cytaty z książek autora "J.C. Cervantes"
Ten kto wierzy, że coś jest pewne, jest pewnym głupcem.
To niesamowite, jak niezmienne wydają się codzienne, przyziemne rzeczy. Do czasu, aż się je utraci.
Z każdą utratą coś zyskujesz i z każdym zyskiem coś tracisz.
Do miłości wystarczy jedno serce.
Ryzyko prowadzi do ran, rany do bólu, a ból do cierpienia.
- Czemu zawsze musisz być taki do bólu logiczny?
- Bo to ty jesteś marzycielką w tym związku - odpowiada rzeczowo.
-Zane.- Brooks wskazała ręką lód pode mną.- Ty... topisz lód.
Woda zbierała się wokół moich stóp. Na pewno przez ten ogień, który kilka minut wcześniej w siebie wciągnąłem... Cholera! Cholerna cholera!
-Chłopie, serio?...- Hondo rozcierał sobie ramiona.
- No ale co mam zrobić?- jęknąłem.
- Nie bądź taki gorący!- zaproponowała Brooks.
Wiesz dokładnie sto procent niczego.
- Nie mogę się doczekać, aż znajdę tych zdrajców i wyprawię ich na przejażdżkę po Rzece Krwi.
- Organizujesz teraz rejsy po zaświatach? - Ah-Puch wystawił głowę zza muru. Spojrzał na Ixtab i zakrył dłonią usta, tłumiąc chichot.
- Jeszcze jedno słówko - syknęła bogini przez zaciśnięte zęby - a wyrwę ci kręgosłup po jednym kręgu.
- Jak długo będziesz mnie kochał? - pyta.
- Zawsze.
Splatamy palce i Ruby spogląda na mnie swoimi złocistobrązowymi oczami. Uśmiecha się.
- Zawsze nie trwa wiecznie.
I wtedy wszystko jakby niknie.
Jest tylko ciemność, z której wiem, że nie wrócę.
Myślę tylko: Tak mi przykro.
Kiedyś kochałam wybrzeże i Pacyfik. Jego nazwa, jak na ironię, oznacza "o spokojnym usposobieniu lub pokojowych zamiarach". Teraz, gdy wpatruję się w ciemne wzburzone wody, myślę tylko, że jest jak śmierć: mroczny, tajemniczy, wszechpotężny i nieznany, dopóki nie zanurzysz się tak głęboko, że nie będzie już powrotu. Nienawidzę go.
Nienawidzę go za to, że ukradł mi Harta.
Nienawidzę go za to, że nie miał dość przyzwoitości, by zwrócić jego ciało.
Czy tym właśnie jest miłość? Zbiorem wspomnień? Czy jest to coś więcej?
Choć znałem ją tylko od paru dni, wizja życia pozbawionego jej obecności wydawała mi się taka...nudna.
Oto prawda o miłości i czasie: zawsze wydaje się, że będzie dość, że jest ich nieskończona ilość. A potem w jednej chwili ich nie ma.
A co, jeśli szczęście nie jest możliwe?
W ciągu ostatnich tygodni zrozumiałem,że ma tylko trzy rodzaje uśmiechów: 1) nie spieraj się, to ja mam rację 2) nie interesuje mnie, co masz do powiedzenia 3) to maska do skrawania prawdy, której nie powinieneś znać.
I mimo wszystkiego wolałabym utracić miłość, niż nigdy jej nie zaznać.