Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Okładka książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa autorstwa Arthur Conan Doyle
Okładka książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa autorstwa Arthur Conan Doyle
Arthur Conan Doyle Wydawnictwo: Algo Cykl: Sherlock Holmes (tom 6) kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Sherlock Holmes (tom 6)
Tytuł oryginału:
The Memoris Of Sherlock Holmes
Data wydania:
2010-10-19
Data 1. wyd. pol.:
2010-10-19
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389683465
Tłumacz:
Ewa Łozińska-Małkiewicz
Pierwsze pełne polskie 9-tomowe wydanie wszystkich książek o Sherlocku Holmesie w nowym (2010) tłumaczeniu Ewy Łozińskiej-Małkiewicz.
We Wspomnieniach Sherlocka Holmesa w jednym z jedenastu opowiadań śmiertelnie krzyżują się drogi Sherlocka Holmesa i geniusza zła, profesora Moriarty'ego. Do starcia dochodzi w okolicy wodospadu... Poza tym detektywi z Baker Street pomagają policji i ludziom z różnych sfer w dotarciu do prawdy i wykryciu sprawców różnych przestępstw- zabójstw, oszustw, kradzieży...
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wspomnienia Sherlocka Holmesa w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wspomnienia Sherlocka Holmesa



1003 370

Oceny książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Średnia ocen
7,6 / 10
131 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wspomnienia Sherlocka Holmesa

avatar
261
139

Na półkach:

W krótkiej formie Sherlock Holmes jest najlepszy.

W krótkiej formie Sherlock Holmes jest najlepszy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
162
79

Na półkach: ,

W tej części zagadki Holmesa były mniej wciągające, jednak nadal podziwiam błyskotliwość autora

W tej części zagadki Holmesa były mniej wciągające, jednak nadal podziwiam błyskotliwość autora

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
813
775

Na półkach: ,

Wspomnienia Sherlocka Holmesa to dla mnie tom przejściowy i właśnie przez to ciekawy, taki w którym Conan Doyle nie tyle dorzuca kolejne sprawy, co porządkuje własny mit i dyskretnie uchyla drzwi do tego, co później nazwano legendą Holmesa. Nie ma tu jednego opowiadania które wyrywa z fotela, za to jest kilka bardzo równych historii ustawionych jak kolejne stopnie schodów. Srebrny Płomień z zaginionym koniem wyścigowym pokazuje Holmesa w jego najczystszej postaci, niby prosty rabunek, ale pod spodem sieć powiązań i ten przyjemny moment gdy wszystko wskakuje w prawidłowy układ. Rytuał rodu Musgrave’ów działa bardziej jak klucz do przeszłości, wgląd w wczesne lata detektywa, kiedy metoda dopiero się rodzi, a stary rodowy tekst nagle zmienia się w mapę, którą tylko on potrafi czytać. Pacjent doktora Travelyana zaskakuje tym, jak szybko z klasycznej sytuacji gabinetowej wchodzimy w obszar ludzkiego dramatu, już nie tylko intelektualnej zabawy. Grecki tłumacz i Traktat morski są idealne do osadzenia Holmesa w większym świecie, to tam mocniej czuć obecność Mycrofta i wagę politycznych konsekwencji, a przy okazji dostajemy trochę dyskretnego humoru i rodzinnego tarcia.
Ostatnia zagadka zamyka ten zestaw mocniejszym akcentem, bo wreszcie Moriarty wychodzi z cienia opowieści i przestaje być tylko nazwiskiem podsuwanym mimochodem, nagle czuć że za zwykłymi sprawami od lat stał ktoś, kto układał tę układankę z drugiej strony. Obok tego rdzenia mamy opowiadania, które budują tło bardziej niż zachwyt: Dziedzice z Reigate, Urzędnik maklerski, Żółta twarz czy Kartonowe pudełko dają przyzwoite śledztwa, czasem z bardzo porządnym ładunkiem emocjonalnym, ale raczej dopowiadają kolejne rozdziały biografii niż zostają w głowie na lata. Najsłabiej wypadają Gloria Scott i Garbus, oba oparte na ciekawych pomysłach, lecz bez takiego napięcia, jakie poznaliśmy gdzie indziej, bardziej jak notatki rozszerzające świat niż pełne opowieści. Mimo tych słabszych fragmentów tom jako całość robi wrażenie spójnego portretu Holmesa w ruchu, pomiędzy przeszłością a wielkim finałem, z wyraźniejszą obecnością Mycrofta, z cieniami Moriarty’ego i z całym wachlarzem spraw, których nie kojarzy się od razu z plakatami i ekranizacjami. To nie jest mój ulubiony zestaw, ale to taki punkt, w którym widać jak z prostych kryminalnych łamigłówek powoli powstaje coś, co później nazwano klasyką.

Wspomnienia Sherlocka Holmesa to dla mnie tom przejściowy i właśnie przez to ciekawy, taki w którym Conan Doyle nie tyle dorzuca kolejne sprawy, co porządkuje własny mit i dyskretnie uchyla drzwi do tego, co później nazwano legendą Holmesa. Nie ma tu jednego opowiadania które wyrywa z fotela, za to jest kilka bardzo równych historii ustawionych jak kolejne stopnie schodów....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5945 użytkowników ma tytuł Wspomnienia Sherlocka Holmesa na półkach głównych
  • 3 635
  • 2 246
  • 64
1547 użytkowników ma tytuł Wspomnienia Sherlocka Holmesa na półkach dodatkowych
  • 1 193
  • 149
  • 60
  • 46
  • 36
  • 32
  • 31

Tagi i tematy do książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Inne książki autora

Arthur Conan Doyle
Arthur Conan Doyle
Sir Arthur Ignatius Conan Doyle – szkocki pisarz, lekarz, wolnomularz, spirytysta, czołowy przedstawiciel nurtu powieści detektywistycznych, w których głównym bohaterem jest Sherlock Holmes. Doyle pochodził ze spauperyzowanej arystokratycznej rodziny. Jego ojciec, alkoholik i narkoman, znęcał się nad dziećmi i żoną. Matka Arthura dorabiała jako praczka, by wyżywić rodzinę. Ukończył studia medyczne w Edynburgu i do 1890 prowadził praktykę lekarską. Później zajął się wyłącznie pisarstwem. Oprócz utworów kryminalnych pisał również powieści historyczne, fantastyczno-naukowe, sensacyjne i książki niebeletrystyczne. Oprócz pisarstwa, zajmował się spirytyzmem (patrz niżej) oraz badaniem historii starożytnych Greków. Do jego najważniejszych dzieł należą: Pies Baskerville’ów, Studium w szkarłacie oraz wielokrotnie ekranizowana powieść Zaginiony świat, w której wykreował postać ekscentrycznego naukowca George’a Challengera. Na jego dorobek składają się także próby poetyckie oraz kilka opowieści grozy i strachu, utrzymanych w stylistyce i ortografii XIX-wiecznych romansów gotyckich, prozy Edgara Allana Poego czy Ambrose Bierce'a. Był uczestnikiem II wojny brytyjsko-afgańskiej, podobnie jak jeden z jego bohaterów – doktor John Watson. Z tego względu wielu czytelników upatruje w Watsonie alter-ego autora.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wspomnienia Sherlocka Holmesa przeczytali również

Operacja „Piorun” Ian Fleming
Operacja „Piorun”
Ian Fleming
153/150/2020 Wyzwanie LC listopad 2020 - Autor z kraju na zachód od Polski Jak na Bonda, mało tu akcji. Większość opowieści to żmudne (ale ciekawe) potwierdzanie mętnych i niepewnych podejrzeń. Tym razem źli (SPECTRE) porwali dwie bombki atomowe i grożą ich odpaleniem, jeżeli nie zostaną spełnione ich oczekiwania finansowe. Zadaniem Bonda jest oczywiście zapobieżenie. M wykoncypował przy biurku i mapach możliwą lokalizację porwanych pocisków. Bahamy. Wszyscy (w tym sam Bond) wątpią w prawidłowość trafienia. No ale przecież M to M, a rozkaz to rozkaz, więc 007 pod pozorem plażowania i hazardu węszy. Okazuje się, że M faktycznie ma łeb na karku i dobrze wykoncypował w zaciszu swego gabinetu. No i dopiero od tego momentu zaczyna się akcja. Sam proces zbierania okruszków informacji i sklejania ich w całość jest świetny. Późniejsza akcja też niczego sobie, jak to u Bonda. Daję 7, bo uważam, że to jedna z lepszych, obok „Pozdrowień z Rosji”, „Moonrakera” i „Doktora No”. No i wyjątkowe smaczki: M zafascynowany zdrowym odżywianiem wysyła Bonda na kurację dla podreperowania zdrowia. Opinia lekarza o 007: „Oficer ten jest zasadniczo w dobrym stanie fizycznym. Jednakowoż tryb jego życia sprawia, że nie wydaje się prawdopodobne, aby mógł zachować ów dobry stan zdrowia. Przyznaje, że pomimo wielu udzielanych mu dotąd przestróg wypala po sześćdziesiąt papierosów dziennie. Są one bałkańskiego typu i mają wyższą zawartość nikotyny niżeli tańsze rodzaje. Jeżeli nie pochłaniają go wyczerpujące obowiązki, badany codziennie spożywa przeciętnie około pół butelki alkoholu objętości trzech czwartych litra o mocy trzydziestu do trzydziestu pięciu procent. Badania nadal wykazują niewiele wyraźnych objawów pogorszenia. Język jest obłożony. Ciśnienie krwi nieco podwyższone do 160/90. Wątroba niewyczuwalna. Jednak pod naciskiem badany przyznaje, że często miewa potyliczne bóle głowy, wyczuwalne są także skurcz mięśni czworobocznych oraz tak zwane guzki gośćca mięśniowo-ścięgnistego. Uważam, że objawy te wynikają z jego trybu życia.” M: „Wszystkie środki [lekarstwa] są szkodliwie dla organizmu. To samo się odnosi do większości spożywanych przez nas pokarmów: białego chleba, z którego usunięto cały błonnik, rafinowanego cukru, mechanicznie pozbawionego wszystkiego, co dobre, pasteryzowanego mleka, w którym przez gotowanie zabito większość witamin, wszystko to jest za bardzo przegotowane i pozbawione naturalności. A wiesz (…) co nasz chleb zawiera oprócz trochę zanadto przemielonej mąki? (…) Duże ilości wapnia, nadtlenek benzenu w proszku, gaz chlorynowy, salmak i ałun. (…) A ile jadasz ziarna pszenicy zmielonego w całości na żarnach? Ile jogurtu? Surowych jarzyn, orzechów, świeżych owoców?” (Książka napisana w 1961 roku.) Bond się usiłuje bronić (niestety, bez skutku): „Po prostu wolę umrzeć z przepicia aniżeli z pragnienia. A co do papierosów, to naprawdę tylko dlatego, że nie wiem, co robić z rękoma.” A co do towarzystwa w klinice zdrowego życia, to taksówkarz mówi tak: „przeważnie tłuste babska i starych pryków, co mówią, żebym nie jechał tak prędko, bo się im roztrzęsie ta rwa kulszowa, czy coś tam.” A teraz zasiadam do filmu. Dość wierna adaptacja. Zamiast gabinetu M jest tym razem sala konferencyjna. Jak na Kremlu. Piękne sceny walk pod wodą. Bo nie słychać wrzasków, tylko bąbelki :-) I do tego paleta barw na majtkach Connery'ego: białe, różowe... a w końcowych scenach na te białe majty ma założony jakby skafander gumowy. Pomarańczowy. Bez nogawek. Jak dziecięce body - z zapięciem między nogami. Czarowny. Cud, że mu ta panna nie nawiała z pontonu.
AgaGaga - awatar AgaGaga
oceniła na75 lat temu
Dolina trwogi Arthur Conan Doyle
Dolina trwogi
Arthur Conan Doyle
„Dolina strachu” to moje kolejne już spotkanie ze słynnym detektywem Sherlockiem Holmesem. Tym razem niestety mniej udane, ale nie twierdzę, że tragiczne. Historia zaczyna się od tajemniczego listu. Cała jego tajemniczość polegała na tym, że został on zaszyfrowany. Okazuje się, że wiadomość dotyczy miejsca zbrodni i osoby, która miała zginąć. Niestety niedługo po tym dociera do nich wiadomość o popełnionym morderstwie. Mężczyźni ruszają do Birlstone, aby ująć sprawcę. Opowieść ta jest podzielona na dwie części, pierwsza z nich to śledztwo. Bardzo mi się podobała ta część, mamy tutaj tradycyjne śledztwo i niezawodny umysł detektywa. Historia ta jest przedstawiona bardzo ciekawie, posiada dobrze rozbudowane tło, kilku niejednoznacznych bohaterów i zwrot akcji na końcu, gdy dochodzi do rozwiązania zagadki. Czyli wszystko to, co najlepsze w klasycznych kryminałach. Jednak ten tytuł jest nieco inny, bo druga część to opowieść o przeszłości, która pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w „teraźniejszości”, oraz zobaczyć, jak to wszystko się zaczęło. Niestety ten zamysł mnie lekko rozczarował. Ta część była bardzo rozbudowana i dawała wrażenie zupełnie innej, doklejonej historii, szczególnie że znane już było rozwiązanie zagadki. Gdyby wydarzenia z przeszłości były bardziej wplecione w fabułę i nie stanowiły odrębnej opowieści, to może byłaby to lepsza opcja. Jednak sama w sobie retrospekcja była ciekawa, miała mroczny i „brudny” klimat, co mi się podobało, jednak za bardzo odstawała ona od głównej opowieści. Podsumowując, nie żałuję, że przeczytałam ten tytuł, fabuła i bohaterowie są ciekawi, a zagadka, jak to w klasykach bywa, bardzo intrygująca, natomiast nie podobał mi się zabieg oddzielenia śledztwa i wydarzeń z przeszłości.
Malum_tea - awatar Malum_tea
oceniła na62 miesiące temu
Żyje się tylko dwa razy Ian Fleming
Żyje się tylko dwa razy
Ian Fleming
Jest to ostatnia powieść o agencie 007 wydana za życia Iana Fleminga. Autor napisał ją po swojej drugiej podróży do Japonii i trzeba przyznać, że całość utrzymuje naprawdę świetny klimat. Do fabuły zostajemy wprowadzeni bardzo płynnie i w ciekawy sposób, co nie wydaje się takie proste zważywszy na zakończenie poprzedniej części z serii. Dostajemy obraz zdruzgotanego Jamesa Bonda, który nie nadaje się już do pracy w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości. Zostaje on wysłany do Tokio na misję niemal niemożliwą do wykonania. Ma zdobyć ważne dla Wielkiej Brytanii źródło informacji potocznie nazywane "Magic 44", które zostało mocno ograniczone przez amerykańską strefę wpływów w Japonii, a dające Brytyjczykom ogromne rozeznanie na terenach wschodnioazjatyckich. Z czasem misja przekłada się na rozwiązanie sprawy tajemniczych samobójstw w posiadłości zwanej Zamkiem Śmierci, a całość okazuje się być dla Bonda o wiele bardziej osobista niż mogło się zdawać. W wykonaniu zadania mają pomóc mu genialnie wykreowany Dikko Henderson i Tygrys Tanaka stworzony na wzór bliskiego przyjaciela Fleminga, którego autor poznał w Japonii. Niemniej "Żyje się tylko dwa razy" posiada wadę, która była dla mnie zaskakująca jak na twórczość Iana Fleminga. Mianowicie w niektórych momentach dialogi mocno leżą. Ze względu na ten fakt, bardzo odmienna japońska kultura wydaje się być dziecinna i nierealna. Było to spore zaskoczenie biorąc pod uwagę twórczość Fleminga, stojącą zawsze na bardzo wysokim poziomie. Postać Bonda, która choć rozwinięta tutaj w ogromnym stopniu pod względem psychicznym, wydała się nieco płytka. Czego nie można jednak Flemingowi odmówić, Japonia ma z pewnością niesamowity, unikalny klimat, który doskonalne został zawarty w książce. Jest to czynnik dzięki któremu powieść (podobnie jak inne z serii o agencie 007) zostanie przeze mnie bardzo dobrze zapamiętana i będę do niej wracał z nostalgią i sentymentem.
oLIWIER - awatar oLIWIER
ocenił na63 lata temu
Sherlockista Graham Moore
Sherlockista
Graham Moore
Czy wiecie, kim był Arthur Conan Doyle? A Sherlock Holmes? Założę się, że większości z Was o wiele łatwiej odpowiedzieć na to drugie pytanie. Choć detektyw nigdy nie żył w rzeczywistości, ludzie byli przekonani o jego istnieniu. Postać stworzona przez Doyle’a stała się bardziej realna od niego samego. Z tego właśnie powodu pisarz postanowił zakończyć raz na zawsze żywot swego wroga, bo tym stał się dla niego Holmes. W 1893 Arthura uznano za mordercę. Jednak z nieznanego nikomu powodu, ku radości wszystkich swoich czytelników, mężczyzna postanowił po ośmiu latach wskrzesić słynnego detektywa. Pozostało jednak jedno, nurtujące pytanie: dlaczego? Harold White to badacz literatury i najmłodszy ze stowarzyszenia Sherlockistów. Kiedy jeden z nich pewnego dnia oświadcza, że rozwiązał odwieczną zagadkę fanów Sherlocka i odnalazł zaginiony dziennik Conan Doyle’a, nikt nie może w to uwierzyć. Jednak staje się rzecz straszna- mężczyzna zostaje zamordowany we własnym pokoju hotelowym w noc przed planowanym ujawnieniem dziennika, a po zapiskach nie ma ani śladu. Harold postanawia wziąć przykład ze swojego idola i własnoręcznie, z pomocą pewnej tajemniczej kobiety, rozwiązać tę zagadkę. Gdzie są zapiski Doyle’a? Czy badacz skłamał? Kto zabił? I jaką rolę w tym zamieszaniu odgrywa potomek pisarza? Książka pisana jest z dwóch perspektyw- w jednej możemy poznać przygody White’a na tropie dziennika, a w drugiej samego Doyle’a w czasie jego pisania. Obydwaj panowie mają za zadanie rozwiązać mrożące krew w żyłach zagadki. To naprawdę świetna gratka dla fanów Holmesa. Chociaż książka tylko w niewielkim stopniu oparta jest na faktach, to dzięki niej możemy zapoznać się z paroma teoriami dotyczącymi zaginionego dziennika. Pojawiają się w niej postacie historyczne, jak Bram Stoker, Oscar Wilde (zostaje tylko wspomniany, lecz właśnie dzięki temu zainteresowałam się głębiej pisarzem, który ma tak smutny i przejmujący życiorys),czy właśnie Arthur Conan Doyle. „Sherlockista” to debiut Grahama Moore (twórcy m.in. „Gry tajemnic”, w której główna role zagrał Benedict Cumberbatch, znanego z serialu „Sherlock”) i jak na debiut jest naprawdę dobry. Można znaleźć wprawdzie parę niedociągnięć, ale książkę czyta się bardzo przyjemnie i z zainteresowaniem, szczególnie, jeżeli sami jesteśmy Sherlockistami lub po prostu fanami Arthura Conan Doyle'a.
ola - awatar ola
oceniła na66 lat temu
Lodowe ostrze Andrew Lane
Lodowe ostrze
Andrew Lane
Młody Sherlock Holmes to pozycja obowiązkowa dla fanów detektywa, mimo że jest to literatura młodzieżowa. Andrew Lane opisuje nam przygody czternastoletniego Sherlocka, który dopiero rozwija swoje detektywistyczne umiejętności i rozwiązuje swoje pierwsze zagadki. Możemy uczestniczyć w narodzinach najsłynniejszego detektywa. Młody Holmes jest w gorącej wodzie kąpany, ciekawy świata i wścibski. Zanim pomyśli już działa, chcąc w ten sposób pokazać, że jednak sam też potrafi rozwiązać daną sprawę. Jest też bardzo ufny, nie potrafi rozpoznać, kto jest jego wrogiem, a kto nie. Niestety przez to często pakuje się w kłopoty, przy okazji kłopoty ściąga też na swoich przyjaciół. Na szczęście ma Crowe’a, który jest od racjonalnego myślenia i zawsze pędzi Sherlockowi z pomocą. W porównaniu do swojej dorosłej wersji jest jeszcze nieokrzesany i popełnia sporo błędów. Są to jego początki. Tak naprawdę jeszcze nie wie jaka przyszłość go czeka i że w przyszłości będzie doskonałym detektywem. Historia jest spójna, doskonale oddany jest klimat wiktoriańskiej Anglii, dziewiętnastowiecznego Nowego Jorku i innych miejsc. Główne postacie są w głównej mierze nastolatkami, mają różne charaktery, ale towarzyszą zgrany zespół. Towarzyszą nam we wszystkich tomach. Historia jest ciekawa, Andrew Lane spisał się bardzo dobrze, a poprzeczka zawieszona była bardzo wysoko.
Papierowa_ksiazka - awatar Papierowa_ksiazka
oceniła na84 lata temu
Trzej muszkieterowie Aleksander Dumas
Trzej muszkieterowie
Aleksander Dumas
Jeśli ta konkretna, elegancka edycja „Trzech muszkieterów” przyciągnęła Twoją uwagę swoim wyglądem, wiedz, że jej treść wciąga jeszcze bardziej. Aleksander Dumas stworzył historię, która od ponad wieku nie traci swojej siły – i nie dzieje się tak bez powodu. To jedna z tych opowieści, które mimo upływu czasu wciąż potrafią poruszać wyobraźnię i budzić emocje. Na pierwszy rzut oka możesz uznać ją za przygodową historię o szpadach i pojedynkach. Szybko jednak odkryjesz, że to coś znacznie więcej. To opowieść o przyjaźni, która nie zna granic, o lojalności wystawianej na próbę oraz o odwadze – nie tylko tej spektakularnej, lecz także tej cichej, codziennej, kiedy trzeba opowiedzieć się po właściwej stronie, nawet jeśli nie jest to łatwe. Poznasz D’Artagnana – młodego, ambitnego bohatera, który przybywa do Paryża z marzeniami większymi niż jego doświadczenie. Już od pierwszych stron zostajesz wciągnięta w wir wydarzeń: pojedynków, intryg i tajemnic królewskiego dworu. Tempo akcji jest dynamiczne, ale nie chaotyczne. Każda scena ma znaczenie, a każda decyzja bohaterów niesie ze sobą konsekwencje, które potrafią zmienić bieg wydarzeń. Największą siłą tej powieści są jednak postacie. Athos, Porthos i Aramis – każdy z nich jest inny, każdy ma własne słabości, motywacje i sekrety. To nie są papierowi bohaterowie. Ich historie są złożone, pełne emocji i wewnętrznych konfliktów, a momenty zwątpienia czynią ich jeszcze bardziej autentycznymi. Dzięki temu słynne „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” brzmi nie jak pusty slogan, lecz jak prawdziwe zobowiązanie. Czytając, masz wrażenie uczestniczenia w czymś więcej niż tylko fabule. Wkraczasz w świat XVII-wiecznej Francji – pełen napięć politycznych, dworskich spisków i niebezpiecznych rozgrywek o władzę. Kardynał Richelieu nie jest tu jedynie czarnym charakterem, lecz symbolem sprytu i kontroli, a jego działania nadają historii dodatkowej głębi. Z kolei Milady pozostaje jedną z najbardziej fascynujących i niejednoznacznych postaci literackich – trudną do jednoznacznej oceny, a przez to niezwykle intrygującą. Nie bez znaczenia jest też fakt, że tę historię wielokrotnie ekranizowano (np. „Trzej muszkieterowie” z 1993 roku czy „Trzej muszkieterowie: D’Artagnan” z 2023 roku),co tylko potwierdza jej ponadczasowość. Jednak to właśnie książka pozwala poznać ją najpełniej – odkrywając wszystkie niuanse, emocje i relacje, których nie sposób w pełni oddać na ekranie. To wydanie dodatkowo potęguje przyjemność lektury. Twarda oprawa oraz minimalistyczny, elegancki projekt z motywem skrzyżowanych szpad sprawiają, że już sam wygląd książki sugeruje jej ponadczasowy charakter. To egzemplarz, który świetnie prezentuje się na półce, ale jeszcze bardziej zachęca do tego, by go otworzyć i zanurzyć się w jego świecie. Język Dumasa – mimo że zakorzeniony w innej epoce – pozostaje zaskakująco przystępny. Dialogi są żywe, często pełne humoru i subtelnej ironii, a opisy potrafią budować napięcie i atmosferę. Nie brakuje też momentów, które wzruszają i skłaniają do refleksji, dzięki czemu historia zyskuje dodatkową głębię. Jeśli cenisz opowieści łączące akcję z emocjami, przygodę z refleksją oraz bohaterów, którzy naprawdę zapadają w pamięć – to książka dla Ciebie. To nie jest lektura, którą się jedynie czyta. To opowieść, którą się przeżywa, do której chce się wracać i którą chce się polecać innym. I być może najważniejsze: „Trzej muszkieterowie” przypominają, że prawdziwa siła tkwi w relacjach między ludźmi. W świecie pełnym niepewności, zdrad i intryg to właśnie przyjaźń okazuje się największym zwycięstwem. Daj jej szansę – istnieje duże prawdopodobieństwo, że po kilku rozdziałach przestaniesz postrzegać tę powieść wyłącznie jako klasykę, a zaczniesz traktować ją jak jedną z ulubionych historii.
booksofsunny - awatar booksofsunny
ocenił na108 dni temu

Cytaty z książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Więcej

Nie mogę zgodzić się z ludźmi, którzy cenią skromność jako zaletę. Logik wszystkie kwestie powinien dostrzegać dokładnie tak, jak istnieją, a niedocenianie samego siebie jest takim samym zaprzeczeniem prawdy jak nadmierne przechwalanie się swoimi talentami.

Nie mogę zgodzić się z ludźmi, którzy cenią skromność jako zaletę. Logik wszystkie kwestie powinien dostrzegać dokładnie tak, jak istnieją, ...

Rozwiń
Arthur Conan Doyle Wspomnienia Sherlocka Holmesa Zobacz więcej

Spośród wszystkich duchów przeszłości najgorsze są duchy tych, których kochaliśmy.

Spośród wszystkich duchów przeszłości najgorsze są duchy tych, których kochaliśmy.

Arthur Conan Doyle Dzienniki Sherlocka Holmesa Zobacz więcej

(...) nie należę do ludzi, którzy zaliczają skromność do cnót. Z punktu widzenia logiki wszystkie rzeczy powinny być postrzegane dokładnie takimi, jakimi są, a umniejszanie własnych zdolności jest w takim samym stopniu odbieganiem od prawdy, co ich przesadne wyolbrzymianie".

(...) nie należę do ludzi, którzy zaliczają skromność do cnót. Z punktu widzenia logiki wszystkie rzeczy powinny być postrzegane dokładnie t...

Rozwiń
Arthur Conan Doyle Dzienniki Sherlocka Holmesa Zobacz więcej
Więcej