cytaty z książki "Sztyletem w serce"
katalog cytatów
[...]
– O nim nic nie wiem... Wiem tyle tylko, że ludzie przeciętni na ogół nie są mordowani w swoich niemalże łóżkach.
[...]
–A jednak miał wrogów, może wroga! Taki zbieg okoliczności: wypadek, szofer przepadł, morderstwo...
–To był chyba przypadek.
–Czy ktoś z nas, doktorze, może być tego absolutnie pewien?.
[...]
Wieczorem zasiedli całą dużą grupą w gabinecie zastępcy komendanta miasta. Mord w śródmiejskim hotelu, hitlerowski ślad na rączce sztyletu, zabójstwo człowieka uratowanego z katastrofy samochodowej – zdawało się od razu, że sprawa jest ważniejsza niż byle zwyczajny mord rabunkowy w krzakach podmiejskiego lasku.
[...]
–Jeżeli był, przepraszam za to pytanie, taki skryty, więc pewnie mało towarzyski, to co szkodziłyby mu te nieco starsze lata?
–Lata zawsze człowiekowi szkodzą. Prawdziwe, a co dopiero dodawane.
[...]
–Po strasznych badaniach przynieśli go nam do celi zbitego na żywe mięso. Prawdziwy bohater. We wrześniu 1943 wynieśli go z celi, ledwo się ruszał po katordze. Już do nas nie wrócił. Usłyszeliśmy tylko auto. Nazajutrz koledzy z kancelarii mówili, że jego i kilkunastu innych, z rozmaitych spraw, rozstrzelali w podmiejskim lesie. Andrzej Koszuch zginął jak żołnierz. Ale czy go znałem?
[...]
List gończy ma trafić do jednego człowieka, choć wysłany jest do milionów.
[...]
-Zabójca zostawił nam najważniejszy przekaz, jaki prawdopodobnie pragnął zostawić: odrzuceniem peruki z głowy zabitego pragnął ukazać jego inną niż pospolicie znana twarz. W pewnym sensie wskazał na motywy zbrodni. Jeżeli ktoś ma dwie twarze, powstaje pytanie, kim jest naprawdę?.
[...]
Człowiek jest zawsze mądry dla innych, a rzadko dla siebie.