Najnowsze artykuły
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać10
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać120
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Krzysztof Świrek

Pisze książki: filozofia, etyka
Krzysztof Świrek autor książki Teorie ideologii na przecięciu marksizmu i psychoanalizy w kategorii filozofia, etyka.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,8/10średnia ocena książek autora
6 przeczytało książki autora
23 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Teorie ideologii na przecięciu marksizmu i psychoanalizy
Krzysztof Świrek
6,8 z 4 ocen
29 czytelników 1 opinia
2018
Najnowsze opinie o książkach autora
Teorie ideologii na przecięciu marksizmu i psychoanalizy Krzysztof Świrek 
6,8

W pejzażu współczesnej humanistyki, często zdominowanym przez powierzchowną interdyscyplinarność, książka Krzysztofa Świrka "Teorie ideologii na przecięciu marksizmu i psychoanalizy" jawi się jako dzieło wyjątkowej wagi i intelektualnej odwagi. Badacz nie proponuje czytelnikowi prostego zestawienia dwóch wpływowych systemów myślowych, lecz zaprasza go w podróż o charakterze genealogicznym, śledzącą wewnętrzne transformacje i pęknięcia w samym pojęciu ideologii. Jest to praca, która z benedyktyńską precyzją rekonstruuje ewolucję myśli krytycznej, prowadząc od klasycznego paradygmatu materializmu historycznego, przez strukturalistyczne i poststrukturalistyczne przewartościowania, aż do punktu, w którym spotkanie marksizmu z psychoanalizą staje się nie tyle teoretycznym wyborem, ile metodologiczną koniecznością. Świrek dowodzi, że aby zrozumieć, czym jest ideologia dzisiaj, musimy najpierw zrozumieć, jak przestała być ona postrzegana jako zwykłe „kłamstwo władzy”.
Punktem wyjścia tej analitycznej podróży jest, co naturalne, klasyczne ujęcie marksowskie, w którym ideologia funkcjonuje jako „fałszywa świadomość” – mistyfikująca nadbudowa idei, praw i wierzeń, której ostatecznym celem jest maskowanie realnych, materialnych stosunków produkcji i legitymizacja panowania klasowego. W tym modelu, zwizualizowanym przez metaforę camera obscura, świat idei jest odwróconym i zniekształconym odbiciem materialnej bazy. Zadaniem teorii krytycznej jest zatem akt demaskatorski: zerwanie ideologicznej zasłony i odsłonięcie „nagiej” prawdy o wyzysku. Jednakże, jak wnikliwie argumentuje Świrek, ten heroiczny, oświeceniowy projekt napotkał swoje granice w XX wieku. Kluczową postacią, która dokonała radykalnego cięcia epistemologicznego w myśleniu o ideologii, jest Louis Althusser. W jego ujęciu ideologia traci swój eteryczny charakter „fałszywych idei” i zyskuje status materialnej praktyki, osadzonej w rytuałach i instytucjach, które autor ten nazwał Ideologicznymi Aparatami Państwa. Co ważniejsze, Althusser przesuwa ciężar analizy z problemu prawdy i fałszu na problem konstytucji podmiotu. Ideologia nie jest już zewnętrzną iluzją, którą można odrzucić, by uzyskać dostęp do czystej rzeczywistości; jest ona nieuniknionym, produktywnym środowiskiem, w którym jednostki biologiczne są transformowane w podmioty społeczne poprzez proces interpelacji. To „wezwanie” przez ideologię, w którym jednostka rozpoznaje siebie jako adresata („Tak, to o mnie mowa!”),jest momentem fundującym jej tożsamość, poczucie sensu i miejsce w porządku społecznym. Nie ma zatem żadnego „zewnętrza” ideologii; jesteśmy w nią zanurzeni od samego początku, a nasze poczucie „ja” jest jej najbardziej podstawowym i skutecznym efektem.
To właśnie w tym punkcie, w którym teoria ideologii staje się teorią konstytucji podmiotu, autor dokonuje decydującego otwarcia na myśl psychoanalityczną, w szczególności w jej lacanowskiej odsłonie. Jeśli Althusser pokazuje, że jesteśmy produkowani jako podmioty, to Jacques Lacan dostarcza narzędzi, by zrozumieć, jak ten proces przebiega na poziomie nieświadomym. Świrek przeprowadza czytelnika przez fundamentalne przejście od Freudowskiej koncepcji nieświadomości jako indywidualnego archiwum wypartych wspomnień do Lacanowskiej tezy, iż „nieświadomość jest ustrukturyzowana jak język”. W tym ujęciu nieświadomość nie jest biologiczną głębią, lecz transindywidualną, symboliczną matrycą, w którą podmiot zostaje wpisany wraz z nabyciem mowy. Ten Porządek Symboliczny – system praw, różnic i znaczeń – poprzedza podmiot i go formuje, jednocześnie wywołując w nim fundamentalny i nigdy niezasklepiający się brak (manque). Uzbrojony w ten aparat pojęciowy, Świrek może przedstawić centralną tezę swojej pracy: ideologia działa nie tyle na poziomie świadomych przekonań, ile na poziomie nieświadomego pragnienia i jego związku z konstytutywnym brakiem. Nie oferuje ona prawdy, lecz fantazmatyczną obietnicę wypełnienia tego braku, odzyskania utraconej pełni, osiągnięcia stanu harmonii – czy to w postaci narodu, wspólnoty wiernych, czy bezklasowego społeczeństwa. Siła ideologii leży zatem nie w jej treściach poznawczych, lecz w jej zdolności do organizowania naszego zaangażowania libidinalnego, do strukturyzowania naszej jouissance (niemożliwej do zniesienia rozkoszy/cierpienia). To wyjaśnia jej niezwykłą odporność na krytykę racjonalną: atak na ideologię jest odczuwany przez podmiot nie jako korekta błędu poznawczego, ale jako atak na sam fantazmatyczny szkielet podtrzymujący jego tożsamość i pragnienie.
Ta uniwersalna, strukturalna matryca działania ideologii nabiera jednak historycznej konkretności w analizie jej współczesnych form, do czego Świrek wykorzystuje perspektywę Fredrica Jamesona. Jeśli Lacan i Althusser dostarczają ontologii podmiotu ideologicznego, to Jameson dostarcza diagnozy historycznej. W epoce późnego kapitalizmu, jak dowodzi Jameson, ideologia przestaje być jednym z dyskursów funkcjonujących w społeczeństwie, a staje się wszechobecną logiką kulturową, która przenika wszystkie sfery życia, od produkcji estetycznej po codzienne interakcje. Nie jest ona już zbiorem dogmatów, lecz samą formą, estetyką i sposobem odczuwania rzeczywistości – manifestuje się w kulturowej dominacji pastiszu, „słabnięciu afektu” i zaniku poczucia historii. Krytyka ideologii musi zatem stać się hermeneutyką totalną, zdolną odczytywać „polityczną nieświadomość” ukrytą w formach narracyjnych i wizualnych naszej kultury, od kina po architekturę.
Podsumowując, Krzysztof Świrek w swojej książce dokonuje dzieła o ogromnym dla mnie znaczeniu syntetycznym i analitycznym. Pokazuje, że spotkanie marksizmu i psychoanalizy nie jest arbitralnym akademickim gestem, lecz wynika z wewnętrznej logiki rozwoju samej teorii krytycznej. Obie tradycje, choć różnymi narzędziami, dążą do tego samego: do analizy tego, co ukryte i symptomatyczne, do badania niewidzialnych struktur – ekonomicznych i libidinalnych – które determinują to, co jawne i widoczne. Teorie ideologii to praca, która redefiniuje sam przedmiot krytyki. Uczy, że ideologia nie jest zewnętrznym wrogiem, którego można pokonać siłą argumentu, lecz wewnętrznym mechanizmem produkującym naszą rzeczywistość i nas samych jako podmioty tej rzeczywistości. Jest to lektura wymagająca, lecz niezbędna dla każdego, kto pragnie zrozumieć złożone mechanizmy władzy, tożsamości i pragnienia we współczesnym świecie. Interpeluję was do zapoznania się z nią!




























