Mordercza pani Shim Jiyoung Kang 6,9

ocenił(a) na 76 tyg. temu Jiyoung Kang w swojej powieści „Mordercza pani Shim” serwuje nam literacki koktajl, który jest równie wykwintny, co niepokojący. To nie jest typowy thriller o seryjnym mordercy, do jakich przyzwyczaiła nas zachodnia popkultura. Autorka kreśli portret kobiety, która w brutalnym świecie przestępczym Seulu odnalazła specyficzną niszę – prowadzi luksusową restaurację, będącą w rzeczywistości przykrywką dla znacznie mroczniejszej działalności.
Główna bohaterka to postać fascynująca. Pani Shim jest uosobieniem opanowania i profesjonalizmu. Nie zabija z pasji czy szaleństwa; robi to, bo jest w tym najlepsza, a jej kodeks etyczny – choć wykrzywiony – jest nienaruszalny. Kang świetnie radzi sobie z dekonstrukcją mitu „femme fatale”, zastępując go wizerunkiem dojrzałej kobiety, która przejęła stery w patriarchalnym środowisku gangsterów. To właśnie ten aspekt społeczny, rzucający światło na hierarchię i układy w koreańskim półświatku, stanowi o sile tej pozycji.
Styl autorki jest oszczędny, niemal chłodny, co idealnie współgra z charakterem protagonistki. Opisy potraw przeplatają się tutaj z brutalnymi scenami eliminacji wrogów, tworząc dziwną, zmysłową mieszankę. Czytelnik niemal czuje zapach orientalnych przypraw mieszający się z metalicznym aromatem krwi. To estetyka zbliżona do filmów Park Chan-wooka – jest krwawo, ale z klasą.
Dlaczego zatem „tylko” 7/10? Powieść, mimo świetnego tempa w pierwszej połowie, łapie lekką zadyszkę w środkowej części. Niektóre wątki poboczne wydają się potraktowane po macoszemu, a motywacje antagonistów bywają jednowymiarowe. Momentami miałem wrażenie, że fabuła zbyt mocno polega na charyzmie samej pani Shim, zapominając o budowaniu równie angażującego tła dla postaci drugoplanowych. Zakończenie, choć satysfakcjonujące, dla wprawnego czytelnika gatunku może okazać się nieco przewidywalne.
Mimo tych drobnych mankamentów, „Mordercza pani Shim” to lektura obowiązkowa dla fanów azjatyckiego noir. To stylowa, brutalna i inteligentna opowieść o przetrwaniu, lojalności i cenie, jaką płaci się za władzę. Jiyoung Kang udowadnia, że potrafi pisać o przemocy w sposób niemal poetycki, co sprawia, że od tej książki trudno się oderwać. To solidna, mięsista literatura, która zostawia po sobie wyraźny posmak, nawet jeśli nie wszystkie składniki tej literackiej uczty były idealnie wyważone. Idealna na dwa intensywne wieczory.