rozwińzwiń

Strasznie mi się podobasz

Okładka książki Strasznie mi się podobasz autora Rafał Dębski, Dariusz Domagalski, Magdalena Kozak, Marcin Mortka, Andrzej Pilipiuk, Adam Przechrzta, 9788375746570
Okładka książki Strasznie mi się podobasz
Andrzej PilipiukDariusz Domagalski Wydawnictwo: Fabryka Słów fantasy, science fiction
258 str. 4 godz. 18 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2011-11-04
Data 1. wyd. pol.:
2011-11-04
Liczba stron:
258
Czas czytania
4 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375746570
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Strasznie mi się podobasz w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Strasznie mi się podobasz



książek na półce przeczytane 5604 napisanych opinii 5358

Oceny książki Strasznie mi się podobasz

Średnia ocen
6,3 / 10
353 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Strasznie mi się podobasz

avatar
202
164

Na półkach:

Bardzo poprawny zbiór. Odniosłam wrażenie, że opowiadania są ułożone w kolejności od najlepszego do najsłabszego.

Bardzo poprawny zbiór. Odniosłam wrażenie, że opowiadania są ułożone w kolejności od najlepszego do najsłabszego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
565
47

Na półkach:

Zbiory opowiadań od różnych autorów w Polsce prawie nigdy nie wychodzą dobrze. Tutaj nawet nawet się to udało.

Zbiory opowiadań od różnych autorów w Polsce prawie nigdy nie wychodzą dobrze. Tutaj nawet nawet się to udało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
346
136

Na półkach:

fajne, choć nie równe

fajne, choć nie równe

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

943 użytkowników ma tytuł Strasznie mi się podobasz na półkach głównych
  • 498
  • 432
  • 13
216 użytkowników ma tytuł Strasznie mi się podobasz na półkach dodatkowych
  • 169
  • 13
  • 11
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Andrzej Pilipiuk
Andrzej Pilipiuk
Andrzej Pilipiuk – polski pisarz i publicysta, z wykształcenia archeolog. Jego twórczość zalicza się do fantastyki, najbardziej znany jest cykl o przygodach bimbrownika i egzorcysty Jakuba Wędrowycza. W 2005 bezskutecznie kandydował do Sejmu w okręgu gliwickim z listy Platformy Janusza Korwin-Mikkego. Z tym samym skutkiem w 2009 kandydował do Parlamentu Europejskiego w okręgu warszawskim 1 z listy Unii Polityki Realnej. W 2002 otrzymał Nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W 2009 otrzymał odznakę honorowego członka Astrachańskich Wojsk Kozackich i medal 300 lat Krzyża św. Jerzego - oficjalne odznaczenie państwowe Federacji Rosyjskiej (po inwazji Rosji na Ukrainę odesłał te odznaczenia do ambasady Rosji).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bajki dla dorosłych Andrzej Pilipiuk
Bajki dla dorosłych
Andrzej Pilipiuk Jacek Komuda Jarosław Grzędowicz Eugeniusz Dębski Rafał Dębski Maja Lidia Kossakowska Ewa Białołęcka Anna Kańtoch Wojciech Świdziniewski Magdalena Kozak Tomasz Pacyński Robert J. Szmidt
Książka 6/10 Może zróbmy to tak, że podzielimy cały zbiór na poszczególne opowiadania i wyciągniemy średnią. Bo dlaczego nie… Do tego jedno krótkie zdanie, które nasuwa się zaraz po przeczytaniu. - „Bajki dla dorosłych” – 6,5 Nie złe, nie dobre, takie se. - „Za siedmioma stopniami” – 8 Kurde „mietło” mną to opowiadanie. Zostawiło coś po sobie. - „To będą inne święta” – 4 Szkoda czasu… - „Bądź moim krukiem” – 7,5 Super styl, historia dobra, ale brakuje tego czegoś. - „Polowanie na jednorożce” – 4 Bez sensu. „Trupi tan” – 6 Odklejone :| „Gdy smok powie dobranoc” – 4 Zero przekonania we mnie dla tego opowiadania. „Partia porucznika Szymańskiego” – 6 Dłużyło mi się. „Chwila przed deszczem” – 8,5 Ma to coś. „Dzwon wolności” – 8 W opowiadaniach — Pilipiuk zawsze w formie. „Skok na żywca” – 4 Poniżej średniej, nudnawe, o niczym. „Smak kurzu – 2 A o czym to było... Średnia 5,7 Podsumowując. Średni zbiór. Najbardziej utkwiło we mnie opowiadanie: „Za siedmioma stopniami”. A tak, poza tym nic specjalnego. Jednak trzeba się czasami przemóc i poczytać takie zbiory. Zawsze można odkryć coś nowego. Coś z poza własnego pudełka. Coś na co inaczej nigdy byśmy nie trafili. 10 - Arcydzieło; 9 - Wybitna; 8 - Bardzo dobra; 7 - Dobra; 6 - Może być; 5 - Średnia; 4 - Taka se; 3 - Skończyłem z musu; 2 - Tragedia; 1 - Gorzej niż tragedia, nie wiem jak skończyłem;
Michał J - awatar Michał J
ocenił na62 lata temu
Epidemie i zarazy Andrzej Pilipiuk
Epidemie i zarazy
Andrzej Pilipiuk Jacek Komuda Jakub Ćwiek Rafał Dębski Anna Kańtoch Paweł Siedlar Tomasz Duszyński Michał Cholewa
"Epidemie i zarazy" to zbiór ośmiu opowiadań, zbudowanych wokół tytułowego motywu. Teksty prezentują różny styl i różne podejście do tematu. Łączy je fakt, że należą do szeroko pojętej fantastyki, ale każdy Autor (i jedna Autorka) wybrał swoją konwencję. Znajdziemy tutaj opowiadanie obyczajowe, historyczne, horror, powiastkę filozoficzną. Bohaterowie walczą, padają ofiarą lub są świadkiem pandemii - czasem rozumianej dosłownie jako choroby dziesiątkującej ludzkość, czasem wirus jest rozumiany przenośnie lub oddziałuje na nasz umysł, anie ciało. Akcja opowiadań rozgrywa się współcześnie, w przyszłości, na innych planetach albo w przeszłości i równoległych wymiarach. Przyjemnie było czytać teksty nawiązujące do polskiej historii - średniowiecznej i wojennej. Wszystkie opowiadania mi się podobały, ponieważ zawierają jakąś myśl, tezę, z którą trzeba się skonfrontować. Całość przypomina mi kultowe za komuny tomiki opowiadań fantastycznych pt. Kroki w nieznane. Z punktu widzenia poetyki zastrzeżenia mam do tekstu Pawła Siedlara pt. Piwnica. Moim zdaniem niepotrzebnie narratorem uczynił 10-letniego chłopca. Jego spostrzeżenia są niemożliwe, takie dziecko nieco inaczej postrzega świat, z czym zmagał się chyba sam pan Siedlar, bo w wielu fragmentach przez narrację dziecka przebijał dorosły-Autor. Mniej przypadł mi do gustu także tekst Jacka Komudy, ponieważ bliżej mu do fantasy niż klasycznej - takiej jak lubię - fantastyki naukowej. Ogólnie bardzo dobry zbiorek.
Olga - awatar Olga
oceniła na75 lat temu
Tempus Fugit, t.2 Andrzej Pilipiuk
Tempus Fugit, t.2
Andrzej Pilipiuk Maja Lidia Kossakowska Tomasz Kołodziejczak Romuald Pawlak Katarzyna Kruszewska Eva Mroczek Sebastian Imielski Tomasz Kaczmarek
Tom drugi podryfował na fali zachwytu nad tomem pierwszym, chociaż sam w sobie i tak ma niezły potencjał. Dodatkowo ucieszyły mnie opowiadania trzech pań (w tym jedno nazwisko to już przecież klasyka),bo kobiety nadal są w zdecydowanej mniejszości jako autorki s.f. (a szkoda). W drugim tomie interpretacje tematu były bardziej jednorodne, bo światy równoległe mieszały się w każdej historii. Trzeba jednak sprawiedliwie przyznać, że wszystkie opowiadania były ciekawe i nie było żadnego, które znalazło się przez pomyłkę czy dla zapełnienia limitu stron. Spośród wszystkich, dwa wyróżniały się narracją – w nich czas zatrzymał się w niespiesznej akcji ograniczonej do jednego miejsca, pozwalając na kontemplację wrażeń, jakie przynosi treść – bo oprócz akcji, było w nich „coś jeszcze”, coś co pozostawało po przeczytaniu ostatniego zdania. Mój faworyt to najkrótsze, które zatrzymało mnie najdłużej (to jest dopiero sztuczka czasoprzestrzenna). Wartka akcja na początku, zapowiedź niezłych przygód w zakończeniu, natomiast w środku – czas zatrzymał się na niepozornej bohaterce z mało oryginalnymi uczuciami, takimi jak tęsknota i smutek. Narracja tu była spokojna, bohaterka cicha i pospolita, a jednak czyta się jakbyśmy nieoczekiwanie znaleźli zgubiony klucz do szuflady, gdzie są zapomniane skarby. Opowiadanie spłynęło wśród innych jak liść z drzewa w bezwietrzny dzień (tak, to właśnie to opowiadanie) – niepozornie, za to z refleksją. Jeżeli inne cofały nas w przeszłość lub rzucały w przyszłość, to opowiadanie miało moc zatrzymania teraźniejszości. Natomiast reszta opowiadań standardowo: światy równoległe i ratowanie lub niszczenie rzeczywistości. Ciekawie, ale klasycznie. Przemknęły w całym swym pędzie może częściowo spowolniając czas i nieznacznie zakrzywiając przestrzeń swoim ciężarem. W końcu to przecież opowiadania, które wśród powieści muszą walczyć o naszą uwagę. Czymś wyjątkowo atrakcyjnym, albo wręcz przeciwnie: zdolnością zatrzymania czegoś, co nam umyka.
SumErgoCogito - awatar SumErgoCogito
ocenił na72 lata temu
A.D.XIII, tom 2 Andrzej Pilipiuk
A.D.XIII, tom 2
Andrzej Pilipiuk Jacek Piekara Jakub Ćwiek Maja Lidia Kossakowska Anna Kańtoch Krzysztof Kochański Krzysztof Piskorski Łukasz Orbitowski Janusz Cyran Eva Mroczek Cezary Frąc
Niesprawiedliwie jest wystawiać ocenę zbiorowi opowiadań. No bo jak mam się zdecydować, gdy niektóre z nich zasługują na laury, a inne nadają się raczej na drugorzędny blog? Dlatego w przypadku A.D. XIII postanowiłam każdemu z opowiadań poświęcić kilka zdań opinii, a ocenę książki wystawić wydawnictwu i oprzeć ją o sam wybór opowiadań. Uważam, że historie zostały naprawdę dobrze dobrane. Łączyła je wspólna tematyka, lecz każde z nich posiadało własny wyjątkowy czynnik (jedne bardziej wspanialszy, inne mniej) i różniło się od poprzednich. Odpowiednio rozmieszczone, tak by te dłuższe sąsiadowały z krótszymi i przeplatały się w swojej odmienności. Plus za kilka znanych nazwisk (Kossakowska czy Pilipiuk),ale także i za te mniej słynne i młodsze doświadczeniem. Ogółem to naprawdę dobrze sklecony i przyjemny w odbiorze zbiór, oprawiony świetnymi ilustracjami. „Gringo”, Maria Lidia Kossakowska – Według mnie jedno z dwóch najlepszych opowiadań z całego zbioru. Zabawne, ciekawe, pisane niewydmuchanym językiem i wciągające. Kunszt i wieloletnie doświadczenie autorki widać na każdym kroku. Pani Kossakowska doskonale zna się na angel/demon fantasy, a jej dzieła to perełki gatunku. „Gringo” zostało napisane świetnym stylem i jego czytanie sprawia prawdziwą przyjemność. Skutecznie zachęca do sięgnięcia po inne książki autorki. „Wolna konkurencja”, Cezary Frąc – Raczej średnie. Krótkie i niespecjalnie zapadło mi w pamięć. Nawet nie do końca pamiętam o czym było. „Cichy dom”, Łukasz Orbitowski – Najdłuższe i chyba najdziwniejsze opowiadanie z całego zbioru. Miało w sobie „to coś”. Pomimo naprawdę obłąkańczego stylu i tego rodzaju upiorności, przez który przechodzą ciarki po plecach, w niewytłumaczalny sposób mnie urzekło. Nie potrafiłam pozbyć się fascynacją tą przedziwną historyjką i jej chorym, niepokojącym klimatem, który utkwił mi w głowie. Cieszę się, że pióro Orbitowskiego przypadło mi do gustu – również mam zamiar zapoznać się lepiej z jego twórczością. „Na skalnym ostańcu”, Krzysztof Piskorski – Opowiadanie obdarzone fantastyczna oprawą i chwytającą za serce historią miłosną. Chwali mu się niezwykłych bohaterów oraz bardzo dobrze przedstawionych relacji pomiędzy mieszkańcami wioski. Styl pisarza pozostawiał wiele do życzenia, ale specjalnie nie utrudniał czytania i lektura była przyjemna. „Nicaron”, Eva Mroczek – Również przeciętne. Miało w sobie potencjał, który nie do końca sprawnie został rozwinięty. Mogło być o wiele ciekawiej. I także bohaterowie, a raczej główna bohaterka raziła czytelnika swoją głupotą i pustką w mózgu. Poza tym: czemu nosi tak zwyczajne imię jak Sylwia, gdy wszyscy otaczający ją ludzie mają wymyślne do przesady imiona typu Able, Bergen czy Emanuel Iw? Kupy się to nie trzyma. „Newegwasu’u”, Jakub Ćwiek – Najlepsze opowiadanie ze zbioru. Szybciutko się z nim uporałam; rozpoczęłam i zakończyłam lekturę, ku mojemu smutkowi, tego samego dnia. Wciągnęła mnie już od pierwszych momentów. Czytanie było prawdziwą przygodą. Opowiadanie zachwyciło mnie swoją prostotą a jednocześnie złożonością, realizmem zderzającym się z czystą fantazją i niesamowitym klimatem. Cudownie wspominam tę historię. „Który patrzy z wysoka”, Janusz Cyran – Beznadzieja. Najgorsza pozycja i stracony czas na jej lekturę. „Człowiek znikający”, Krzysztof Kochański – Króciutkie, acz zadziwiające opowiadanko. Przypadło mi do gustu. Szczególną sympatię zaskarbiło sobie u mnie pomysłowością i fantastyczną puentą. „Każdy ma swoje niebo”, Iwona S. Nowak – Jedno z zabawniejszych opowiadań. Rozbrajające porównanie piekła i nieba do dwóch konkurujących ze sobą korporacji, które bardzo dbają o swoich klientów i są w stanie spełnić ich najdziksze zachcianki. Mimo, że fabuła opowiadania była pospolita, to nadrabiało ono nieprzejednanym humorem i groteską. „Szczęścia i wszelkiej pomyślności”, Anna Kańtoch – Ciekawe opowiadanie, ale nie potrafię sobie na jego temat wyrobić zdania. Podobała mi się wiejska sielanka i okoliczności przyrody kontrastujące z diabolicznymi praktykami. „Cyrograf”, Andrzej Pilipiuk – Najsłynniejsze nazwisko w całej antologii. Zdołał obronić swój honor i pokazał się od naprawdę świetnej strony. Po raz pierwszy miałam styczność z Jakubem Wędrowyczem i ogromnie przypadł mi do gustu. Już jakiś czas chcę sięgnąć po serię Pilipiuka, a to opowiadanie tylko utwierdziło mnie w tej chęci. Trzymało w napięciu, było groteskowe i zabawne – czyli takie, jakie lubię najbardziej.
chamariz - awatar chamariz
ocenił na710 lat temu
Głową w mur Rafał W. Orkan
Głową w mur
Rafał W. Orkan
Technologiczny Zakon Braci Konstruktorów stoi na straży świętego imienia Maszynowego Boga. Podziemia świata skrywają tajemnice niewiele lepsze od tych najgorszych. Mieszkańcy się dostosowali - jedni są maszynowi, inni z rogami, a jeszcze inni niemal przeklęci lub zdeformowani. Jedni chcą uciec. Drudzy zrobią wszystko, by im to uniemożliwić. Czytanie tej książki było czystą przyjemnością. Kilka opowiadań, które z czasem łączą się w spójną całość, niesamowicie wciąga i wręcz zmusza, by sięgnąć po drugi tom. Wyraźnie widać inspiracje różnymi światami - coś z Warhammera, coś z Mad Maxa i kilka elementów przypominających miasto rodem z serialu Arcane. I co najważniejsze: to działa. Ten nieoczywisty miks tworzy świat, który naprawdę żyje… w przeciwieństwie do niektórych jego mieszkańców. Każda historia przesiąknięta jest brutalnością i beznadzieją. Nie ma tu wielu powodów do radości. Są za to momenty poruszające - takie, które uderzają jak scena z psem w Fullmetal Alchemist albo poświęcenie Goku w walce z Cellem. Ale spokojnie - znalazło się też miejsce na humor. I to w stylu, który momentami kojarzył mi się z Sapkowskim. W tym wszystkim pojawiają się też jednorożce. Albo w sumie nie. Rafał Orkan stworzył własne, niewielkie uniwersum, które pod koniec tomu zaczyna niekontrolowanie się rozrastać. I choć nie czytam zbyt wielu polskich autorów (co być może jest błędem),tutaj mam poczucie solidnie wykonanej roboty. Zdecydowanie sięgnę po kolejną część. ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na92 miesiące temu
Tempus Fugit, t.1 Jarosław Grzędowicz
Tempus Fugit, t.1
Jarosław Grzędowicz Eugeniusz Dębski Milena Wójtowicz Marcin Wroński Sebastian Uznański Paweł Majka Cezary Frąc
Antologie mają swój urok. Zawierają element niespodzianki, zaskoczenia, odkrywają przed nami temat od strony, która nie wpadła nam na myśl. Przy takim nastawieniu nie będzie minusem jakość niektórych opowiadań, bo zawsze można narzekać na niektóre, a i tak znajdzie się takie, które zachwyci (oby nie jedno, oby jak najwięcej). I nie ważne, które akurat jest jakie – u każdego ranking będzie wyglądał inaczej. Najważniejszy, i zarazem najbardziej pociągający jest fakt, że dostaniemy zbiór tak różnych podejść do tematu, jakich sami często byśmy nie wymyślili, a jeśli już, to i tak jakiś szczegół będzie dla nas odkrywczy. Temat czasu w fantastyce mógłby wydawać się najbardziej podstawowy jaki tylko może być, przez to banalny i wręcz szablonowy. A jednak z przyjemnością przeczytałam siedem pomysłów na jego uchwycenie z pierwszego tomu „Tempus fugit”. Pomimo że styl niektórych opowiadań totalnie mi nie odpowiadał (nie napiszę których, bo i tak znajdą się tacy, którym akurat te bardzo się spodobały),to we wszystkich pomysł na interpretację i spojrzenie na zagadnienie było intrygujące. Przyszłość, przeszłość (w tym też przeszłość bez przeszłości),Ziemia, poświaty i cienie („nazwa wymyślona przez jakiegoś pismaka”, oby się przyjęła). Bogowie, anioły, demony i zwykli ludzie z całkiem pospolitymi rozterkami. Dylematy tych z przeszłości, którzy znaleźli się w przyszłości i na odwrót ucieczka z przyszłości w przeszłość, która jest naszą teraźniejszością – niebanalne, czasem poruszające. Wszystko zanurzone w czasie i przestrzeni, gdzie zaszalała wyobraźnia każdego z autorów (i jednej autorki). A w międzyczasie (no proszę: „międzyczasu” nie było w żadnym z opowiadań) pojawiają się pytania: Kto jest czyim cieniem? Który czas jest ten właściwy? Jeżeli w ogóle są różne czasy... „Tempus fugit, aeternitas manet. Czas ucieka, wieczność czeka.” Wbrew mottu całego zbioru zatrzymałam swój czas z książką w ręku. Zawiesiłam go nad fotelem i delektowałam się niespiesznie każdym opowiadaniem. Niech wieczność czeka – ja mam do przeczytania jeszcze tom drugi. Jeżeli dorówna pierwszemu, zapowiada się, że nie będzie to zmarnowany czas.
SumErgoCogito - awatar SumErgoCogito
ocenił na82 lata temu

Cytaty z książki Strasznie mi się podobasz

Więcej
Andrzej Pilipiuk Strasznie mi się podobasz Zobacz więcej
Więcej