Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać437
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Kenneth R. Sewell

Pisze książki: historia, militaria, wojskowość
Kenneth R. Sewell autor książki K-129 zaginął. Prawdziwa historia „Czerwonego października” w kategorii historia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,6/10średnia ocena książek autora
30 przeczytało książki autora
23 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Świat na krawędzi wojny. USS Scorpion zatonął
Jerome Preisler, Kenneth R. Sewell
5,8 z 11 ocen
19 czytelników 2 opinie
2010
K-129 zaginął. Prawdziwa historia „Czerwonego października”
Kenneth R. Sewell, Clint Richmond
7,4 z 14 ocen
34 czytelników 2 opinie
2007
Najnowsze opinie o książkach autora
Świat na krawędzi wojny. USS Scorpion zatonął Jerome Preisler 
5,8

Historia fascynująca i dramatyczna. W pewnym sensie książka jest kontynuacją "K-129 zaginął". O ile jednak opowieść o prawdopodobnej prowokacji Sowietów u wybrzeży Hawajów trzyma czytelnika w napięciu i czyta się ją z niemiłym dreszczykiem na plecach, historia "Scorpiona" jest opowiedziana trochę bez polotu, jakby obaj autorzy podzielili się pracą i nikt nie czuwał nad spięciem całości opowieści. Historia przejęcia przez Koreańczyków statku USS Pueblo, choć związana z wydarzeniami późniejszymi, w książce wydaje się być zupełnie oderwaną historią. Odniosłem wrażenie, jakby autorzy "K-129 zaginął" znacznie więcej wiedzieli o... zatonięciu radzieckiej łodzi podwodnej, niż o tragedii okrętu amerykańskiego.
temat zasługiwałby na siedem gwiazdek, jeśli nie więcej, realizacja niestety kuleje, więc tylko pięć, choć słowo "przeciętna" nie do końca do książki pasuje.

























