-
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Dary Anioła: Miasto Kości
- Reżyseria:
- Harald Zwart
- Scenariusz:
- Jessica Postigo
- Obsada:
- Lily Collins, Jamie Campbell Bower, Kevin Zegers, Robert Sheehan, Jemima West, Jonathan Rhys Meyers, Jared Harris, Lena Headey, CCH Pounder
- Premiera polska:
- 2013-08-21
- Premiera światowa:
- 2013-08-12
- Dystrybutor:
- Premiera polska:
- 2013-08-21
- Premiera światowa:
- 2013-08-12
- Dystrybutor:
Na podstawie książki
Na podstawie książki
komentarze [102]
Chyba jestem jedną z nielicznych osób, które czytały książkę, i podobał im się film. Nie był idealny, opuszczenie pewnych scen i wypowiedzi zamyka drogę do kontynuacji, aktorzy grający ,,starsze pokolenie" byli za młodzi do swoich ról(charakteryzacja Aidana Turnera na faceta w średnim wieku woła o pomstę do nieba!), ale jest to dość wierna ekranizacja, wciągająca, z dopasowaną muzyką, a aktorzy wcale nie zagrali źle. Isabelle może jest za delikatna, ale kto powiedział, że osoba o silnym charakterzu musi mieć też od razu rzucającą się w oczy powierzchowność? Uśmiech Jamiego pasuje do Jace'a :) Jedyny aktor, który mi kompletnie nie pasuje to Kevin Zeggers - Alec w książce jest delikatny i niezbyt pewny siebie, ten w filmie chodzi po planie tak, jakby się pytał, komu ma przyłożyć :D
Film nie mógł być wybitnym dziełem, bo książka to jednak(mimo wszystkich swoich zalet) romans fantasy skierowany głównie do młodzieży. Jednak myślę, że w swoim gatunku film jest naprawdę udany.
Chyba jestem jedną z nielicznych osób, które czytały książkę, i podobał im się film. Nie był idealny, opuszczenie pewnych scen i wypowiedzi zamyka drogę do kontynuacji, aktorzy grający ,,starsze pokolenie" byli za młodzi do swoich ról(charakteryzacja Aidana Turnera na faceta w średnim wieku woła o pomstę do nieba!), ale jest to dość wierna ekranizacja, wciągająca, z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Książka super
Film słaby moim zdaniem w ogóle nie oddaje klimatu z książki
Ale najlepszy jest serial, MISTRZOSTWO podoba mi się jeszcze bardziej niż książka
Książka super
Film słaby moim zdaniem w ogóle nie oddaje klimatu z książki
Ale najlepszy jest serial, MISTRZOSTWO podoba mi się jeszcze bardziej niż książka
Film słaby, książki świetne :) Jedna z gorszych ekranizacji, jakie oglądałam. A Jace po prostu odpychający.
Film słaby, książki świetne :) Jedna z gorszych ekranizacji, jakie oglądałam. A Jace po prostu odpychający.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Film - raczej słaby. Z wielu powodów.
Serial lepszy, w styczniu już drugi sezon! Czekam! :)
Film - raczej słaby. Z wielu powodów.
Serial lepszy, w styczniu już drugi sezon! Czekam! :)
Moim zdaniem ten film to jakaś masakra...
Jeśli chodzi o adaptację książki, to dużo lepszy jest serial !
Moim zdaniem ten film to jakaś masakra...
Jeśli chodzi o adaptację książki, to dużo lepszy jest serial !
Muszę się przyznać że najpierw zobaczyłam film, oraz serial, na tyle mnie zainteresował, że sięgnęłam po książkę. :-) A książka mnie wciągnęła tak że przeczytałam wszystkie z serii i jeszcze serie przyległe (Mechaniczna księżniczka itp.),
Czekam na kolejne części filmu i i serialu, oraz następną część książki "Pani Noc".
Muszę się przyznać że najpierw zobaczyłam film, oraz serial, na tyle mnie zainteresował, że sięgnęłam po książkę. :-) A książka mnie wciągnęła tak że przeczytałam wszystkie z serii i jeszcze serie przyległe (Mechaniczna księżniczka itp.),
Czekam na kolejne części filmu i i serialu, oraz następną część książki "Pani Noc".
Książka oczywiście lepsza! Film bardzo lubię i uważam go za niezły aczkolwiek trochę się na nim zawiodłam.
Książka oczywiście lepsza! Film bardzo lubię i uważam go za niezły aczkolwiek trochę się na nim zawiodłam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Widziałam tylko jedną ekranizację książki, która była gorsza niż ta.
Aktorzy, z małymi wyjątkami, byli źle dobrani, niepotrafili wpasować się w historię i prawidłowo odegrać własnych postaci.
Instytut przypominał gorszą wersję Hogwartu, a efekty nie były zachwycające.
Dodatkowo fabuła była naciągana, a fakty bardzo splątane.
Zdecydowanie nie polecam.
Choć książka była świetna, film zdecydowanie mnie zawiódł.
Widziałam tylko jedną ekranizację książki, która była gorsza niż ta.
Aktorzy, z małymi wyjątkami, byli źle dobrani, niepotrafili wpasować się w historię i prawidłowo odegrać własnych postaci.
Instytut przypominał gorszą wersję Hogwartu, a efekty nie były zachwycające.
Dodatkowo fabuła była naciągana, a fakty bardzo splątane.
Zdecydowanie nie polecam.
Choć książka była...
Szczerze, za duża niezgodność jak dla mnie. Przekombinowali, zniekształcili fabułę na swoją niekorzyść. Będzie im trudno z tego wybrnąć jeśli mają zamiar nakręcić następne części, aczkolwiek Lily Collins jest dobrą aktorką, może trochę inaczej Clary opisana jest w książce ale trudno zaleźć pasującą aktorkę. Za to Jamie jest doskonałym wyborem, może nie identycznym, ale bardzo blisko mu do prawdziwego Jonathana. Reszta bohaterów nie wyszła najgorzej.
Ogólnie film uważam za niezły, gdybym nie przeczytała książki to stwierdziłabym wręcz, że jest bardzo dobry. Jednak nadal uważam, że książka jest o niebo lepsza :)
Szczerze, za duża niezgodność jak dla mnie. Przekombinowali, zniekształcili fabułę na swoją niekorzyść. Będzie im trudno z tego wybrnąć jeśli mają zamiar nakręcić następne części, aczkolwiek Lily Collins jest dobrą aktorką, może trochę inaczej Clary opisana jest w książce ale trudno zaleźć pasującą aktorkę. Za to Jamie jest doskonałym wyborem, może nie identycznym, ale...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Najpierw widziałam film, ale od razu porwał mnie za serce! Możliwe, że to zasługa Jamiego, jednak fakt faktem adaptacja zachęciła mnie po serię książkową, w której od razu się zakochałam. Wątek Clary-Jace nie dawał mi spać po nocach.
Szczerze powiedziawszy od Igrzysk Śmierci czy Harry'ego Pottera czekałam na serię, która podobnie mnie wciągnie i spowoduje zarywanie nocy, kiedy rano czeka szkoła :)
Najpierw widziałam film, ale od razu porwał mnie za serce! Możliwe, że to zasługa Jamiego, jednak fakt faktem adaptacja zachęciła mnie po serię książkową, w której od razu się zakochałam. Wątek Clary-Jace nie dawał mi spać po nocach.
Szczerze powiedziawszy od Igrzysk Śmierci czy Harry'ego Pottera czekałam na serię, która podobnie mnie wciągnie i spowoduje zarywanie nocy,...
Film podobał mi się bardziej niż książka, chociaż żadne arcydzieło to też nie jest. Największy plus tej ekranizacji to chyba i tak odtwórca głównej męskiej roli.
Film podobał mi się bardziej niż książka, chociaż żadne arcydzieło to też nie jest. Największy plus tej ekranizacji to chyba i tak odtwórca głównej męskiej roli.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dobór aktorów w filmie to porażka. Nie odzwierciedlają bohaterów książki. Cóż, po filmie spodziewałam się więcej. Tak naprawdę dużo sztuczności, małe podobieństwo do książki. Jedyne co mi się podobało w filmie to Instytut, który bardzo dobrze wyglądał. Wątpię, żeby były kolejne części, bo Kielich zatrzymała Clary, Valentine (chyba) umarł, Jocelyn się wybudza, Jace nie wierzy w to, że Clary to jego siostra.
Książka o wiele lepsza :)
Dobór aktorów w filmie to porażka. Nie odzwierciedlają bohaterów książki. Cóż, po filmie spodziewałam się więcej. Tak naprawdę dużo sztuczności, małe podobieństwo do książki. Jedyne co mi się podobało w filmie to Instytut, który bardzo dobrze wyglądał. Wątpię, żeby były kolejne części, bo Kielich zatrzymała Clary, Valentine (chyba) umarł, Jocelyn się wybudza, Jace nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPowiem tak - psy na filmie wieszali, ale nie wiem czemu bo daje radę. Oczywiście książka o niebo lepsza, ale obejrzeć można, krzywda się nie stanie.
Powiem tak - psy na filmie wieszali, ale nie wiem czemu bo daje radę. Oczywiście książka o niebo lepsza, ale obejrzeć można, krzywda się nie stanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamfilm mi się bardziej podobał niż książka
film mi się bardziej podobał niż książka
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie osobiście film zawiódł.:(
Mnie osobiście film zawiódł.:(
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOgółem film nie był zły, ale nie podbił mojego serca. Jakoś tak głupio się skończył... Obsada była wg mnie świetnie dobrana, a rola Jace'a odegrana rewelacyjnie!!! Jednak książka jest dla mnie o wiele lepsza ;)
Ogółem film nie był zły, ale nie podbił mojego serca. Jakoś tak głupio się skończył... Obsada była wg mnie świetnie dobrana, a rola Jace'a odegrana rewelacyjnie!!! Jednak książka jest dla mnie o wiele lepsza ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ten film to jedno wielkie nieporozumienie. Pierwsze co mnie uderzyło od razu po włączeniu filmu to to, że aktorzy są zdecydowanie za starzy by grać nastolatków. Może i nie są najgorsi ale nie przypadli mi do gustu. Na dodatek dostajemy mase spoilerów dotyczących wydarzeń z kolejnych tomów Darów Anioła. Jak można zrobić coś takiego?
Wiem, że gdybym najpierw zobaczyła tę ekranizację to po książkę już bym nie sięgnęła.
Nie dotrwałam do końca filmu... Nie polecam!
Ten film to jedno wielkie nieporozumienie. Pierwsze co mnie uderzyło od razu po włączeniu filmu to to, że aktorzy są zdecydowanie za starzy by grać nastolatków. Może i nie są najgorsi ale nie przypadli mi do gustu. Na dodatek dostajemy mase spoilerów dotyczących wydarzeń z kolejnych tomów Darów Anioła. Jak można zrobić coś takiego?
Wiem, że gdybym najpierw zobaczyła tę...
Ja , jak na razie mam za sobą tylko film i podobał mi się ;) Oceniłam go 8/10 , do książki ciągle się przymierz ale co chwile mam inną po drodze :P hehehe
Ja , jak na razie mam za sobą tylko film i podobał mi się ;) Oceniłam go 8/10 , do książki ciągle się przymierz ale co chwile mam inną po drodze :P hehehe
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie książka.Nie jest zgodny z książką.Rozumiem,że trudno jest w 2godzinnym filmie zamieścić wszystko ale najważniejsze sceny nie wyszły perfekcyjne.Kolejnym błędem jest to,że aktorzy nie oddają charakteru postaci a zwłaszcza Jace'a.Książka jest genialna i każde kolejne jej części też
Zdecydowanie książka.Nie jest zgodny z książką.Rozumiem,że trudno jest w 2godzinnym filmie zamieścić wszystko ale najważniejsze sceny nie wyszły perfekcyjne.Kolejnym błędem jest to,że aktorzy nie oddają charakteru postaci a zwłaszcza Jace'a.Książka jest genialna i każde kolejne jej części też
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamEkranizacja jest świetną opcją dla ludzi, którzy nie sięgnęli jeszcze po książkę. Film widziałam dwukrotnie - raz przed przeczytaniem książki, i drugi raz po. Za pierwszym razem mi się spodobał a przy kolejnym siedziałam i mimowolnie wyliczałam błędy, które nie zgadzały się z fabułą książki albo następowały w innej chronologii. Co jest lepsze? Zdecydowanie KSIĄŻKA! Jednakże jeśli ktoś dopiero zamierza ją przeczytać, ale nie jest jeszcze pewien to polecam film, który niezaprzeczalnie zachęca do jej przeczytania... i jest tak naprawdę zupełnie od niej inny więc nie można go oceniać jedną miarą. ;)
Ekranizacja jest świetną opcją dla ludzi, którzy nie sięgnęli jeszcze po książkę. Film widziałam dwukrotnie - raz przed przeczytaniem książki, i drugi raz po. Za pierwszym razem mi się spodobał a przy kolejnym siedziałam i mimowolnie wyliczałam błędy, które nie zgadzały się z fabułą książki albo następowały w innej chronologii. Co jest lepsze? Zdecydowanie KSIĄŻKA! Jednakże...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejOczywiście, że książka lepsza! Tam jest wszystko opisane, od skrytych myśli po rosnące uczucia. Film nigdy nie da nam tego, co książka. To my kreujemy postaci. Od filmu dostajemy gotowca - wtedy nie ma tak naprawdę pasji jaką daje nam czytanie.:)
Oczywiście, że książka lepsza! Tam jest wszystko opisane, od skrytych myśli po rosnące uczucia. Film nigdy nie da nam tego, co książka. To my kreujemy postaci. Od filmu dostajemy gotowca - wtedy nie ma tak naprawdę pasji jaką daje nam czytanie.:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
oczywiście lepsza książka!! Choć film nieczego sobie :)
Warto obejrzeć po przeczytaniu książki.
oczywiście lepsza książka!! Choć film nieczego sobie :)
Warto obejrzeć po przeczytaniu książki.
Na urodziny kupiłam przyjaciółce ta książkę.Kiedy dowiedziałam się ,że jest film to postanowiłam go obejrzeć. Był niesamowity! Skoro film był zdumiewający to książka będzie o wiele lepsza! Już nie mogę się doczekać , kiedy ją przeczytam :)
Na urodziny kupiłam przyjaciółce ta książkę.Kiedy dowiedziałam się ,że jest film to postanowiłam go obejrzeć. Był niesamowity! Skoro film był zdumiewający to książka będzie o wiele lepsza! Już nie mogę się doczekać , kiedy ją przeczytam :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKsiążka lepsza, jak to zazwyczaj bywa. Ale film również na dobrym poziomie. Dobrzy aktorzy to podstawa i ten film jest tego potwierdzeniem. Rozbieżności były jak w każdej ekranizacji na podstawie książki. Ogólnie bardzo dobry film warty obejrzenia. Polecam :)
Książka lepsza, jak to zazwyczaj bywa. Ale film również na dobrym poziomie. Dobrzy aktorzy to podstawa i ten film jest tego potwierdzeniem. Rozbieżności były jak w każdej ekranizacji na podstawie książki. Ogólnie bardzo dobry film warty obejrzenia. Polecam :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOczywiście że książka. Już po dziesięciu minutach chciałam wyjść z kina. Nic mi się nie podobało - absolutnie nic. I obsada, i przerobiona fabuła, już nie wspomnę o ścieżce dźwiękowej. Demi Lovato.... masakra. Mojej przyjaciółce która też czytała książkę film bardzo się podobał. Czego osobiście nie rozumiem, no ale cóż. Jak widać zdania podzielone ;) Ja film stanowczo odradzam. Jedna z najgorszych ekranizacji w moim życiu oraz jeden z największych filmowych gniotów.
Oczywiście że książka. Już po dziesięciu minutach chciałam wyjść z kina. Nic mi się nie podobało - absolutnie nic. I obsada, i przerobiona fabuła, już nie wspomnę o ścieżce dźwiękowej. Demi Lovato.... masakra. Mojej przyjaciółce która też czytała książkę film bardzo się podobał. Czego osobiście nie rozumiem, no ale cóż. Jak widać zdania podzielone ;) Ja film stanowczo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMi film bardzo się nie podobał, wszytko działo się za szybko, niektóre sceny były źle rozmieszczone np. scena praktycznie z pod końca książki byłana samym początku -,- Film bardzo słabo nakręcone według mnie.
Mi film bardzo się nie podobał, wszytko działo się za szybko, niektóre sceny były źle rozmieszczone np. scena praktycznie z pod końca książki byłana samym początku -,- Film bardzo słabo nakręcone według mnie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie powiem - książka bardzo mi się podobała, ale film niestety nie ma z nią nic wspólnego. Aktorzy co prawda świetni, ale fabuła w ogóle nie przypomina powieści, w której zaczytywałam się jako nastolatka. Końcówka na tyle odbiega od oryginału i tak bardzo psuje mój ulubiony wątek (Jace i Valentine) że nie wyobrażam sobie jak twórcy z tego wybrną w kontynuacji.
Plus za świetną grę aktorską Roberta Sheehana (scena z wyznaniem miłości była mistrzowska).
Minusy za muzykę, zepsucie postaci Jace'a, zakończenie filmu i setki tysięcy zbliżeń na twarz Lilly Collins (jest śliczna, ale dajcie spokój!) i ckliwe wstawki w stylu ręki Jace'a wychodzącej z kawałka portalu i głaszczącej Clary po twarzy (osoba, która to wymyśliła musi mieć nieźle nie po kolei).
Podsumowując: w sam raz na raz, ale dla mnie jako fanki książki to rozczarowanie roku.
Nie powiem - książka bardzo mi się podobała, ale film niestety nie ma z nią nic wspólnego. Aktorzy co prawda świetni, ale fabuła w ogóle nie przypomina powieści, w której zaczytywałam się jako nastolatka. Końcówka na tyle odbiega od oryginału i tak bardzo psuje mój ulubiony wątek (Jace i Valentine) że nie wyobrażam sobie jak twórcy z tego wybrną w kontynuacji.
Plus za...
Jezu! To była chyba jedna z najgorszych ekranizacji (książki) ever!
Przyznam się,że najpierw obejrzałam film i na początku wydawał mi się rewelacyjny do puki nie sięgnęłam po książkę!!! Książka jest zupełnie inna! Każdą scenę musieli zmienić. Ten film nie powinien nazywać się "Dary Anioła Miasto Kości" tylko "podruba" film sam w sobie jest fajny, lecz zdecydowanie rożni się od książki..!
Jezu! To była chyba jedna z najgorszych ekranizacji (książki) ever!
Przyznam się,że najpierw obejrzałam film i na początku wydawał mi się rewelacyjny do puki nie sięgnęłam po książkę!!! Książka jest zupełnie inna! Każdą scenę musieli zmienić. Ten film nie powinien nazywać się "Dary Anioła Miasto Kości" tylko "podruba" film sam w sobie jest fajny, lecz zdecydowanie rożni się...
Film dziś obejrzałam. Szczerze mówiąc, to bardzo, nawet bardzooo był dla mnie dobry. Mimo tych wszystkich opinii, ludzi którym sie nie podobał. Mi wręcz odwrotnie. Nie czytałam książki, mamusia mi dzis na walentynki kupiła. Leży przedemną. I się uśmiecha. :D Wracajać do filmu. Dla mnie był ciekawy. I czekam na następna cześć! !! Jak najszybciej! :]
Film dziś obejrzałam. Szczerze mówiąc, to bardzo, nawet bardzooo był dla mnie dobry. Mimo tych wszystkich opinii, ludzi którym sie nie podobał. Mi wręcz odwrotnie. Nie czytałam książki, mamusia mi dzis na walentynki kupiła. Leży przedemną. I się uśmiecha. :D Wracajać do filmu. Dla mnie był ciekawy. I czekam na następna cześć! !! Jak najszybciej! :]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak dla mnie to film porażka, po wyjściu z kina byłam ogromnie rozczarowana. I ciągle mnie zastanawia... jak można było to tak zepsuć?! Przecież wszystko zapowiadało się dobrze, powiem więcej, nawet genialnie. Mógł być z tego hicior co najmniej na miarę 'Zmierzchu'. Aktorzy byli super, przede wszystkim zaraz po Damonie mój ulubiony Jamie w jednej z głównych ról (choć nie rozumiem fenomenu filmów, że osoby 20 kilku letnie wcielają się w role 16 latków). Zwiastun utrzymywał mnie w przekonaniu, że wszystko jest na dobrej drodze... i klapa. Jak na mój gust to stanowczo za dużo nieścisłości między książką, a filmem. Oprócz tego to ta ekranizacja jest w stylu tego co zrobiono z Percy'm Jackson'em - takie coś zakrawające o komedie. No niby fajne, ale jeśli ktoś chciał zekranizowania książki, jak ja, no to raczej nie będzie zadowolony. No chyba, że jest bezwarunkowo zakochanym w całej serii, aktorach itp.
Jak dla mnie to film porażka, po wyjściu z kina byłam ogromnie rozczarowana. I ciągle mnie zastanawia... jak można było to tak zepsuć?! Przecież wszystko zapowiadało się dobrze, powiem więcej, nawet genialnie. Mógł być z tego hicior co najmniej na miarę 'Zmierzchu'. Aktorzy byli super, przede wszystkim zaraz po Damonie mój ulubiony Jamie w jednej z głównych ról (choć nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej