Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wielkie bezkrólewia

80 str. 1 godz. 20 min.
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dzieje Narodu i Państwa Polskiego (tom 22)
- Seria:
- Dzieje Narodu i Państwa Polskiego
- Data wydania:
- 1988-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1988-01-01
- Liczba stron:
- 80
- Czas czytania
- 1 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8303023292
Serię redagują dwa zespoły: krakowski i warszawski Krajowej Agencji Wydawniczej.Każdy z wolumenów posiada swój własny tytuł i numer i omawiać będzie odrębny okres dziejów Polski, bądź temat ujęty monograficznie, przy zachowaniu przyjętej w historii Polski chronologii wydarzeń.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wielkie bezkrólewia w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wielkie bezkrólewia
Poznaj innych czytelników
50 użytkowników ma tytuł Wielkie bezkrólewia na półkach głównych- Przeczytane 26
- Chcę przeczytać 24
- Posiadam 12
- Historia 5
- Nowożytność 3
- Historia Polski 2
- Historia - Polska 1
- Historia - wszystkie 1
- Ulubione 1
- RON 1










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wielkie bezkrólewia
Ogrom wiedzy o okresie następującym od śmierci Zygmunta II Augusta w Knyszynie do obioru na władcę Rzeczpospolitej Stefana Batorego. Czytelnik dowie się z książki o trudnościach w wypracowaniu doraźnego (początkowo) porozumienia politycznego, jakim była konfederacja warszawska, a potem w oporach co do wdrożenia dokumentu, który stanie się jedną z kluczowych punktów artykułów henrykowskich. Autor dość obszernie przedstawił organizację kraju, tj. aparatu władzy, sądownictwa, mianowania urzędników w dobie bezkrólewia. Sam obiór, jak stwierdzono, miał dokonać się już po naprawie praw, by naród nie wyszedł z kryzysu władzy spętany arbitralną wolą elekta. Płaza opisał, jak przedstawiały się sylwetki kandydatów do tronu, co obiecywali ich posłowie. Jako ciekawostkę scharakteryzowano szanse do tronu, jakie miała Anna Jagiellonka. Sama procedura elekcyjna była jak się okazuje, dość zaskakująca, choć demokratyczna. Następnie w książce opisano przybycie polskiego poselstwa po księcia andegaweńskiego do Paryża, uzgadnianie z Walezjuszami granic kompetencji nowego władcy, jego przyjazd do Balic i Krakowa i kilkutygodniowe panowanie, udowadniające, że nowy król nie tylko obyczajowo nie pasuje do poruczonego mu państwa, ale lekce sobie waży jego prawo i swoje obowiązki. Wreszcie Płaza w ciekawy sposób opisuje prawne interpretacje ówczesnych, zastanawiających, czy po ucieczce Walezego (który nie tylko nie zrzekł się korony, ale domagał się wysłania doń poselstwa polskich i litewskich poddanych) zaistniało bezkrólewie czy nie? Ta kluczowa kwestia znalazła rozstrzygnięcie na zjeździe w Stężycy, którego charakter inaczej pojmowali Polacy, inaczej zaś Litwini. Wreszcie, ukazano elekcję króla ,,niemalowanego" Stefana. W treść książki wplecione są opisy klasyków polskiego kronikarstwa owego okresu (Orzelski, Heidenstein),świetnie oddające nastroje elit. To, czego mi brakowało, to ukazania zakulisowych działań dyplomacji cesarskiej poza granicami RON, jak misja Magnusa Pauliego do Moskwy. Z drugiej strony, działalność agentów cesarskich wśród szlachty (szczególnie litewskiej) została wyraźnie zaznaczona. Zabiegiem, którego nie rozumiem jest zamieszczenie na kartach zeszytu portretów Elżbiety Wielkiej i w ogóle kilka obrazów, których możnaby raczej sobie darować. Całość jednak prezentuje się bardzo solidnie i ciekawie.
Ogrom wiedzy o okresie następującym od śmierci Zygmunta II Augusta w Knyszynie do obioru na władcę Rzeczpospolitej Stefana Batorego. Czytelnik dowie się z książki o trudnościach w wypracowaniu doraźnego (początkowo) porozumienia politycznego, jakim była konfederacja warszawska, a potem w oporach co do wdrożenia dokumentu, który stanie się jedną z kluczowych punktów...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTomik Dziejów Narodu i Państwa Polskiego zawiera szczegółowe informacje o zjazdach, sejmikach i poselstwach (przed)elekcyjnych (Wielkie bezkrólewie w latach 1572-1576). O próbach utrzymania sprawności państwa przy nieobecności monarchy (sądownictwo, bezpieczeństwo, sposób głosowania). Znacznie mniej miejsca poświęca kandydatom: Iwanowi Groźnemu, Habsburgom, Janowi Wazie czy ostatecznie obranym (w dwóch kolejnych elekcjach) Henrykowi Walezjuszowi czy Stefanowi Batoremu. Mogłoby być nieco więcej informacji o ludziach popierających poszczególnych kandydatów i ewentualnych targach i sporach pomiędzy nimi. Z ciekawością przeczytałbym o tym więcej (polecam świetną analizę okresu przed elekcją Augusta II Mocnego Aleksandry Skrzypietz „Francuskie zabiegi o koronę polską po śmierci Jana III Sobieskiego”).
Bardzo ciekawe jest podsumowanie zeszytu pod tytułem „konsekwencje ustrojowe bezkrólewia”. Autor Stanisław Płaza zwrócił uwagę na federacyjny ustrój Rzeczpospolitej. Wg niego województwa, w wyniku długiego bezkrólewia, pozyskały sporą samodzielność i starały się ją utrzymać i rozszerzać. Sejmiki poszczególnych województw, tak często pomijane w książkach militarnych, były tą ważną instytucją, która wyznaczała posłów na sejm (wyznaczając im sposób głosowania) i często były hamulcowym zamierzeń króla, senatu i sejmu.
„Jeśli większość województw nie godziła się na jakąś propozycję królewską, to oczywiście sprawa upadała i przechodzono do innych; jeżeli był to problem ważny i król upierał się przy jego forsowaniu, to powstawał impas, który powodował, iż sejm w ogóle rozchodził się bez skutku, co zdarzało się już od końca XVI wieku. Jeżeli natomiast na jakąś propozycję królewską nie godziła się tylko część z powodu zakazu instrukcji, to sejm mógł podjąć uchwałę (np. podatkową),ale jednocześnie zwracał się do województwa lub województw, które na sejmie nie wyraziły na nią zgody, aby na dodatkowo zwołanym sejmiku posejmowym tę uchwałę zaaprobowały...”
Czytając o kampaniach wojennych Rzeczpospolitej XVII wieku, często natrafiamy na stwierdzenia:
podatki spływały bardzo wolno (zebrano tylko 2 miliony z 6 uchwalonych na sejmie),
państwo zalegało żołnierzom za 2 lata służby,
żołnierze pozbawieni żołdu grabili swój kraj itp.
Jak przekonuje autor, wynikało to między innymi z siły i oporu sejmików.
Jeżeli nawet sejm poszedł na rękę monarsze i uchwalił wysokie podatki wojenne, to sejmiki mogły uznać, że ich posłowie przekroczyli nadane im uprawnienia i nie uznać decyzji sejmowych. Nawet uznanie decyzji sejmu wiązało się z opóźnieniem czasowym – sejmiki musiały wydać zgodę, na sprawy ustalone już w sejmie.
„Branie z sejmu do „braci”, głównie spraw podatkowych, z czasem nierzadko przez większość województw, stanowiło dla sejmu niebezpieczeństwo, podważało jego znaczenie jako czołowego organu w państwie (obok króla oczywiście),przekształcało go, w dużej mierze w forum dyskusyjne. Oznaczało to powolne, zwłaszcza od Rokoszy Zebrzydowskiego (1607),przesuwanie się decyzyjnego punktu ciężkości, w najważniejszych sprawach państwowych na sejmiki posejmowe, które określając dochody państwa jednocześnie przesądzały o takich podstawowych sprawach Rzeczpospolitej, jak wojna czy pokój”.
Tomik Dziejów Narodu i Państwa Polskiego zawiera szczegółowe informacje o zjazdach, sejmikach i poselstwach (przed)elekcyjnych (Wielkie bezkrólewie w latach 1572-1576). O próbach utrzymania sprawności państwa przy nieobecności monarchy (sądownictwo, bezpieczeństwo, sposób głosowania). Znacznie mniej miejsca poświęca kandydatom: Iwanowi Groźnemu, Habsburgom, Janowi Wazie czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to