-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Cytaty z tagiem "lgarstwo" [7]
Łatwiej łgarstwo zadawać niż gardło nadstawiać, łatwiej pieczętować woskiem niż krwią.
- To jest łgarstwo.
- To jest moja wersja wydarzeń - poprawiłam go. - I zamierzam przy niej obstawać.
Jednak był powieściopisarzem... a powieściopisarz to, zwyczajnie mówiąc, facet, któremu buli się za opowiadanie łgarstw. Im większe łgarstwo, tym okrąglejsza sumka.".
Mój ukształtowany przez uprzedzenia umysł zmuszony był dojść do nieuniknionego wniosku, że odwieczna i powszechnie przyjęta wśród ludzi koncepcja wilczego charakteru jest oczywistym łgarstwem. W trzech różnych sytuacjach, w ciągu niecałego tygodnia, znalazłem się kompletnie na łasce tych „dzikich zabójców” i nie tylko nie próbowały mnie rozszarpać na kawałki, ale okazały mi powściągliwość bliską pogardy, nawet kiedy naszedłem ich dom i stworzyłem wrażenie, że zagrażam bezpośrednio ich dzieciom.
Jeśli łgarz chce przekazać komuś fałszywy obraz rzeczywistości, może przedstawić mu fakty, z których logicznie i bezpośrednio wypływają fałszywe wnioski, w które sam nadawca komunikatu nie wierzy, ale może, podobnie jak w poprzednich metodach, bezkarnie uniknąć odpowiedzialności za owe wnioski. Czy kłamiemy w takiej sytuacji? Nie, bo kłamliwy wniosek wysnuwa nasza ofiara.
Naturalnie dobrze kłamał, płynnie - już nawet nie w sposób wyćwiczony, tylko w całkowitej identyfikacji z nim. Kłamał nie tylko Głos, ale także przełyk, grdyka, która w radości wypowiadania łgarstw żywo podskakiwała w górę i w dół, kłamały również ręce, którymi czasem chwytał powietrze. Wydawało się, jakby chciał rzucać błyskawice niczym Zeus albo jakby wyciągniętymi dłońmi próbował uspokoić poruszone przez burzę chmury i warstwy powietrza. Bo jasne, że teraz, kiedy słowo oblekło się w ciało kłamstwa, Głos i Postać były w swoim żywiole i jak zawsze w takich przypadkach, zjawisko posiadało nieodpartą siłę. Kłamstwo na pewno było jego domem. I kłamał zapewne nie w słowach, nie w szczegółach - całkiem marginalne wydawało się już, czy to, co mówi o Anglikach, Rosjanach czy Żydach, jest prawdą, myli się czy przekręca, kiedy opowiada o jakiejś umowie, której jedna ze stron nie dotrzymała, czy fałszuje tak, że można to sprawdzić, czy też robi to delikatniej, poprzez sugestie-wszystko to nie było już ważne. Kłamstwo polegało nie na tym, nie przede wszystkim na tym, co mówił - samo Zjawisko było kłamliwe.
Nad słowami sztuka i artysta ciążą wieki nagromadzonych łgarstw.