Zniewolony książę C.S. Pacat 6,7

ocenił(a) na 74 tyg. temu Okej wciągnęłam się w te historie I JA CHCĘ JUŻ 2 TOM! (Jestem biedna)
Trudno mi jest ocenić te historie, bo te niektóre sceny były tak odklejone, że mnie wykręcało i miałam ochotę rzygać. Zaczęłam już nawet analizować czy to podchodzi pod gwałt i molestowanie, bo z jednej strony takie rzeczy się zdarzały. Szczególnie w Starożytnej Grecji i Rzymie (było to naprawdę jeszcze bardziej barbarzyńskie i wulgarne),ale nie tylko, a z jednej dla tych osób był to sposób na “wolność i lepsze życie”. A do tego takie osoby były do tego przygotowywane i chcieli przynieść zadowolenie i zachwyt swojemu panu. Co nie wyklucza, że to było obleśne i czytanie tego nie było czymś przyjemnym. Szczególnie patrząc na wiek tych osób…..
To jest moja druga książkę tej autorki i jednak patrząc na styl pisania w “Przebudzeniu mroku” a “Zniewolonym księciem” jest ogrom różnicy i to na plus. To co się nie zmieniło to mocne skupienie się na historii, bo jednak jest tutaj sporo opisów, szczegółów, research. Język nie jest może trudny, ale parę razy musiałam się zatrzymać i przeczytać jeszcze raz zdanie, bo czegoś nie rozumiałam.
Co do całej historii no wciągnęła mnie, nie mogę powiedzieć, że nie a książki Pacat mają to do siebie, że gdy się po nie sięga to dosłownie chce się je pochłonąć, bo są tak dobrze napisane. Absolutnie kocham relacje Laurenta i Damena, ale i samego Laurenta, bo tak bardzo przypomina mi Jamesa (do którego moje serce bije bardzo mocno i go kocham),ale jest inny widać to. Zauważyłam, że autorka chyba bardzo lubi blondynów z niebieskimi oczami😆, ale nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie. Zwłaszcza jeśli są aroganccy, niemili i sarkastycznie (mój typ <3). Szczególnie kocham te intrygi, spory między arystokratami itp. Bo jednak autorka nie skupia się na wątku romantycznym on jest raczej na tym drugim planie (Tymczasem Przebudzenie Mroku, gdzie tam jest 0. TAK będę o tym wspominać, BO CHCĘ MÓJ DRUGI TOM I MAM ŻAŁOBĘ👹) i dostajemy zamiast tego super zbudowany świat oraz fabułę.
Na początku tak szczerze nie wiedziałam co czytam i miałam takie Natalia coś ty mi kazał czytać (tak pogryzło mnie to),ale wkręciłam się na tyle, że chce poznać dalsze losy bohaterów.
Też wiem, że ta książka jest odbierana kontrowersyjnie i szczerze nie dziwię się, bo ja też miałam takie wtf??? Ale tutaj należy się szacunek autorce pomimo, że wiedziała jakie jest to ryzyko napisała historie, która nie owija w bawełnę i mówi w prost jak byli traktowani niewolnicy, nałożnicy i jak zabawiała się szlachta. To nie będzie książka dla każdego, ponieważ są tutaj sceny jakie są, ale historia sama w sobie jest intrygująca.
A i ocenę pozostawiam taką przez te dzikie sceny.