Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać381
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Evelyn Doyle

Pisze książki: literatura piękna
Evelyn Doyle autor książki Evelyn w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,9/10średnia ocena książek autora
81 przeczytało książki autora
48 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Evelyn Evelyn Doyle 
6,9

Wielokrotnie wracamy do lat dziecinnych wspominając to co przeżyliśmy. Tak radości jak i smutki zapisują się trwale w naszej pamięci.
Bardzo poruszyła mnie historia z życia autorki, pokazująca bezgraniczną miłość i determinację ojca. Prawo potrafi być bezduszne, posługując się zarządzeniami, zapisami, normami, nie biorąc pod uwagę dobra pokrzywdzonych. I, niestety, tak jest do dziś. Nieważne jaki kraj, miejsce, czas... Historia lubi się powtarzać. Bardzo polecam.
Evelyn Evelyn Doyle 
6,9

Historia prawdziwa i wzruszająca. Dająca wyobrażenie o surowym obliczu irlandzkiego prawa lat 50 ubiegłego stulecia.
I jak zwykle z takimi książkami bywa, trudno o obiektywną ocenę. Cała opowieść przedstawiona została z perspektywy najstarszej z sześciorga rodzeństwa Doyle. Nie jest to majstersztyk fabularny. Dużo tu suchych paragrafów Konstytucji,istotnych dla sprawy poprawek i terminów prawniczych. Sam proces daleki jest od wirtuozerii wypełniającej sale sądowe czytelników Grishama lub Picoult. Jednak emocje wokół których została osnuta historia, nie pozwalają przerwać lektury. Nakazują wierzyć, że wybory podjęte przez bohaterów były najlepszymi z możliwych. No może z wyjątkiem szanownej Matki, której mojej zdaniem nic nie tłumaczy, zwłaszcza po tym co czytamy w pierwszym rozdziale...




























