-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Cytaty z tagiem "dziewczęta" [21]
Dziewczęta są fajniejsze i to jest problem kobiet. Z facetami jest odwrotnie, bo są bardziej interesujący od chłopców, więc kobiety mają pod górkę.
Pozbawiony zupełnie towarzystwa dziewcząt w moim wieku, z powodu własnej nieśmiałości i systemu wychowania, robiłem niezwykłe odkrycie: że one też czują i myślą, z czym trudno mi się było oswoić.
Moja starcza refleksja obejmowała też to, że w czasach mojej młodości dziewczęta jednak nie uchlewały się tak ostentacyjnie i do zupełnego zgruzowania.
Była jedną z tych uroczo świadomych celu dzisiejszych dziewcząt, które zgodziłyby się natychmiast na objęcie posady konduktorki w omnibusie, gdyby jakaś wielka sprawa tego wymagała. s.442.
1. Dziewczęta są miękkie. Chłopcy są twardzi.
2. Dziewczęta zastanawiają się. Chłopcy działają.
3. Dziewczęta wyrażają. Chłopcy tłumią.
4. Dziewczęta pragną. Chłopcy zdobywają.
5. Dziewczęta zwracają uwagę. Chłopcy ignorują.
Boję się drewnianych koni, kiepskiego dżinu i ładnych dziewcząt. Zwłaszcza jeśli przynoszą prezenty.
Istnieje duża różnorodność technik masturbacji. Większość chłopców i dziewcząt drażni swoje narządy płciowe ręką, aż do osiągnięcia orgazmu. Niekiedy do orgazmu dochodzi przy zaciskaniu ud, pocierania okolicy krocza o kanty czy o wystające przedmioty. (...) Inni, mający bardzo bujną wyobraźnię, doprowadzają się do orgzazmu tylko intensywnie myśląc o sprawach erotycznych, bez drażnienia narządów płciowych.
Główny przedmiot rozmów stanowiła, wisząca nad sąsiednią gminą Tachuma, groźba napadu ze strony Badra Chanu Beja, wywołująca oczywiście wśród mieszkańców doliny Raula zrozumiałe zaniepokojenie. Przeliczano więc w najrozmaitszych wariantach siły obronne wieśniaków w zagrożonym rejonie i w rezultacie – życząc im szczęścia w roprawie z Kurdami – oświadczono z ubolewaniem sąsiadom, iż wieśniacy z Rauli nie będą w stanie udzielić im pomocy. (...) Podczas, gdy tak deliberowaliśmy nad tymi niezbyt krzepiącymi tematami, dziewczęta wymknęły się z domu. Stwierdziłem, że szykują się do kąpieli w przepływającym przez ogród potoku. Bez żadnego skrępowania pozrzucały bowiem z siebie wszystkie szatki i – tak jak je pan Bóg stworzył – porozpinały warkocze, nieco zbyt skąpo się nimi zasłaniając. (...) We wszystkich bowiem szczepach chaldejskich tych damskich ablucji dokonuje się publicznie, zwłaszcza w soboty. Mężczyźni nie mają nic przeciwko temu i chyba ze zrozumiałych względów bynajmniej temu nie przeszkadzają, a ich żony i córki nie są przez to wcale mniej cnotliwe czy przyzwoite.
Książki poczynamy nabywać i czytać w odległym momencie przeszłości, kiedy po radościach dzieciństwa, jakich dostarcza nam wojna, i przyjemnościach młodości związanych z odkryciem pewnych właściwości dziewcząt i kobiet, zadajemy sobie odwieczne pytanie: Skąd przyszliśmy, kim jesteśmy i dokąd idziemy?
Wyjmowanie dziewcząt miało tam sztywne reguły. Nie należało go rozpoczynać nazbyt wcześnie, bo towar musiał się odpowiednio zalkoholizować, by do minimum doprowadzić zbędne dialogi zapoznawcze; gdzieś do 21.30 towar stawiał sobie winko sam, a potem już na ogół bez większych oporów akceptował propozycję zmiany miejsca pobytu. Nie wolno też było startować nazbyt późno, gdyż konkurencja, pozornie bez celu tkwiąca przy sąsiednich stolikach, mogła poderwać lepsze zawodniczki. (...) Towarem były z reguły studentki. Z reguły też studentki ładne. Brzydkich portier Franio po prostu nie wpuszczał.