-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać417 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Cytaty z tagiem "widmo" [20]
Zostałem wyrwany ze swego ciała, stałem się czymś mniej niż duch, czymś mniej niż najmarniejsze widmo, ale jednak żyłem. Czym byłem, nawet ja sam nie wiem... ja, który zaszedłem dalej niż ktokolwiek inny na drodze do nieśmiertelności.
jak widma, rozciekawieni i pełni ukrytego lęku, niby ludzie normalni wobec jakiegoś entuzjastycznego wybuchu w zakładzie dla obłąkanych
Jaką dawkę realizmu należy utrzymać w świecie, który stał się nieludzki, żeby ludzkość nie była pustym słowem, widmem.
Podróż to także próba ucieczki przed widmami, które nie używając nowoczesnej lokomocji jakoby zawsze spóźniają się, dając trochę wytchnienia w nowym miejscu.
Jestem widmem i marzę o tym, o czym marzy każde widmo: o ciele. Długo płynąłem przez bezwonne aleje przestrzeni, gdzie nie ma życia, tylko brak koloru i brak zapachu śmierci...
Kiedy przeszłość przestaje być procesją widm?
Kiedy potrafimy z nią żyć.
Buonarotti — otchłań, gdzie jawią się oku
Herkule i Chrystusy, i sztywne jak struny
Potężnych widm postacie powstające w mroku (...).
Nieboszczka moja ma tu dziś śpiewać u pani, więc w wielkiej swej dobroci wolała mnie pani uprzedzić, aby mię nie przeraziło widmo postarzałe.
A co powie o tym zgryzota Sumienia,
To widmo na mej drodze?
(W. Chamberlayne: Pharronnida).
Czas zniknął; panuje Wieczność, panuje wieczysta rozkosz. Wtem od drzwi dobiegł głuchy, dudniący huk, i jak w piekielnych snach, wydało mi się, że ktoś huknął mnie motyką w brzuch. Po chwili weszło Widmo. To komornik przychodzi znęcać się nade mną w imieniu prawa; bezecna konkubina zjawia się, żeby wytykać mi swoją nędzę i dodawać brudy swojego życia do moich cierpień; albo popychle redaktora przybiega z dziennika domagać się dalszego ciągu rekopisu. Rajski pokój, bogini, królowa snów, Sylfida, jak mawiał wielki René, cała ta magia zniknęła na odgłos brutalnego dudnienia Widma. Okropność! Pamiętam! Pamiętam! Tak, ta nora, ta siedziba wieczystej nudy jest moim mieszkaniem! Otóż i meble, głupie, zakurzone, poobijane; kominek bez ognia, bez żaru, zapluty flegmą; smutne okna, na których deszcz wyrysował brudne zacieki; rękopisy, pokreślone albo nie dokończone; kalendarz, w którym ołówek pozaznaczał złowieszcze daty!