cytaty z książek autora "Janusz Christa"
- W imieniu Króla skazuję tego zbója na karę śmierci!
- BUUU! ... Kara śmierci!... Przy moim zdrowiu!... ja tego nie przeżyję... O lelum polelum!!
Na plas-ter-ki!!!
Kokoszowi tylko jedzenie w głowie.
Wojski Niesław: Sporządź protokół straty dwudziestu łuków i wpisz do pozycji „czary”.
Mirmił: Jeśli to ktoś z moich poddanych, podam się do dymisji. Pójdę na tułaczkę i umrę z wyczerpania.
Kokosz: Pełny brzuch znakomicie podnosi uroki krajobrazu.
Kapral: Hegemonie, melduję, że zgodnie z planem mieliśmy budować machinę przez tydzień, zobowiązaliśmy się czas ten skrócić o sto procent, a zobowiązanie przekroczyliśmy o dwieście procent.
Mirmił: Wiem, że król nie lubi żyjącego u naszych granic plemienia Omsów, lecz oni siedzą cicho.
Kanclerz: Rozumiem. Nauczyliście ich moresu. Ile razy spuściliście im lanie?
Mirmił: Eee… raz, dwa, trzy… właściwie, to ani razu. Oni tak sami z siebie…
Kanclerz: Co? Więc plan kwartalny leży! Tego już nadto! Co tydzień miała być potyczka, a co miesiąc bitwa!
Jaga: A teraz mówcie prawdę! Kto zjadł połowę miodu?
Kokosz: Ja wiem, lecz to moja słodka tajemnica.
Wit: Sto piorunów wali w dach, lecz Wit nie wie, co to strach.
Wit: Na Wita odwagę nikt nie śmie narzekać, lecz jego nogi chcą same uciekać.
Kobieta 1: Przywieźcie bogate łupy!
Kobieta 2: Mnie złote zausznice!
Kobieta 3: Mnie czajnik z gwizdkiem!
Opis: pożegnanie piratów wyruszających na wyprawę; kiedy ukazało się pierwsze wydanie komiksu był w Polsce kryzys gospodarczy i czajnik z gwizdkiem trzeba było „upolować”.
Każde pianie jest mu (Kokoszowi) sygnałem do posiłku.
- Zaczekajcie. Schowałem tu naszą skrzynię.
- Dlaczego mamy dwie?
- Nie czas się nad tym zastanawiać.
Ślimak: Dobry wieczór, nazywam się Fajfi. Dajcie mi ognia.
Kokosz: Ty palisz? Taki mały!
- Wszyscy uznają cię za największego dowcipnisia, jeśli ty także docenisz poczucie humoru innych.
- Pozwól nam także pożartować.
Hegemon klął bardzo długo. Wreszcie wyczerpał repertuar.
Hegemon: Przynieście mi słownik brzydkich wyrazów.
Hegemon: Jeśli źle się spiszesz, utnę ci…
Kapral: … premię!
Hegemon: Utnę ci premię i głowę, a nawet zdegraduję!!
Kapral: Och, tego bym nie przeżył.
Kokosz: Kto w epoce lotów na miotłach wierzy w czarodziejskie obrusy?