Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Kamila Subzda

Pisze książki: horror, kryminał, sensacja, thriller
Kamila Subzda autorka książki Piekło anioła w kategorii horror.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
8,6/10średnia ocena książek autora
150 przeczytało książki autora
84 chce przeczytać książki autora
24fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Gdzie jesteś? Kamila Subzda 
8,4

Kryminał naszpikowany emocjami.
Trzy niepozorne kobiety, niezłączone ze sobą w żaden sposób zostają uprowadzone z klubu będącego okoliczną atrakcją. Fakt, że w Palabrze już zniknęło 6 innych, nie zmniejsza zainteresowania imprezowiczów tym miejscem. Głupota? A może myśl: „mnie to nie spotka”?
Pespektywa to ciekawa sprawa, bo – choć książka jest pisana w narracji trzecioosobowej – to dostajemy prawdziwego narratora wszechwiedzącego, który prócz opowiadania historii wstawia własne wstawki. Mówi, że coś by zaszło, gdyby tylko lub podpowiada, co mogłoby się stać w danej sytuacji. Czułam się jak w niektórych bajkach, gdzie historia leci niby swoim torem, ale od czasu do czasu główny bohater (bądź jakikolwiek inny) zatrzymuje akcję i rozwodzi się nad tematem X. Z pewnością jest to interesująca odmiana i rzadko spotykany współcześnie zabieg.
Ponadto opowieść toczy się z każdej strony. Towarzyszymy porwanym, poznajemy ich przeszłość, aspiracje i pragnienia, ale jesteśmy też z ich ojcami i samymi sprawcami całego galimatiasu. Poznajemy lepiej ich motywacje, a nawet skrywane przed światem tajemnice.
Ciągłe przenoszenie akcji nie ułatwia sprawy względem przebiegu historii. Niemal do końca nie wiemy, czy dostaniemy happy end. Autorka trzyma czytelników w ciągłym napięciu. Daje trop, niby prowadzi już prosto w objęcia sprawcy – lub wolności – a następnie brutalnie odbiera nadzieję.
Ogrom bohaterów sprawia, że początkowo czytelnik może odczuć lekką konsternację. Wszystkie puzzle szybko jednak wpadają na swoje miejsce, ale niewystarczająco trafnie, byśmy odkryli pewne zwroty sytuacji.
Skorpion, czyli symbol tej opowieści oraz tatuaż na karku pewnej grupy ludzi zamieszanych w historię to strzał w dziesiątkę. Przecież tatuaż nic znaczyć nie musi i każdy mógł sobie taki zrobić – jak mawiał tu pewien bohater. Co więcej, tych osób pozornie nic ze sobą nie wiąże. Ciężko je namierzyć, bo znak umieszony w mało widocznym miejscu może być nie tylko zbiegiem wypadków, ale też niedostrzeżony.
Faktycznie „Gdzie jesteś?” to głęboka historia. Opowiada o trudach związanych z porwaniem, o strachu czy poszukiwaniach. To też opowieść o więziach, relacjach, poświęceniu, a czasem… o stracie, żalu, bólu oraz rozpaczy tak silnej, że rozrywającej serce.
Chaos to coś, co może niektórym czytelnikom przeszkadzać w polubieniu opowieści. Autorka serwuje często przeskok miedzy miejscami akcji i bohaterami. Na szczęście prawie zawsze podkreśla, gdzie zostaniemy rzuceni w ciągu najbliższych akapitów.
Jeśli mam być szczera, niektóre dialogi niestety też nie wyszły zbyt naturalnie. Rozumiem wielkie naładowanie emocjami, ale przerysowanie pewnych szczegółów może okazać się mieczem obosiecznym dla odbioru. Gdzieniegdzie brakowało płynności i przejrzystości, a zdaje się, iż wystarczyło tam nieco mniej dopowiedzeń, co myślał lub czuł dany bohater.
Na początku książki uwagę przykuło kilka zdań, gdzie „było” było zwyczajnie zbyt dużo. Tekst w tych wybiórczych akapitach został tak naszpikowany tym jednym pozornie zwyczajnym słowem, że z poziomu zaawansowanego trafiałam wtedy do wypowiedzi pasujących dzieciom, np.: „Na dworze było bardzo ciepło, niebo było bezchmurne […]” lub opis jednej z naszych uprowadzonych. Na szczęście na przełomie całej książki te zdania wybrzmiewały pojedynczo.
W tej książce jedno jest pewne – nie zabraknie emocji. Historia jest nimi naładowana od początku aż po ostatnie zdanie. Napięcie, które towarzyszy bohaterom niemalże notorycznie, nie daje spokoju czytelnikom. W tę opowieść wchłoniesz się albo cały, albo wcale.
[współpraca recenzencka/ barterowa]
Gdzie jesteś? Kamila Subzda 
8,4

Jeśli szukasz historii, która od pierwszych stron łapie za gardło i nie pozwala odetchnąć, to ta powieść robi to bez ostrzeżenia.
Trzy dziewczyny – Julia, Anita i Wiktoria – znikają po nocy w klubie. Zostają wywiezione na pustkowie, zamknięte w budynku, odcięte od świata. Już sam punkt wyjścia nie pozostawia złudzeń: to nie będzie lekka lektura.
To klasyczny thriller psychologiczny z motywem wyścigigu z czasem, w którym to nie tylko policja, ale przede wszystkim zdeterminowani ojcowie próbują odnaleźć swoje córki porwane przez mafię handlującą żywym towarem.
Początek jest mocny. Sceny są brutalne emocjonalnie, momentami wręcz przytłaczające. JEDNAK! Mam poczucie, że dla osób, które rzadko sięgają po ten gatunek, choć mogą być to sceny szokujące, lecz jednocześnie styl autorki jest zaskakująco lekki. Prowadzi fabułę dynamicznie, klarownie, tak że kolejne rozdziały czyta się z potrzebą „jeszcze jednego”.
I to jest, moim zdaniem, największa siła tej książki. Nie jest to thriller wybitnie pogłębiony pod względem psychologicznym, nie rozbiera traumy na czynniki pierwsze. To raczej historia oparta na napięciu, tempie i emocjonalnym zaangażowaniu w los bohaterów. Dla czytelników obeznanych z gatunkiem może wydać się dość schematyczna. Natomiast dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z thrillerem psychologicznym, będzie bardzo dobrym wejściem. Mroczna, ale nie przytłaczająca stylistycznie. Brutalna w temacie, lecz przystępna w formie.
To książka, którą czyta się szybko, z poczuciem niepokoju i pytaniem: komu tak naprawdę można zaufać? Kto gra do jednej bramki, a kto celowo myli tropy?
Jeśli lubisz historie o porwaniach, mafijnych układach i rodzicielskiej determinacji silniejszej niż strach, ta opowieść może cię wciągnąć. A jeśli dopiero sprawdzasz, czy thriller psychologiczny jest dla ciebie, to całkiem bezpieczny, choć emocjonalnie intensywny, początek tej drogi.



























