cytaty z książek autora "Sarah Sprinz"
Dlaczego tym trudniej jest mówić, im więcej człowiek ma do powiedzenia?
- (...) Przecież to wszystko nie ma żadnego sensu...
- Zakochałeś się, a to nigdy nie ma sensu.
Bo człowiek może kontrolować jedynie własne życie.
Dopóki nie trafiłem tutaj, nie wiedziałem, jak to jest mieć stały dom.
Dla wszystkich tych, którzy wiecznie dokądś pędzą. Mam nadzieję, że znajdziecie kogoś, dla kogo warto się zatrzymać.
Lepiej czuć wściekłość niż bezradność. Złość napędza, a bezradność paraliżuje.
Nie mam już ochoty walczyć ze wszystkim, co się dzieje. Niech już będzie, jak ma być.
Dla wszystkich tych, którzy zagubili samych siebie. Nigdy nie będzie za późno, byście się na powrót odnaleźli.
Wadą posiadania pokrewnej duszy jest to, że wyczuwa się emocje drugiej osoby, nawet jeśli najchętniej by się je zignorowało. A ja nie potrafię ignorować tego, co dzieje się z Sinclairem.
Czułam spokój. Sądziłam, że dawno go utraciłam, ale Hayes go przywrócił".
To jest właśnie problem z ludźmi i z radością związaną z tym, co obiecują. Kończy się ona tylko niepotrzebnym bólem, jeśli się im uwierzy. Wiem to, a i tak ciągle daję się nabrać.
Nie robiła kariery dla innych, tylko dla siebie. Bo człowiek może kontrolować jedynie własne życie.
Dopiero co było idealnie. (...) A potem przyszedł los i walnął mnie prosto między oczy.
(...) nic nie zostaje takie samo. Zupełnie nic. A już zwłaszcza wtedy, gdy się tego pragnie z całych sił.
(...) im jestem starsza, tym częściej się obawiam, że nie ma czegoś takiego jak "słuszne". Jest najwyżej rozważanie, co byłoby mniejszym złem.
Wszystko inne zobojętniało. W moim mieszkaniu był Hayes Chamberlain, jego usta na moich i nic już nie grało roli".
U Tori jest inaczej. Inaczej w sensie lepiej. Wszystko jest u niej inaczej w sensie lepiej.
Czasem człowiek dowiaduje się, czego szuka, dopiero wtedy, gdy to znajduje.
Nasza historia miłosna w prawdziwym życiu jest ważniejsza niż ta odgrywana na scenie.
(...) każda sztuka jest jak lustro, w którym widzowie mogą rozpoznać samych siebie.
-Mam na ustach grzech z twoich ust zdjęty - szepczę.
Dostaję gęsiej skórki i na chwilę zamykam oczy.
- Oddaj mi go z powrotem.
Robię krok w jego stronę...
Najwyraźniej dorastanie polega na dostrzeganiu, że rodzice też są ludźmi, którzy mają swoje problemy.
Strach ma też dobre strony. Oznacza, że ci zależy.
To, czego człowiek sobie życzy, a to, co otrzymuje, to niestety dwie różne rzeczy.
Colin Fantino wpadł znienacka do mojego życia, wkurzył mnie i coś ze mną zrobił.
I teraz myślę o nim. W nocy.
No to jestem załatwiona.
To jednak tak cholernie trudne świadomie zranić kogoś, kogo za nic nie chce się skrzywdzić.
Nie wiem, co mają w sobie sale wypełnione książkami, ale człowiek czuje się w nich jakoś bezpiecznie.
Ale to teraz nie ma już żadnego znaczenia. Jest ciepło, jest pięknie, nieważne, gdzie jestem, bo Henry leży obok mnie i obejmuje mnie tak, jakby wszystko, absolutnie wszystko miało się ułożyć.
Zakochałem się w Emmie. Wiem to od chwili, gdy stała przede mną w Glasgow, a ja nie mogłem jej pocałować. Wiem to od tej nocy, gdy spałem obok niej, bo od tamtej pory za nic nie mogę zapomnieć jej zapachu. Wiem to od chwili, gdy popatrzyła na mnie tym swoim charakterystycznym sceptycznym bo spojrzeniem, a moje serce aż podskoczyło.
Czego się właściwie spodziewałem, przychodząc ns otwarty trening rugby? Że nie będzie tak źle? Wow. Henry sprzed tego treningu miał najwyraźniej wysoko rozwinięte poczucie humoru.