amerykański zawodowy koszykarz, grający na pozycji silnego skrzydłowego. Mistrz NBA z Boston Celtics z 2008 roku.
W 1995 wystąpił w meczu wschodzących gwiazd - Nike Hoop Summit oraz McDonald’s All-American.
Po ukończeniu szkoły średniej Farragut Career Academy w Chicago, został wybrany w I rundzie z 5 numerem draftu NBA 1995 przez Minnesotę Timberwolves. Był to pierwszy od 20 lat przypadek wybrania w drafcie gracza bezpośrednio ze szkoły średniej. Zespół ten reprezentował przez 12 sezonów, po czym trafił do Boston Celtics. W pierwszym sezonie jego występów w Celtics, drużyna ta z nim w składzie zdobyła tytuł mistrzów NBA.
Był członkiem kadry olimpijskiej Stanów Zjednoczonych na Letnie Igrzyska Olimpijskie 2000 w Sydney, gdzie zdobył wraz z nią złoty medal. W 2004 został uznany najbardziej wartościowym graczem NBA, a w 2008 otrzymał nagrodę najlepszego obrońcy ligi. Zajmuje pierwsze miejsce na liście najlepiej łącznie zarabiających koszykarzy w historii NBA.
19 lutego 2015, Kevin Garnett został wymieniony do Minnesoty Timberwolves za Thaddeusa Younga. 23 września 2016 ogłosił zakończenie kariery po 21 sezonach gry w NBA.
Zdecydowałem się na przeczytanie tej książki, ponieważ KG był moim koszykarskim idolem. Muszę przyznać, że się mocno rozczarowałem.
Jakkolwiek książka zawiera sporo ciekawych anegdotek to muszę przyznać, że przemyślenia KG były niesamowicie denne. Albo białe, albo czarne, żadnych barw pomiędzy.
Sam fakt, że KG nie poświęcił Ray'owi Allenowi ani jednego akapitu, ukazuje go w nieciekawym świetle. Mocno niedojrzały gość...
Nastał najbardziej oczekiwany dla kibiców NBA czas Play-offs, a ja skończyłem czytać kolejną koszykarską książkę. Tym razem na rynku pojawiła się świeża autobiografia Kevina Garnett`a, który ledwo co dołączył do koszykarskiej Galerii Sław. Można powiedzieć, że śledziłem jego karierę od samego początku. Pamiętam jak wiele było dyskusji gdy podpisał rekordowy na tamte czasy kontrakt. Garnett słynął z twardego charakteru, mocnej psychiki, świetnej obrony i dobrej gry w ataku. Wiele lat ciągnął Minnesotę, a największy sukces przeżył w Boston Celtics, gdzie zdobył swój jedyny mistrzowski pierścień i dołączył do grona klubowych legend. Napisanie autobiografii przez KG było świetnym pomysłem. To świadomy sportowiec, który ma wiele przemyśleń, którymi chce się dzielić, ma swoje zdanie, charakter i mnóstwo opowieści z czasów gry w NBA. Przeszedł długą drogę, dorastał bez ojca, jako świadek Jehowy ważną sprawą była dla niego wiara, nie dawał sobie w kaszę dmucha. Książka pisana jest hasłowo, od A do Z, jednak ma się wrażenie, że narracja jest liniowa i koncept jest utrzymywany. Przeczytałem z wielką uwagą, przede wszystkim po lekturze ma się wrażenie jakby dużo lepiej znało się KG jako człowieka. A myślę, że to wielki sukces autobiografii. Duże słowa uznania dla współautora, który znakomicie to spisał, ma się cały czas wrażenie jakby koszykarz snuł swoją opowieść. Zdecydowanie polecam fanom NBA.