, dałam do przeczytania opowieść o upośledzonym chłopcu. To, że była również historią o sile matczynej miłości, w tym konkretnym przypadku, nie miało żadnego znaczenia. To niefortunne doświadczenie nauczyło mnie konieczności dostrzegania czytelnika w kontekście książki. Teraz wiem, że nawet najlepsza opowieść, w pewnych okolicznościach, może narobić więcej szkody niż pożytku. Tej boleśnie zdobytej zasady szczególnie przestrzegam w przypadku książek „żałobnych”, do których zaliczam tę powieść. I kiedy słyszę prośbę o polecenie lub pożyczenie takiej właśnie książki od osoby przeżywającej utratę najbliższej osoby, to jej podsunięcie uzależniam od etapu żałoby, na jakim się znajduje osoba prosząca. Akurat tę pozycję zabroniłabym czytać tuż po śmierci partnera (dlaczego napiszę później),a poleciłabym ją osobie kończącej czas smutku, ale mającej problemy z jego opuszczeniem, odsunięciem go od siebie, bo właśnie na tym etapie żałoby znajdowała się główna bohaterka tej powieści – Juliet. Jej mąż zmarł na zawał serca w wieku 32 lat, czyniąc z niej wdowę zaledwie w wieku 31 lat. W momencie jej poznania od śmierci Bena upłynęło osiem miesięcy, a ona nadal chowała się przed światem i ludźmi w swoim domu, który razem z mężem właśnie kupili i zamieszkali, snując wspólne plany jego remontu. Było jej w nim dobrze rozpaczać i rozpamiętywać przeszłość i niespełnioną przyszłość. I pewnie zgorzkniałaby w tym warownym „zamku”, gdyby nie siostra, matka i sąsiedzi, dzięki którym powoli zaczęła wychodzić ze stworzonego przez siebie twardego kokonu smutku, żalu i depresji. Ich siła i wszechobecność oddziaływania sącząca się z każdej sceny, rozmowy czy przemyśleń była tak silna, że bez trudu przelała się na mnie. Czułam ogromne przygnębienie towarzyszące Juliet. Najgorsze było to, że towarzyszyło mi ono przez 95% powieści, dodatkowo potęgowane nagromadzeniem bohaterów, z których każdy przeżywał własną, mniejszą lub większą, tragedię życiową. Nie tylko Juliet była w żałobie, ale i teściowa, matka była przygnębioną tragedią córki, jej siostra Louise przeżywała kryzys małżeński, znajomy Michael odejście żony, a przyjaciel Lorcan oszustwo ukochanej. Nawet pies był przygnębiony odejściem Bena. To nagromadzenie destrukcyjnych uczuć było celowym i przemyślanym posunięciem autorki w budowaniu powolnego napięcia emocjonalnego fabuły, by z rozmachem rozładować je w scenie finałowej. Przyznaję, jest w tym mistrzynią! Umie pokazać, że życie jest jak "książka, która się składa z wielu rozdziałów. Na jakiś czas robi ci się smutno, a potem odwracasz stronę, żeby zobaczyć, co będzie dalej". I właściwie do tego momentu, poznana przeze mnie historia wychodzenia z żałoby, nie różniłaby się niczym od znanych mi tego typu powieści, gdyby nie jeden element pięknie wpleciony w fabułę. Dogoterapia! Miłość autorki do psów czułam na każdej stronie, która umiejętnie pokazała ich terapeutyczną rolę w trudnych chwilach człowieka. To właśnie pies Minton pozwolił Julie przetrwać najtrudniejsze chwile po tragedii, to psy znajomych i potrzeba opieki nad nimi wyciągnęła ją z domu i zmusiła do nawiązania ponownych kontaktów z ludźmi i wreszcie to pies sprawił, że dziewczyna otworzyła serce na nowy związek z mężczyzną. To dlaczego, pomimo tak pozytywnego oddziaływania, nie poleciłabym jej osobom rozpoczynającym żałobę? Z jednego powodu. Ta opowieść mówi wyraźnie – weź się w garść, nie jesteś pępkiem świata, nie ty jedna przeżywasz nieszczęście, inni też mają problemy, poświęcają się dla ciebie, a ty tkwisz egoistycznie w swoim mrocznym świecie apatii! Tego nie może słyszeć osoba, która jest w szoku tuż po stracie najbliższej osoby, bo ona nie ma tej „garści”, a siła mocy tych słów, dająca energię do życia, skierowana jest w żagle, których nie posiada. Zanim odzyska „garść” i odbuduje „żagle” minie trochę czasu. Działania w dobrej wierze mogą zakończyć się rozgoryczeniem, które Juliet ujęła w ten sposób – "…same banały, których ciągle wysłuchuję, że w niebie są wszyscy, których kochasz i celebryci, a czas leczy rany. […] życzliwe słowa, jakie słyszała od ludzi, wszystko unieważniały. Nie była „dzielna”, nie była „taka młoda” i naprawdę nie sądziła, by „czas leczył rany”". Niektóre książki są jak lekarstwo. Trzeba wiedzieć komu i kiedy je przepisać-polecić. Staram się o tym zawsze pamiętać. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na74 lata temu

Cytaty z książki Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni

Więcej

(...) w gotowaniu nie chodzi o jedzenie. Chodzi o osobowość.

(...) w gotowaniu nie chodzi o jedzenie. Chodzi o osobowość.

Brian O'Reilly Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni Zobacz więcej

...tajemnicą udanego małżeństwa jest poczucie humoru i krótka pamięć.

...tajemnicą udanego małżeństwa jest poczucie humoru i krótka pamięć.

Brian O'Reilly Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni Zobacz więcej

Czasami najlepsze rzeczy w życiu znajdują się na wyciągnięcie ręki

Czasami najlepsze rzeczy w życiu znajdują się na wyciągnięcie ręki

Brian O'Reilly Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni Zobacz więcej
Więcej