(właśc. Aleksander Nikołajewicz Afanasjew) Rosyjski badacz folkloru i literatury rosyjskiej. Pochodził z rodziny urzędniczej. Do roku 1862 był pracownikiem archiwum naukowego towarzystwa geograficznego, gdzie zajmował się głównie etnografią. Bezprawnie go stamtąd zwolniono, co przyczyniło się do postępującego zubożenia badacza. Zmusiło go to do sprzedania swego księgozbioru, nie rozwiązało jednak jego problemów finansowych. Zmarł na gruźlicę.
7,6/10średnia ocena książek autora
164 przeczytało książki autora
258 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Będąc dzieckiem bardzo chętnie i często wypożyczałam ją z biblioteki i z wielką przyjemnością, pasją a także zainteresowaniem czytałam... czytałam i to po kilka razy, podziwiając przy tym proste, lecz przepiękne (niczym pędzlem malowane) ilustracje.
W tej krótkiej i niepozornie wyglądającej książeczce znajdziemy cztery baśnie rosyjskie, baśń baszkirską, buriacką, czeczeńską, niemiecką oraz czuokcką. Niby tak niewiele, a jednocześnie tak
dużo - podań i informacji o kulturze innych narodów. Ta książeczka to nie tylko przyjemnie wspomnienie z dzieciństwa ale również wspaniała i jakże pouczająca wycieczka do folkloru innych narodów. Po dzień dzisiejszy darzę ją ogromnym sentymentem ;)Z przyjemnością wróciłam do niej po latach.
Jest to zbiór kilkunastu opowiadań o tematyce zimowo-bożonarodzeniowej.
Tego zimowego klimatu dodaje również wyjątkowe wydanie książki, począwszy od nietypowego jej formatu, który pasuje do takiego bajkowego zbioru, a skończywszy oczywiście na świetnej szacie graficznej. Książka jest bogato ilustrowana, nawet bardzo, praktycznie każdą stronę zdobi jakiś obrazek, nie mówiąc już o tych całostronicowych. Rysunki te są bardzo urokliwe i plastyczne, dobrze dopełniają, a nawet potęgują ten zimowy, mroźny i jakże bliski mi klimat i nastrój bijący z opowieści. Co prawda nie wiem czy mam rację, ale właśnie w ten sposób wyobrażam sobie bogato ilustrowany zbiór baśni z dawnych lat.
Same opowiadania również składają się na wyjątkowość tej książki. Każde z nich oczywiście traktuje o zimie lub Świętach, przedstawiając uroki tej pięknej pory roku, ale także i niedogodności z nią związane, zwłaszcza podczas podróży na szlaku - choć sam chętnie bym takie przygody przeżył, lub te już najbardziej tragiczne, pokazane w "Dziewczynce z zapałkami".
Czytając można przez chwilę poczuć jak kiedyś wyglądały zimy, bez tych wszystkich udogodnień naszych czasów. Może trochę to naiwne z mojej strony, ale to naprawdę coś pięknego.
"Opowiadanie Bożonarodzeniowe" to idealna pozycja do czytania na Święta, tudzież inne zimowe, mroźne dni. Najlepiej w fotelu, przy kominku, jak się ma, a jak nie to trzeba znaleźć inny ciepły i przytulny zakątek w domu, bo to taka właśnie książka - pełna zimowego ciepła, uroku i przedświątecznego nastroju.