Najnowsze artykuły
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać6
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Mary Reynolds

Źródło: fot. Conor Horgan
Pisze książki: poradniki
Znana irlandzka projektantka ogrodów. Jako najmłodsza kobieta w historii zdobyła złoty medal w prestiżowym konkursie Chelsea Flower Show w 2002 r., podczas którego przedstawiła projekt ogrodu inspirowany poezją Yeatsa. Projektowała królewskie ogrody botaniczne w Londynie, współpracowała z telewizją BBC, wygłosiła wykład TEDx o naszej odpowiedzialności za planetę. Jej życie stało się inspiracją dla Vivienne de Courcy do stworzenia pełnometrażowego filmu dokumentalnego Dare to Be Wild. Tworzy samoodnawiające się i bliskie naturze przestrzenie zielone, które nie tylko cieszą oko właścicieli, ale także oddają ich rys psychologiczny oraz stanowią przestrzeń dla uzdrowienia i terapii. Strony Mary Reynolds: www.marymary.ie, www.wearetheark.org. http://www.marymary.ie
6,8/10średnia ocena książek autora
43 przeczytało książki autora
89 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych
Mary Reynolds
6,8 z 41 ocen
139 czytelników 11 opinii
2021
Najnowsze opinie o książkach autora
Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych Mary Reynolds 
6,8

Autorka podchodzi do tematu projektowania ogrodów w sposób duchowy i symboliczny. Daje do zrozumienia, że nie są ważne tylko nasze upodobania, ale również potrzeby natury, a gdy się je zaspokoi to będzie ona w stanie się nam odwdzięczyć. Książka mówi, że bardzo ważne jest to by nauczyć się słuchać tego co mówi nam natura, poczuć z nią więź oraz to, że należy ją bacznie obserwować i naśladować jej poczynania.
W poradniku bardzo mi się podobało to, że oprócz wielu praktycznych informacji, tabel czy rad, wyczuwalna jest wręcz baśniowa, duchowa otoczka sprawiająca, że czytelnik zaczyna postrzegać naturę jako coś pięknego i niesamowitego, coś co żyje własnym życiem i należy się z tym porozumieć, by cieszyć się pięknym i zdrowym ogrodem. Mary Reynolds podkreśla również, że powinno się robić co w naszej mocy by pomóc matce Ziemi i zaopiekować się nią poprzez dbanie chociaż o nasze kawałki ziemi.
Mimo, że do części rad i opowiadań autorki jestem sceptyczna, to uważam tę książkę za wartą przeczytania, szczególnie jeśli interesują Was takie tematy i jeśli na wiosnę zastanawiacie się nad urozmaiceniem Waszych prywatnych ogródków 🌱.
Jest to naprawdę pięknie i interesująco napisany poradnik z mnóstwem klimatycznych, barwnych ilustracji dodających mu ciekawego charakteru. Ogólnie całe wydanie prezentuje się bardzo ładnie i estetycznie, więc moim zdaniem świetnie nadaje się na prezent dla miłośnika natury 😊🌷.
Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych Mary Reynolds 
6,8

Jako szczęśliwa posiadaczka ogrodu i kilkunastu książek o ogrodach przyznaję, że taaakiej książki jeszcze nigdy nie spotkałam. To nie tylko poradnik z praktycznymi poradami dotyczącymi zakładania i pielęgnacji ogrodu, ale też filozoficzny i duchowy przewodnik, to swego rodzaju przepis na nowe życie. To w końcu powrót do korzeni, tytułowe ogrodowe przebudzenie. I jest czymś, co w dzisiejszych czasach wydaje się być koniecznością – biorąc pod uwagę to, co uczyniliśmy ze swoimi ogrodami, środowiskiem. Rozglądam się po swoim ogrodzie, ogrodach sąsiadów i znajomych i stwierdzam, że NIKT z nas nie jest posiadaczem takiego ogrodu właśnie, o jakim pisze Mary Reynolds. Ona sama dojrzewała do zielonej rewolucji blisko 20 lat. Pewnego dnia stwierdziła, że już nigdy nie będzie tworzyła ogrodu pod linijkę, pedantycznego, regularnego, według najnowszych mód i trendów, czyściutkiego z dokładnie zaplanowanymi rabatkami, w które się wlewa dosłownie hektolitry chemikaliów. Zaczęła zwracać uwagę na prostotę, piękno otaczającego środowiska, swego rodzaju dzikość. W książce zachęca, żeby przeistaczać swoje ogrody stopniowo w dzikie zakątki, które następnie należy pielęgnować i chronić. Ale nie pielęgnować w tym słowa znaczeniu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Nieeee, absolutnie nie. Mary Reynolds była jednym z najbardziej znanych projektantów ogrodów na świecie, stała się objawieniem podczas Chelsea Flower Show w 2002 roku. Nikomu nie znana młodziutka Irlandka zdobyła medal za rewolucyjny, wręcz wywrotowy projekt ogrodu z mchami i paprociami, który miał swój początek w wierszu W.B. Yetsa „Skradzione dziecko”. Ogrodowe przebudzenie zachęca, by zakładać leśne ogrody, w których nie będziemy typowymi ogrodnikami, ale opiekunami. Ogród, z którym będziemy współpracowali, porozumiewali się, będziemy go słuchać, wymieniać z nim myśli. Z leśną piętrową strukturą, w połączeniu z jadalnymi roślinami. Powrót do korzeni (czy ja się powtarzam?) – wysokie i średnie drzewa (wśród nich gatunki owocowe),krzewy, byliny, zioła, rośliny okrywowe, jadalne korzeniowe i pnącza. Mamy oddać ziemię naturze, póki jeszcze nie jest za późno. Gdy spadną liście, niech pozostaną pod roślinami jako ściółka pod drzewami i krzewami, niech zasilą ziemię, trzymają wilgoć, staną się środowiskiem dla małych zwierząt i mikroorganizmów. Autorka przekazuje mnóstwo cennych informacji – od czego zacząć, jak przestawić się na nowe tory. Przekonuje, że leśny ogród to coś dla … leniwych. Bo jeśli obetniemy na drzewie gałęzi, by dostarczyć więcej światła koronie, niech te gałęzie sobie leżą porzucone, spokojnie aż się nie rozłożą. Oprócz przykładowych projektów takich ogrodów, alternatywnych technik uprawy, ekologicznych specyfików na szkodniki, autorka zwraca dużą uwagę na duchową i filozoficzną stronę ogrodu. Czy ktoś z nas, czytelników, da się namówić na zawarcie sojuszu z naszym ogrodem, szepty w zakątkach, rozmowy z roślinami i kamieniami, wyrażanie intencji i dzielenie się z nim przemyśleniami? Czy ktoś zauważy, że ogród oprócz drzew i krzewów, różnorakich roślin posiada duszę? Dzikie miejsca o naturalnych kształtach, z charakterem, jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne, o niesamowitych siłach witalnych. Ogród, w którym też jest miejsce na magię.
Książka na długie czytania, ciągłe powroty, odkrywanie na nowo rozdziałów, które się już przerobiło. Wiosna u wrót, u nas na Zachodzie szybciej niż w innych częściach kraju. Po lekturze z zachwytem stwierdzam, że na naszym trawniku pełno mniszka lekarskiego, krwawnika, babki lancetowatej. Pod jabłonią króluje bluszczyk kurdybanek, który ponoć tak bardzo chwalił król Jan III Sobieski. Jeszcze kilka tygodni temu planowałam wojnę z nimi. Po lekturze tej książki wiem, że zostaną. Podobnie jak liście w korze, które jak co roku chciałam skrupulatnie wybrać. Rozgarniam je ręką, pełno w nich dżdżownic, które są tłuste i szczęśliwe z powodu nadmiaru pożywienia. Liście lipy rozkładają się po zimie, trzymają wilgoć. Za mną tupta na pół oswojony kos. Chyba ma się dobrze u nas ta kosowa rodzinka, bo jak tylko zamieszkała u nas na wiosnę zeszłego roku, kosy ciągle są, śpiewają. Teraz chodzą po korze i wilgotnych lipowych liściach, szukają dżdżownic. Na początku myślałam, że mój syn rozjeżdża korę hulajnogą. Potem okazało się, że to zasługa kosów właśnie. Liście w korze też zostają. Kosy mają co jeść, ziemia w ogrodzie na tym skorzysta, a ja będę miała więcej czasu na czytanie książek. Nie mogę odżałować, jak kilka lat temu z tej samej kory wybierałam smardze. Szkoda, że wtedy nie było tej książki. Pierwszy krok już zrobiony. Na razie malutki, ale dzięki ci, Mary😊
Książka jest pięknie wydana, jej przeglądanie to już wielka przyjemność. Każda strona ma delikatną ozdobą bordiurkę, jest kilka zmysłowych ilustracji, nie wspomnę o szkicach ogrodów. Perełka.



























