Piękny kraj

Okładka książki Piękny kraj
Alan Averill Wydawnictwo: Akurat fantasy, science fiction
366 str. 6 godz. 6 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The beautiful land
Data wydania:
2013-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2013-08-28
Liczba stron:
366
Czas czytania
6 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377583357
Tłumacz:
Arkadiusz Nakoniecznik
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piękny kraj w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Piękny kraj



książek na półce przeczytane 2183 napisanych opinii 594

Oceny książki Piękny kraj

Średnia ocen
6,2 / 10
226 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
611
496

Na półkach: , ,

Jest On i jest Ona. Odnajdują się na nowo po kilku latach nieobecności. Świat się jednak zmienił, oraz zmienili się oni. Wszystko nieuchronnie biegnie ku końcowi istnienia i to przez jeden wynalazek zwany maszyną czasu. Główni bohaterowie muszą stawić czoła przeciwnością losu oraz przeszłości, która dopada ich na każdym kroku ze zdwojoną siłą. 


Główni bohaterowie, w zasadzie mamy ich tutaj dwoje.

Tahashiro O'Leary, w skrócie po prostu Tak. Poznajemy go w kluczowej chwili jego życia, bowiem chłopak próbuje popełnić samobójstwo. Przerywa mu jednak niespodziewany telefon, który zmienił bieg jego przyszłości jak i całej ludzkości. 
Swego czasu bohater opuścił rodzinę i wyjechał, aby nagrywać w dzikich lasach swój program. Bohater jest bystrym mężczyzną, odważnym i upartym. Dla bliskich jest w stanie poświęcić wiele.

Samira Moheb, przez bliskich nazywana Sam. Cierpi na zespół stresu pourazowego i zespół natręctw, a wszystko przez jej przeszłość podczas, której bohaterka pracowała jako tłumaczka na wojnie w Iraku. Rzeczy, których była świadkiem na zawsze odbiły piętno na jej psychice. Dodatkowo dziewczyna nie ma nikogo z kim mogłaby porozmawiać i komu mogłaby zaufać. Zlękniona bohaterka, która w siebie nie wierzy i nie widzi żadnej nadziei na poprawienie swojego bytu. Nie polubiłam jej.

Wizje świata z przeszłości występujące w tej książce mogą wywołać ciarki na rękach czytelnika, a wszystko przez jednego szalonego naukowca, który postradał zmysły. Mrok ogarnie wszystko łącznie z czytelnikami. A straszne stwory, które z niego wypełzną wywołają wiele chwil grozy. Dzięki bohaterom, poznamy najdrobniejsze emocje towarzyszące danym chwilą, a tajemnicza maszyna rzuci nam wiele światła na przeszłość.

Podsumowując, nie jest to ambitna pozycja, która Was pochłonie i o której będziecie myśleć jeszcze długo. Według mnie jest to historia ze średniej półki, która zajmie Wasze myśli na jedno lub dwa popołudnia, może da trochę do myślenia, ale i o której szybko się zapomni. Nie wyróżnia się ona jakoś szczególnie na tle swojego gatunku, ale nie jest też zła. 

http://mieszkajaca-miedzy-literami.blogspot.com/2017/09/alan-averill-piekny-kraj.html

Jest On i jest Ona. Odnajdują się na nowo po kilku latach nieobecności. Świat się jednak zmienił, oraz zmienili się oni. Wszystko nieuchronnie biegnie ku końcowi istnienia i to przez jeden wynalazek zwany maszyną czasu. Główni bohaterowie muszą stawić czoła przeciwnością losu oraz przeszłości, która dopada ich na każdym kroku ze zdwojoną siłą. 


Główni bohaterowie, w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

554 użytkowników ma tytuł Piękny kraj na półkach głównych
  • 279
  • 266
  • 9
192 użytkowników ma tytuł Piękny kraj na półkach dodatkowych
  • 156
  • 11
  • 8
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Data ważności William Campbell Powell
Data ważności
William Campbell Powell
Muszę się przyznać, że miałam ogromy problem oceniając powieść "Data Ważności", bowiem dawno już nie czytałam tak nierównej książki. Początek powieści jest niezwykle ciekawy i wciągający, akcja sprawnie prze naprzód, po to by w pewnym momencie wystopować a następnie wlec się niemiłosiernie, by z kolei zaskoczyć nas i porwać na końcówce. Na początku więc poznajemy główną bohaterkę, jedenastoletnią Tanyę, poprzez pisany przez nią pamiętnik. Tanya żyje w świecie przyszłości, w którym dzieci już praktycznie się nie rodzą, a większość z nich to wynajmowane na 18 lat teknoidy (androidy). Teknoidy w większości same nie wiedzą o tym, że nie są ludźmi i właściwie z zasady zachowują się jak ich ludzkie odpowiedniki. Tanya początkowo lekko pogardza teknoidami aż do czasu, gdy dowiaduje się, że sama jest jednym z nich. Dalsza część powieści skupia się na wpisach codziennego życia głównej bohaterki, okresu dojrzewania, pierwszego zainteresowania chłopakiem, wszystko to osadzone w klimacie lekkiego sci-fi i tą część również przyjemnie się czyta. Moim zdaniem ta część książki zasługuje na ocenę mocnej 7/10, ponieważ jest nietuzinkowa i wciągająca. Niestety w pewnym momencie wpisy do dziennika stają się coraz nudniejsze, o dziwo dzieje się to w wieku nastoletnim głównej bohaterki, kiedy to w realnym życiu właśnie ten okres jest najbardziej burzliwy i szalony. Wpisy oscylują głównie wokół koncertowania czy pisania przez Tanyę poezji i z ręką na sercu przyznam się, że w pewnym momencie zaczęłam pomijać wiersze nawet nie czytając. Całe szczęście ten kawałek powieści nie był zbyt obszerny, jednak mi dłużył się niemiłosiernie, do tego stopnia, że zastanawiałam się nad porzuceniem "Daty Ważności". Ten wątek nie zasługuje na więcej niż ocenę 5/10. I kiedy już myślałam, że nie ma ratunku, rozpoczął się najciekawszy chyba wątek rozprawy sądowej i zakończenia w mocnym stylu sci-fi, który znów przywrócił mi wiarę w sens czytania tej książki i pochłonął na tyle mocno, że przeczytałam tą część jednym tchem. Za końcówkę należy się autorowi mocne 8/10. Reasumując oceniłam "Datę Ważności" na 7/10, biorąc pod uwagę całokształt powieści, pomysł na nią oraz sprawną realizację a także naprawdę satysfakcjonujące zakończenie poprzedzone nagłą zmianą akcji.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 7 3 lata temu
Demi-Monde. Zima Rod Rees
Demi-Monde. Zima
Rod Rees
Książkę przeczytałam już jakiś czas temu, wiele wątków zatarło mi się w pamięci, ale do dziś pamiętam to co najbardziej mnie rozdrażniło, czyli nierealność postaci Trixie a dokładnie Lady Trixiebelli Dashwood. Jest to rozkapryszona, gniewna młoda dama, wychowana w luksusie i otoczona niewolnikami (których czasami bije). Otóż to dziewczę, poruszające się drobnymi kroczkami, robiące wszystko zgodnie z obowiązującą etykietą, które o zawał przyprawiło zniszczenie trawnika na którym grywa w krykieta – przeistacza się w dowódcę wojsk i co jeszcze dziwniejsze ma posłuch. Serio? Przykładowo - początkowo czytamy o wewnętrznych rozważaniach Trixie: “ Trixie mimowolnie jęknęła, słysząc wulgaryzm... i to w obecności mężczyzn!” albo “Trixie oszołomiła taka groźba w ustach kobiety” po czym ok. 300 stron dalej czytamy o tej samej osobie: “Dowodzę czterema tysiącami ludzi, Woźniak, i jak sądzę, przekonasz się, że wszyscy wykonują moje rozkazy, ponieważ mają zaufanie do moich umiejętności jako dowódcy. Liczy się nie moja płeć, ale to, czy potrafię dowodzić i zabijać SS”. Po czym strzela komuś między oczy. Ponownie pytam, serio? Może uwierzyłabym w taką przemianę - po 40 latach, a nie kilku miesiącach. Cała historia jest ciekawa i wszystko byłoby jak należy, gdyby nie ten nonsensowny wątek. Bardzo pomocny podczas czytanie jest słowniczek terminów i slangu – ułatwia on zrozumienie powieści.
Kobieta_Zaczytana - awatar Kobieta_Zaczytana
oceniła na 6 5 lat temu
Wszechświaty. Pamięć Leonardo Patrignani
Wszechświaty. Pamięć
Leonardo Patrignani
IG:ksiazki_wloczykija Niezwykła Opowieść o Zagubionych Wspomnieniach. Ta książka to nie tylko kontynuacja historii, rozpoczętej w poprzednich częściach serii, ale także duchowa odyseja przez tajemnice pamięci, tożsamości i naszej roli w wszechświecie. Powieść "Wszechświaty. Pamięć" rozpoczyna się od razu od momentu, w którym skończyliśmy w poprzedniej części, co pozwala nam na szybkie wciągnięcie się w akcję. Autor błyskotliwie kontynuuje losy głównych bohaterów i wplata w ich historie nowe, intrygujące wątki. To literatura science fiction, która bawi się ideami podróży między wszechświatowych, ale także analizuje wpływ wspomnień i tożsamości na nasze wybory i działania. Jednym z najważniejszych aspektów tej powieści jest sposób, w jaki Patrignani eksploruje pamięć jako centralny motyw. Bohaterowie muszą zmierzyć się z utratą wspomnień, koniecznością odzyskania ich i przede wszystkim zrozumienia, jak te wspomnienia kształtują ich tożsamość. To temat uniwersalny, który każdy czytelnik może zrozumieć i z czymś się utożsamić. Język Patrignaniego jest poetycki i pełen metafor, co nadaje książce niepowtarzalny klimat. Autorka potrafi stworzyć niezwykłe opisy kosmicznych krajobrazów i uczuć bohaterów, co sprawia, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam przenosił się między wszechświatami wraz z nimi. Bohaterowie są głęboko wykreowanymi postaciami, których ewolucja i rozwój emocjonalny stanowią ważną część narracji. Ich wewnętrzne konflikty i dylematy dodają tej historii rzeczywistego wymiaru i sprawiają, że czytelnik czuje się z nimi emocjonalnie związany. Powieść ta zawiera również wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu i prowadzą do zaskakujących odkryć. Mistrzowsko poprowadzona fabuła sprawia, że trudno jest odłożyć tę książkę. To literatura science fiction w najlepszym wydaniu, łącząca głębokie filozoficzne refleksje z wciągającą fabułą. To opowieść o pamięci, tożsamości i ludzkiej egzystencji, która pozostaje w pamięci czytelnika na długo po zakończeniu lektury.
ksiazkowyduet - awatar ksiazkowyduet
ocenił na 10 2 lata temu
Częściowcy Dan Wells
Częściowcy
Dan Wells
Niepokojącą wizję świata maluje nam w młodzieżowej serii Partials amerykański pisarz Dan Wells. Otóż świat uległ zniszczeniu na skutek wojny z Częściowcami. Kim są Częściowcy? Genetycznie zmodyfikowanymi ludźmi, sztucznie wyhodowanymi w laboratoriach naukowych. Superżołnierzami, którzy mieli walczyć zamiast nas. Oczywiście zbuntowali się i wypuścili groźnego wirusa… Przenosimy się na Manhattan, do jednej z ostatnich ludzkich sadyb w zniszczonym świecie. Jego mieszkańcy utworzyli całkiem sprawnie funkcjonującą społeczność, tyle że nie rozwiązali jeszcze największego ze swoich problemów – nie zniwelowali skutków działania wirusa. W efekcie każde nowonarodzone dziecko po kilku godzinach umiera. Najmłodszy obywatel ma kilkanaście lat, a rząd zmusza kobiety do zachodzenia w ciążę. Hurtowo! Główna bohaterka nie ma jeszcze osiemnastu lat i marzy o tym, by wynaleźć lek na wirusa. Pozwoliłby on uratować ludzkość, a także poprawić sytuację kobiet w społeczeństwie. Bo władze rozważają obniżenie wieku „ciążówek” do szesnastu lat, gdyż liczą, że większa ilość dzieci zwiększy szansę na urodzenie choćby jednego zdrowego okazu… Niektórym takie rozwiązanie kompletnie nie odpowiada. Powstał nawet ruch oporu, który coraz skuteczniej walczy z rządem, choć – jak się wydaje – nie ma alternatywnego pomysłu na rozwiązanie problemu… Książka Partials. Częściowcy powoli się rozkręca, ale jak już się rozkręci, to czyta się ją dobrze. Po prostu jest lekko napisana, ma wartką akcję, parę ciekawych pomysłów. Sugestywna wizja świata przyszłości daje do myślenia, bo powiedzmy sobie szczerze – tak mogą wyglądać wojny przyszłości. Genetyczne modyfikacje i zabójcze wirusy. Bo polityków skutecznie manipulujących całymi społeczeństwami mamy już dziś. Więcej recencji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na 7 3 lata temu
Strażnik Podłego Miasta Daniel Polansky
Strażnik Podłego Miasta
Daniel Polansky
W Podłym Mieście faktycznie wszystko było podłe – brzydkie dzielnice, wypaczona moralność, zdeformowani fizycznie oraz psychicznie mieszkańcy i ich życie w nim. Wynaturzony świat dystopii po Wielkiej Wojnie i epidemii zarazy, które zdziesiątkowały ludzką populację, odbudowywał się bardzo powoli. Patronat nad bezpieczeństwem miasta i kraju Trzynastu Ziem roztaczał Żuraw. Najzręczniejszy mag, filantrop i opiekun mieszkający w Orlim Gnieździe. W wieży symbolizującej, "że pozostała jakaś część świata nieskalana przez smród i szczyny. Jedyne miejsce, którego ludność nie starała się doprowadzić do ruiny". Poza nim spokoju i względnego porządku prawnego w mieście pilnowali, trochę już mnie kochani przez mieszkańców, strażnicy i agenci Korony. Przedstawiciele Królowej i Patriarchy zwani złośliwie zmarzlakami, chłodnymi, bałwanami lub szarymi diabłami. Ci pierwsi byli od pospolitej roboty. Tych drugich wzywano do poważniejszych spraw niż utopiony w kałuży pijak lub zadźgany w zaułku ćpun. W mieście, gdzie o wpływy walczyły gangi, "młodociane rzezimieszki wypatrywały ostrym jak sztylety wzrokiem nieroztropnych kupców i arystokratów, sterane prostytutki z porannej zmiany bez entuzjazmu kusiły przechodniów", w licznych knajpach można było kupić każdy narkotyk, pod murami stali alfonsi i skrytobójcy czekający na zlecenie, a niepokalane dziecko można było kupić od handlarza niewolników za pięćset ohr, agentów Korony wzywano tylko do wyjątkowych spraw. Tym razem był to trup małej dziewczynki. Pierwszego i, niestety, nie ostatniego zamordowanego dziecka w tym podłym mieście, które nie wpisywało się w schemat zwykłego morderstwa. Odkryto bowiem na nich ślady, a raczej specyficzny zapach i skutki działania magii. Czarnej magii. Zakazanej przez władze i przed którą bronił ludność Żuraw. Pierwszym, który to odkrył, był Opiekun. Główny bohater powieści. Były agent Korony, a obecnie handlarz narkotyków, ćpun i gruba ryba wśród przestępców, ale nadal z instynktem i umiejętnościami najlepszego agenta, jakim kiedyś był. Jego były przełożony nie zapomniał o tym, każąc wybierać mu między oskarżeniem go o dokonanie zabójstwa a podjęciem się wykrycia faktycznego sprawcy. Stawką w grze okazało się jego życie. Autor, wpisując intrygę kryminalną i dochodzenie detektywistyczne w świat fantastyki, w którym główny bohater nie boi się zabić, kiedy uważa to za konieczne, działa na podstawie metody nielegalne i niezgodne z zasadami, mając za sobą jednocześnie prawne poparcie Korony, stworzył brutalny, odpychający, bezwzględny świat przestępców, który jednocześnie poprzez swoją brzydotę uczynił intrygującym i pociągającym w swojej nieprzewidywalności. Jedyną pewną wartością było zło i jeśli wydawało mi się, że jest inaczej, to tylko mi się tak wydawało do pierwszej zdrady przyjaciela, do kolejnego zawodu w toczącej się sprawie, do uczucia miłości zamieniającego się w nienawiść, a przyjaźń we wrogość. Optymizm gaszony przez rozwój wypadków zupełnie jak w realnym życiu, nieustanna walka dobra ze złem, w której wygrywało najczęściej to ostatnie, czynił z tej powieści, pomimo występującej w niej magii, bardzo realną i bolesną rzeczywistość. Miasto pozostało prawdziwie podłe do końca. Ropiejący wrzód w całej swojej rozciągłości – jak zauważył Opiekun. Nawet zakończenie nie pozostawiło mi cienia nadziei na optymizm, że w następnych częściach trylogii, będzie lepiej i piękniej. I bardzo dobrze! I bardzo mnie to cieszy! Bo właśnie tak turpistycznie odmalowany świat przyciągał moją uwagę, jak magnes. Kusił, by do niego zaglądać wraz z naćpanym Opiekunem, który był lepszym zabójcą niż detektywem. Krążyć po śmierdzących rynsztokiem uliczkach, zaglądać do domów płatnej rozkoszy, siadać przy barze z ludźmi o twarzach masochistów i od czasu do czasu wejść na cuchnące zgnilizną moralną salony arystokratów, "znudzonych błękitnokrwistych, którzy chcieli zamienić część odziedziczonego bogactwa na wywołaną za pomocą alchemii szczęśliwość". Podłe miasto, podła rzeczywistość z jeszcze bardziej podłymi jego mieszkańcami, w którym przeżyłam cudownie podłe chwile. Przyjemnie gorzka odtrutka na słitaśne powieści. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Piękny kraj

Więcej
Alan Averill Piękny kraj Zobacz więcej
Alan Averill Piękny kraj Zobacz więcej
Więcej