rozwińzwiń

Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Okładka książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa autora Arthur Conan Doyle, 9788389683786
Okładka książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa
Arthur Conan Doyle Wydawnictwo: Algo Cykl: Sherlock Holmes (tom 6) Seria: Kompletne wydanie książek o Sherlocku Holmesie kryminał, sensacja, thriller
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Sherlock Holmes (tom 6)
Seria:
Kompletne wydanie książek o Sherlocku Holmesie
Tytuł oryginału:
The Memoirs of Sherlock Holmes
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389683786
Tłumacz:
Ewa Łozińska-Małkiewicz
Średnia ocen

8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wspomnienia Sherlocka Holmesa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wspomnienia Sherlocka Holmesa



książek na półce przeczytane 1002 napisanych opinii 369

Oceny książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Średnia ocen
8,6 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wspomnienia Sherlocka Holmesa

avatar
261
139

Na półkach:

W krótkiej formie Sherlock Holmes jest najlepszy.

W krótkiej formie Sherlock Holmes jest najlepszy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
159
78

Na półkach: ,

W tej części zagadki Holmesa były mniej wciągające, jednak nadal podziwiam błyskotliwość autora

W tej części zagadki Holmesa były mniej wciągające, jednak nadal podziwiam błyskotliwość autora

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
811
773

Na półkach: ,

Wspomnienia Sherlocka Holmesa to dla mnie tom przejściowy i właśnie przez to ciekawy, taki w którym Conan Doyle nie tyle dorzuca kolejne sprawy, co porządkuje własny mit i dyskretnie uchyla drzwi do tego, co później nazwano legendą Holmesa. Nie ma tu jednego opowiadania które wyrywa z fotela, za to jest kilka bardzo równych historii ustawionych jak kolejne stopnie schodów. Srebrny Płomień z zaginionym koniem wyścigowym pokazuje Holmesa w jego najczystszej postaci, niby prosty rabunek, ale pod spodem sieć powiązań i ten przyjemny moment gdy wszystko wskakuje w prawidłowy układ. Rytuał rodu Musgrave’ów działa bardziej jak klucz do przeszłości, wgląd w wczesne lata detektywa, kiedy metoda dopiero się rodzi, a stary rodowy tekst nagle zmienia się w mapę, którą tylko on potrafi czytać. Pacjent doktora Travelyana zaskakuje tym, jak szybko z klasycznej sytuacji gabinetowej wchodzimy w obszar ludzkiego dramatu, już nie tylko intelektualnej zabawy. Grecki tłumacz i Traktat morski są idealne do osadzenia Holmesa w większym świecie, to tam mocniej czuć obecność Mycrofta i wagę politycznych konsekwencji, a przy okazji dostajemy trochę dyskretnego humoru i rodzinnego tarcia.
Ostatnia zagadka zamyka ten zestaw mocniejszym akcentem, bo wreszcie Moriarty wychodzi z cienia opowieści i przestaje być tylko nazwiskiem podsuwanym mimochodem, nagle czuć że za zwykłymi sprawami od lat stał ktoś, kto układał tę układankę z drugiej strony. Obok tego rdzenia mamy opowiadania, które budują tło bardziej niż zachwyt: Dziedzice z Reigate, Urzędnik maklerski, Żółta twarz czy Kartonowe pudełko dają przyzwoite śledztwa, czasem z bardzo porządnym ładunkiem emocjonalnym, ale raczej dopowiadają kolejne rozdziały biografii niż zostają w głowie na lata. Najsłabiej wypadają Gloria Scott i Garbus, oba oparte na ciekawych pomysłach, lecz bez takiego napięcia, jakie poznaliśmy gdzie indziej, bardziej jak notatki rozszerzające świat niż pełne opowieści. Mimo tych słabszych fragmentów tom jako całość robi wrażenie spójnego portretu Holmesa w ruchu, pomiędzy przeszłością a wielkim finałem, z wyraźniejszą obecnością Mycrofta, z cieniami Moriarty’ego i z całym wachlarzem spraw, których nie kojarzy się od razu z plakatami i ekranizacjami. To nie jest mój ulubiony zestaw, ale to taki punkt, w którym widać jak z prostych kryminalnych łamigłówek powoli powstaje coś, co później nazwano klasyką.

Wspomnienia Sherlocka Holmesa to dla mnie tom przejściowy i właśnie przez to ciekawy, taki w którym Conan Doyle nie tyle dorzuca kolejne sprawy, co porządkuje własny mit i dyskretnie uchyla drzwi do tego, co później nazwano legendą Holmesa. Nie ma tu jednego opowiadania które wyrywa z fotela, za to jest kilka bardzo równych historii ustawionych jak kolejne stopnie schodów....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5938 użytkowników ma tytuł Wspomnienia Sherlocka Holmesa na półkach głównych
  • 3 632
  • 2 245
  • 61
1545 użytkowników ma tytuł Wspomnienia Sherlocka Holmesa na półkach dodatkowych
  • 1 191
  • 149
  • 60
  • 46
  • 36
  • 32
  • 31

Inne książki autora

Arthur Conan Doyle
Arthur Conan Doyle
Sir Arthur Ignatius Conan Doyle – szkocki pisarz, lekarz, wolnomularz, spirytysta, czołowy przedstawiciel nurtu powieści detektywistycznych, w których głównym bohaterem jest Sherlock Holmes. Doyle pochodził ze spauperyzowanej arystokratycznej rodziny. Jego ojciec, alkoholik i narkoman, znęcał się nad dziećmi i żoną. Matka Arthura dorabiała jako praczka, by wyżywić rodzinę. Ukończył studia medyczne w Edynburgu i do 1890 prowadził praktykę lekarską. Później zajął się wyłącznie pisarstwem. Oprócz utworów kryminalnych pisał również powieści historyczne, fantastyczno-naukowe, sensacyjne i książki niebeletrystyczne. Oprócz pisarstwa, zajmował się spirytyzmem (patrz niżej) oraz badaniem historii starożytnych Greków. Do jego najważniejszych dzieł należą: Pies Baskerville’ów, Studium w szkarłacie oraz wielokrotnie ekranizowana powieść Zaginiony świat, w której wykreował postać ekscentrycznego naukowca George’a Challengera. Na jego dorobek składają się także próby poetyckie oraz kilka opowieści grozy i strachu, utrzymanych w stylistyce i ortografii XIX-wiecznych romansów gotyckich, prozy Edgara Allana Poego czy Ambrose Bierce'a. Był uczestnikiem II wojny brytyjsko-afgańskiej, podobnie jak jeden z jego bohaterów – doktor John Watson. Z tego względu wielu czytelników upatruje w Watsonie alter-ego autora.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sherlockista Graham Moore
Sherlockista
Graham Moore
Czy wiecie, kim był Arthur Conan Doyle? A Sherlock Holmes? Założę się, że większości z Was o wiele łatwiej odpowiedzieć na to drugie pytanie. Choć detektyw nigdy nie żył w rzeczywistości, ludzie byli przekonani o jego istnieniu. Postać stworzona przez Doyle’a stała się bardziej realna od niego samego. Z tego właśnie powodu pisarz postanowił zakończyć raz na zawsze żywot swego wroga, bo tym stał się dla niego Holmes. W 1893 Arthura uznano za mordercę. Jednak z nieznanego nikomu powodu, ku radości wszystkich swoich czytelników, mężczyzna postanowił po ośmiu latach wskrzesić słynnego detektywa. Pozostało jednak jedno, nurtujące pytanie: dlaczego? Harold White to badacz literatury i najmłodszy ze stowarzyszenia Sherlockistów. Kiedy jeden z nich pewnego dnia oświadcza, że rozwiązał odwieczną zagadkę fanów Sherlocka i odnalazł zaginiony dziennik Conan Doyle’a, nikt nie może w to uwierzyć. Jednak staje się rzecz straszna- mężczyzna zostaje zamordowany we własnym pokoju hotelowym w noc przed planowanym ujawnieniem dziennika, a po zapiskach nie ma ani śladu. Harold postanawia wziąć przykład ze swojego idola i własnoręcznie, z pomocą pewnej tajemniczej kobiety, rozwiązać tę zagadkę. Gdzie są zapiski Doyle’a? Czy badacz skłamał? Kto zabił? I jaką rolę w tym zamieszaniu odgrywa potomek pisarza? Książka pisana jest z dwóch perspektyw- w jednej możemy poznać przygody White’a na tropie dziennika, a w drugiej samego Doyle’a w czasie jego pisania. Obydwaj panowie mają za zadanie rozwiązać mrożące krew w żyłach zagadki. To naprawdę świetna gratka dla fanów Holmesa. Chociaż książka tylko w niewielkim stopniu oparta jest na faktach, to dzięki niej możemy zapoznać się z paroma teoriami dotyczącymi zaginionego dziennika. Pojawiają się w niej postacie historyczne, jak Bram Stoker, Oscar Wilde (zostaje tylko wspomniany, lecz właśnie dzięki temu zainteresowałam się głębiej pisarzem, który ma tak smutny i przejmujący życiorys),czy właśnie Arthur Conan Doyle. „Sherlockista” to debiut Grahama Moore (twórcy m.in. „Gry tajemnic”, w której główna role zagrał Benedict Cumberbatch, znanego z serialu „Sherlock”) i jak na debiut jest naprawdę dobry. Można znaleźć wprawdzie parę niedociągnięć, ale książkę czyta się bardzo przyjemnie i z zainteresowaniem, szczególnie, jeżeli sami jesteśmy Sherlockistami lub po prostu fanami Arthura Conan Doyle'a.
ola - awatar ola
oceniła na66 lat temu
Dolina trwogi Arthur Conan Doyle
Dolina trwogi
Arthur Conan Doyle
„Dolina strachu” to moje kolejne już spotkanie ze słynnym detektywem Sherlockiem Holmesem. Tym razem niestety mniej udane, ale nie twierdzę, że tragiczne. Historia zaczyna się od tajemniczego listu. Cała jego tajemniczość polegała na tym, że został on zaszyfrowany. Okazuje się, że wiadomość dotyczy miejsca zbrodni i osoby, która miała zginąć. Niestety niedługo po tym dociera do nich wiadomość o popełnionym morderstwie. Mężczyźni ruszają do Birlstone, aby ująć sprawcę. Opowieść ta jest podzielona na dwie części, pierwsza z nich to śledztwo. Bardzo mi się podobała ta część, mamy tutaj tradycyjne śledztwo i niezawodny umysł detektywa. Historia ta jest przedstawiona bardzo ciekawie, posiada dobrze rozbudowane tło, kilku niejednoznacznych bohaterów i zwrot akcji na końcu, gdy dochodzi do rozwiązania zagadki. Czyli wszystko to, co najlepsze w klasycznych kryminałach. Jednak ten tytuł jest nieco inny, bo druga część to opowieść o przeszłości, która pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w „teraźniejszości”, oraz zobaczyć, jak to wszystko się zaczęło. Niestety ten zamysł mnie lekko rozczarował. Ta część była bardzo rozbudowana i dawała wrażenie zupełnie innej, doklejonej historii, szczególnie że znane już było rozwiązanie zagadki. Gdyby wydarzenia z przeszłości były bardziej wplecione w fabułę i nie stanowiły odrębnej opowieści, to może byłaby to lepsza opcja. Jednak sama w sobie retrospekcja była ciekawa, miała mroczny i „brudny” klimat, co mi się podobało, jednak za bardzo odstawała ona od głównej opowieści. Podsumowując, nie żałuję, że przeczytałam ten tytuł, fabuła i bohaterowie są ciekawi, a zagadka, jak to w klasykach bywa, bardzo intrygująca, natomiast nie podobał mi się zabieg oddzielenia śledztwa i wydarzeń z przeszłości.
Malum_tea - awatar Malum_tea
oceniła na62 miesiące temu
Morderstwo w Orient Expressie Agatha Christie
Morderstwo w Orient Expressie
Agatha Christie
Są takie książki, które po prostu trzeba przeczytać przynajmnpiej raz w życiu. Są na tyle znane i kultowe, że słyszał o nich niemal każdy, nawet jeśli na co dzień nie sięga po dany gatunek literacki. „Morderstwo w Orient Expressie” zdecydowanie należy do tego grona. Ja sama czytałam tę powieść już kilka razy (podobnie jak oglądałam jej różne ekranizacje) i za każdym razem mam to samo wrażenie - klasyka rzeczywiście broni się sama. Choć doskonale znam zakończenie i przebieg wydarzeń, historia wciąż potrafi mnie zaskoczyć i wciągnąć od pierwszych stron. Fabuła jest na tyle nietypowa i fascynująca, że ani przez chwilę się nie nudzi. Na szczególne uznanie zasługuje nie tylko sam pomysł na intrygę, ale także kreacja bohaterów. Każda postać jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, spójna i wiarygodna orazo bdarzona oryginalnym charakterem i stylem bycia, co świadczy o niezwykłym kunszcie autorki. To właśnie ta precyzja i dbałość o detale sprawiają, że całość działa tak perfekcyjnie. Cokolwiek bym nie napisała o tej książce, jedno jest pewne - nie bez powodu uznawana jest za najsłynniejszą powieść Agathy Christie. To klasyka, do której chce się wracać i myślę że ja sama, pewnie wrócę do niej jeszcze nie raz. Agatha Christie • kryminał obcojęzyczny • crime story • królowa kryminału • powieść kultowa • Hercule Poirot • zbrodnia doskonała • plot twist •
Oczy_tana_ja - awatar Oczy_tana_ja
oceniła na920 dni temu
Lodowe ostrze Andrew Lane
Lodowe ostrze
Andrew Lane
Młody Sherlock Holmes to pozycja obowiązkowa dla fanów detektywa, mimo że jest to literatura młodzieżowa. Andrew Lane opisuje nam przygody czternastoletniego Sherlocka, który dopiero rozwija swoje detektywistyczne umiejętności i rozwiązuje swoje pierwsze zagadki. Możemy uczestniczyć w narodzinach najsłynniejszego detektywa. Młody Holmes jest w gorącej wodzie kąpany, ciekawy świata i wścibski. Zanim pomyśli już działa, chcąc w ten sposób pokazać, że jednak sam też potrafi rozwiązać daną sprawę. Jest też bardzo ufny, nie potrafi rozpoznać, kto jest jego wrogiem, a kto nie. Niestety przez to często pakuje się w kłopoty, przy okazji kłopoty ściąga też na swoich przyjaciół. Na szczęście ma Crowe’a, który jest od racjonalnego myślenia i zawsze pędzi Sherlockowi z pomocą. W porównaniu do swojej dorosłej wersji jest jeszcze nieokrzesany i popełnia sporo błędów. Są to jego początki. Tak naprawdę jeszcze nie wie jaka przyszłość go czeka i że w przyszłości będzie doskonałym detektywem. Historia jest spójna, doskonale oddany jest klimat wiktoriańskiej Anglii, dziewiętnastowiecznego Nowego Jorku i innych miejsc. Główne postacie są w głównej mierze nastolatkami, mają różne charaktery, ale towarzyszą zgrany zespół. Towarzyszą nam we wszystkich tomach. Historia jest ciekawa, Andrew Lane spisał się bardzo dobrze, a poprzeczka zawieszona była bardzo wysoko.
Papierowa_ksiazka - awatar Papierowa_ksiazka
oceniła na84 lata temu
Trzej muszkieterowie Aleksander Dumas
Trzej muszkieterowie
Aleksander Dumas
Sięgając po książkę "Trzej muszkieterowie", spodziewałem się pomnika z lanego żelaza. Sztywnego, patetycznego, ustawionego wysoko na cokole klasyki. Zamiast tego dostałem czterech mężczyzn z krwi i kości. Błyskotliwych, porywczych, chwilami naiwnych, a czasem zwyczajnie żałośnie ludzkich. I właśnie to okazało się ich największą siłą. Aleksander Dumas nie tworzy galerii bohaterów bez skazy. Z cierpliwością pokazuje ludzi pełnych rys. Atos nosi w sobie ciężar, który mógłby złamać silniejszych od niego. Portos kocha życie i własne odbicie w równym stopniu. Aramis stoi jedną nogą w świecie wiary, drugą w świecie stali. A d’Artagnan to młodość w najczystszej postaci. Zuchwała, ambitna, czasem niebezpiecznie pewna siebie. Największą siłą tej powieści nie jest sama przygoda, lecz świat, który ją otacza. Siedemnastowieczna Francja nie jest dekoracją. Ona oddycha, knuje i wystawia ludzi na próbę. Władza nie ma tu twarzy bajkowego złoczyńcy. Wystarczy spojrzeć na Armand Jean du Plessis de Richelieu, który częściej niż mieczem wygrywa cierpliwością i sprytem. Dumas pokazuje mechanizmy wpływu i ambicji z taką lekkością, że łatwo zapomnieć, jak bardzo pozostają aktualne. Język tej powieści bywa momentami rozwlekły, jak szpada zbyt długo trzymana w dłoni. Czasem czuć zapach starego papieru i manierę epoki. A jednak w dialogach i scenach napięcia pióro Dumasa odzyskuje ostrość. Wtedy klasyka przestaje być muzeum, a zaczyna przypominać żywą opowieść, w której emocje wciąż mają temperaturę krwi. Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie Milady de Winter. Postać mroczna, złożona, zbudowana z gniewu i inteligencji. Przy niej wielu mężczyzn wypada jak chłopcy uczący się odwagi na pokaz. I tu pojawia się refleksja, której trudno uniknąć. Kobiety w tej historii zbyt często stają się nagrodą lub przeszkodą. Milady jest wyjątkiem, ale właśnie dlatego tak wyraźnie pokazuje ograniczenia epoki. Polecam Trzech muszkieterów każdemu, kto chce zobaczyć klasykę nie jako relikt, lecz jako żywą opowieść o przyjaźni, dumie i cenie, jaką płaci się za własne wybory. To książka, która mimo wieku nadal potrafi zaskoczyć świeżością spojrzenia na ludzką naturę
Spursmaniak - awatar Spursmaniak
ocenił na72 dni temu
Żyje się tylko dwa razy Ian Fleming
Żyje się tylko dwa razy
Ian Fleming
Jest to ostatnia powieść o agencie 007 wydana za życia Iana Fleminga. Autor napisał ją po swojej drugiej podróży do Japonii i trzeba przyznać, że całość utrzymuje naprawdę świetny klimat. Do fabuły zostajemy wprowadzeni bardzo płynnie i w ciekawy sposób, co nie wydaje się takie proste zważywszy na zakończenie poprzedniej części z serii. Dostajemy obraz zdruzgotanego Jamesa Bonda, który nie nadaje się już do pracy w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości. Zostaje on wysłany do Tokio na misję niemal niemożliwą do wykonania. Ma zdobyć ważne dla Wielkiej Brytanii źródło informacji potocznie nazywane "Magic 44", które zostało mocno ograniczone przez amerykańską strefę wpływów w Japonii, a dające Brytyjczykom ogromne rozeznanie na terenach wschodnioazjatyckich. Z czasem misja przekłada się na rozwiązanie sprawy tajemniczych samobójstw w posiadłości zwanej Zamkiem Śmierci, a całość okazuje się być dla Bonda o wiele bardziej osobista niż mogło się zdawać. W wykonaniu zadania mają pomóc mu genialnie wykreowany Dikko Henderson i Tygrys Tanaka stworzony na wzór bliskiego przyjaciela Fleminga, którego autor poznał w Japonii. Niemniej "Żyje się tylko dwa razy" posiada wadę, która była dla mnie zaskakująca jak na twórczość Iana Fleminga. Mianowicie w niektórych momentach dialogi mocno leżą. Ze względu na ten fakt, bardzo odmienna japońska kultura wydaje się być dziecinna i nierealna. Było to spore zaskoczenie biorąc pod uwagę twórczość Fleminga, stojącą zawsze na bardzo wysokim poziomie. Postać Bonda, która choć rozwinięta tutaj w ogromnym stopniu pod względem psychicznym, wydała się nieco płytka. Czego nie można jednak Flemingowi odmówić, Japonia ma z pewnością niesamowity, unikalny klimat, który doskonalne został zawarty w książce. Jest to czynnik dzięki któremu powieść (podobnie jak inne z serii o agencie 007) zostanie przeze mnie bardzo dobrze zapamiętana i będę do niej wracał z nostalgią i sentymentem.
oLIWIER - awatar oLIWIER
ocenił na63 lata temu
Operacja „Piorun” Ian Fleming
Operacja „Piorun”
Ian Fleming
153/150/2020 Wyzwanie LC listopad 2020 - Autor z kraju na zachód od Polski Jak na Bonda, mało tu akcji. Większość opowieści to żmudne (ale ciekawe) potwierdzanie mętnych i niepewnych podejrzeń. Tym razem źli (SPECTRE) porwali dwie bombki atomowe i grożą ich odpaleniem, jeżeli nie zostaną spełnione ich oczekiwania finansowe. Zadaniem Bonda jest oczywiście zapobieżenie. M wykoncypował przy biurku i mapach możliwą lokalizację porwanych pocisków. Bahamy. Wszyscy (w tym sam Bond) wątpią w prawidłowość trafienia. No ale przecież M to M, a rozkaz to rozkaz, więc 007 pod pozorem plażowania i hazardu węszy. Okazuje się, że M faktycznie ma łeb na karku i dobrze wykoncypował w zaciszu swego gabinetu. No i dopiero od tego momentu zaczyna się akcja. Sam proces zbierania okruszków informacji i sklejania ich w całość jest świetny. Późniejsza akcja też niczego sobie, jak to u Bonda. Daję 7, bo uważam, że to jedna z lepszych, obok „Pozdrowień z Rosji”, „Moonrakera” i „Doktora No”. No i wyjątkowe smaczki: M zafascynowany zdrowym odżywianiem wysyła Bonda na kurację dla podreperowania zdrowia. Opinia lekarza o 007: „Oficer ten jest zasadniczo w dobrym stanie fizycznym. Jednakowoż tryb jego życia sprawia, że nie wydaje się prawdopodobne, aby mógł zachować ów dobry stan zdrowia. Przyznaje, że pomimo wielu udzielanych mu dotąd przestróg wypala po sześćdziesiąt papierosów dziennie. Są one bałkańskiego typu i mają wyższą zawartość nikotyny niżeli tańsze rodzaje. Jeżeli nie pochłaniają go wyczerpujące obowiązki, badany codziennie spożywa przeciętnie około pół butelki alkoholu objętości trzech czwartych litra o mocy trzydziestu do trzydziestu pięciu procent. Badania nadal wykazują niewiele wyraźnych objawów pogorszenia. Język jest obłożony. Ciśnienie krwi nieco podwyższone do 160/90. Wątroba niewyczuwalna. Jednak pod naciskiem badany przyznaje, że często miewa potyliczne bóle głowy, wyczuwalne są także skurcz mięśni czworobocznych oraz tak zwane guzki gośćca mięśniowo-ścięgnistego. Uważam, że objawy te wynikają z jego trybu życia.” M: „Wszystkie środki [lekarstwa] są szkodliwie dla organizmu. To samo się odnosi do większości spożywanych przez nas pokarmów: białego chleba, z którego usunięto cały błonnik, rafinowanego cukru, mechanicznie pozbawionego wszystkiego, co dobre, pasteryzowanego mleka, w którym przez gotowanie zabito większość witamin, wszystko to jest za bardzo przegotowane i pozbawione naturalności. A wiesz (…) co nasz chleb zawiera oprócz trochę zanadto przemielonej mąki? (…) Duże ilości wapnia, nadtlenek benzenu w proszku, gaz chlorynowy, salmak i ałun. (…) A ile jadasz ziarna pszenicy zmielonego w całości na żarnach? Ile jogurtu? Surowych jarzyn, orzechów, świeżych owoców?” (Książka napisana w 1961 roku.) Bond się usiłuje bronić (niestety, bez skutku): „Po prostu wolę umrzeć z przepicia aniżeli z pragnienia. A co do papierosów, to naprawdę tylko dlatego, że nie wiem, co robić z rękoma.” A co do towarzystwa w klinice zdrowego życia, to taksówkarz mówi tak: „przeważnie tłuste babska i starych pryków, co mówią, żebym nie jechał tak prędko, bo się im roztrzęsie ta rwa kulszowa, czy coś tam.” A teraz zasiadam do filmu. Dość wierna adaptacja. Zamiast gabinetu M jest tym razem sala konferencyjna. Jak na Kremlu. Piękne sceny walk pod wodą. Bo nie słychać wrzasków, tylko bąbelki :-) I do tego paleta barw na majtkach Connery'ego: białe, różowe... a w końcowych scenach na te białe majty ma założony jakby skafander gumowy. Pomarańczowy. Bez nogawek. Jak dziecięce body - z zapięciem między nogami. Czarowny. Cud, że mu ta panna nie nawiała z pontonu.
AgaGaga - awatar AgaGaga
oceniła na75 lat temu

Cytaty z książki Wspomnienia Sherlocka Holmesa

Więcej
Arthur Conan Doyle Wspomnienia Sherlocka Holmesa Zobacz więcej
Arthur Conan Doyle Dzienniki Sherlocka Holmesa Zobacz więcej
Arthur Conan Doyle Dzienniki Sherlocka Holmesa Zobacz więcej
Więcej