-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "kanada" [27]
Nie da się nie wiedzieć, więc przez te wszystkie lata Kanadyjczycy wiedzieli. Nie wiedziała tylko Kanada.
Drugim niezwykłym stworzeniem był grandhok. (…) nie wiem, jak się to pisze, w dodatku nie wiem, jak wygląda. Dwukrotnie z szaloną szybkością uciekła przede mną wielka kupa ciemnoszarego futra, która przedtem zeżarła Teresie wszystkie nagietki. Ile się naszukałam po rozmaitych encyklopediach i atlasach, ludzkie pojęcie przechodzi, grandhoka nie znalazłam, a widziałam go na własne oczy, chociaż trochę niewyraźnie, i wiem z pewnością, że istnieje.
- Zagłada — mówię.
- Kanada — powtórzył młody Batiuk.
Tymczasem północne niebo rozgorzało światłem zorzy polarnej. Ktoś- wielki czarownik- rozpostarł za widnokręgiem wachlarz blasków. Wachlarz wzbijał się w górę i sięgał prawie ponad nasze głowy. Roztaczał nieziemski urok. Rzucał smugi jasnoniebieskie, zielonkawe, różowe, czerwone. Magiczny wachlarz, ciągle w ruchu, ciągle rozedrgany, to się zamykał, to szeroko się rozwierał. Promienne snopy przesuwały się przez niebo, to strzelały błyskami do zenitu, to nagle opadały, to od nowa rozpinały świetność, splendor i szaleństwo- i tak od skłonu do skłonu przewalało się tajemnicze , niezmierzone potężne widowisko. Wielki hymn roztańczonego światła.
Poprzecinali łączące nas sznurki. Szkoły z internatem zniszczyły całą naszą społeczność. Nigdyśmy się nie podnieśli. Ekscytujecie się modą na Kanadę, bo patrzycie na nią przez kolorowe skarpetki naszego nowoczesnego premiera. Ale prawda mniej nadaje się do lajkowania.
Dlaczego nie możemy się przeprowadzić? Do innego miasta, stanu czy nawet do Kanady? Kiedy ostatni raz słyszałeś, żeby coś eksplodowało w Kanadzie?
Nie da się w Kanadzie wskazać celu, mówiąc, że leży blisko czegoś tam, bo w tym kraju nigdzie nie jest blisko.
(...) można było pomyśleć, że doktor Beširović nazwał ją damą zafascynowany kanadyjskim paszportem, a nie jej osobistą damowatością.
Palenie tytoniu zabija rocznie około czterdziestu pięciu tysięcy Kanadyjczyków; to dziesięć razy więcej, niż umiera z powodu przedawkowania opioidów, nie wspominając nawet o setkach tysięcy cierpiących na choroby i wyniszczenie organizmu spowodowane paleniem. Globalna liczba śmiertelnych ofiar palenia tytoniu przekracza siedem milionów rocznie. Na każdą umierającą osobę przypada trzydzieści cierpiących na choroby przewlekłe.
- Ja pochodzę z Bolingbroke, z Nowej Szkocji - pochwaliła się Izabela.
- Bolingbroke! – zawołała Ania. - To przecież ja się tam urodziłam.
- Naprawdę? To znaczy, że jesteś także „Sinonoską”.
- Mylisz się – zaprotestowała Ania. - Jak to powiedział Dan O’Connel? „Jeżeli człowiek rodzi się w stajni, to nie znaczy, że jest koniem”. Moją ojczyzną jest Wyspa Księcia Edwarda.