cytaty z książek autora "Bohdan Urbankowski"
Rosjanie potrafią być znakomitymi niewolnikami i nadzorcami niewolników - wiąż jednak nie potrafią nie być ani jednymi, ani drugimi, nie umieją być normalnymi ludźmi".
z Napoleona: "Sztuką łamania przeszkód jest sztuka nieuważania tego lub owego za przeszkodę".
Poniżanie kobiet w naszym kraju zaczyna się już od języka...
Przeprowadź ją przez pokój
niby ścieżką wśród lasu
na stole
zapal różę
dobrą jak nocna lampka
Potem
rozbieraj ją delikatnie
z obronnych gorsetów
z zaciśnięcia rąk
drżenia ramion ...
Otul szeptem.
A jeśli kiedyś
wybiegnie nagle z pokoju
biegnij za nią
nie pozwól
ukryj jej twarz
w swych wielkich rękach
mów słowa
dużo słów
te wszystkie
których ja zapomniałem
których się wstydziłem
Proszę cię
ty
którego nienawidzę
który przyjdziesz po mnie
by z jej drobnych piersi
zdrapać ślady mych rąk
rozchylić jej kolana
proszę cię
bądź dla niej dobry.
Nie wiesz
że będziesz kochał mnie
że powie ci słowa
wypróbowane ze mną
że w jej włosach
poczujesz mój oddech
na jej brzuchu
napotkasz nocą
moje ręce
I jeśli czasem
wciągając cię w siebie
aż do zachłyśnięcia
pomyli nasz imiona -
nie myśl o mnie z nienawiścią
to ja
uczyłem ją jak dziecko
nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
to ja
czasem jeszcze mówię do ciebie
wtedy
myślałem
że mówię tylko do niej.
Twój cień w jej oczach
to mój cień
jej głos pełen niepokoju
to mój głos
gdy ona cofa się z lękiem
ja powracam
pamiętaj
na każde twoje słowo
zbyt ostre
na każdy gest
nie dość szczery
ja powracam
pamiętaj
I jeśli kiedyś sama
zapłacze nocą
nie wchodź do jej pokoju
już ja
będę przy niej.
Drugi rodzaj demonów to te, które mają się nie tylko zjawiać, ale i powodować materialne konsekwencje. Istoty takie mogą nawet kogoś dotknąć- czasem na tyle skutecznie, że np. spowodują ciążę... Takie demony mają za sobą nie tylko autorytet wiejskich dziwek, ale także autorytet Platona, dlatego- wbrew oczekiwaniom- Witelo traktuje ich problem dość poważnie. Odwołuje się do Timajosa, Fedona, a w razie potrzeby także przywołuje komentarz Chalcydiusza do tego dzieła. Nie brak odwołań także do Pitagorasa, Hezjoda i Homera co dowodzi nie tylko erudycji naszego uczonego, ale także fascynacji antykiem w tamtych czasach.
W stalinowskim określeniu pisarza jako "inżyniera dusz" kryje się także ta prawda, iż pisarz nie brudzi sobie rąk, nie przekuwa dusz młotem, lecz działa na odległość. A więc- w skrajnych przypadkach- może być "mordercą zza biurka", bez kontaktu z ofiarą i bez poczucia winy.
Jak wędrujesz labiryntem głuchych ulic
nie trzymając się mojej ręki
Jak wchodzisz po zmęczonych schodach
Jak żyjesz kochana
beze mnie?
Dlaczego żyjesz?
- Przecież Rosja to już największe państwo.
- Nie czarujmy się, trzy czwarte państwa nie do zamieszkania, a cztery piąte ludności to analfabeci i debile.
Jastrunowi „zdrajcy" i „kanalie" to przecież Żołnierze Wyklęci, w większości dawni partyzanci AK. Żołnierze Piątej Wileńskiej Brygady AK mogli zostać na Litwie, ba, mogli zostać współpracownikami NKWD. Ale oni przechodzą na tereny PRL.
Większość z nich ginie i szeregi Wileńskiej wypełniają chłopi z Podlasia. Lecz Brygada wciąż z dumą nosi miano Wileńskiej. To już nie jest kresowa szlachta, to nie kasta rycerska. Rycerskie obowiązki dźwigają teraz dawni chłopi.
I gdzieś tam zaczną wracać wątki znane nam z sarmatyzmu.
Pisząc Do Marka Aureliusza, Nike, która się waha, Herbert odnosi się do antyku. To jest jedność polskiej kultury z tamtą kulturą, odwołującą się do Grecji, do Rzymu. Grochowiak pisze Modlitwę do Matki Boskiej, cudną, barokową.
Jurek Tomaszkiewicz był jednym z pierwszych, którzy pisali wiersze o Katyniu. Ekshumacja ma datę 16 stycznia 1968 - jeszcze przed wydarzeniami marcowymi. I to też prowadziło do tego, że potem Jurek nie mógł dostać pracy. Wyjechał do Olsztyna, wyrzucili go, pojechał do Sopotu i w końcu umarł w biedzie i w III Rzeczypospolitej.
Teoretyczne rozprawy Sarbiewskiego De perfecta poesi (O poezji doskonałej) czy De acuto et arguto (O poincie i dowcipie) były czytane w Europie jako lektury obowiązkowe jeszcze dwieście lat po jego śmierci. Rzadko któremu z autorów to się trafia! Miarą znaczenia jest też zajadłość wrogów.
Po powstaniu 1830 Rosjanie wynieśli szczątki Sarbiewskiego z kościoła, w którym spoczywały, i zagrzebali w nieoznakowanym dole na Powązkach.
Matejko w genialnym skrócie powiedział
prawdę o historii tamtych lat. O małości ostatniego króla Polski, o postawie polskiej arystokracji, także polskich dam, o tym, jak nieliczni, jak samotni byli (i są) patrioci. I w czasach Stanisława Augusta, i w czasach Jana Matejki,
i dzisiaj.
Stanisław August Poniatowski próbował pływać po falach historii, popierał Konstytucję 3 maja, potem przystąpił do targowicy. Gdy podczas insurekcji zdobyto rosyjską ambasadę - znaleziono pokwitowania, z których
wynikało niezbicie, że był rosyjskim jurgieltnikiem.
Ignacy Massalski, biskup, do końca pozostał wierny bardziej Rosji niż Bogu. Przystąpił do targowicy, potępił powstanie Kościuszki - lud Warszawy powiesił go w 1794 roku. Specjalnie go to nie zdziwiło. Gdy wieziono go na szubienicę, miał tylko wyrażać zdziwienie, że nie wieszają króla, choć brał więcej niż on.
Piłsudski poprowadził swych żołnierzy z Wolbromia przez Ulinę Małą do Krakowa. Ryzykowny manewr przemarszu między cofającymi się Austriakami a nadchodzącymi Rosjanami zakończył się powodzeniem. 11 listopada 1. Pułk Piechoty Legionów (tak brzmiała oficjalna nazwa) wkroczył do Krakowa. Cztery dni później Piłsudski został mianowany brygadierem. Warto o tym wszystkim pamiętać, obchodząc listopadowe święto...
Po dwudniowym pobycie w Krakowie legioniści dostali rozkaz wymarszu. W następnych tygodniach walczyli w rejonie Mszany Dolnej, Limanowej, Marcinkowic. Najważniejsze były boje pod Limanową, gdzie zatrzymany został rosyjski walec toczący się w stronę Węgier.
Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą., jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość.
Str 624.
Pułki stacjonujące w Nowym Sączu otrzymały rozkaz wymarszu w stronę Tarnowa, celem załatania dziury. Wyszły - w rytm Pierwszej Brygady. Rosjanie uderzyli w styk dwóch armii austriackich i zaczęli się przebijać przez front. Najbardziej krwawe walki trwały w tak zwanym kwadracie śmierci1, gdzie Rosjanie wyszli na wzgórza 360 i 343 - i tam posłano Polaków. Dowodzący w zastępstwie Piłsudskiego szef sztabu podpułkownik Kazimierz Sosnkowski postanowił uderzyć z marszu, by nie dać Rosjanom czasu ani na kontynuowanie natarcia, ani na wybudowanie umocnień.
Przed kolaboracją chroniła dopiero podwójna dawka wartości: patriotycznych, związanych ze służbą wojskową, i religijnych. Brak tych wartości czynił literatów podatnymi na kolaborację. Płaszczyzną zdrady ubranej w ideologię braterstwa stawał się marksistowski materializm łączący podbitych z podbijającymi wspólną wiarą, a raczej wspólnym relatywizmem.
Ktoś powie: PRL się skończył. - Tak, ale nie zmieniła się psychika zbiorowa jego mieszkańców - jest w niej nadal coś chorego, niewolniczego. Fakt, iż niewolnik zmienia pana, nie oznacza od razu, iż zmienia duszę.
Polskę na równi z innymi narodami oczekuje walka we wszechświatowych zapasach o pierwszeństwo w dziedzinie organizacji i kultury (....) Polska musi mieć triumfy i w tej pokojowej walce. Zdać musimy wielki egzamin, by nie dać się uciec w tym kulturalnym wyścigu . I od was , panowie zależeć będzie w znacznej mierze, czy wynikiem tego wyścigu będzie triumf Polski czy jej hańba.
pamiętaj
na każde twoje słowo
zbyt ostre
na każdy gest
nie dość szczery
ja powracam
pamiętaj
I jeśli kiedyś sama
zapłacze nocą
nie wchodź do jej pokoju
już ja
będę przy niej.
Józef Piłsudski o blefowaniu: "Nie chodzi o to, aby mieć 100 tysięcy wojska, lecz aby nieprzyjaciel mógł uwierzyć, że ja mam te 100 tysięcy".
I nikt nie mógł im powiedzieć, że są głupi w najbardziej niebezpiecznym sensie tego słowa. Głupi jak uczniowie czarnoksiężników, którzy za pomocą zaklęć wyczytanych u Marksa potrafią wywołać nieszczęście, lecz nie będą w stanie go cofnąć. Bo zaklęć przywracających spokój w księgach marksizmu nie ma, można je znaleźć dopiero po odrzuceniu tych ksiąg.
Sprawę tę badał Stanisław Szpilczyński- niestety: praca zbiorowa o Witelonie, w której wnioski swoje zamieścił [...], ze względu na mikry nakład nie dotarła nawet do środowiska uczonych, cóż mówić o zwykłych polskich inteligentach, którzy są przekonani, że Witelo, to nazwa agencji towarzyskiej we Wrocławiu i- co gorsza- mają rację.
13 grudnia Piłsudski na czele swych batalionów wkroczył do Nowego Sącza - witany muzyką, kwiatami i kwiecistymi mowami. Tam też podobno, zgodnie z wcześniejszym ślubem, zgolił brodę. Znów dla salonowego wykształcenia
podajmy, że zachował się przekaz, iż uczynił to w dzień św. Mikołaja w Limanowej, a w Nowym Sączu dopiero fakt ten został powszechnie dostrzeżony. W Nowym Sączu ogłoszono też oficjalnie, iż Piłsudski został mianowany brygadierem.
Rok 1939. Historia, która lat dwadzieścia szła drogą niepodległości Polski, cofnęła się do punktu wyjścia, by wypróbować inny wariant: podwójnej okupacji. Więc jakby niepodległość była snem, nieudaną próbą Boga dziejów, z której oto się wycofywał.