Odważ się być NIEgrzeczną! Wilcza Córa 8,2

ocenił(a) na 101 rok temu ❤️🩷POST RECENZENCKI 🩷❤️
"ODWAŻ SIĘ BYĆ nieGRZECZNĄ "
AUTORKA @wilcza.cora
Wydawnictwo @wydawnictwo_novaeres
⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5
Współpraca Recenzencka @wydawnictwo_novaeres
@wydawnictwo_zaczytani
Witajcie moliki,dziś mam dla was pytanie ....
"CZY jesteście odważne, odważni???"
Bo ja to tylko wtedy kiedy nie trzeba 🤭A kiedy trzeba to różnie to bywa🤫
Nasza bohaterka Jagoda zwana również Jeżyną,to prawdziwa spokojna i cierpliwa dusza.Nie krzyczy,nie robi scen,na wszystko się zgadza i jest potulna jak baranek.
Brakuje jej odwagi żeby wykrzyczeć całemu światu, że została zdradzona.Brakuje jej siły na tupnięcie nogą....
Do czasu.
W jej życiu następuje taki moment ,że wszyscy wokół roszczą sobie prawo do podejmowania za nią decyzji.Przyniosą,wejdą,wezmą,odniosą,podadzą itp itd.A nasza bohaterka na wszystko się zgadza,chociaż w środku wszystko w niej krzyczy....
A sąsiadka, która dużo "widzi"zaczyna przepowiadać rzeczy,których Jeżyna nie rozumie....Czy można utracić kontrolę nad swoim życiem???Czy można tak nagle stać się odważnym???Czy kiedy ON pojawi się w JEJ życiu to coś się zmieni???
Kiedy nasza Jagoda znajduje list od zmarłej babci z przesłaniem kierowanym do niej ,nie od razu następuje magiczne zdobycie przez nią odwagi.Nie,nie,nie.
Ja bym nawet powiedziała, że autorka trzyma nas w niepewności do samego końca. A ja do cierpliwych osób nie należę, więc przyznaję, nie raz chciałam rzucić książką z powodu bohaterki .Ale dzielnie walczyłam i byłam wytrwała...🤪
Sama historia mi się bardzo podobała, ale nie raz chciałam wejść do książki I poszarpać Jeżynką żeby się ogarnęła.No bo ileż można.????Na szczęście kobieta ma wokół siebie pełno dobrych duszyczek i swojego brata Filipa i przyjaciółkę, którzy mocno jej kibicują i umieją przewidzieć coś, co kobieta odkryje dużo później.Ale ktoś w końcu kiedyś powiedział "Do odważnych swiat należy ".
Śmiało mogę stwierdzić, że to historia o każdej z nas ,ale tej nieśmiałej i potulnej ,ale kiedy do naszego serca dojdzie miłość to wtedy odwaga się sama pojawi...Bo trzeba walczyć o swoje.....
Zaliczyłabym tę historię do motywu Slow Burn ,bo autorka dość długo trzyma nas w niepewności z wybuchem uczuć,....
Ale kiedy w końcu do tego dojdzie to ciągle mi mało.
Ja dodałabym tu jeszcze więcej namiętności, bo chemia była i szybsze bicie serca również. Podobała mi się ta historia ,może dlatego ,że tak bardzo utożsamiałam się bohaterką,a może dlatego,że Ten ON zdobył moje serce ,a może dlatego ,że te zwariowane sąsiadki były takie cudne....A może dlatego,że po prostu bawiłam się świetnie....Dodałabym więcej 🌶🌶🌶