-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "gardło" [13]
Peeta już oprzytomniał i siedzi na brzegu łóżka, z konsternacją obserwując trójkę lekarzy, którzy mówią do niego krzepiąco, błyskają mu latarkami w oczy, mierzą tętno. Jestem rozczarowana, bo po przebudzeniu nie zobaczył mojej twarzy, tylko kogoś obcego, ale przynajmniej widzi mnie teraz. Spogląda na mnie z niedowierzaniem, a w jego oczach zauważam coś jeszcze, coś, czego nie umiem nazwać. Pożądanie? Desperacja? Na pewno jedno i drugie, bo nagle odsuwa lekarzy na bok, zrywa się na równe nogi i rusza prosto do mnie. Biegnę mu na spotkanie, rozkładam ramiona. On unosi ręce, pewnie chce mnie głaskać po twarzy.
Układam usta, żeby wypowiedzieć jego imię, i w tej samej chwili Peeta zaciska palce na moim gardle.
Puść ją albo poderżnę ci gardło. -- Gabriel Wolfe
Psychoza skoczyła jej do gardła ze wzmożoną siłą, jakby tylko na to czekała.
Skrzypek: (...) Jakże byłem naiwny, kiedy mi się wydawało, że można się uwolnić od ciebie przez sztukę. Że wystarczy przeciągnąć smyczkiem po strunach, żeby utracić niewinność.
Matka: Czy zmieniłeś zdanie?
Skrzypek: Teraz już wiem, że trzeba nożem po gardle. /Rzeźnia/
Może ty nawet wiesz, jak bolą te wszystkie rodzinne miasta przed świtem. Jak puchną te godziny z zamglonymi horyzontami, przetykanymi światłem, zanim ruszy świat. Kiedy wszystkie drogi, których jest tak wiele, są zbyt daleko i nic naprawdę nie jest tak, jak w filmach i w książkach. Kiedy to, co jest, wyje w środku bezgłośnie, a to, co mogło być, dławi w gardle.
-- Przypatrz się, Wuju, jaki śmieszny karakan.
Wujo rzucił się Boazowi do gardła.
Buuu-haaaa! - krzyczy Dee do mikrofonu. Okrzyk rozchodzi się po całym tłumie. - Do diabła, jak dobrze sobie pohałasować. Przetestujmy razem nasz system nagłośnieniowy, dobrze?
- Jak się już buntować, to z przytupem i na całe gardło! - woła Dum.
Zresztą tak, jak z tą obrączką, Vladimir postępował ze wszystkim, nawet ze swoim życiem. Przed pięciu laty, w dzień świętego Mikołaja, który również z ochotą i miłością dzielił się wszystkim co miał, Vladimir, eksperymentując na sobie samym, nie przypuszczał, w swojej prostocie ducha nawet nie mógł przypuścić, że zawiedzie ostatnie ogniwo związku przyczynowego, ta ostatnia upragniona obrączka... a klamka szczęknie zwodniczo... i sznurek zaciśnięty na jego gardle zaciśnie się jeszcze bardziej... ale tym razem ludzkie ręce nie przyszły mu z pomocą, jak tyle razy przedtem... i Vladimir skoczył na głowę z grobli istnienia w samo serce wieczności.
Głęboki, chrapliwy głos brzmiał dziwnie znajomo. Jakby mówiący miał chore gardło, choć Sarene nigdy nie słyszała, by ktoś z chorym gardłem tak głośno wrzeszczał.
Ludziom pozbawionym poczucia humoru śmiech kojarzy się co najwyżej z podrzynaniem gardła.