Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Oskarżeni nie przyznają się do winy

324 str. 5 godz. 24 min.
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1981-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1981-01-01
- Liczba stron:
- 324
- Czas czytania
- 5 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8322319444
Szczegółowy opis słynnych procesów w Norymberdze prowadzonych w latach 1945-1949 przeciwko zbrodniarzom nazistowskim.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Oskarżeni nie przyznają się do winy w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Oskarżeni nie przyznają się do winy
Poznaj innych czytelników
123 użytkowników ma tytuł Oskarżeni nie przyznają się do winy na półkach głównych- Chcę przeczytać 68
- Przeczytane 54
- Teraz czytam 1
- Posiadam 22
- Historyczne 5
- Historia 3
- II wojna światowa 2
- Reportaż 2
- Wojenne 1
- NASZ KSIĘGOZBIÓR DOMOWY 1
Tagi i tematy do książki Oskarżeni nie przyznają się do winy
Inne książki autora
Warszawskie wieczory literackie Olgierd Budrewicz, Witold Dąbrowski, Juliusz Wiktor Gomulicki, Karol Małcużyński, Ryszard Matuszewski, Jerzy Pytlakowski
Józef Pehm-Mindszenty, szpieg w kardynalskiej purpurze Karol Małcużyński, Bronisław Wiernik





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Oskarżeni nie przyznają się do winy
Wyjątkowo przeczytałam wstęp.
Nie przypominam sobie teraz czy czytałam kiedyś książkę napisaną przez dziennikarza. I to tym bardziej z lat 60tych. 🤔 Czuje się, że jest inna. Stylowo bardzo rzeczowo i mocno. Fakt za faktem, ale nie jest to wyliczanka.
Trochę bardziej liczyłam na wypowiedzi nazistów ze stenogramu. Ale tak jak autor pisał, oni nie przyznawali się do winy.
Oni tak jak góra w korpo nie wiedzieli co się dzieje na samym dole. Rozkaz, za rozkazem, bez widoku martwych ciał, zapachu, obciętych włosów i wyrwanych złotych zębów, rozkazy były tylko słowami.
Książka bardzo poszerzyła moją wiedzę.
Płakałam przy niej, wyzywałam i złościłam się.
Wyjątkowo przeczytałam wstęp.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przypominam sobie teraz czy czytałam kiedyś książkę napisaną przez dziennikarza. I to tym bardziej z lat 60tych. 🤔 Czuje się, że jest inna. Stylowo bardzo rzeczowo i mocno. Fakt za faktem, ale nie jest to wyliczanka.
Trochę bardziej liczyłam na wypowiedzi nazistów ze stenogramu. Ale tak jak autor pisał, oni nie przyznawali się do winy....
„Oskarżeni nie przyznają się do winy” - Karol Małcużyńsk,
to chwilami bardzo wstrząsający reportaż z procesu Norymberskiego, w którym to sądzono zbrodniarzy wojennych. Ukazujący chwilami wręcz nieprawdopodobne zachowania podczas tego procesu oskarżonych, którzy nie przyznawali się do popełnienia zbrodni - ludobójstwa.
Jak pisze Małcużyński, to co było nazywane w Europie Zachodniej okupacją hitlerowską, to na wschodzie Europy, zamieniało się w masową eksterminację milionów ludzi i ich unicestwienia na ogromną skalę.
Szokuje też fakt, jak długo Świat Zachodni nie wierzył w popełniane makabryczne zbrodnie na terenie Polski przez hitlerowskie Niemcy, negowano masowe gazowanie ludzi, palenie w piecach krematoryjnych i przeznaczonych do tego specjalnych głębokich rowów, kiedy już piece krematoryjne, nie zdążały ze spalaniem zwłok.
W pozniejszym okresie dochodzi nagonka w sprawie wysiedlonych Niemców z terenów przydzielonych Polsce, jak to byli bardzo zle traktowani itp.
„Oskarżeni nie przyznają się do winy” - Karol Małcużyńsk,
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toto chwilami bardzo wstrząsający reportaż z procesu Norymberskiego, w którym to sądzono zbrodniarzy wojennych. Ukazujący chwilami wręcz nieprawdopodobne zachowania podczas tego procesu oskarżonych, którzy nie przyznawali się do popełnienia zbrodni - ludobójstwa.
Jak pisze Małcużyński, to co było nazywane w Europie...
Miejscami wręcz arcyciekawe, ale im bliżej końca, tym bardziej czuć, kiedy było pisane. Finał to już czysta, komusza propaganda niestety. Ale pierwsza połowa - nie sposób się oderwać.
Miejscami wręcz arcyciekawe, ale im bliżej końca, tym bardziej czuć, kiedy było pisane. Finał to już czysta, komusza propaganda niestety. Ale pierwsza połowa - nie sposób się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój święty grall na półce. Pierwsze wydanie tego procesu.
książka wyszła 21 lat po zakończeniu wojny, I już 21 lat po tym Niemcy wypierali że nie było czegoś takiego jak obozy koncentracyjne.
Wiecie co najbardziej dziwi?
Jeżeli ktoś z was, czy ze świata miałby dowód na to że więźniowie byli wykorzystywani w tych wielkich Niemieckich korporacjach do przymusowych prac. A BYLI
W Volkswagen, Simens, Audi, BMW i innych.
Szczególnie korporacja farmaceutyczna BAYER która skupywała więźniów z auschwitz jedna osoba za 4 marki
testowali na tych ludziach wszystkie ,,leki" aż umierali.
W liście do Himmlera pisali że chcą ponownie kupić ,,towar" za tą samą ustaloną wcześniej cenę.
Moglibyście spokojnie pozwać taką korporację bo za czyny tych zbrodni sędziowie ustalali przez dwa dni o co ich oskarżyć i wymyślili za co za ,,ludobójstwo" które się nie przedawnia.
Mój święty grall na półce. Pierwsze wydanie tego procesu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka wyszła 21 lat po zakończeniu wojny, I już 21 lat po tym Niemcy wypierali że nie było czegoś takiego jak obozy koncentracyjne.
Wiecie co najbardziej dziwi?
Jeżeli ktoś z was, czy ze świata miałby dowód na to że więźniowie byli wykorzystywani w tych wielkich Niemieckich korporacjach do przymusowych prac. A...
Dobra i wciąga (mnie szczególnie, bo mój dziadek pilnował tam Hansa Franka). Czuć jednak, że pisana za komuny.
Dobra i wciąga (mnie szczególnie, bo mój dziadek pilnował tam Hansa Franka). Czuć jednak, że pisana za komuny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toroces w Norymberdze był wyjątkowy, tak jak wyjątkowa była poprzedzająca go wojna. Pierwszy raz w historii przed normalnym sądem stanęli ci, którzy odpowiadali za faszystowskie, nazistowskie, niemieckie szaleństwo. Byli traktowani nie jak jeńcy wojenni, tylko jak kryminaliści. “Oskarżeni nie przyznają się do winy” Karola Małcużynskiego nie jest książką historyczną, naukową. Bliżej jej do reportażu. Dzięki czemu koszmar zbrodni i groteskowość zbrodniarzy widzimy w szerszym kontekście. Mimo że książka ukazała się w połowie lat 60., autor nie wciąga nas zbyt nachalnie w ówczesną propagandę, a jeśli to robi, to jak w przypadku “wypędzonych” brzmi przeraźliwie aktualnie.
Małcużyński był obecny podczas procesu jako jeden z nielicznych polskich dziennikarzy. Jego opis Niemiec i Niemców w pierwszych powojennych miesiącach jest bardzo mocny: bieda, nędza i brak honoru. Jak mówi, podczas okupacji widział różne sytuacje. Widział przerażenie i chwile słabości. Mimo to Polacy zwykle ginęli z Polską na ustach. Niemcy tuż po kapitulacji okazały się… antyfaszystowskie. Nie było komu nie tylko ginąć za tak powszechnie gloryfikowaną ideę, ale nie było nawet komu jej bronić. Wszyscy byli niewinni. Także ci, którzy ostatecznie zostali przez międzynarodowy trybunał oskarżeni.
Dużo więcej na: http://www.czytam.skutecki.pl/mechanizm-i-dusza-niemieckich-upiorow/
roces w Norymberdze był wyjątkowy, tak jak wyjątkowa była poprzedzająca go wojna. Pierwszy raz w historii przed normalnym sądem stanęli ci, którzy odpowiadali za faszystowskie, nazistowskie, niemieckie szaleństwo. Byli traktowani nie jak jeńcy wojenni, tylko jak kryminaliści. “Oskarżeni nie przyznają się do winy” Karola Małcużynskiego nie jest książką historyczną, naukową....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka warta uwagi ze względu na bardzo ciekawe przedstawienie kulis procesu norymberskiego i mistrzowskie zarysowanie portretów psychologicznych oskarżonych. Książka ze względu na czas poswatania i biografię autora nieco prosowiecka, ale jedynie nieco - nie przeszkadza to w odbiorze całości dzieła. Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do tej lektury:).
Książka warta uwagi ze względu na bardzo ciekawe przedstawienie kulis procesu norymberskiego i mistrzowskie zarysowanie portretów psychologicznych oskarżonych. Książka ze względu na czas poswatania i biografię autora nieco prosowiecka, ale jedynie nieco - nie przeszkadza to w odbiorze całości dzieła. Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do tej lektury:).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam kilka lat temu ale pamiętam, że byłam pod wielkim wrażeniem tej książki. Gorąco polecam nawet tym, którzy nie interesują się historią (ja także nie jestem pasjonatką tej dziedziny)!
Czytałam kilka lat temu ale pamiętam, że byłam pod wielkim wrażeniem tej książki. Gorąco polecam nawet tym, którzy nie interesują się historią (ja także nie jestem pasjonatką tej dziedziny)!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to