Little Flame Klaudia Grubba 7,6

ocenił(a) na 95 tyg. temu Nie wiem dlaczego sięgnęłam po „Little Flame” autorstwa Klaudii Grubby, ale jedno wiem na pewno, bardzo się cieszę, że to zrobiłam, bo zarwałam dla tej powieści noc, książka okazała się znakomita!
Historia Westona i Hope to jedna z najlepszych opowieści, jakie czytałam, nie jest to płytki romans nastolatków, a poruszająca, dojrzała historia o dorastaniu, trudnych doświadczeniach i wyrzutach sumienia, które kierują ludzkim życiem. To opowieść o bólu, stracie i cierpieniu, o trudnych wyborach, poszukiwaniu zaufania, ale też o sile uczuć i odwadze, by zaufać ponownie. Narracja prowadzona jest sprawnie, tempo pozostaje wyważone, bez dłużyzn, a wydarzenia układają się w logiczną, realistyczną całość. I właśnie ten realizm zachwycił mnie najbardziej. W tej historii, jest prawda, która chwyta za serce i zostaje z czytelnikiem na długo. Relacja między Hope i Westonem rozwija się w idealnym rytmie. Nie ma tu przyspieszeń ani nielogicznych zwrotów, bohaterowie poznają się powoli, z ostrożnością, pełni wątpliwości i lęku przed otwarciem się na drugą osobę, każde z nich boi się zaryzykować swoje serce. Szczerze pokochałam tych bohaterów, dawno żadna literacka para nie wzbudziła we mnie tylu emocji, byłam poruszona, momentami zła, a chwilami głęboko wzruszona. Ich relacja jest tak szczera i autentyczna, że miałam wrażenie, jakbym obserwowała prawdziwych ludzi, a nie fikcyjne postaci. Na ogromny plus zasługuje również to, że autorka z taką samą uważnością potraktowała bohaterów drugoplanowych. Każda postać ma swój charakter, osobowość i własną drogę rozwoju, a ich przemiany naturalnie wpisują się w całą historię, wzbogacając ją i nadając jej głębi. W książce nie brakuje dramatów, ale są to dramaty życiowe, niewymuszone, wiarygodne, dalekie od przesady. Bardzo doceniam także rozłożenie historii w czasie oraz fakt, że po ponownym spotkaniu główni bohaterowie nie rzucają się sobie w ramiona z wyznaniami miłości. Zamiast tego muszą zmierzyć się z własnymi emocjami i samodzielnie podjąć decyzje, które wcale nie są łatwe.
„Little Flame” to opowieść pełna emocji, pasji, łez i bólu, ale również miłości, drugich szans, siły przyjaźni oraz rodziny, którą czasem tworzymy sami. Dawno żadna książka nie zachwyciła mnie tak bardzo swoją autentycznością. Nie znałam wcześniej twórczości Klaudii Grubby, ale po tej lekturze z pewnością będę ją uważnie śledzić. I tak, z niecierpliwością czekam na historię Aarona! Z całego serca polecam Wam tę książkę, naprawdę warto ją poznać.