Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać91
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Nina Gatti

Pisze książki: literatura piękna
(ur. 1975) – to pseudonim absolwentki ekonomii na Akademii Rolniczej w Rzeszowie i studiów podyplomowych z Treningu Grupowego oraz Szkoły Trenerów i Doradców Biznesu, co zaowocowało zainteresowaniem psychologią i rozwojem osobistym. Ostatni czas to wielkie zmiany w jej życiu. Zmieniła miejsce zamieszkania, po 10 latach małżeństwa rozwiodła się z mężem, zmieniła pracę. W 2012 roku odwiedziła Indie i dwukrotnie Nepal. Tam narodziła się jej historia. „Oczy Kirana” to jej debiut.
5,6/10średnia ocena książek autora
71 przeczytało książki autora
65 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Oczy Kirana Nina Gatti 
5,6

Pod koniec autorka mocno podniosła mi ciśnienie...jeśli skończyła by się ta historia inaczej, chyba bym wybuchła... fajne miejsca, ładna miłość Jego!!! bo ona to jakaś super mis czy co, nigdy nie była sama, wciąż wszyscy na nią lecą, wszystkim się podoba, od razu ma nowego partnera i w przyjaźni i w seksie... a On kocha i czeka wierny jak pies... chyba ze względu na swoją głupotę i pychę autorka pisze pod pseudonimem...
Oczy Kirana Nina Gatti 
5,6

Książka podzielona jakby na dwie przeplatające się ze sobą części.
Pierwsza- opisy Indii i Nepalu, życia codziennego, ludzi, przyrody, smaków i zapachów- aż dech zapiera! Wspaniałe opisy, aż czuje się te miejsca, kolory, słońce...
Druga- opisy scen łóżkowych, niezbyt zresztą udane. Bardzo raziły mnie określenia pokroju "czekoladowa skóra mojego kochanka" czy "jego idealne, okrągłe uda" na co drugiej stronie, nie mówiąc już o opisach aktów seksualnych- za każdym chyba razem z zaznaczeniem, jak fajnie robic to z "czekoladowym". Dla mnie brzmi to dośc infantylnie, no ale to moja własna opinia.
Sama mam męża Nepalczyka i byłam w Nepalu, może dlatego pewne rzeczy kuły mnie w oczy, poza tym sceny erotyczne jeśli już, wolę bardziej subtelne i wyrafinowane, a nie opisy tego z której strony i jaką ktoś miał wtedy na sobie bieliznę. Czytając książkę, trochę nie mogłam uwierzyc że pisała ją trzydziestoparoletnia kobieta.
Tak czy owak, książkę warto przeczytac chociażby przez wzgląd na wspaniałe opisy kraju i kultury :)



























