-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać327 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
forum Oficjalne O serwisie
Co myślicie o dodawaniu A następnie usuwaniu z znajomych ?
odpowiedzi [159]
Staram się być osobą otwartą, lubię poznawać nowych ludzi. W przypadku lubimyczytac.pl dochodzi jeszcze jeden aspekt - książki. Parę razy już odnalazłem bardzo ciekawe książki dzięki temu, że przeglądnąłem biblioteczkę innej osoby. Wysyłam i przyjmuję zaproszenia, bowiem niejednokrotnie już przekonałem się, że można w ten sposób poznać bardzo sympatycznych ludzi, z którymi człowiek nawiązuje potem bliskie relacje. Dla przykładu powiem, że moja najbliższa przyjaciółka to osoba, którą poznałem na jednym z portali społecznościowych. Jeśli chodzi o usuwanie ze znajomych, to ja nikogo jeszcze nie usunąłem, nie przypominam sobie też, by ktokolwiek mnie usunął. Wyjątek od reguły byłby wtedy, gdyby ktoś dopuścił się obrazy mojej osoby ze względu na poglądy i wartości, które wyznaję. Do tej pory jednak nie miałem takich sytuacji i wierzę, że użytkownicy tego portalu to w miażdżącej większości ludzie na poziomie :)
Staram się być osobą otwartą, lubię poznawać nowych ludzi. W przypadku lubimyczytac.pl dochodzi jeszcze jeden aspekt - książki. Parę razy już odnalazłem bardzo ciekawe książki dzięki temu, że przeglądnąłem biblioteczkę innej osoby. Wysyłam i przyjmuję zaproszenia, bowiem niejednokrotnie już przekonałem się, że można w ten sposób poznać bardzo sympatycznych ludzi, z którymi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
A co tam, to i ja dorzucę swoje trzy grosze (nie będą mi tu tylko znajomi dyskutować, a ja jak ninja z przyczajki popierać wypowiedzi ;)). Zawsze się zastanawiałam, czy jak się kogoś usuwa, to ma z racji tego przykrego faktu jakieś powiadomienie? Pytam z ciekawości, a nie żeby mi tu teraz moi znajomi zaserwowali, w "dobrej wierze", odpowiedzi na moje pytanie niekoniecznie w postaci słownej. ;) Strasznie ten przycisk mnie odstrasza, dlatego korzystam z niego w sytuacjach super hiper wyjątkowych, bo po prostu nie mam serducha wyrzucać kogoś z tego kręgu, zwłaszcza jak mnie odnalazł w tym morzu użytkowników, coś w moich literkach odkrył i wysłał zaproszenie (sama mam stresa, kiedy kogoś zapraszam, więc patrzę na tę inicjatywę swoimi oczami). A na hurtowników mam sposób, taki autorki, że tak powiem. ;) Daję im czas, to znaczy czekam aż na zaproszeniu wykiełkuje jakaś roślinka, a od czasu do czasu kukam, czy ta osoba coś napisała, czy tylko palcem/pośladkiem/kotem usiadła na przycisku "wyślij zaproszenie" i postanawia zmienić nazwę serwisu na lubimyznajomych.pl. ;) LC nie może sobie z tym poradzić i odkąd tak robię, to mam zaproszenie do znajomych widmo, czyli zawsze jedno więcej... - ale to nie temat, żeby gadać o błędach, które radośnie panoszą się na profilu. ;)
Jednego mi brakuje, tak tak, to nie temat do zgłaszania ulepszeń serwisu, no ale skoro przemówiłam, to niech już to będzie spory kawałek literek, bo pewnie więcej się to nie powtórzy :P - filtrowania książek z opiniami, które dodają nasi znajomi (coś takiego, co już pojawiło się pod książkami, że pokazuje tylko opinie z treścią, a nie same gwiazdkozbiory). Strasznie lubię czytać, co ktoś sądzi o książce, a często umyka mi to, kiedy "chcę przeczytać" bierze prym (sama staram się usuwać sporo tych aktywności z tablicy, bo zdaję sobie sprawę, że gadanie o marzeniach czytelniczych jest piękne, ale często popadam w chciejoholizm, który nie tylko odbija się na samopoczuciu mojego portfela, ale przede wszystkim na moich lubimyczytaciowych znajomych, którzy muszą się przekopywać przez mój nagły przypływ pragnień literackich :P). Dlatego chcę opcję "pokaż opinię znajomego z treścią", a wtedy sama z chęcią dołączę do kolekcjonerów wartościowych opinii, które suto pokropię pluskiami. :)
No i ten tego, to chyba tyle. ;) Mam nadzieję, że cokolwiek z mojej wypowiedzi mieści się w temacie. :P
A co tam, to i ja dorzucę swoje trzy grosze (nie będą mi tu tylko znajomi dyskutować, a ja jak ninja z przyczajki popierać wypowiedzi ;)). Zawsze się zastanawiałam, czy jak się kogoś usuwa, to ma z racji tego przykrego faktu jakieś powiadomienie? Pytam z ciekawości, a nie żeby mi tu teraz moi znajomi zaserwowali, w "dobrej wierze", odpowiedzi na moje pytanie niekoniecznie w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Chyba nie ma powiadomienia, że ktoś usunął kogoś ze znajomych - przynajmniej ja nigdy nie dostałam, a na bank mnie ludzie i wywalili i "odobserwowali", bo widziałam zmianę cyferek na moim koncie ;)
Popieram w 100% Twoją prośbę o rozdzielenie książek z opiniami od "chcę przeczytać", a nawet "przeczytane", ale bez opinii, np. jako osobną krateczkę do zaznaczania w ustawieniach aktywności, bo ja już wiele rzeczy tam wyłączyłam, ale "czytelnik dodał nową książkę na półkę" zostawić trzeba, żeby widzieć opinie. A to właśnie często utrudnia dotarcie do nich, bo musimy obejrzeć każdą dodaną książkę. Z resztą, co będę się powtarzać, wiece przecież o czym mówię ;)
Nie wiem jednak czy to ma jakiekolwiek szanse powodzenia. Administracja nawet się nie zająknęła na temat POWROTU numeracji stron, więc nowy pomysł może być jeszcze bardziej trudny do przeforsowania. A szkoda, bo ułatwiłby życie wszystkim zainteresowanym.
Ja też już zaczynam odczuwać trudności w związku z dużą ilością znajomych, paradoksalnie takie dyskusje o "kolekcjonowaniu" często kończą się u mnie kilkoma nowymi zaproszeniami :D Takim więc jestem kolekcjonerem pasywnym i bardzo bym się ucieszyła z ułatwienia mi życia :)
Chyba nie ma powiadomienia, że ktoś usunął kogoś ze znajomych - przynajmniej ja nigdy nie dostałam, a na bank mnie ludzie i wywalili i "odobserwowali", bo widziałam zmianę cyferek na moim koncie ;)
Popieram w 100% Twoją prośbę o rozdzielenie książek z opiniami od "chcę przeczytać", a nawet "przeczytane", ale bez opinii, np. jako osobną krateczkę do zaznaczania w...
Nie ma powiadomienia o usunięciu ze znajomych. Przeprowadzałem eksperyment dla którego konieczne było usunięcie mnie z listy i żadne powiadomienie się nie pojawiło. Z drugiej strony ja dość często nie dostaję nawet powiadomień o odpowiedziach na posty więc może mój test niczego nie przesądza :)
Co do zaproszenia widmo to zgłoś błąd poprzez przycisk "zgłoś błąd" (prawy dolny róg strony). Opisz problem i czekaj na odpowiedź. Miałem ten sam problem i udało się to naprawić. Co prawda dopiero jak po miesiącu przypomniałem się ponownie, ale jednak :)
Nie ma powiadomienia o usunięciu ze znajomych. Przeprowadzałem eksperyment dla którego konieczne było usunięcie mnie z listy i żadne powiadomienie się nie pojawiło. Z drugiej strony ja dość często nie dostaję nawet powiadomień o odpowiedziach na posty więc może mój test niczego nie przesądza :)
Co do zaproszenia widmo to zgłoś błąd poprzez przycisk "zgłoś błąd" (prawy...
O, dzięki za wieści. :) No to teraz czas na selekcję! :P (oczywiście żartuję ;))
Dentystko, sama jak czytam te wszelkie dyskusje kakaŁowo-znajomościowe, to wyhaczam ludzi, których zdanie mi się podoba, a gdzieś wcześniej mi zniknęli w czytelniczym tłumie, ale że puls mi rośnie kiedy mam kogoś zaprosić do znajomych, to korzystam z podglądania, żeby na spokoju poczytać co piszczy w jego biblioteczce (i nie tylko). ;) Nie dziw się, że Ci przybywa znajomych, bo działasz niczym czekolada bez efektów ubocznych i oprócz tego, że dobrze smakujesz (w sensie wypowiedzi wszelakich, żeby nie było ;)), to pobudzasz armię endorfinek. ;)
Dominiku sporo błędów u mnie naprawia się po czasie, więc nie chcę technikom zaprzątać głowy takimi pierdołkami. Może dzięki temu zajmą się tym, czego lud pragnie i żąda w kwestiach ulepszeń serwisu. ;) Ot takie moje pobożne życzenie. ;)
O, dzięki za wieści. :) No to teraz czas na selekcję! :P (oczywiście żartuję ;))
Dentystko, sama jak czytam te wszelkie dyskusje kakaŁowo-znajomościowe, to wyhaczam ludzi, których zdanie mi się podoba, a gdzieś wcześniej mi zniknęli w czytelniczym tłumie, ale że puls mi rośnie kiedy mam kogoś zaprosić do znajomych, to korzystam z podglądania, żeby na spokoju poczytać co...
Stworek Ja wychodzę z założenia, że aby mogły być wprowadzone jakiekolwiek nowe funkcjonalności bez poważnej groźby całkowitego rozsypania się serwisu, to takie drobiazgi jak błędy licznika powinny być naprawiane na bieżąco, bo inaczej nastąpi kiedyś kumulacja. Nie zgłaszane błędy mogą nigdy nie zostać naprawione.
Wiem, że forma "Dominiku" jest poprawna ale jakoś nie mogę się do niej przyzwyczaić... Dla mnie brzmi dziwnie ;)
Stworek Ja wychodzę z założenia, że aby mogły być wprowadzone jakiekolwiek nowe funkcjonalności bez poważnej groźby całkowitego rozsypania się serwisu, to takie drobiazgi jak błędy licznika powinny być naprawiane na bieżąco, bo inaczej nastąpi kiedyś kumulacja. Nie zgłaszane błędy mogą nigdy nie zostać naprawione.
Wiem, że forma "Dominiku" jest poprawna ale jakoś nie mogę...
@Stworek
Zgadzam się z Dominikiem, najpierw trzeba posprzątać stary bałagan, a dopiero potem można robić nowy. A względem samonaprawiania się błędów podejrzewam, że jak ktoś jak Dominik zgłasza pojedynczy błąd na swoim koncie, to coś tam załatają na szybko i tyle. Po jakimś czasie błąd wraca. Ale jak błąd dotyczy większej liczby kont, ciągle się powtarza i ciągle narzekamy, to przykładają się odrobinę bardziej. A mając odpowiednio dużo danych od różnych użytkowników mają szansę wreszcie zdiagnozować problem i, być może, rozwiązać go porządnie i na stałe, a nie łatać byle jak. Wtedy naprawia się u wszystkich, nie tylko u narzekaczy i naprawia się na dłużej - dopóki nie wymyślimy nowego sposobu na zepsucie, bo to na pewno jest nasza wina, że robimy coś, czego system nie przewidział i nie umie obsłużyć :)
@Stworek
Zgadzam się z Dominikiem, najpierw trzeba posprzątać stary bałagan, a dopiero potem można robić nowy. A względem samonaprawiania się błędów podejrzewam, że jak ktoś jak Dominik zgłasza pojedynczy błąd na swoim koncie, to coś tam załatają na szybko i tyle. Po jakimś czasie błąd wraca. Ale jak błąd dotyczy większej liczby kont, ciągle się powtarza i ciągle narzekamy,...
Dominik przepraszam, nie będę już bawić się w odmiany. ;)
A skoro moje zgłoszenie błędu ma przyspieszyć zmiany na lepsze, to biegnę, lecę, frunę, żeby przysłużyć się społeczności LC. :) Chociaż to zaproszenie widmo tak mnie podbudowywało, że ktoś mnie chce w znajomych, ale może jeszcze się nie zdecydował, czy coś... :P
A tak już poważnie, to nie wiem, czy oni mają aż tak wielu programistów (oferta pracy dalej wisi :P), żeby i łatać dziury, i pchać stronę do przodu... Cóż, pozostaje to sprawdzić. ;)
Dominik przepraszam, nie będę już bawić się w odmiany. ;)
A skoro moje zgłoszenie błędu ma przyspieszyć zmiany na lepsze, to biegnę, lecę, frunę, żeby przysłużyć się społeczności LC. :) Chociaż to zaproszenie widmo tak mnie podbudowywało, że ktoś mnie chce w znajomych, ale może jeszcze się nie zdecydował, czy coś... :P
A tak już poważnie, to nie wiem, czy oni mają aż tak...
Może ci,co usunęli mnie ze swej listy,uważali że mało im poświęcam czasu ?
Może i tak,ale ja raczej nie piszę wiadomości do wszystkich znajomych.
Pisałem,do kilku zostałem ignorowany i o tamtej pory,wręczam tylko plusy.
Nawet by,się waliło i paliło,to nie napiszę.
Nie mam zamiaru,się na siłę narzucać.
Może ci,co usunęli mnie ze swej listy,uważali że mało im poświęcam czasu ?
Może i tak,ale ja raczej nie piszę wiadomości do wszystkich znajomych.
Pisałem,do kilku zostałem ignorowany i o tamtej pory,wręczam tylko plusy.
Nawet by,się waliło i paliło,to nie napiszę.
Nie mam zamiaru,się na siłę narzucać.
ja tam uwielbiam Twoje opinie. ❤ Chociaż mamy całkiem rozbieżny gust literacki, czytanie ich sprawia mi dużo przyjemności. Więc nawet jeśli nie dostaję od Ciebie wiadomości na PW, tak długo jak piszesz swoje opinie, cieszę się, że jesteśmy znajomymi. :)
ja tam uwielbiam Twoje opinie. ❤ Chociaż mamy całkiem rozbieżny gust literacki, czytanie ich sprawia mi dużo przyjemności. Więc nawet jeśli nie dostaję od Ciebie wiadomości na PW, tak długo jak piszesz swoje opinie, cieszę się, że jesteśmy znajomymi. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z PW jest jeden zasadniczy problem - interpretacja tekstu zależy wyłącznie od czytającego. Można użyć niefortunnie jakiegoś wyrażenia, które osoba po drugiej stronie łącza odbierze negatywnie i bam! Kłopot ;)
Sama miałam kilka takich sytuacji, np. kiedyś pewien użytkownik zadał mi pytanie w stylu "co jest przyczyną twojego owczego pędu do kupowania tak dużej ilości książek, których i tak nie jesteś w stanie przeczytać" ;)
Jak to przeczytałam, to mi się słabo zrobiło :P Wiecie jak takie pytanie działa na książkoholika, jak płachta na byka :D Oczywiście odpisałam w dość złośliwym tonie (przecież mnie znacie :D), znajomość została zawieszona, tamten użytkownik przeprosił, bo nie zdawał sobie sprawy z tego, że mogę to tak negatywnie odebrać.
I ja teraz też stwierdzam, że faktycznie pytanie mogło być tylko niefortunnie sformułowane, bez złośliwych intencji pytającego. A ja między wierszami wyczytałam, że ktoś chce mnie obrazić :P
Prowadzę kilka rozmów prywatnych na LC, ale gdybym miała prowadzić rozmowę z każdym znajomym nie wystarczyłoby mi czasu ;) I tak odpisuję ze sporym opóźnieniem. Jeżeli ktoś ma do mnie pytanie (tak, udzielałam tu porad stomatologicznych online :P), to staram się zawsze odpisać, ale raczej później nie przedłużam rozmowy, żeby nie było, że na siłę ;) Jestem gadatliwa i przekłada się to również na posty i wiadomości PW, można mieć mnie dość po kilku wiadomościach :D
Sama piszę PW do użytkownika, z którym nigdy nie rozmawiałam tylko w wyjątkowych sytuacjach - np. jak zauważę nieścisłość medyczną w opinii. Próby ostrzegania przed czymkolwiek odpuszczam już na amen, bo wychodzę tylko na niemiłą, a moje intencje nie są złośliwe.
Jeżeli ktoś z moich znajomych poczuł się urażony tym, że nie odpisałam na jego wiadomość PW - przepraszam. Pewnie wydawało mi się, że już nie chcecie ze mną gadać ;)
Z PW jest jeden zasadniczy problem - interpretacja tekstu zależy wyłącznie od czytającego. Można użyć niefortunnie jakiegoś wyrażenia, które osoba po drugiej stronie łącza odbierze negatywnie i bam! Kłopot ;)
Sama miałam kilka takich sytuacji, np. kiedyś pewien użytkownik zadał mi pytanie w stylu "co jest przyczyną twojego owczego pędu do kupowania tak dużej ilości...
@Akemi
Od czego jest skrót PV? Dotąd widziałam PW, zagraniczne PM też rozumiem, ale PV widzę pierwszy raz - znów jestem nie na czasie?
@Akemi
Od czego jest skrót PV? Dotąd widziałam PW, zagraniczne PM też rozumiem, ale PV widzę pierwszy raz - znów jestem nie na czasie?
Monika: Nie. To ja mam za małą klawiaturę w telefonie, za dużą wadę wzroku i ADHD. Miało być PW. Dzięki za czujność. :)
Monika: Nie. To ja mam za małą klawiaturę w telefonie, za dużą wadę wzroku i ADHD. Miało być PW. Dzięki za czujność. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Akemi,ja lubię też Twoje opinie :-)
Mam też znajomych,z którymi rozmawiam nie tylko o książkach :-)
Chociaż uważam,że ostrożnie o rozmowach o polityce.
Bo,może się skończyć wielką kłótnią :-)
Ja na przykład,lubię Nowoczesną,Partię Razem.
Ale,jak ktoś ze znajomych jest za PIS,to nie mam nic przeciw temu.
Akemi,ja lubię też Twoje opinie :-)
Mam też znajomych,z którymi rozmawiam nie tylko o książkach :-)
Chociaż uważam,że ostrożnie o rozmowach o polityce.
Bo,może się skończyć wielką kłótnią :-)
Ja na przykład,lubię Nowoczesną,Partię Razem.
Ale,jak ktoś ze znajomych jest za PIS,to nie mam nic przeciw temu.
@Akemi
Jasne, wciąż do mnie nie dociera, że można tu (i gdziekolwiek indziej) włazić przez telefon! Ja do internetu muszę mieć kompa. Układ klawiatury komputerowej literówkę wyklucza, na dodatek wysłuchuję ostatnio kretynów, którzy wszystko muszą zangielszczyć, więc uznałam, że wykryłam rażący błąd. Przepraszam, byle literówki się nie czepiam, każdemu może się zdarzyć, zresztą czasu by mi nie starczyło na poprawianie wszystkich.
Przepraszam za nieuzasadnione podejrzenia.
@Akemi
Jasne, wciąż do mnie nie dociera, że można tu (i gdziekolwiek indziej) włazić przez telefon! Ja do internetu muszę mieć kompa. Układ klawiatury komputerowej literówkę wyklucza, na dodatek wysłuchuję ostatnio kretynów, którzy wszystko muszą zangielszczyć, więc uznałam, że wykryłam rażący błąd. Przepraszam, byle literówki się nie czepiam, każdemu może się zdarzyć,...
Usuwałam „znajomych”, jeśli zobaczyłam, że z mojej strony nie ma podstaw do śledzenia lektur danej osoby. Istnieje opcja „obserwuj”, przy której zainteresowany może obserwować moje lektury, nie epatując mnie swoimi ruchami na portalu, tym bardziej, gdy ruchami tymi jest tylko dodawanie „znajomych”. :-)
Usuwałam „znajomych”, jeśli zobaczyłam, że z mojej strony nie ma podstaw do śledzenia lektur danej osoby. Istnieje opcja „obserwuj”, przy której zainteresowany może obserwować moje lektury, nie epatując mnie swoimi ruchami na portalu, tym bardziej, gdy ruchami tymi jest tylko dodawanie „znajomych”. :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDzień dobry jak usunąć znajomego nie moge tego znaleźć
Dzień dobry jak usunąć znajomego nie moge tego znaleźć
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDzień dobry. Nie możesz tego znaleźć ponieważ nie masz jeszcze żadnego znajomego. Ta opcja jest dostępna tylko dla użytkowników posiadających znajomych (minimum jednego).
Dzień dobry. Nie możesz tego znaleźć ponieważ nie masz jeszcze żadnego znajomego. Ta opcja jest dostępna tylko dla użytkowników posiadających znajomych (minimum jednego).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dla mnie ważniejsze jest aby moi znajomi z którymi spotykam się na co dzień mnie nie "usunęli". Na tym portalu moja liczba znajomych wynosi 2, a co za tym idzie nie prowadzę ożywionej dyskusji, ale jak bym miała stracić i te znajomości to byłoby mi przykro.
Wydaje mi się, że ideą tego portalu jest między innymi wymiana poglądów na temat czytanych książek a nie koncentrowaniu się na ilości posiadanych znajomych.
Choć podoba mi się przenoszenie znajomości wirtualnej do rzeczywistości.
Dla mnie ważniejsze jest aby moi znajomi z którymi spotykam się na co dzień mnie nie "usunęli". Na tym portalu moja liczba znajomych wynosi 2, a co za tym idzie nie prowadzę ożywionej dyskusji, ale jak bym miała stracić i te znajomości to byłoby mi przykro.
Wydaje mi się, że ideą tego portalu jest między innymi wymiana poglądów na temat czytanych książek a nie...
Ja nie jestem kolekcjonerką znajomych, ale po prostu tu jestem i choć bywam rzadko to paru znajomych mam :) Kilku nawet znam osobiście. Nie usuwam znajomych. Przecież sama zgodziłam się na te znajomości, więc po cóż z nich rezygnować. Jak na razie nikt mi nie zalazł za skórę. Jesteśmy tu, bo lubimy czytać, zatem łączy nas wspólna pasja. Raczej kolekcjonuję książki i od bardzo dawna - cytaty. Chętnie czytam opinie moich znajomych o przeczytanych książkach. Sama też zawsze coś skrobnę po przeczytaniu kolejnej lektury. Pozdrawiam wszystkich serdecznie !!!
Ja nie jestem kolekcjonerką znajomych, ale po prostu tu jestem i choć bywam rzadko to paru znajomych mam :) Kilku nawet znam osobiście. Nie usuwam znajomych. Przecież sama zgodziłam się na te znajomości, więc po cóż z nich rezygnować. Jak na razie nikt mi nie zalazł za skórę. Jesteśmy tu, bo lubimy czytać, zatem łączy nas wspólna pasja. Raczej kolekcjonuję książki i od...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
U mnie bywa różnie. Czasami zaproszenie przyjmuję, innym razem ignoruję. Zależy kto zaprasza, co czyta, czy nasze literackie gusta choć trochę się pokrywają :) Zdarzyło mi się także rozstać z kilkoma osobami o całkiem odmiennych zainteresowaniach czytelniczych. Po prostu nie lubię mieć zapchanej strony dziesiątkami książek, które mnie absolutnie nie interesują. Przeważnie przyjmuję wszystkie zaproszenia od osób, z którymi się wymieniałam książkami, a są wśród nich tacy, z którymi wymieniam się już od kilku dobrych lat (na LC jestem od 2011 roku ).
Tak w ogóle, to nie przywiązuję aż takiej wagi do dodawania czy usuwania znajomych. Portal służy mi przede wszystkim do uporządkowania mojej biblioteczki, poznawania nowych książek i nowinek z literackiego świata, czytania ciekawych opinii, itp. Lubię też podejrzeć co czytają znajomi, jakie oceny dodają, czasami zdarza mi się zamienić słowo czy dwa z kilkoma osobami, ale na pewno nie piszemy sobie codziennie 'dzień dobry, co tam u ciebie słychać' :) Do tego służą inne miejsca w sieci.
U mnie bywa różnie. Czasami zaproszenie przyjmuję, innym razem ignoruję. Zależy kto zaprasza, co czyta, czy nasze literackie gusta choć trochę się pokrywają :) Zdarzyło mi się także rozstać z kilkoma osobami o całkiem odmiennych zainteresowaniach czytelniczych. Po prostu nie lubię mieć zapchanej strony dziesiątkami książek, które mnie absolutnie nie interesują. Przeważnie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa też przyjmuje,każde zaproszenie.Ale wysyłam,już ostrożnie.Czasem,wręcz przez kilka dni zastanawiam się,czy warto.
Ja też przyjmuje,każde zaproszenie.Ale wysyłam,już ostrożnie.Czasem,wręcz przez kilka dni zastanawiam się,czy warto.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jestem w serwisie od 4 lat i przyznaję, że jeden, jedyny raz usunęłam z grupy znajomych osobę, od której przyjęłam zaproszenie.
Po kilku dniach od przyjęcia zaproszenia okazało się, że wypowiedzi tej osoby w dyskusjach rażą mnie i irytują i tak naprawdę nie mają ze mną nic wspólnego. Wypowiedzi nie były skierowane do mnie ale zawierały obraźliwe i radykalne osądy innych osób na tym portalu.
Jest to jedyny przypadek "wywalenia" i mam nadzieję, że niepowtarzalny :-)
Przyjmuję zaproszenia prawie od wszystkich, chyba że zaprasza ktoś kto nie ma jeszcze biblioteczki a już całą masę znajomych.
Zaproszenia wysyłam tylko do tych osób, których opinie o przeczytanych książkach mają charakter osobistych refleksji z lektury. Daje mi to namiastkę wrażenia, że w pewnym wymiarze mogę te osoby poznać.
Od dawna już planuję zrobić porządek ze swoimi "obserwowanymi" i zmienić nasze relacje na bardziej zaawansowane więc się nie zdziwcie ha ha
A w ogóle to lubię swoją grupę znajomych i wszystkich serdecznie pozdrawiam
Jestem w serwisie od 4 lat i przyznaję, że jeden, jedyny raz usunęłam z grupy znajomych osobę, od której przyjęłam zaproszenie.
Po kilku dniach od przyjęcia zaproszenia okazało się, że wypowiedzi tej osoby w dyskusjach rażą mnie i irytują i tak naprawdę nie mają ze mną nic wspólnego. Wypowiedzi nie były skierowane do mnie ale zawierały obraźliwe i radykalne osądy innych...
Pozdrawiam :) :D
Pozdrawiam :) :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja nie przyjmuję zaproszeń od osób,które mają setki książek na półce"chce przeczytać"i ciągle dodają nowe."Zaśmieca" mi to widoczność i mogę przegapić przez to wartościowe opinie.które bardzo lubie czytać.
Zanim przyjmę zaproszenie zapoznaję się zawsze z biblioteczką zapraszającego.
Ja nie przyjmuję zaproszeń od osób,które mają setki książek na półce"chce przeczytać"i ciągle dodają nowe."Zaśmieca" mi to widoczność i mogę przegapić przez to wartościowe opinie.które bardzo lubie czytać.
Zanim przyjmę zaproszenie zapoznaję się zawsze z biblioteczką zapraszającego.
A ja przyjmuję wszystkie zaproszenia i nikogo nie usunę. Dla mnie nie ma konta, na którym nie wisiałaby ani jedna wartościowa książka. Nawet konta osób o innych niż moje gustach stanowią dla mnie ciekawe źródła wiedzy choćby dlatego, że dzięki nim mogę poczytać sobie o książkach, których nie mogę czytać. Np nie czytam horrorów, ponieważ panicznie się ich boję ale zawsze z ciekawością śledzę opinie na ich temat.
Ponadto wiele wartościowych książek znalazłam i przeczytałam tylko i wyłącznie dlatego, że jakiś znajomy dodał ją na półkę chcę przeczytać i mnie zainteresował sam tytuł.
Dla mnie to jest publiczny portal służący mi tylko i wyłącznie do wyszukiwania dobrych książek oraz do orientowania się w literaturze. Im więcej znajomych tym ten cel osiągnę w większym zakresie. Kwestie, czy ktoś pisze dużo czy mnie, czy chce przeczytać dużo, czy mało są dla mnie obojętne jak zeszłoroczny śnieg. Mam zresztą taką naturę, ze drobiazgi nie robią na mnie kompletnie żadnego znaczenia a kwestia co robią moi 'znajomi" to rzecz całkowcie bez znaczenia w skali życia.
A ja przyjmuję wszystkie zaproszenia i nikogo nie usunę. Dla mnie nie ma konta, na którym nie wisiałaby ani jedna wartościowa książka. Nawet konta osób o innych niż moje gustach stanowią dla mnie ciekawe źródła wiedzy choćby dlatego, że dzięki nim mogę poczytać sobie o książkach, których nie mogę czytać. Np nie czytam horrorów, ponieważ panicznie się ich boję ale zawsze z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWiadome jest, że kolekcjonowanie znajomych lub spamowanie "Chcę przeczytać" to może i przesada, ale nigdy nie wiadomo jakie kto ma powody. Ja na przykład muszę się troszkę wybronić, ponieważ może i ostatnio przeważa u mnie wersja "Chcę przeczytać" razy 100, ale wiąże się to np. z widmem sesji i obrony pracy (o zgrozo, to już tuż-tuż)... A z racji tego jestem raczej biernym, aniżeli czynnym użytkownikiem portalu - czynny w znaczeniu czytający. A więc coby mi przykro nie było, to kupuję książki i kupuję i...kupuję :D no to chcę przeczytać, no to muszę dodać... Ażeby się nie pogubić i coś tu jednak zrobić! :D A jak już zacznę czytać te moje stosy, to się okaże, że za dużo opinii dodaję! Ale nie będę się przejmować. Oczywiste jest, że człowiek chce tu kogoś poznać, poczytać opinie innych, a jeżeli już się spodobają to do znajomych zaprosić, bo "aż miło mądrych ludzi posłuchać" :) jak komuś czasem odpowiada moja opinia (a talentu zbytnio nie mam, same osobiste przemyślenia) to bardzo mi miło, gdy nagrodzi mnie plusikiem, sama też zawsze czytam i plusiki rozdaję, bo moje grono znajomych zawsze serwuje mi pyszne kąski! :)
Wiadome jest, że kolekcjonowanie znajomych lub spamowanie "Chcę przeczytać" to może i przesada, ale nigdy nie wiadomo jakie kto ma powody. Ja na przykład muszę się troszkę wybronić, ponieważ może i ostatnio przeważa u mnie wersja "Chcę przeczytać" razy 100, ale wiąże się to np. z widmem sesji i obrony pracy (o zgrozo, to już tuż-tuż)... A z racji tego jestem raczej biernym,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Masz rację, trzeba żyć własnym życiem i czytać we własnym tempie, a nie się przejmować co ludzie powiedzą ;)
Ja czytam wszystko jak leci, głównie to, na co mam w danej chwili ochotę i wcale się nie wstydzę, że nie jest to zazwyczaj literatura najwyższych lotów :P Do takiej też pewnie dojdę, ale w swoim czasie, do emerytury jeszcze daleko ;)
Czasami zdarza mi się palnąć coś głupiego, powiedzieć o jedno zdanie za dużo, ale jestem tylko zwykłym szarym ludziem :P Opinie też piszę po swojemu i nie każdemu takie coś może pasować, chyba się jeszcze nie urodził taki, co by wszystkim dogodził ;)
Masz rację, trzeba żyć własnym życiem i czytać we własnym tempie, a nie się przejmować co ludzie powiedzą ;)
Ja czytam wszystko jak leci, głównie to, na co mam w danej chwili ochotę i wcale się nie wstydzę, że nie jest to zazwyczaj literatura najwyższych lotów :P Do takiej też pewnie dojdę, ale w swoim czasie, do emerytury jeszcze daleko ;)
Czasami zdarza mi się palnąć...
Dokładnie, jednak po coś ta funkcja "Chcę przeczytać" jest. Głównie konto tworzymy dla siebie, dla uporządkowania biblioteki i fakt, że dodajemy te książki, świadczy też o tym, że chcemy o nich pamiętać. Przecież tyle jest książek! A każdy szanujący się czytelnik wie, że tyle książek, a tak mało czasu... :)
Też czytam jak leci, bo tyle tych pozycji zakupionych na mnie czeka, że muszę sobie robić wyliczanki, bo przecież każdą mam ochotę przeczytać :D jak żyć!
Dokładnie, jednak po coś ta funkcja "Chcę przeczytać" jest. Głównie konto tworzymy dla siebie, dla uporządkowania biblioteki i fakt, że dodajemy te książki, świadczy też o tym, że chcemy o nich pamiętać. Przecież tyle jest książek! A każdy szanujący się czytelnik wie, że tyle książek, a tak mało czasu... :)
Też czytam jak leci, bo tyle tych pozycji zakupionych na mnie...
Mi tam w sumie wszystko jedno ile człowiek ma książek na półkach, nie widzę problemu w tym, że ktoś ma dużo więcej tych do przeczytania niż przeczytanych ;) Ja sama używam LC do ogarniania swoich zbiorów, a to magiczne 999 książek na półce "chcę przeczytać" to moja nerwica natręctw :P
Tylko wrzucanie bardzo dużej ilości książek na raz bywa uciążliwe i to głównie dlatego, że zamula aktywności, samo w sobie też mi nie przeszkadza - jakoś i ja musiałam ten swój ponad tysiąc na półki wrzucić i też zamulałam wszystkim aktywności :P
Mi tam w sumie wszystko jedno ile człowiek ma książek na półkach, nie widzę problemu w tym, że ktoś ma dużo więcej tych do przeczytania niż przeczytanych ;) Ja sama używam LC do ogarniania swoich zbiorów, a to magiczne 999 książek na półce "chcę przeczytać" to moja nerwica natręctw :P
Tylko wrzucanie bardzo dużej ilości książek na raz bywa uciążliwe i to głównie dlatego,...
No wiadomo, żeby profil rozkręcić czasem trzeba coś dodać :) pozostaje mieć nadzieję, że owi czytelnicy w końcu zdążą przeczytać wszystkie oczekujące na tej półce książki, czego sobie i wszystkim życzę! :)
No wiadomo, żeby profil rozkręcić czasem trzeba coś dodać :) pozostaje mieć nadzieję, że owi czytelnicy w końcu zdążą przeczytać wszystkie oczekujące na tej półce książki, czego sobie i wszystkim życzę! :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamdenudatio_pulpae kochana - ostatnio właśnie o tym myślałam i doszłam do wniosku, że wg mnie nie ma czegoś takiego jak literatura nie najwyższych lotów. Jak się coś czyta z przyjemnością to jest to właśnie wysokich lotów. Sądzę zresztą, że napisać bajecznie łatwą i przyjemną książkę jest wg mnie dużo trudniej niż napisać trudną.
denudatio_pulpae kochana - ostatnio właśnie o tym myślałam i doszłam do wniosku, że wg mnie nie ma czegoś takiego jak literatura nie najwyższych lotów. Jak się coś czyta z przyjemnością to jest to właśnie wysokich lotów. Sądzę zresztą, że napisać bajecznie łatwą i przyjemną książkę jest wg mnie dużo trudniej niż napisać trudną.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Opcja "nie przyjmuję zaproszenia" do pewnego czasu z trudem mieściła mi się w głowie. Może dlatego, że jeśli już upowszechniam na tym forum jakieś tam swoje myślątka, to jeśli ktoś chce mieć do nich łatwiejszy dostęp (to jest mój motyw wysyłania zaproszeń, wysyłam wtedy, gdy trafię na coś, co przykuje moją uwagę), to utrudnianie mu tego jest niekonsekwencją. Teraz z niektórych przyjętych zaproszeń chętnie bym się wymiksowała (no właśnie te stosy na półce "chcę przeczytać"), ale nie chciałabym komuś robić przykrości, choć dopuszczam myśl, że kiedyś z lekka trafi mnie szlag i to zrobię.
Nie czuję się też kolekcjonerką znajomych, choć mam ich bardzo dużo. Sama bardzo rzadko wysyłam zaproszenia. Jeśli takie nadejdą, zawsze mam nadzieję, że jest to jakaś pokrewna dusza i wiele takich tutaj spotkałam. Jak w życiu - spotykasz wielu, a dogadujesz się z niektórymi.
Opcja "nie przyjmuję zaproszenia" do pewnego czasu z trudem mieściła mi się w głowie. Może dlatego, że jeśli już upowszechniam na tym forum jakieś tam swoje myślątka, to jeśli ktoś chce mieć do nich łatwiejszy dostęp (to jest mój motyw wysyłania zaproszeń, wysyłam wtedy, gdy trafię na coś, co przykuje moją uwagę), to utrudnianie mu tego jest niekonsekwencją. Teraz z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Do założenia konta na tym portalu namówiła mnie bliska przyjaciółka. Na początku nawet nie miałem ochoty dodawać opinii do przeczytanych książek, ale dna niej zrobiłem kilka wyjątków i tak się zaczęło. Ktoś przeczytał te moje nieudolnie napisane zdania i przyznał plusa, a czasami nawet wysłał zaproszenie do znajomych.
Nie mam za dużo czasu na czytanie książek, ale zawsze coś tam przeczytam i czasami opinię swoją dodam. Oczywiście jest mi miło, że komuś chce się to czytać, że tak przyznam się nieskromnie :-)
Osobiście przyjmuje wszystkie zaproszenia i nawet nie mam oporów przed przyznawaniem plusów moim wirtualnym znajomym. Chyba, że taka osoba mi się nie odwdzięcza wtedy już tak mniej chętnie daję te plusy :-)
Raz, czy dwa próbowałem nawiązać z kimś kontakt na priv, ale jakoś nic z tego nie wyszło. Przykro mi, ale mój zaawansowany introwertyzm jest już w takim wieku, że ciężko go wyleczyć i paradoksalnie najpierw muszę kogoś dobrze poznać żeby wiedzieć o czym z nim gadać. Po za tym jak większość ludzi w moim wieku cierpię na chroniczny brak czasu więc ciężko by mi było pisać ze wszystkimi w równym stopniu :-)
Nikogo nie wyrzucam z grona znajomych na LC, bo uważam, że to trochę dziecinne. Najbardziej jednak interesują mnie osoby, które czytają dużo książek i dla których czytanie to pasja.
To własnie dzięki WAM mam możliwość zapoznania się z ciekawymi pozycjami książkowymi, które normalnie pewnie by mi gdzieś umknęły. Czytać WASZE opinie to dla mnie prawdziwa przyjemność :-)
To tyle ode mnie :-)
Do założenia konta na tym portalu namówiła mnie bliska przyjaciółka. Na początku nawet nie miałem ochoty dodawać opinii do przeczytanych książek, ale dna niej zrobiłem kilka wyjątków i tak się zaczęło. Ktoś przeczytał te moje nieudolnie napisane zdania i przyznał plusa, a czasami nawet wysłał zaproszenie do znajomych.
Nie mam za dużo czasu na czytanie książek, ale zawsze...
Wysyłam zaproszenia, przyjmuję zaproszenia. Czy kogoś znam, czy nie. Wychodzę z założenia, że to nie miejsce na poznawanie ludzi, jestem tu, bo chcę poczytać, co myślicie w temacie książki i tyle. Choć pewnie i z takich opinii można wywnioskować kim jesteście :) Nie usuwam znajomych, bo nie po to ich dodawałam ... etc. Jak mnie ktoś obrazi, to wywalę na pysk ;), to jedyne kryterium na "wywałkę". Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :)
Wysyłam zaproszenia, przyjmuję zaproszenia. Czy kogoś znam, czy nie. Wychodzę z założenia, że to nie miejsce na poznawanie ludzi, jestem tu, bo chcę poczytać, co myślicie w temacie książki i tyle. Choć pewnie i z takich opinii można wywnioskować kim jesteście :) Nie usuwam znajomych, bo nie po to ich dodawałam ... etc. Jak mnie ktoś obrazi, to wywalę na pysk ;), to jedyne...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJeśli o mnie chodzi, to przyjmuję wszystkie zaproszenia, nie mam żadnych kryteriów tutaj. "Realnych" znajomych mam po prostu na FB. Sama też czasem zapraszam, choć ostrożniej w ostatnich czasach. Tak jakoś wychodzi. :D Za to plusów więcej daję. :D Chętnie czytam opinie, choć hamuję się, żeby nie dodawać nowych książek do biblioteki (te które zrecenzowali moi znajomi), bo zanim bym się obejrzała, to byłoby ich mnóstwo. :D Choć mi szkoda, że nie dodaję już tak, ech. :D Co do kasowania znajomych, to jeszcze tego nie zrobiłam, i dobrze, bo bym to przeżywała. :D Nikt mnie nie obraził, więc póki co żyję sobie spokojnie w tym względzie. :D
Jeśli o mnie chodzi, to przyjmuję wszystkie zaproszenia, nie mam żadnych kryteriów tutaj. "Realnych" znajomych mam po prostu na FB. Sama też czasem zapraszam, choć ostrożniej w ostatnich czasach. Tak jakoś wychodzi. :D Za to plusów więcej daję. :D Chętnie czytam opinie, choć hamuję się, żeby nie dodawać nowych książek do biblioteki (te które zrecenzowali moi znajomi), bo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
No tak na tym portalu łatwo sobie zawalić konto pozycjami "chcę przeczytać" dlatego już nawet nie wchodzę w rekomendacje.
Jeżeli to kwestia usunięcia "znajomego" z którym nie wchodziło się w żadne interakcje to nie ma co przeżywać, tylko cyferka się zmieni, puff i już go nie ma :)
PS Masz bardzo ładny nick ;)
No tak na tym portalu łatwo sobie zawalić konto pozycjami "chcę przeczytać" dlatego już nawet nie wchodzę w rekomendacje.
Jeżeli to kwestia usunięcia "znajomego" z którym nie wchodziło się w żadne interakcje to nie ma co przeżywać, tylko cyferka się zmieni, puff i już go nie ma :)
PS Masz bardzo ładny nick ;)
Nom, tak kuszą te książki. :D
No niby tak, ale... byłoby mi szkoda. A jeśli ktoś by mnie usunął to już tak nie, rozumiem, że komuś mógłby się mój "profil" nie podobać, ale samemu usuwać... nie chcę. :D
A dziękuję. ;) Uważam, że Twój nick też jest fajny, oba są takie do siebie podobne. ;)
Nom, tak kuszą te książki. :D
No niby tak, ale... byłoby mi szkoda. A jeśli ktoś by mnie usunął to już tak nie, rozumiem, że komuś mógłby się mój "profil" nie podobać, ale samemu usuwać... nie chcę. :D
A dziękuję. ;) Uważam, że Twój nick też jest fajny, oba są takie do siebie podobne. ;)
Ja staram się nie przekraczać 999 książek na półce "chcę przeczytać", ale przy wielkości mojej biblioteki domowej trochę mi to utrudnia życie :P
Ostatnio w związku z remontem w mieszkaniu i przymusową ewakuacją części moich półek zaczęłam te moje skarby katalogować w excelu, ale to trochę syzyfowa praca i zdążyła mi się trzy razy znudzić :D
Ruchy na moich półkach obecnie obejmują poniżej 10 sztuk na raz, więc chyba nie jestem już taka upierdliwa jak na początku działalności, kiedy zachwycona półkami innych wrzucałam wszystko do siebie ;)
Ja staram się nie przekraczać 999 książek na półce "chcę przeczytać", ale przy wielkości mojej biblioteki domowej trochę mi to utrudnia życie :P
Ostatnio w związku z remontem w mieszkaniu i przymusową ewakuacją części moich półek zaczęłam te moje skarby katalogować w excelu, ale to trochę syzyfowa praca i zdążyła mi się trzy razy znudzić :D
Ruchy na moich półkach obecnie...
Jak już poruszona została kwestia biblioteczki Dentystki-Sadystki...to chciałabym (marzę o tym!) zobaczyć ową biblioteczkę! Bo ilość książek zadziwiająca :)
Jak już poruszona została kwestia biblioteczki Dentystki-Sadystki...to chciałabym (marzę o tym!) zobaczyć ową biblioteczkę! Bo ilość książek zadziwiająca :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak książki wrócą z remontowego wygnania to zrobię zdjęcia moich półek i się pochwalę - taka wirtualna wycieczka dla chętnych ;D Chociaż z tego co zdążyłam zauważyć jestem jeszcze raczkującym książkoholikiem, są na tym portalu użytkownicy mający większe zbiory ;)
Jak książki wrócą z remontowego wygnania to zrobię zdjęcia moich półek i się pochwalę - taka wirtualna wycieczka dla chętnych ;D Chociaż z tego co zdążyłam zauważyć jestem jeszcze raczkującym książkoholikiem, są na tym portalu użytkownicy mający większe zbiory ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHaha, mnie osobiście marzy się piwnica dla biblioteki, olbrzymia, jak to gdzieś w internetach było :)
Haha, mnie osobiście marzy się piwnica dla biblioteki, olbrzymia, jak to gdzieś w internetach było :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja widziałam biblioteczkę BagatElki i również dostałam ślinotoku :D Tylko ja regularnie podkradam jej zbiory, po kilka sztuk :D Ale ciiii, może się nie zorientuje :P
A ja widziałam biblioteczkę BagatElki i również dostałam ślinotoku :D Tylko ja regularnie podkradam jej zbiory, po kilka sztuk :D Ale ciiii, może się nie zorientuje :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Moje koty obronią moje skarby przed wszelaką grabieżą :D One uwielbiają spać na książkach i w kartonach na książki, więc będą walczyć o swoje.
Zobacz kogo będziesz musiała pokonać:

Wzrok mordercy :D
Moje koty obronią moje skarby przed wszelaką grabieżą :D One uwielbiają spać na książkach i w kartonach na książki, więc będą walczyć o swoje.
Zobacz kogo będziesz musiała pokonać:

Wzrok mordercy :D
Raczej wzrok: "co ty kobieto znowu robisz z tym urządzeniem, lepiej byś mi jeść dała" :P
Raczej wzrok: "co ty kobieto znowu robisz z tym urządzeniem, lepiej byś mi jeść dała" :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Znalazłam jeszcze kilka innych przykładów:


W sumie wzrok mordercy to raczej tutaj:

Przyczajony tygrys, ukryty smok :P
Znalazłam jeszcze kilka innych przykładów:


W sumie wzrok mordercy to raczej tutaj:

Przyczajony tygrys, ukryty smok :P
Na środkowym zdjęciu jest mój kocur - słowo - tajemniczy sobowtór, a może mój kot poddaje się bilokacji? W końcu koty to magiczne stworzenia!
Na środkowym zdjęciu jest mój kocur - słowo - tajemniczy sobowtór, a może mój kot poddaje się bilokacji? W końcu koty to magiczne stworzenia!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJupiii książki i koty ! To co lubię najbardziej:)
Jupiii książki i koty ! To co lubię najbardziej:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBiałe skarpetki 💛 Moja prawie bliźniaczka pozdrawia! :)
Białe skarpetki 💛 Moja prawie bliźniaczka pozdrawia! :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDenudatio - Jak ty to robisz, że ze swoich zrobiłaś moje książkowe:-)? Moje wybierają niestety tylko ubrania albo gazetnik, he he.
Denudatio - Jak ty to robisz, że ze swoich zrobiłaś moje książkowe:-)? Moje wybierają niestety tylko ubrania albo gazetnik, he he.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo zajefajne te koty Denudatio, dwie rzeczy, które uwielbiam połączyłaś w jedno, jakby jeszcze gdzieś w oddali paliła się świeca zapachowa a na talerzyku obok znajdowałby się delikatny, puszysty sernik to byłabym już w niebie ;)
No zajefajne te koty Denudatio, dwie rzeczy, które uwielbiam połączyłaś w jedno, jakby jeszcze gdzieś w oddali paliła się świeca zapachowa a na talerzyku obok znajdowałby się delikatny, puszysty sernik to byłabym już w niebie ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKoteły!!! :D
Koteły!!! :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo ładne kotki :-)
Bardzo ładne kotki :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Moje kocice odpozdrawiają ;)
@mamago
One tak mają od zawsze, nic nie musiałam robić ;) Utrudnia mi to czasami życie, bo jak chcę coś przeczytać na leżąco to przyłazi takie futro i bach kładzie się na książkę - nie ma czytania! ;)
@AuroraBorealis
Świeczki i serniki również uwielbiam :D
Moje kocice odpozdrawiają ;)
@mamago
One tak mają od zawsze, nic nie musiałam robić ;) Utrudnia mi to czasami życie, bo jak chcę coś przeczytać na leżąco to przyłazi takie futro i bach kładzie się na książkę - nie ma czytania! ;)
@AuroraBorealis
Świeczki i serniki również uwielbiam :D
@denudatio
Bo my imienniczki to chyba tak mamy: że książki, koty, serniki i świeczki to zestaw must have ;)i bez niego ani rusz.
@denudatio
Bo my imienniczki to chyba tak mamy: że książki, koty, serniki i świeczki to zestaw must have ;)i bez niego ani rusz.
Moja zasada: żadnych zasad!!! Czasami obserwuję miesiacami; niekiedy strzelam z przyłożenia; wielu moich znajomych otrzymywało zaproszenie ...zanim skończyłem czytać pierwszą napotkaną, napisaną przez nich opinię. Ostatnio zaś, stwierdziłem, że liczba obserwowanych dramatycznie się zwiększyła, wiec....wsztkich , wespół w zespół, przekwalifikowałem: do "znajomych".
Ale dalej nie wiem, kto z Was, sznowni państwo "MOI ZNAJOMI W LC", jest klasycznym ..."zbieraczem plusów". A może to literówka, miało byc "w" a wpisało się "b"... Who knows?
Moja zasada: żadnych zasad!!! Czasami obserwuję miesiacami; niekiedy strzelam z przyłożenia; wielu moich znajomych otrzymywało zaproszenie ...zanim skończyłem czytać pierwszą napotkaną, napisaną przez nich opinię. Ostatnio zaś, stwierdziłem, że liczba obserwowanych dramatycznie się zwiększyła, wiec....wsztkich , wespół w zespół, przekwalifikowałem: do "znajomych".
Ale...
Ja też straciłem,kilka znajomych.Byli to czytelnicy,do których pisałem albo wcale.Albo rzadki,zresztą nikogo u siebie na siłę nie trzymam/
Jak,ktoś chcę odejść proszę bardzo.
Jednak,to kilku mocno się przyzwyczajałem.
Ja też straciłem,kilka znajomych.Byli to czytelnicy,do których pisałem albo wcale.Albo rzadki,zresztą nikogo u siebie na siłę nie trzymam/
Jak,ktoś chcę odejść proszę bardzo.
Jednak,to kilku mocno się przyzwyczajałem.
Kiedy mi nie pasuje czyjeś zaproszenie (albo nie wiem, czy będzie pasowało, bo np. ta osoba nie dodała zbyt wielu opinii), to go nie przyjmuję. Pod tym względem nie rozumiem opisywanej przez Ciebie, Emotko, praktyki dodawania, a następnie usuwania znajomych. Natomiast usunięcie po jakimś czasie pewnie może się zdarzyć, jeśli np. okazuje się, że nie ma się z tą osobą nic wspólnego i nie podobają nam się dodawane przez nią opinie (ja sama ze znajomych tak nie usunęłam, ale kilka osób przestałam obserwować).
Długo nie miałam tutaj nikogo w Znajomych. Ja sama używałam zwykle raczej opcji "Obserwuj" i mam do dzisiaj sporo osób obserwowanych. Na początku wydawało mi się, że ludzie dodają tutaj do znajomych tylko osoby, które rzeczywiście znają. Ale potem zaczęły mi się pojawiać zaproszenia od innych i stwierdziłam, że czemu nie. Zwykle przyjmuję wszystkie zaproszenia, chyba że widzę po biblioteczce, że nie będę miała z tą osobą zupełnie nic wspólnego (bo np. czyta książki tylko z jednego, nie interesującego mnie gatunku albo w ogóle nie dodaje opinii, albo dodaje opinie złożone wyłącznie z błędów ortograficznych). Nie przyjmuję zaproszenia, kiedy wiem, że nie będę chciała czytać opinii tej osoby. A jak widzę coś wspólnego, to przyjmuję zaproszenie.
Sama raczej nie wysyłam zaproszeń do znajomych, bo brakuje mi śmiałości i jak mi się czyjeś opinie podobają to raczej dodaję go do obserwowanych.
Ale - teraz uwaga - znajomi zmieniają moje podejście do samego portalu. Odkąd mam trochę ludzi w znajomych, chętniej biorę udział w dyskusjach, bo widzę, że wypowiedział się tam ktoś, z kim mam coś wspólnego. Bardziej się przywiązuję do osób, które mam w znajomych (tzn. do tych osób ze znajomych, które są aktywne, które biorą udział w dyskusjach i dodają opinie o przeczytanych książkach). Chętniej sama piszę w dyskusjach, bo mając znajomych, mam wrażenie, że kogoś zainteresuje, co mam do powiedzenia. Ciekawe uczucie. Nasiliło się teraz dzięki akcji z kakao, bo nagle się okazało, że np. z denudatio_pulpae czy Aurlandem mamy podobne odczucia i podejście do literatury :)
PS. Sorki za elaborat.
Kiedy mi nie pasuje czyjeś zaproszenie (albo nie wiem, czy będzie pasowało, bo np. ta osoba nie dodała zbyt wielu opinii), to go nie przyjmuję. Pod tym względem nie rozumiem opisywanej przez Ciebie, Emotko, praktyki dodawania, a następnie usuwania znajomych. Natomiast usunięcie po jakimś czasie pewnie może się zdarzyć, jeśli np. okazuje się, że nie ma się z tą osobą nic...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Bardzo nam miło ;)
Ja też na początku swojej działalności na LC siedziałam cicho, prawie wcale nie zapraszałam ludzi do znajomych. Po pewnym czasie odważyłam się i powysyłałam trochę zaproszeń, ale smutno mi było gdy mnie ktoś odrzucił :D Jakoś w tym momencie została również rozpoczęta dyskusja o "kolekcjonowaniu znajomych" i przestałam wysyłać zaproszenia.
Co do zmiany podejścia to również to zjawisko zaobserwowałam ;) Część znajomych to już nie tylko "ikonki" i opinie, a bliscy memu serduszku ludzie o podobnych poglądach na życie ;) A takich ludzi będę bronić w dyskusji, nie będzie mi tu nikt kolegów od książki obrażał :D
P.S. Żaden elaborat, jak ktoś ma coś z sensem do powiedzenia to miło poczytać ;)
Bardzo nam miło ;)
Ja też na początku swojej działalności na LC siedziałam cicho, prawie wcale nie zapraszałam ludzi do znajomych. Po pewnym czasie odważyłam się i powysyłałam trochę zaproszeń, ale smutno mi było gdy mnie ktoś odrzucił :D Jakoś w tym momencie została również rozpoczęta dyskusja o "kolekcjonowaniu znajomych" i przestałam wysyłać zaproszenia.
Co do zmiany...
Zgadzam się z przedmówczynią ;), jak ktoś ma coś ważnego do przekazania i dodatkowo mądrego, to aż chce się to przeczytać - nieważne, że długie ;)ważne, że ciekawe, podobnie zresztą jest z opiniami.
Zgadzam się z przedmówczynią ;), jak ktoś ma coś ważnego do przekazania i dodatkowo mądrego, to aż chce się to przeczytać - nieważne, że długie ;)ważne, że ciekawe, podobnie zresztą jest z opiniami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gdybym ja miała zostać szczęśliwą posiadaczką znajomych, których znam osobiście,to nie miało by dla mnie najmniejszego sensu posiadanie tego konta.
Bo po pierwsze, moi znajomi nie mają tu konta.
Po drugie, co najważniejsze, nie czytają książek, a jeśli już to w ilości paru sztuk rocznie.
Ja zapraszam i akceptuję zaproszenia.Zapraszam tylko tych, którzy w mojej ocenie mają podobny gust literacki,albo co lepsze odkrywają przede mną nowe, nieznane mi dotychczas horyzonty.
Nie usuwam,bo i po co.
Jeśli ktoś ma taką chęć to proszę bardzo,przecież nie można drugiemu człowiekowi narzucać decyzji co do grona znajomych.
Gdybym ja miała zostać szczęśliwą posiadaczką znajomych, których znam osobiście,to nie miało by dla mnie najmniejszego sensu posiadanie tego konta.
Bo po pierwsze, moi znajomi nie mają tu konta.
Po drugie, co najważniejsze, nie czytają książek, a jeśli już to w ilości paru sztuk rocznie.
Ja zapraszam i akceptuję zaproszenia.Zapraszam tylko tych, którzy w mojej ocenie mają...
Zgadzam się z Wami. Zdarzało mi się usunąć ze znajomych osoby, które przez bardzo długi czas nie wykazywały żadnej aktywności, albo setkami dziennie wrzucały książki do przeczytania (nie dotyczy to nowych użytkowników portalu, którzy są na etapie tworzenia swojej wirtualnej biblioteczki i zachłystują się możliwościami portalu - to mnie rozczula, nie irytuje:)
Mam wielu znajomych i wszystkim staram się poświęcać czas, przeglądam wszelkie aktywności, czytam opinie, wielką uwagę poświęcam temu co wrzucają do przeczytania (zawsze można znaleźć coś ciekawego:) i daję plusy za opinie o książkach. Także wtedy, gdy moje zdanie jest nieco inne - w końcu to subiektywne oceny, a każdy ma prawo do własnego zdania, to moje podziękowanie za trud, który ktoś włożył w przelanie na papier swoich odczuć i przemyśleń. Dzięki temu rozszerza się moja perspektywa, czasami i ja zmieniam zdanie na temat książki, bo mam możliwość spojrzenia na nią pod innym kątem:). Bardzo sobie cenię każdego mojego znajomego i bardzo rzadko posuwam się do usunięcia kogoś ze swoich znajomych - ale niekiedy tak trzeba.
Pozdrawiam wszystkich moich znajomych, cieszę się, że Was mam i mogę korzystać z Waszych doświadczeń i przemyśleń:)))
Zgadzam się z Wami. Zdarzało mi się usunąć ze znajomych osoby, które przez bardzo długi czas nie wykazywały żadnej aktywności, albo setkami dziennie wrzucały książki do przeczytania (nie dotyczy to nowych użytkowników portalu, którzy są na etapie tworzenia swojej wirtualnej biblioteczki i zachłystują się możliwościami portalu - to mnie rozczula, nie irytuje:)
Mam wielu...
Ja też pozdrawiam :)
Ja też pozdrawiam :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
W sumie pewnie można powiedzieć, że kolekcjonuję znajomych. Na pewno nie odrzucam zaproszeń, a sama czasami wysyłam, na ogół po przeczytaniu czyjejś recenzji, kiedy uznam, że jej styl/gust mi pasuje. Mam też paru obserwowanych, ale przyznam się, że tak opcja jakoś mi nie siedzi... Nie wiem, nie potrafię tego wyjaśnić. Jakby zapraszając do znajomych w pewien sposób pytam się o zgodę na stalking (jak nie chcą, to odrzucą), a w przypadku obserwowania to tylko moja decyzja (tak sądzę)...
Natomiast przyznam się, że nigdy nie zależało mi na nawiązaniu nici porozumień czy wymienianiu PW. Od znajomych oczekuję tylko recenzji, licząc, że w ten sposób znajdę sobie kolejne czytadło. No i... z jakiegoś powodu po prostu lubię czytać dobrze napisane recenzje :D
W sumie pewnie można powiedzieć, że kolekcjonuję znajomych. Na pewno nie odrzucam zaproszeń, a sama czasami wysyłam, na ogół po przeczytaniu czyjejś recenzji, kiedy uznam, że jej styl/gust mi pasuje. Mam też paru obserwowanych, ale przyznam się, że tak opcja jakoś mi nie siedzi... Nie wiem, nie potrafię tego wyjaśnić. Jakby zapraszając do znajomych w pewien sposób pytam się...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Z tym wymienianiem wiadomości PW to nic na siłę ;) Nie wiem nawet czy to dobry pomysł, chyba nie byłabym w stanie z każdym moim znajomym prowadzić rozmowy prywatnej, z tymi rozmowami, które już prowadzę czasami mam problem czasowy, żeby odpowiedzieć. Za dużo pracy, za mało internetów ;)
Dla mnie również opinie innych są najważniejsze, bo można wyłapać wiele świetnych pozycji, a i mniej świetnych uniknąć, chociaż czasami z przekory też się biorę za taką słabo ocenioną książkę :P
Z tym wymienianiem wiadomości PW to nic na siłę ;) Nie wiem nawet czy to dobry pomysł, chyba nie byłabym w stanie z każdym moim znajomym prowadzić rozmowy prywatnej, z tymi rozmowami, które już prowadzę czasami mam problem czasowy, żeby odpowiedzieć. Za dużo pracy, za mało internetów ;)
Dla mnie również opinie innych są najważniejsze, bo można wyłapać wiele świetnych...
Przyznaję, że jeszcze nikogo nie zaprosiłam, pewnie dlatego, że nie chcę się narzucać, ale obserwuję kilka osób. Tak jak tobie, zależy mi na ich opiniach o książkach. Skoro mamy podobne oceny wspólnych książek, może "wyhaczę" sobie coś dla siebie. Tak już się zdarzyło :)
Przyznaję, że jeszcze nikogo nie zaprosiłam, pewnie dlatego, że nie chcę się narzucać, ale obserwuję kilka osób. Tak jak tobie, zależy mi na ich opiniach o książkach. Skoro mamy podobne oceny wspólnych książek, może "wyhaczę" sobie coś dla siebie. Tak już się zdarzyło :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUnikanie "kolekcjonerów znajomych" (ponad 500?) zwłaszcza tych czytających wyłącznie z niechcianych przez nas półek (np.literatura młodzieżowa, gdy mógłbyś być dziadkiem) ma jednak sens: głównie ze wzgl. na niemożność ograniczenia postów znajomych w wątku aktywności, ale także choćby i po to, żeby potem nie być zmuszonym do ich usuwania. Kogo przyjąłem, tego już mam:) Pomyślałem sobie, że jeśli z kimś się w obie strony obserwujemy, to już można by ten stan "zalegalizować" prośbą o przyjęcie do znajomych, ale pomysłu jeszcze nie zrealizowałem. Powitałbym funkcję, która w takim przypadku automatycznie zmieniałaby status na "znajomych". Ale z drugiej strony to takie ładnie staromodne, gdy się coś w tej sprawie napisze, bo sam staram się nie wysyłać gołego zaproszenia...
Unikanie "kolekcjonerów znajomych" (ponad 500?) zwłaszcza tych czytających wyłącznie z niechcianych przez nas półek (np.literatura młodzieżowa, gdy mógłbyś być dziadkiem) ma jednak sens: głównie ze wzgl. na niemożność ograniczenia postów znajomych w wątku aktywności, ale także choćby i po to, żeby potem nie być zmuszonym do ich usuwania. Kogo przyjąłem, tego już mam:)...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMi właśnie zdarzyło się wysłać zaproszenia do kilku osób, z którymi wzajemnie się obserwowaliśmy. Wydawało mi się to zupełnie naturalne, że tak będzie milej, ale odparły że jestem zbieraczem znajomych, a jako że zbieraczem znajomych to również zbieraczem plusów i się grzecznie wymiksowały z przyjęcia zaproszenia i obserwacji. I cóż, trudno. Nie sposób przewidzieć jak ktoś na coś zareaguje, a każdy ma prawo do swoich powodów i swoich wyborów. Nic na siłę.
Mi właśnie zdarzyło się wysłać zaproszenia do kilku osób, z którymi wzajemnie się obserwowaliśmy. Wydawało mi się to zupełnie naturalne, że tak będzie milej, ale odparły że jestem zbieraczem znajomych, a jako że zbieraczem znajomych to również zbieraczem plusów i się grzecznie wymiksowały z przyjęcia zaproszenia i obserwacji. I cóż, trudno. Nie sposób przewidzieć jak ktoś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@_fantasquemagorie_
Akurat jeżeli chodzi o mnie to nie obserwowałam Twojego konta ;) Owszem, dałam kilka plusów do Twoich opinii żeby wspomóc początkującego użytkownika, ale jak się okazało sprawnie radziłeś sobie i bez mojego wsparcia ;)
Mam nadzieję, że się nie obraziłeś, że odrzuciłam Twoje zaproszenie, może i jestem w błędzie i miałeś swoje powody do wysyłania tylu zaproszeń, a te powody nie mają nic wspólnego z moimi wrażeniami, ale decyzja została już podjęta i musztarda po obiedzie ;) Poza tym jestem tylko zwykłym zjadaczem książek, mnie też kilku użytkowników odrzuciło i jakoś z tym żyję ;)
P.S. Nie chciałam pokazywać palcem, które zaproszenie odrzuciłam, ale poczułam, że w/w wiadomość tyka mnie bezpośrednio, więc się do niej odniosłam ;) Jestem cholerykiem i zazwyczaj najpierw wrzeszczę, a później zadaję pytania. Nie jestem nieomylna, ale chyba mam prawo do własnych wrażeń i obserwacji ;) Pozdrawiam ;)
@_fantasquemagorie_
Akurat jeżeli chodzi o mnie to nie obserwowałam Twojego konta ;) Owszem, dałam kilka plusów do Twoich opinii żeby wspomóc początkującego użytkownika, ale jak się okazało sprawnie radziłeś sobie i bez mojego wsparcia ;)
Mam nadzieję, że się nie obraziłeś, że odrzuciłam Twoje zaproszenie, może i jestem w błędzie i miałeś swoje powody do wysyłania tylu...
Jeśli chodzi o gołe wysyłanie zaproszeń to szczerze mówiąc też można mieć dwojakie podejście.
Niektórzy powitają wiadomość towarzyszącą zaproszeniu z radością, bo to zawsze milej i bardziej osobiście, a niektórzy mogą to potraktować jako niepotrzebny spam, bo przecież sam przycisk zapraszam i przycisk akceptuję niesie sam w sobie pewien zamiar i treść.
Na początku działalności na LC (styczeń 2016) opcja wysyłania gołych zaproszeń była mi bliższa bo wysyłanie wiadomości do osób, których bądź co bądź nie znam osobiście wydawało mi się spamowaniem. Wiele osób przyjęło zaproszenie bez słowa, kilka zaprotestowało odrzucając zaproszenie, a kilka odpisało, że przyjmują zaproszenie w drodze wyjątku bo na ogół oczekują minimum kultury w postaci "wiadomości towarzyszącej". Wszystkie wiadomości oczywiście były bardzo grzeczne. I znów - tyle gustów ile osób, a w wirtualnym świecie chyba dużo łatwiej jest kogoś urazić zupełnie niechcący.
Jeśli chodzi o gołe wysyłanie zaproszeń to szczerze mówiąc też można mieć dwojakie podejście.
Niektórzy powitają wiadomość towarzyszącą zaproszeniu z radością, bo to zawsze milej i bardziej osobiście, a niektórzy mogą to potraktować jako niepotrzebny spam, bo przecież sam przycisk zapraszam i przycisk akceptuję niesie sam w sobie pewien zamiar i treść.
Na początku...
Mnie żadna forma nie przeszkadza - bez słowa przyjmuję/odrzucam te bezsłowne, a te "ze wstępem" zaszczycałbym (bo raczej są rzadkie) odpowiedzią ;) Ale sam wolę w takim przypadku napisać, choć przyznam - robię to nieczęsto.
Mnie żadna forma nie przeszkadza - bez słowa przyjmuję/odrzucam te bezsłowne, a te "ze wstępem" zaszczycałbym (bo raczej są rzadkie) odpowiedzią ;) Ale sam wolę w takim przypadku napisać, choć przyznam - robię to nieczęsto.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@denudatio_pulpae
tak, tak - nie ma sprawy, wyłuszczyłaś to dość dokładnie w wiadomości prywatnej.
Piszę tutaj o osobach, które obserwowały mój profil i były obserwowane przeze mnie (stąd moje zdziwienie).
Ja się absolutnie o nic nie obrażam. Całe moje gdakanie na forum ma na celu przekaz, że właśnie nie ma co się o cokolwiek tutaj obrażać lub zbyt mocno czymkolwiek przejmować. Po pierwsze ludzie mają dość różnorodne podejście do pewnych kwestii, po drugie przecież nie chodzi tutaj o zadowalanie współużytkowników portalu, tylko przede wszystkim o książki/czytanie/wymianę wrażeń po lekturze itd.
@denudatio_pulpae
tak, tak - nie ma sprawy, wyłuszczyłaś to dość dokładnie w wiadomości prywatnej.
Piszę tutaj o osobach, które obserwowały mój profil i były obserwowane przeze mnie (stąd moje zdziwienie).
Ja się absolutnie o nic nie obrażam. Całe moje gdakanie na forum ma na celu przekaz, że właśnie nie ma co się o cokolwiek tutaj obrażać lub zbyt mocno czymkolwiek...
@_fantasquemagorie_
Ok, rozumiem :) Cieszę się, że się nie obraziłeś, bo w sumie mogłam w ogóle odpuścić i nie pisać żadnych wiadomości, trochę żałuję, że w ogóle poruszyłam wtedy ten temat. Tak to jest jak człowiek ma niewyparzoną gębę :P Pozdrawiam!
@_fantasquemagorie_
Ok, rozumiem :) Cieszę się, że się nie obraziłeś, bo w sumie mogłam w ogóle odpuścić i nie pisać żadnych wiadomości, trochę żałuję, że w ogóle poruszyłam wtedy ten temat. Tak to jest jak człowiek ma niewyparzoną gębę :P Pozdrawiam!
"...zbieracze plusów", a to dobre, znakomite. Dołóżcie jakąś definicję owego gatunku, co to jest? biologia, fauna, flora, i jakaś systematyke: o co mu kaman; co on ma z tego?
To ja taki stary jestem, że nie ogarniam. No. Raczej. Mię .
"...zbieracze plusów", a to dobre, znakomite. Dołóżcie jakąś definicję owego gatunku, co to jest? biologia, fauna, flora, i jakaś systematyke: o co mu kaman; co on ma z tego?
To ja taki stary jestem, że nie ogarniam. No. Raczej. Mię .
@maradiego: Ja też nie wiem co to za gatunek, ale podobno niektóre "opinie" typu: "super!", "dno", "lubię" mają po kilkadziesiąt plusów, więc to chyba dla zbieractwa - podejrzewa część użytkowników - a nie za merytoryczność opinii te plusy, ot i wszystko
PS. A poezja Wiliama Ohlerta jest, owszem, dość łatwo w czasach google'a wyszukiwalna. Ech, ileż w niej pasji: "A tysiąc diabłów ciągle w mózg ci plwa?" ;)
@maradiego: Ja też nie wiem co to za gatunek, ale podobno niektóre "opinie" typu: "super!", "dno", "lubię" mają po kilkadziesiąt plusów, więc to chyba dla zbieractwa - podejrzewa część użytkowników - a nie za merytoryczność opinii te plusy, ot i wszystko
PS. A poezja Wiliama Ohlerta jest, owszem, dość łatwo w czasach google'a wyszukiwalna. Ech, ileż w niej pasji: "A tysiąc...
Muszę się przyznać, że usunęłam ze swojej listy kilku osób, bo nie pisały żadnych opinii o przeczytanych książkach, a to mnie najwięcej interesuje.
Również tych które tylko "kolekcjonują znajomych" i nie wykazują żadnej innej aktywności prócz "chcę przeczytać".
Moi znajomi czytają książki o podobnej tematyce, piszą ciekawe opinie i co ważne podsuwają mi propozycje na nowe , ciekawe książki.
Nie mam teraz dużo znajomych, ale na tych co są mogę zawsze liczyć.
Muszę się przyznać, że usunęłam ze swojej listy kilku osób, bo nie pisały żadnych opinii o przeczytanych książkach, a to mnie najwięcej interesuje.
Również tych które tylko "kolekcjonują znajomych" i nie wykazują żadnej innej aktywności prócz "chcę przeczytać".
Moi znajomi czytają książki o podobnej tematyce, piszą ciekawe opinie i co ważne podsuwają mi propozycje na nowe...
O mnie można chyba powiedzieć, że jestem kolekcjonerem "Znajomych", nawet nie kolekcjonerem, a hurtownikiem :P. Osobiście nie widzę w tym niczego złego, a już na pewno nie uważam tego za błąd. Większa ilość "Znajomych" to więcej inspiracji, więcej ciekawych opinii, więcej świeżych pomysłów na ciekawą lekturę, czasem z dziedzin w których człowiek nie siedzi na co dzień. O ile na ogół wyznaję zasadę jakość, a nie ilość, o tyle nie wszystkie reguły z reala są optymalne w świecie wirtualnym.
Niektórzy akceptują zaproszenia z grzeczności, a następnie wycofują się z nich po angielsku, właściwie bez powodu, niektórzy usuwają, bo dochodzą do wniosku, że mają ich po prostu zbyt dużo, niektórzy, bo mają za gęsto w strumieniu aktywności - za dużo zawarć znajomości, za dużo książek do przeczytania, za dużo uczestnictw w grach, za dużo komentarzy na forach, za dużo cytatów, za mało prywatnych wiadomości i bezpośredniego kontaktu.
Sporo osób stosuje kryterium nie zaznajamiania się z osobami z którymi nie dzieli zbyt wielu wspólnych książek, więc jeśli przyjęli zaproszenie z grzeczności, śledzą rozwój listy lektur danej osoby i widzą że im nie po drodze tym łatwiej im wyrzucić kogoś z listy. (Jeśli o mnie chodzi cenię sobie właśnie takie potencjalne "niedopasowanie" gustów czytelniczych, powiedzmy w skrócie, że wolę poszerzanie niż zawężanie pola widzenia. To trochę tak jakby chcieć porozmawiać o podróżach po świecie z osobą która co rok jeździ do Władysławowa (od razu mówię, że do jeżdżenia do Władysławowa nic nie mam, proszę mnie nie łapać za słówka :P)).
To co według mnie jest istotne (w sensie przydatne) w przypadku posiadania sporej ilości znajomych to aktywne posługiwanie się filtrami w ustawieniach, bo o ile opcja dodawania pozycji do "chce przeczytać" dla mnie akurat jest jak najbardziej interesująca, o tyle średnio mnie interesuje kto z kim się zaznajomił. (Przydałaby się możliwość różnicowania filtrów dla konkretnych użytkowników/znajomych/recenzentów/opiniodawców, w sensie że można sobie ustawić filtr jak leci dla wszystkich, ale nie można tego zróżnicować względem konkretnych osób lub chociaż grupy osób).
Jeśli chodzi o przejmowanie się tym, że ktoś usunął Cię ze "Znajomych" to zupełnie nie ma się czym przejmować, co najwyżej, jeśli aż tak bardzo wkurza to można się zastanowić dlaczego wkurza, bo przecież może wcale wkurzać nie musi, a na wkurzanie/nie wkurzanie się ma się dużo większy wpływ niż na to, że ktoś usuwa lub nie usuwa.
O mnie można chyba powiedzieć, że jestem kolekcjonerem "Znajomych", nawet nie kolekcjonerem, a hurtownikiem :P. Osobiście nie widzę w tym niczego złego, a już na pewno nie uważam tego za błąd. Większa ilość "Znajomych" to więcej inspiracji, więcej ciekawych opinii, więcej świeżych pomysłów na ciekawą lekturę, czasem z dziedzin w których człowiek nie siedzi na co dzień. O...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Kiedy założyłam tu kontu, to byłam w ogóle w szoku, że ktoś chce czytać moje wypociny, a co dopiero zapraszać mnie do znajomych :) Dużo czasu minęło, zanim odważyłam się wysłać zaproszenie :)
Nie kolekcjonuję znajomych, czasem coś mnie chwyta i zaczynam przeglądać cudze opinie, kiedy dojdę do wniosku, że ten czytelnik może mnie zainspirować do nowych książek, to go zapraszam. Sama przyjmuję wszystkie zaproszenie, bo nie traktuję tego serwisu jak portalu społecznościowego, chodzi mi głównie o poznawanie opinii na temat książek poprzez recenzje. Które bardzo lubię czytać, więc czasem stwierdzam, że poszukam sobie nowych znajomych, żeby mieć co czytać :)
Czy ktoś mnie usunął? Nie wiem. Ja raczej bym nikogo nie usunęła, chyba, żeby okazał się jakimś chamem. Nie piszę z każdym z moich znajomych, ale staram się zwracać uwagę na opinie i wypowiedzi każdego, kto wie, może nadarzy się okazja do ciekawej dyskusji.
Kiedy założyłam tu kontu, to byłam w ogóle w szoku, że ktoś chce czytać moje wypociny, a co dopiero zapraszać mnie do znajomych :) Dużo czasu minęło, zanim odważyłam się wysłać zaproszenie :)
Nie kolekcjonuję znajomych, czasem coś mnie chwyta i zaczynam przeglądać cudze opinie, kiedy dojdę do wniosku, że ten czytelnik może mnie zainspirować do nowych książek, to go...
Z początkami na LC miałam podobnie. Z tym, że ja wysyłałam zaproszenia, bo nie do końca wiedziałam o co tu chodzi... Ale byłam w szoku, gdy dostałam jakiegoś plusika za opinię, jak ktoś na nią trafił? Widzę, że dużo osób wypowiada się w kwestii nawiązywania kontaktów, ale ja jestem osobą, która (jak Ty wstydziłaś się/wahałaś się wysłać zaproszenia) wstydzi się pisać w prywatnej wiadomości, że gusta podobne, opinie fajne... A nie raz mam taką ochotę, ale jak to tak się narzucać obcemu człowiekowi?
Przyjmując zaproszenia często patrzę czy zawartość biblioteczki chociaż trochę się pokrywa, żebym wiedziała po co warto sięgnąć, bądź znalazła jakąś nową i ciekawą pozycję. Poza tym, niektóre opinie są powalające i od razu przywołują uśmiech na twarz! :)
Z początkami na LC miałam podobnie. Z tym, że ja wysyłałam zaproszenia, bo nie do końca wiedziałam o co tu chodzi... Ale byłam w szoku, gdy dostałam jakiegoś plusika za opinię, jak ktoś na nią trafił? Widzę, że dużo osób wypowiada się w kwestii nawiązywania kontaktów, ale ja jestem osobą, która (jak Ty wstydziłaś się/wahałaś się wysłać zaproszenia) wstydzi się pisać w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Kiedyś wysyłałam zaproszenia, bo mi się wydawało, że opinie są ciekawe, gdy dostawałam to zaakceptowałam, bo tak jakoś... No nie wiem, nie robiło mi to różnicy. Od dłuższego czasu doszłam do takiego wniosku, że zamiast wysłać, po prostu dodam do "obserwowanych", i usunęłam sporo kontaktów z tego względu, że albo dodawały cała masa "chcę przeczytać" albo tytuły zrecenzowane z pewnych gatunków nie interesowały mnie w ogóle. Reszta może być, nie jest tak pusto gdy zaglądam na "moje konto", nie raz poczytam opinie czy recenzje i czasem coś dla siebie znajdę.
Ktoś też mnie usunął z kontaktu i, szczerze, mnie to wisi, bo ostatecznie człowieka nie znałam.
Kiedyś wysyłałam zaproszenia, bo mi się wydawało, że opinie są ciekawe, gdy dostawałam to zaakceptowałam, bo tak jakoś... No nie wiem, nie robiło mi to różnicy. Od dłuższego czasu doszłam do takiego wniosku, że zamiast wysłać, po prostu dodam do "obserwowanych", i usunęłam sporo kontaktów z tego względu, że albo dodawały cała masa "chcę przeczytać" albo tytuły...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJak komuś się nie podoba znajomy, to go może w każdym momencie usunąć ze swojej listy, bo np jest "pasożytem" albo "kolekcjonerem znajomych" itp. Mnie akurat usunęłaś sama (i zrobiłaś mi tym sposobem tylko przysługę, więc chyba za to Ci muszę podziękować), bo śmiałam Cię skrytykować w jakiejś dyskusji, zwrócić Ci uwagę, bo miałam inne zdanie od Twojego, i w ogóle "atakowałam" biedną studentkę prawa (bo tak zawsze odwracałaś kota ogonem), więc szczerze też mnie to wisi ;) tj napisałaś, bo znalazłam tutaj na LC sporą ilość bardzo wartościowych osób, które krytyki się nie boją, jeśli takowa się pojawi i biorą to bardziej z przymrużeniem oka, a nie śmiertelnie poważnie.
Jak komuś się nie podoba znajomy, to go może w każdym momencie usunąć ze swojej listy, bo np jest "pasożytem" albo "kolekcjonerem znajomych" itp. Mnie akurat usunęłaś sama (i zrobiłaś mi tym sposobem tylko przysługę, więc chyba za to Ci muszę podziękować), bo śmiałam Cię skrytykować w jakiejś dyskusji, zwrócić Ci uwagę, bo miałam inne zdanie od Twojego, i w ogóle...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@AuroraBorealis co było to było i uważam za sprawę zamkniętą, nie widzę powodów by wracać do tamtych spraw, które były dawno i które osobiście ledwo pamiętam :).
@AuroraBorealis co było to było i uważam za sprawę zamkniętą, nie widzę powodów by wracać do tamtych spraw, które były dawno i które osobiście ledwo pamiętam :).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Energia
Amen ;)Pozdrawiam
@Energia
Amen ;)Pozdrawiam
Emotka, kochana, nie przejmuj się. Kiedyś też straznie wszystko brałam osobście, aż ktoś mi powiedział, że internet to tylko namiastka życia, nie [u]prawdziwe życie[/u], gdzie ludzie czują się bardziej anonimowi, pozwalają sobie na zachowania, na które w reaalu by sobie nie pozwolili- cóż, czasem nie jest to zdrowe... Dlatego głowa do góry, grunt to żyć tym prawdziwym życiem, a znajomych z internetu- coz... Skłamałabym, gdybym napisała że nie pozxnałam nikogo poprzez internet- poznalałam naprawdę mnóstwo ludzi, wielu bardzo fajnych, sympatycznych, ale też kilka razy się "nacięłam" (nie tutaj,tzn nie na LC)- osoby z którymi znajomość wysxzxła poza internet okazały się-i tutaj naprawdę miałam okzję poznać ludzi którzy podają się za kogoś innego, a tak naprawdę mają jakieś tam swoje powody i później te brudne sprawki wychodzą (ne piszę o żadnym napastowaniu, żeby nie było ;) ). Także czasami mniej znajomych, ale takich, z którymi ma się jakiś kontakt, jet więcej wartych niż 1000 osób anonimowych :).
A czy mnie usuwano? Licznik kiedyś (2-3 razy) coś takiego mi pokazał, ale były to osoby których nawet nie mogłam sobie przypomnieć, więc jakoś specjalne się nie przejęłam. Ja raz sama usunęłam "znajomą" ze względu na małe spięcie- poczułam się wykorzystana.
Emotka, kochana, nie przejmuj się. Kiedyś też straznie wszystko brałam osobście, aż ktoś mi powiedział, że internet to tylko namiastka życia, nie [u]prawdziwe życie[/u], gdzie ludzie czują się bardziej anonimowi, pozwalają sobie na zachowania, na które w reaalu by sobie nie pozwolili- cóż, czasem nie jest to zdrowe... Dlatego głowa do góry, grunt to żyć tym prawdziwym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Jestem swego rodzaju "kolekcjonerem znajomych", tzn. nie przypominam sobie bym kiedyś wysłał zaproszenie komuś kogo tak naprawdę nie znam, aczkolwiek przyjmuje wszystkie zaproszenia skierowane do mnie. Głównie dlatego że nie traktuję tego serwisu na równi z portalem społecznościowym, tutaj raczej chodzi o poszerzanie swojej biblioteki i znajdowanie tytułów które mógłbym ominąć bez czyjejś pomocnej opinii. Bo po jakimś czasie można się zorientować czyim opiniom można zaufać ;)
A jeśli chodzi o samo usuwanie - nie wiem czy zostałem kiedyś usunięty, może tak, może nie, widać ktoś po prostu znudził się moimi wypocinami, trudno. Osobiście usunąłem kilku użytkowników którzy zalewali moją tablicę dziesiątkami, a może i setkami książek dodanych na jakieś półki.
Jestem swego rodzaju "kolekcjonerem znajomych", tzn. nie przypominam sobie bym kiedyś wysłał zaproszenie komuś kogo tak naprawdę nie znam, aczkolwiek przyjmuje wszystkie zaproszenia skierowane do mnie. Głównie dlatego że nie traktuję tego serwisu na równi z portalem społecznościowym, tutaj raczej chodzi o poszerzanie swojej biblioteki i znajdowanie tytułów które mógłbym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMam podobnie - to znaczy, że nie traktuję LC jako portalu społecznościowego. Ale nie wysyłam zaproszeń do ludzi, których znam w realu, bo moi znajomi(poza jedną osobą) kont tutaj nie mają :)
Mam podobnie - to znaczy, że nie traktuję LC jako portalu społecznościowego. Ale nie wysyłam zaproszeń do ludzi, których znam w realu, bo moi znajomi(poza jedną osobą) kont tutaj nie mają :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Była swego czasu już dyskusja o "kolekcjonowaniu znajomych" i ja od tamtej pory nie wysyłam zaproszeń w ogóle. Czasami człowiek zapomina, że po drugiej stronie łącza nie siedzą osoby podobne do nas i można się trochę przeliczyć z miłym przyjęciem ;)
Jeżeli chodzi o mnie to przyjmuję wszystkie zaproszenia (no dobra, jedno odrzuciłam - byłam wtedy strasznie wredna, ale na szczęście nie będę Wam tu opowiadać tej historii, można odetchnąć :D), bo u mnie żadnego kastingu nie ma. Chcesz dobrowolnie skazać się na czytanie moich wypocin - proszę bardzo! ;) Reklamacji nie uwzględnia się.
Czy usuwam znajomych? Owszem, zdarzało mi się.
Najczęstsze powody:
- dodawanie codziennie kilku ton książek na półki, wyjątkiem są dla mnie "świeżaki" na LC, bo oni zazwyczaj hurtowo wrzucają wszystko, oszołomieni ilością tych cudownych pozycji i zrozpaczeni małą ilością czasu na ich czytanie ;)
- generowanie zbyt dużej ilości mało interesujących mnie aktywności/dobę - chciałabym dotrzeć do każdej opinii i książki dodanej przez znajomych, ale LC odmawia powrotu numerowania stron w aktywnościach, więc zbyt wielkie zamulanie czasami mi to uniemożliwia
- jeżeli ktoś ewidentnie poluje na plusy = coś w stylu: dodaje sobie setki znajomych na raz, zaproszenia wysyła jak leci do wszystkich, a jego biblioteczka praktycznie nie istnieje, nie jest to dla mnie wiarygodne :D Daję każdemu szansę, ale ile można oglądać coraz to nowych znajomych bez żadnych innych aktywności?
To tylko moje zdanie, proszę nie odbierać tego zbyt osobiście. Nie wnikam po co ludzie się zapraszają do znajomych, każdy ma jakieś tam powody. Staram się zawsze podziękować za zaproszenie, ale wiele razy takie wiadomości pozostały bez żadnej odpowiedzi, więc raczej kontynuowanie konwersacji nie jest mile widziane.
Na koniec dodam tylko, że prawie nie korzystam już z opcji "obserwuj", bo kojarzy mi się z podglądaniem :D Wiem, że to śmieszne, ale tak już mam ;)
A autorce wątku chciałam tylko powiedzieć, żeby się nie przejmowała. Każdy ma prawo do dodawania i usuwania znajomych, to tylko internet :D Większość użytkowników usuwając znajomego nie kieruje się względami osobistymi, bo często nie znamy się wcale ;)
Była swego czasu już dyskusja o "kolekcjonowaniu znajomych" i ja od tamtej pory nie wysyłam zaproszeń w ogóle. Czasami człowiek zapomina, że po drugiej stronie łącza nie siedzą osoby podobne do nas i można się trochę przeliczyć z miłym przyjęciem ;)
Jeżeli chodzi o mnie to przyjmuję wszystkie zaproszenia (no dobra, jedno odrzuciłam - byłam wtedy strasznie wredna, ale na...
Ufff, oddycham z ulgą - to nie moje zaproszenie zostało odrzucone ;D Całuję z wdzięczności Twe wiertełka, cięta dentystko xD
Ufff, oddycham z ulgą - to nie moje zaproszenie zostało odrzucone ;D Całuję z wdzięczności Twe wiertełka, cięta dentystko xD
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@denudatio_pulpae, jak dziś pamiętam chwilę, gdy zaproszona przez Ciebie dołączyłam do grona znajomych dentystki sadystki, dzięki której mogę czytać sensowne opinie i przypominać sobie ciekawe pozycje, o których szare komórki zapomniały... więc DZIĘKI za odnalezienie mnie na LC...
Ale gwoli merytoryki - uważam, że każdy ma prawo postępować tak, jak mu serce podpowiada. Jeżeli ktoś mnie zaprasza, to jest mi bardzo miło i z reguły zaproszenie przyjmuję. Nie usuwam znajomych, być może dlatego, że miałam to szczęście trafić na osoby o podobnym guście czytelniczym oraz takie, które uwielbiam "podczytywać" i szafować plusami.
Niestety, należę do tego typu osób, które raczej nie udzielają się w dyskusjach (nieśmiałość itp.), dlatego stosując się do "porad" niektórych osób, moja lista znajomych wynosiłaby zero okrągłe o bujnym brzuszku... Na szczęście każdy podejmuje decyzje samodzielnie :)
@denudatio_pulpae, jak dziś pamiętam chwilę, gdy zaproszona przez Ciebie dołączyłam do grona znajomych dentystki sadystki, dzięki której mogę czytać sensowne opinie i przypominać sobie ciekawe pozycje, o których szare komórki zapomniały... więc DZIĘKI za odnalezienie mnie na LC...
Ale gwoli merytoryki - uważam, że każdy ma prawo postępować tak, jak mu serce podpowiada....
Wszystko sprowadza się do prostej kwestii: "Po co?" Po co ludzie wysyłają/akceptują zaproszenia do znajomych? Jedni lubią mieć dużą ich liczbę. Inni szukają książkowych inspiracji. Jeszcze inni chcą porozmawiać z ciekawymi ludźmi. Każdy ma swój powód i każdy kieruje się własnymi kryteriami. LC, jak zauważył Karol, różni się pod tym względem od innych portali społecznościowych (przynajmniej dla mnie). Dlatego ocenianie innych pod kątem tego ilu ma znajomych albo dlaczego właśnie takich a nie innych, mija się nieco z celem. To nasze konta (często do pewnego stopnia anonimowe) i mam prawo z nimi robić, co nam się żywnie podoba. Peace, Love & Books!
Wszystko sprowadza się do prostej kwestii: "Po co?" Po co ludzie wysyłają/akceptują zaproszenia do znajomych? Jedni lubią mieć dużą ich liczbę. Inni szukają książkowych inspiracji. Jeszcze inni chcą porozmawiać z ciekawymi ludźmi. Każdy ma swój powód i każdy kieruje się własnymi kryteriami. LC, jak zauważył Karol, różni się pod tym względem od innych portali...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Meowth, @Fade
Dziękuję, staram się! :D Jak zacznę za bardzo śmierdzieć dentystą to możecie mnie śmiało wywalić, popłaczę ze trzy dni do poduszki, ale jakoś to przeżyję :D
@Akemi
Zgadzam się ;) Ja wychodzę z założenia, że każdy pilnuje swojego podwórka, więc cudze konta mnie nie interesują ;P Poznałam tu wielu sympatycznych ludzi, dla równowagi oczywiście było też kilka spięć, jak to w życiu. Zaproszeń nie wysyłam, bo nie chcę być odebrana jako łowca plusów do opinii no i wstydliwa jestem, nie lubię się narzucać ;)
@Meowth, @Fade
Dziękuję, staram się! :D Jak zacznę za bardzo śmierdzieć dentystą to możecie mnie śmiało wywalić, popłaczę ze trzy dni do poduszki, ale jakoś to przeżyję :D
@Akemi
Zgadzam się ;) Ja wychodzę z założenia, że każdy pilnuje swojego podwórka, więc cudze konta mnie nie interesują ;P Poznałam tu wielu sympatycznych ludzi, dla równowagi oczywiście było też kilka...
Chyba pogoda źle na mnie działa, albo mleko mi szkodzi, bo właśnie sobie wyobraziłem denudatio_pulpae siedzącą w swoim upiornym gabinecie z którego wieje grozą, pracującą nad mdlejącym ze strachu pacjentem i zapewniającą go, że jest wstydliwą i nielubiącą się narzucać :D
Chyba pogoda źle na mnie działa, albo mleko mi szkodzi, bo właśnie sobie wyobraziłem denudatio_pulpae siedzącą w swoim upiornym gabinecie z którego wieje grozą, pracującą nad mdlejącym ze strachu pacjentem i zapewniającą go, że jest wstydliwą i nielubiącą się narzucać :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamnie lubię się narzucać, ale... KANAŁOWE! (+ uśmiech Kota z Cheshire). :P
nie lubię się narzucać, ale... KANAŁOWE! (+ uśmiech Kota z Cheshire). :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Dominik
Pewnie to wina kakała, a nie mleka :D Narzucanie się całym ciałem w celu przygwożdżenia pacjenta próbującego uciec z fotela się nie liczy! Poza tym jestem nieśmiała :P
@Akemi
Unikam kanałowego jak się da, to ploty i pomówienia, że robimy to specjalnie :P Wolę ekstrakcje - 100% skuteczność leczenia próchnicy :D:D:D
@Dominik
Pewnie to wina kakała, a nie mleka :D Narzucanie się całym ciałem w celu przygwożdżenia pacjenta próbującego uciec z fotela się nie liczy! Poza tym jestem nieśmiała :P
@Akemi
Unikam kanałowego jak się da, to ploty i pomówienia, że robimy to specjalnie :P Wolę ekstrakcje - 100% skuteczność leczenia próchnicy :D:D:D
Gdzieś widziałem cytat podobno z Mussoliniego, że jak ząb boli to trzeba go wyrwać albo zalać złotem (to była metafora, ale tutaj czytajmy dosłownie:) i przyznam, że złoto brzmi jakby lepiej niż ekstrakcja :P
Gdzieś widziałem cytat podobno z Mussoliniego, że jak ząb boli to trzeba go wyrwać albo zalać złotem (to była metafora, ale tutaj czytajmy dosłownie:) i przyznam, że złoto brzmi jakby lepiej niż ekstrakcja :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZależy jak dla kogo, jak asysta sadza pacjenta i mówi do mnie, że "Iksiński jest do ekstrakcji" to aż piszczę z uciechy :P Pacjent też zazwyczaj piszczy, ale już niekoniecznie z radości. Sasasa :P
Zależy jak dla kogo, jak asysta sadza pacjenta i mówi do mnie, że "Iksiński jest do ekstrakcji" to aż piszczę z uciechy :P Pacjent też zazwyczaj piszczy, ale już niekoniecznie z radości. Sasasa :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLepiej, żeby mi się to nie przyśniło :P
Lepiej, żeby mi się to nie przyśniło :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZnowu wyszło, że jestem psychopatą :D Powinnam odciąć sobie dostęp do internetów, bo już w ogóle nikt mnie nie będzie lubił :P
Znowu wyszło, że jestem psychopatą :D Powinnam odciąć sobie dostęp do internetów, bo już w ogóle nikt mnie nie będzie lubił :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie psychopatką a dentystką :P
Nie psychopatką a dentystką :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Fakt, to może być używane jako synonim :P Gdzieś kiedyś widziałam w internecie wypowiedź człowieka, który strasznie się dziwił - jak można zostać kimś takim jak dentysta? :D
Jak widać jakoś można, wystarczy przemęczyć się pięć lat na studiach :D Dodam dla wyjaśnienia, że rodzice mnie kochali i nie byłam trzymana w klatce ani tym bardziej szturchana kijem przez pręty :P
Fakt, to może być używane jako synonim :P Gdzieś kiedyś widziałam w internecie wypowiedź człowieka, który strasznie się dziwił - jak można zostać kimś takim jak dentysta? :D
Jak widać jakoś można, wystarczy przemęczyć się pięć lat na studiach :D Dodam dla wyjaśnienia, że rodzice mnie kochali i nie byłam trzymana w klatce ani tym bardziej szturchana kijem przez pręty :P
"Chciałam ranić ludzi, patrzeć na ich łzy i ból. Napawać się ich strachem. Ale nie mogłam pójść do najemników, więc zostałam dentystką"
Tak było
"Chciałam ranić ludzi, patrzeć na ich łzy i ból. Napawać się ich strachem. Ale nie mogłam pójść do najemników, więc zostałam dentystką"
Tak było
Nie mogę wypowiedzieć się o zapraszaniu i usuwaniu znajomych tylko i wyłącznie z LC, bo takowych tutaj nie posiadam, ale istnieje analogia do innych portali. Ja też jestem zdolny usunąć "znajomych" z różnych powodów. Składa się na to przede wszystkim najbardziej denerwująca mnie praktyka, czyli powiadomienia zawalone nad wyraz niepohamowanym użytkownikiem, który swoją aktywnością nadrabia za stu innych znajomych (czy ktokolwiek z was nigdy nie wyrzucił kolegi czy koleżanki na Facebooku, lub chociaż wyłączył obserwowanie, bo irytowało go spamowanie "ściany" byle głupotami, bzdurami nie wartymi uwagi?). Drugim powodem jest sytuacja, gdy ktoś wysyła zaproszenie, my to akceptujemy i na początku wszystko fajnie. No ale okazuje się, że ten ktoś nie wykazuje inicjatywy w celu, że tak to ujmę, poszerzenia znajomości ani zwykłego prowadzenia dialogu. Gdy rozmowa się nie klei lub po prostu nigdy w życiu nie zamieniliśmy z tym kimś słowa, to bez sensu jest posiadanie takiego znajomego.
Nie mogę wypowiedzieć się o zapraszaniu i usuwaniu znajomych tylko i wyłącznie z LC, bo takowych tutaj nie posiadam, ale istnieje analogia do innych portali. Ja też jestem zdolny usunąć "znajomych" z różnych powodów. Składa się na to przede wszystkim najbardziej denerwująca mnie praktyka, czyli powiadomienia zawalone nad wyraz niepohamowanym użytkownikiem, który swoją...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej