Rewelacyjna powieść o dojrzewaniu, odkrywaniu świata i poznawaniu wartości. O różnorodności wśród ludzi i o tym, jak wiele nas łączy. O wzajemnym dopełnieniu. Musierowicz pokazuje, że zamiast współzawodniczyć, wycofywać się lub zachowywać się zdobywczo, można po prostu starać się o wzajemne zrozumienie. Mimo różnic, a może dzięki nim. Pojawia się wątek patriotyczny: happenerzy z Wrocławia przeciwstawiają się władzy PRL, co stało się jedną z przyczyn usunięcia Damazego Kordialka z poprzedniej szkoły. Tytułowy brulion można uznać za przenośnie - nie tyle chodzi o zeszyt, w którym Beata Bitner zapisywała swoje spostrzeżenia, ile o stan wyczekiwania, przygotowania, przekształcania się poczwarki ludzkiej w imago. Brulion to próba charakteru, trening przed życiem pełnym i właściwym, to także zapis wewnętrznego konfliktu. Bohaterowie przechodzą przemianę: Beata nabiera zaufania do losu, jej obcość znika, warstwy, którymi oddzielała się od codzienności, stopniowo pękają. Jedna z realistycznych części ulubionego mojego cyklu
Rewelacyjna powieść o dojrzewaniu, odkrywaniu świata i poznawaniu wartości. O różnorodności wśród ludzi i o tym, jak wiele nas łączy. O wzajemnym dopełnieniu. Musierowicz pokazuje, że zamiast współzawodniczyć, wycofywać się lub zachowywać się zdobywczo, można po prostu starać się o wzajemne zrozumienie. Mimo różnic, a może dzięki nim. Pojawia się wątek patriotyczny:...
Jedna ze słabszych części Jeżycjady. Bebe i Dambo to bohaterowie poprawni, ale ich uczucie jest takie... stonowane. Nieśmiałość Bebe, która ciągnie się przez całą książkę, po jakimś czasie zaczyna nużyć, a romans z Dambo nie wywołuje żadnych emocji — wszystko toczy się spokojnie, może nawet zbyt spokojnie.
Na szczęście jest Bernard i Kłamczucha. Ich wątek ma w sobie właśnie to, czego brakuje głównym bohaterom — energię, humor i życie. Bez nich książka byłaby trudna do przebrnięcia.
Jedna ze słabszych części Jeżycjady. Bebe i Dambo to bohaterowie poprawni, ale ich uczucie jest takie... stonowane. Nieśmiałość Bebe, która ciągnie się przez całą książkę, po jakimś czasie zaczyna nużyć, a romans z Dambo nie wywołuje żadnych emocji — wszystko toczy się spokojnie, może nawet zbyt spokojnie.
Na szczęście jest Bernard i Kłamczucha. Ich wątek ma w sobie...
To dalej świetna lektura, ale ten tom jest (jak na Musierowicz) wyjątkowo mroczny.
Okazuje się, że ludzie jednak są odporni na dobro. Vide casus braci Lisieckich.
I nie dość, że realia paskudne, bo PRLowskie, to i dobro zwycięża, ale jakby tylko na krótką metę.
Przygnębiająca to w gruncie rzeczy książka!
To dalej świetna lektura, ale ten tom jest (jak na Musierowicz) wyjątkowo mroczny.
Okazuje się, że ludzie jednak są odporni na dobro. Vide casus braci Lisieckich.
I nie dość, że realia paskudne, bo PRLowskie, to i dobro zwycięża, ale jakby tylko na krótką metę.
Przygnębiająca to w gruncie rzeczy książka!
Męczyłam się w trakcie lektury. Aniela i Bernard bardzo mnie denerwowali. Zakończenie fajne, dopiero ono mnie jakoś zaciekawiło. Nie jest to moja ulubiona część. Na plus, że pojawia się Dmuchawiec i sporadycznie ktoś z poprzednich części (Cesia, Natalia Borejko, Ewa Jedwabińska).
Męczyłam się w trakcie lektury. Aniela i Bernard bardzo mnie denerwowali. Zakończenie fajne, dopiero ono mnie jakoś zaciekawiło. Nie jest to moja ulubiona część. Na plus, że pojawia się Dmuchawiec i sporadycznie ktoś z poprzednich części (Cesia, Natalia Borejko, Ewa Jedwabińska).
Po chwilowej przerwie od kultowej serii Małgorzaty Musierowicz wracam do niej, tym razem na tapet wzięłam kolejną część, która równie świetnie jak poprzednie pokazuje życie w latach 70, jest cudowna, zabawna i tak świetnie napisana, że pochłonęłam ją w jeden wieczór.
Po chwilowej przerwie od kultowej serii Małgorzaty Musierowicz wracam do niej, tym razem na tapet wzięłam kolejną część, która równie świetnie jak poprzednie pokazuje życie w latach 70, jest cudowna, zabawna i tak świetnie napisana, że pochłonęłam ją w jeden wieczór.
Ojeju, jak się wymęczyłam czytając tę książkę! Absolutnie nie mogłam znieść Anieli, której zachowanie np. wobec Kondzia podchodziło wręcz pod przemoc psychiczną (mówię o epitetach jakimi określała chłopca). Postać Bernarda dość intrygująca, przyjazna, choć całościowo - jednak zbyt przejaskrawiona. Bardzo ciekawiła mnie Bebe, te jej zamrożenie, spokój na zewnątrz, huragan w środku - naprawdę bardzo byłam ciekawa tej postaci i tak naprawdę zabrakło mi w tej książce... właśnie głównej bohaterki - Aniela i Bernard niepotrzebnie zajęli jej większość. Dambo za to kompletnie nie wzbudził mojego zaufania, taki "niepewny" włóczykij.... Nie podobało mi się też powiązanie go z Kreską (która zaraz po Cesi jest moją ukochaną bohaterką Jeżycjady) i profesorem Dmuchawcem, choć zarówno mini wątek o nim, ale też i o Natalii Borejko był momentem, który mnie zaciekawił. No długo męczyłam tę książkę, dwa razy czytałam w młodości, po 10 czy 15 latach zrobiłam powtórkę, kolejnego podejścia nie planuje.
Ojeju, jak się wymęczyłam czytając tę książkę! Absolutnie nie mogłam znieść Anieli, której zachowanie np. wobec Kondzia podchodziło wręcz pod przemoc psychiczną (mówię o epitetach jakimi określała chłopca). Postać Bernarda dość intrygująca, przyjazna, choć całościowo - jednak zbyt przejaskrawiona. Bardzo ciekawiła mnie Bebe, te jej zamrożenie, spokój na zewnątrz, huragan w...
książka w mojej opinii gorsza od wcześniejszych, choć ma kilka mocnych momentów, koniec książki zdecydowanie ratuje jej honor. Trochę zbyt dużo jak dla mnie rozważań filozoficznych, a Aniela i Bernard są strasznie irytujący.
książka w mojej opinii gorsza od wcześniejszych, choć ma kilka mocnych momentów, koniec książki zdecydowanie ratuje jej honor. Trochę zbyt dużo jak dla mnie rozważań filozoficznych, a Aniela i Bernard są strasznie irytujący.
Na początku nie byłam przekonana do tej książki, jednak z czasem zmieniłam zdanie.
,,Brulion Bebe B.'' to zdecydowanie jedna z moich ulubionych części Jeżycjady. Gdy zaczęłam ją czytać nie zaciekawiła mnie zbytnio, ani historia, ani bohaterowie. Jednak, gdy do akcji wkracza Aniela z Bernardem wszystko zaczyna się rozkręcać. Główni bohaterowie nie przykuli mojej uwagi na tyle, żeby śledzić ich losy, ale problemy do rozwiązania i fabuła wciągnęły mnie bez reszty.
Sama Bebe była dość nietypowa, ale interesująca. Trochę ją rozumiałam, bo czasem każdy ma gorszy dzień, ale póżniej miałam ochotę jej pomóc, więc zaangażowałam się w jej historie i muszę powiedzieć, że na końcu obrót spraw zaskoczył mnie do tego stopnia, że miałam uśmiech na twarzy i jednocześnie zdziwienie. Jednak Bebe nie jest moją ulubioną bohaterką, ale za to bardzo polubiłam Bernarda.
Bernard to, że tak powiem wyjątkowa osoba, która jest prawdopodobnie uosobieniem 100%-ego artysty. Nie mogłam się powstrzymać od śmiechu, gdy wygłaszał, jakże swoje zacne monologi. Dla nich warto przeczytać całą książkę. Jest to miła osoba emanująca dobrą energią, którą rozdaje wokół z jak największym zapałem.
Reszta bohaterów oprócz Anielki i jej wybryków nie przykuła mojej uwagi. Nie mogę powiedzieć, że oczekiwałam czegoś innego w tej części, ale po zakończeniu czuje niedosyt. Brakuje mi jeszcze tego co było w każdej książce Musierowicz. Była zdecydowanie inna atmosfera, nie ma tej wciągającej fabuły i zagadek do rozwiązania. Przez pewien moment chciałam odłożyć książkę i więcej jej nie czytać. Jednak przebrnęłam przez tą chwilę i nie rozczarowałam się, warto było.
Na początku nie byłam przekonana do tej książki, jednak z czasem zmieniłam zdanie.
,,Brulion Bebe B.'' to zdecydowanie jedna z moich ulubionych części Jeżycjady. Gdy zaczęłam ją czytać nie zaciekawiła mnie zbytnio, ani historia, ani bohaterowie. Jednak, gdy do akcji wkracza Aniela z Bernardem wszystko zaczyna się rozkręcać. Główni bohaterowie nie przykuli mojej uwagi na...
Najsłabsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek z tej serii. Jakoś nie zapałałam większą sympatią do żadnego z bohaterów, niektórzy działali mi na nerwy (Aniela, Bernard, Beata) a inni mocno podnosili ciśnienie swoją bezczelnością i bezkarnością (bracia L., mąż Gabrysi Borejko). Nie podobał mi się specyficzny sposób narracji plus rozbudowane opisy miejsc. Książce wyszłoby to na dobre, spokojnie mogła liczyć mniej stron. Na plus Konrad, ilustracje, tytułowy brulion, profesor Dmuchawiec i to, że tę pozycję szybko się czyta. Ode mnie 6,5/10.
Najsłabsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek z tej serii. Jakoś nie zapałałam większą sympatią do żadnego z bohaterów, niektórzy działali mi na nerwy (Aniela, Bernard, Beata) a inni mocno podnosili ciśnienie swoją bezczelnością i bezkarnością (bracia L., mąż Gabrysi Borejko). Nie podobał mi się specyficzny sposób narracji plus rozbudowane opisy miejsc. Książce...
Brulion Bebe B. to niestety najsłabsza część z serii Jeżycjada. Mimo że wciąż czuć charakterystyczny styl Małgorzaty Musierowicz, ta odsłona nie zachwyciła mnie tak bardzo jak wcześniejsze tomy. Fabuła i humor są mniej wyraziste, przez co książka trochę mniej angażuje. Nadal warto przeczytać, ale zdecydowanie nie jest to najlepszy tom serii.
Brulion Bebe B. to niestety najsłabsza część z serii Jeżycjada. Mimo że wciąż czuć charakterystyczny styl Małgorzaty Musierowicz, ta odsłona nie zachwyciła mnie tak bardzo jak wcześniejsze tomy. Fabuła i humor są mniej wyraziste, przez co książka trochę mniej angażuje. Nadal warto przeczytać, ale zdecydowanie nie jest to najlepszy tom serii.
Czytałam i się śmiałam! Trzęsłam się ze śmiechu.
Im dalsze tomy tym bardziej się wciągam i czuję, że zżywam z bohaterami. Faktycznie samej Bebe nie jest tak dużo jak można by się spodziewać, ale to naturalne skoro mamy całe uniwersum bohaterów i w każdym tomie jesteśmy updejtowani. Mnie to nie przeszkadza, zawłaszcza, że wolę to odrobinę starsze pokolenie.
Aniella i Bernard to moja ulubiona para. Potrzebujemy więcej Bernardów, Dmuchawców i mam Borejko! Świat byłby lepszy.
Czytałam i się śmiałam! Trzęsłam się ze śmiechu.
Im dalsze tomy tym bardziej się wciągam i czuję, że zżywam z bohaterami. Faktycznie samej Bebe nie jest tak dużo jak można by się spodziewać, ale to naturalne skoro mamy całe uniwersum bohaterów i w każdym tomie jesteśmy updejtowani. Mnie to nie przeszkadza, zawłaszcza, że wolę to odrobinę starsze pokolenie.
Aniella i...
'Brulion Bebe B.' to szósta powieść cyklu 'Jeżycjada' autorstwa M. Musierowicz. Zarazem, jest to ostatnia część, której akcja dzieje się jeszcze w czasach PRL - w ostatnich miesiącach przed transformacją.
Ciężko jest opisać książkę, która swoją budową jest identyczna względem poprzednich części. 'Brulion Bebe B.' - jak wszystkie poprzednie historie - jest pełen ciepła i nadziei; mimo problemów zarówno społecznych jak i ekonomicznych przepełniony humorem. Choć historia jest wytworem wyobraźni, czytelnik ma poczucie że to wszystko mogło by się wydarzyć sąsiadowi z mieszkania obok.
Mimo to, powyższa lektura ma w sobie 'coś' niepowtarzalnego i ujmującego, co jednak ciężko przekazać słowami.
Moim zdaniem 'Brulion…' nie posiada jednego głównego bohatera wokół którego 'kręci się' cała akcja. Choć w efekcie wszystko 'biegnie' ku Bebe, to jednak czytelnik poznaje historię nie tylko z jej perspektywy, ale oczami większości występujących w książce bohaterów. Dzięki temu całość fabuły staje się barwniejsza i ciekawsza - czytelnik nie jest zamykany w ramie myślenia jednej nastolatki; ma możliwość spojrzenia na świat i tę samą sytuację również z perspektywy osób o innych poglądach, charakterze, wieku i doświadczeniu.
Cieszy mnie to, że pierwsze skrzypce grają nowi bohaterowie, zwłaszcza iż schematycznie 'Brulion…' niewiele się różni od poprzednich tomów. Już teraz zastanawiam się, w jaki sposób autorka 'wykorzysta' ich w kolejnych częściach, jaką rolę odegrają w późniejszych perypetiach i jakie będą prowadzić życie.
Jednocześnie cieszę się z cameo bohaterów wcześniejszych części. Mam nawet wrażenie, iż autorka zrobiła swoiste bingo, chcąc wspomnieć o jak największej ilości postaci w jednym tomie.
Nic w tej książce nie jest nachalne, wszystko opowiedziane w naturalny sposób.
I chyba to jest największym atutem tej książki - naturalność.
'Brulion Bebe B.' jest książką godną polecenia.
Choć akcja nie jest spektakularna, to ciężko oderwać się od czytania. Nie licząc, kilku nawiązań do 'ciężkich czasów', nie opowiada o niczym przełomowym - zawiera jednak w sobie dużo uniwersalnych wartości, którymi warto kierować się w życiu.
'Brulion Bebe B.' to szósta powieść cyklu 'Jeżycjada' autorstwa M. Musierowicz. Zarazem, jest to ostatnia część, której akcja dzieje się jeszcze w czasach PRL - w ostatnich miesiącach przed transformacją.
Ciężko jest opisać książkę, która swoją budową jest identyczna względem poprzednich części. 'Brulion Bebe B.' - jak wszystkie poprzednie historie - jest pełen ciepła i...
Trochę za mało Borejków, których uwielbiam, ale mimo to, bardzo przyjemna książka. Mało też samej Bebe w książce i Bebe. Szkoda trochę, że nie wykorzystano potencjału Kozia, mogłaby być z tego niezła historia.
Trochę za mało Borejków, których uwielbiam, ale mimo to, bardzo przyjemna książka. Mało też samej Bebe w książce i Bebe. Szkoda trochę, że nie wykorzystano potencjału Kozia, mogłaby być z tego niezła historia.
Pełna humoru i młodzieńczych rozterek z nutą apodyktycznego dyrektora!
To fascynujące, że te książki wydane przed wielu laty, są nadal aktualne i potrafią sprawić, że odbiorca, pomimo tego że nie w wieku nieco wyższym niż zakładany, potrafi tak dobrze się bawić podczas lektury tej książki.
Zasmucił mnie fakt nie rozwikłania sprawy z diabelskimi bliźniakami i ich ofiarą.
Pełna humoru i młodzieńczych rozterek z nutą apodyktycznego dyrektora!
To fascynujące, że te książki wydane przed wielu laty, są nadal aktualne i potrafią sprawić, że odbiorca, pomimo tego że nie w wieku nieco wyższym niż zakładany, potrafi tak dobrze się bawić podczas lektury tej książki.
Zasmucił mnie fakt nie rozwikłania sprawy z diabelskimi bliźniakami i ich ofiarą.
Małgorzata Musierowicz od lat cieszy czytelników swoimi ciepłymi, pełnymi uroku historiami, które łączą pokolenia. „Brulion Bebe B.”, jeden z tomów kultowego cyklu Jeżycjada, to książka, która doskonale wpisuje się w tę tradycję, oferując opowieść pełną ciepła, humoru i subtelnych refleksji nad relacjami międzyludzkimi.
Główną bohaterką książki jest Beata Bitner, znana jako Bebe, która podczas nieobecności matki zostaje pod opieką Anieli Kowalik. Aniela, znana z wcześniejszych tomów jako pełna energii i nieco ekscentryczna postać, staje się dla Bebe i jej brata Konrada (zwanego Kozio) opiekunką na czas przejściowy. Relacje między trójką bohaterów rozwijają się w dynamiczny i czasem zaskakujący sposób – od początkowej rezerwy i drobnych spięć do zrozumienia i bliskości.
Jednym z kluczowych tematów książki jest dojrzewanie emocjonalne i odnajdywanie własnego miejsca w świecie. Bebe, która na początku wydaje się być zamknięta w sobie i pełna niepewności, stopniowo otwiera się na innych ludzi. Ważną rolę w tej przemianie odgrywa Damazy Kordiałek (Dambo) – młody, sympatyczny chłopak, który wprowadza w życie Bebe odrobinę ciepła i zrozumienia. Ich znajomość jest opisana z charakterystyczną dla Musierowicz lekkością, bez przesadnej ckliwości, ale z wyczuciem młodzieńczych emocji.
Warto też zwrócić uwagę na Bernarda Żeromskiego, jedną z najbardziej wyrazistych postaci w książce. Jego nietuzinkowy charakter, połączony z ironicznym poczuciem humoru, nadaje historii dodatkowego kolorytu. Jako mentor i przyjaciel dla młodszego pokolenia wprowadza elementy refleksji nad dorosłością i odpowiedzialnością.
„Brulion Bebe B.” jest także książką o rodzinie i znaczeniu międzyludzkich więzi. Nawet w chwilach, gdy relacje między bohaterami są napięte, w tle zawsze wyczuwalna jest potrzeba zrozumienia i akceptacji. Musierowicz z wielką wprawą kreuje dialogi i sytuacje, które jednocześnie bawią i wzruszają. Humor – subtelny, czasem ironiczny – jest tu nieodłącznym elementem, który równoważy bardziej poważne momenty.
Styl autorki, lekki i pełen uroku, sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Opisy Poznania, codziennych rytuałów bohaterów czy ich przemyśleń tworzą atmosferę, która wciąga czytelnika i pozwala mu poczuć się częścią świata Jeżycjady.
Podsumowując, „Brulion Bebe B.” to kolejny dowód na literacki talent Małgorzaty Musierowicz. To książka, która bawi, wzrusza i uczy, nie tracąc przy tym swojego charakterystycznego, optymistycznego tonu. Idealna dla młodzieży, ale także dla dorosłych, którzy chcą na chwilę wrócić do czasów swojej młodości. Dla fanów Jeżycjady – lektura obowiązkowa. Dla nowych czytelników – doskonały punkt wyjścia do poznania tej kultowej serii.
Małgorzata Musierowicz od lat cieszy czytelników swoimi ciepłymi, pełnymi uroku historiami, które łączą pokolenia. „Brulion Bebe B.”, jeden z tomów kultowego cyklu Jeżycjada, to książka, która doskonale wpisuje się w tę tradycję, oferując opowieść pełną ciepła, humoru i subtelnych refleksji nad relacjami międzyludzkimi.
Główną bohaterką książki jest Beata Bitner, znana...
Pamietam, ze "za malolata" czytalem ksiazke z cyklu "Jezycjada" i jeden z bohaterow zalozyl na zebranie biala damska bluzke. Ta czesc serii to byla wlasnie "Brulion Bebe B." - jedyne co zapamietalem z powiesci.
Po mocnym "Opium w rosole" "Brulion..." wydaje sie wlasnie takim brulionem - pelno w nim roznych notatek, wierszykow, historyjek, ktore nie zapadaja w pamiec na dluzej. Szkoda, bo historia z Kondziem miala potencjal na bycie rownie dobra co watek Genowefy w "Opium...".
Pamietam, ze "za malolata" czytalem ksiazke z cyklu "Jezycjada" i jeden z bohaterow zalozyl na zebranie biala damska bluzke. Ta czesc serii to byla wlasnie "Brulion Bebe B." - jedyne co zapamietalem z powiesci.
Po mocnym "Opium w rosole" "Brulion..." wydaje sie wlasnie takim brulionem - pelno w nim roznych notatek, wierszykow, historyjek, ktore nie zapadaja w pamiec na...
Po przeczytaniu Kwiatu Kalafiora oraz Idy Sierpniowej spodziewałam się równie wspaniałej historii i choć książkę przyjemnie się czyta, to tak właściwie nie wiedziałam o czym ta książka jest. Bo w końcu jak tytuł podaje "Brulion Bebe Bitner", spodziewałam się że będzie więcej o tytułowej Bebe a nie o inny bohaterach
Po przeczytaniu Kwiatu Kalafiora oraz Idy Sierpniowej spodziewałam się równie wspaniałej historii i choć książkę przyjemnie się czyta, to tak właściwie nie wiedziałam o czym ta książka jest. Bo w końcu jak tytuł podaje "Brulion Bebe Bitner", spodziewałam się że będzie więcej o tytułowej Bebe a nie o inny bohaterach
Spodziewałam się trochę więcej Bebe, mniej Bernarda i Anieli. Tom skończył się nie wiadomo czym. Wszystko do domysłu, i nawet nie chce mi się domyślać bo za słabo poznałam bohaterów.
Jako część serii nadal bardzo przyjemnie się czyta, jako historię Bebe - zbyt skąpo.
Spodziewałam się trochę więcej Bebe, mniej Bernarda i Anieli. Tom skończył się nie wiadomo czym. Wszystko do domysłu, i nawet nie chce mi się domyślać bo za słabo poznałam bohaterów.
Jako część serii nadal bardzo przyjemnie się czyta, jako historię Bebe - zbyt skąpo.
Jedna z moich ulubionych książek całej serii!
Historia Bebe i Dumba przeurocza, a do tego początki Anieli i Bernarda <3. W tym wszystkim mały Kozio…
Opowieść o odwadze w życiu, takiej bardzo symbolicznej bo związanej też z czasami, w których bohaterowie żyli.
Jedna z moich ulubionych książek całej serii!
Historia Bebe i Dumba przeurocza, a do tego początki Anieli i Bernarda <3. W tym wszystkim mały Kozio…
Opowieść o odwadze w życiu, takiej bardzo symbolicznej bo związanej też z czasami, w których bohaterowie żyli.
Jeżycjadę pokochałam dopiero, jak się ciut zestarzałam 🫶 ta część porusza naprawdę wiele trudnych tematów. W sumie, to ona bardzo smutna jest... Zostawienie dzieci pod opieką totalnej nieogary Anieli, wyalienowanie społeczne, przemoc, skostniałe struktury panujące w szkole, donosy. I gdzieś między tym wszystkim ekscentryczny Żeromski z guzikami, Dambo z limerykami i Bebe z brulionem...
Kolejna doskonała część Jeżycjady 🫶
Jeżycjadę pokochałam dopiero, jak się ciut zestarzałam 🫶 ta część porusza naprawdę wiele trudnych tematów. W sumie, to ona bardzo smutna jest... Zostawienie dzieci pod opieką totalnej nieogary Anieli, wyalienowanie społeczne, przemoc, skostniałe struktury panujące w szkole, donosy. I gdzieś między tym wszystkim ekscentryczny Żeromski z guzikami, Dambo z limerykami i Bebe z...
Książka, z której się nauczyłam, co to są limeryki 😉
Bebe Bitner to chyba najbardziej wycofana introwertyczna bohaterka w całym cyklu Jeżycjady. Bardzo wrażliwa córka sławnej matki z równie wrażliwym bratem, Konradem, który pada ofiarą przemocy ze strony silniejszych chłopaków (swoją drogą widzimy, że na niewiele się zdały wysiłki wychowawcze Idy z poprzedniej części…)
I to wrażliwe rodzeństwa wpada pod opiekę szalonej Anieli Kowalik, którą poznaliśmy w drugiej części Jeżycjady, bo matka – Józefina Bitner – robi karierę w Stanach Zjednoczonych, więc prosi swoją krewną o zajęcie się dziećmi. Przy okazji dowiadujemy się, że z Anieli nadal jest dość kreatywna kłamczucha…
Skoro mamy główną bohaterkę, to musi być też wybranek jej serca – zupełne przeciwieństwo, chłopak do rany przyłóż, idealista i aktywista… Damazy Kordiałek, zwany Dambem. Powoli wyciąga Bebe z jej skorupy i oswaja ją. Służy im do tego tytułowy brulion, w którym podczas lekcji prowadzą rozmowy na papierze, piszą limeryki. I – co było do przewidzenia – wpadają w kłopoty.
Lubię tę parę i dynamikę ich relacji. Podoba mi się, jak Bebe stopniowo otwiera się i dopuszcza do siebie innych, w tym także młodszego brata, który przeżywa trudne chwile i potrzebuje siostrzanego wsparcia.
Książka, z której się nauczyłam, co to są limeryki 😉
Bebe Bitner to chyba najbardziej wycofana introwertyczna bohaterka w całym cyklu Jeżycjady. Bardzo wrażliwa córka sławnej matki z równie wrażliwym bratem, Konradem, który pada ofiarą przemocy ze strony silniejszych chłopaków (swoją drogą widzimy, że na niewiele się zdały wysiłki wychowawcze Idy z poprzedniej części…)
Rewelacyjna powieść o dojrzewaniu, odkrywaniu świata i poznawaniu wartości. O różnorodności wśród ludzi i o tym, jak wiele nas łączy. O wzajemnym dopełnieniu. Musierowicz pokazuje, że zamiast współzawodniczyć, wycofywać się lub zachowywać się zdobywczo, można po prostu starać się o wzajemne zrozumienie. Mimo różnic, a może dzięki nim. Pojawia się wątek patriotyczny: happenerzy z Wrocławia przeciwstawiają się władzy PRL, co stało się jedną z przyczyn usunięcia Damazego Kordialka z poprzedniej szkoły. Tytułowy brulion można uznać za przenośnie - nie tyle chodzi o zeszyt, w którym Beata Bitner zapisywała swoje spostrzeżenia, ile o stan wyczekiwania, przygotowania, przekształcania się poczwarki ludzkiej w imago. Brulion to próba charakteru, trening przed życiem pełnym i właściwym, to także zapis wewnętrznego konfliktu. Bohaterowie przechodzą przemianę: Beata nabiera zaufania do losu, jej obcość znika, warstwy, którymi oddzielała się od codzienności, stopniowo pękają. Jedna z realistycznych części ulubionego mojego cyklu
Rewelacyjna powieść o dojrzewaniu, odkrywaniu świata i poznawaniu wartości. O różnorodności wśród ludzi i o tym, jak wiele nas łączy. O wzajemnym dopełnieniu. Musierowicz pokazuje, że zamiast współzawodniczyć, wycofywać się lub zachowywać się zdobywczo, można po prostu starać się o wzajemne zrozumienie. Mimo różnic, a może dzięki nim. Pojawia się wątek patriotyczny:...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna ze słabszych części Jeżycjady. Bebe i Dambo to bohaterowie poprawni, ale ich uczucie jest takie... stonowane. Nieśmiałość Bebe, która ciągnie się przez całą książkę, po jakimś czasie zaczyna nużyć, a romans z Dambo nie wywołuje żadnych emocji — wszystko toczy się spokojnie, może nawet zbyt spokojnie.
Na szczęście jest Bernard i Kłamczucha. Ich wątek ma w sobie właśnie to, czego brakuje głównym bohaterom — energię, humor i życie. Bez nich książka byłaby trudna do przebrnięcia.
Jedna ze słabszych części Jeżycjady. Bebe i Dambo to bohaterowie poprawni, ale ich uczucie jest takie... stonowane. Nieśmiałość Bebe, która ciągnie się przez całą książkę, po jakimś czasie zaczyna nużyć, a romans z Dambo nie wywołuje żadnych emocji — wszystko toczy się spokojnie, może nawet zbyt spokojnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczęście jest Bernard i Kłamczucha. Ich wątek ma w sobie...
Fajna książka, szkoda tylko, że w niektórych momentach taka smutna :) w końcu takie lata. Już lecę po kolejną część ❤️
Fajna książka, szkoda tylko, że w niektórych momentach taka smutna :) w końcu takie lata. Już lecę po kolejną część ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak poprzednie książki Musierowicz, cudownie się czyta, jakkolwiek mniej zabawna, a bardziej poważna od pozostałych.
Jak poprzednie książki Musierowicz, cudownie się czyta, jakkolwiek mniej zabawna, a bardziej poważna od pozostałych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo dalej świetna lektura, ale ten tom jest (jak na Musierowicz) wyjątkowo mroczny.
Okazuje się, że ludzie jednak są odporni na dobro. Vide casus braci Lisieckich.
I nie dość, że realia paskudne, bo PRLowskie, to i dobro zwycięża, ale jakby tylko na krótką metę.
Przygnębiająca to w gruncie rzeczy książka!
To dalej świetna lektura, ale ten tom jest (jak na Musierowicz) wyjątkowo mroczny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkazuje się, że ludzie jednak są odporni na dobro. Vide casus braci Lisieckich.
I nie dość, że realia paskudne, bo PRLowskie, to i dobro zwycięża, ale jakby tylko na krótką metę.
Przygnębiająca to w gruncie rzeczy książka!
Męczyłam się w trakcie lektury. Aniela i Bernard bardzo mnie denerwowali. Zakończenie fajne, dopiero ono mnie jakoś zaciekawiło. Nie jest to moja ulubiona część. Na plus, że pojawia się Dmuchawiec i sporadycznie ktoś z poprzednich części (Cesia, Natalia Borejko, Ewa Jedwabińska).
Męczyłam się w trakcie lektury. Aniela i Bernard bardzo mnie denerwowali. Zakończenie fajne, dopiero ono mnie jakoś zaciekawiło. Nie jest to moja ulubiona część. Na plus, że pojawia się Dmuchawiec i sporadycznie ktoś z poprzednich części (Cesia, Natalia Borejko, Ewa Jedwabińska).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo chwilowej przerwie od kultowej serii Małgorzaty Musierowicz wracam do niej, tym razem na tapet wzięłam kolejną część, która równie świetnie jak poprzednie pokazuje życie w latach 70, jest cudowna, zabawna i tak świetnie napisana, że pochłonęłam ją w jeden wieczór.
Po chwilowej przerwie od kultowej serii Małgorzaty Musierowicz wracam do niej, tym razem na tapet wzięłam kolejną część, która równie świetnie jak poprzednie pokazuje życie w latach 70, jest cudowna, zabawna i tak świetnie napisana, że pochłonęłam ją w jeden wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjeju, jak się wymęczyłam czytając tę książkę! Absolutnie nie mogłam znieść Anieli, której zachowanie np. wobec Kondzia podchodziło wręcz pod przemoc psychiczną (mówię o epitetach jakimi określała chłopca). Postać Bernarda dość intrygująca, przyjazna, choć całościowo - jednak zbyt przejaskrawiona. Bardzo ciekawiła mnie Bebe, te jej zamrożenie, spokój na zewnątrz, huragan w środku - naprawdę bardzo byłam ciekawa tej postaci i tak naprawdę zabrakło mi w tej książce... właśnie głównej bohaterki - Aniela i Bernard niepotrzebnie zajęli jej większość. Dambo za to kompletnie nie wzbudził mojego zaufania, taki "niepewny" włóczykij.... Nie podobało mi się też powiązanie go z Kreską (która zaraz po Cesi jest moją ukochaną bohaterką Jeżycjady) i profesorem Dmuchawcem, choć zarówno mini wątek o nim, ale też i o Natalii Borejko był momentem, który mnie zaciekawił. No długo męczyłam tę książkę, dwa razy czytałam w młodości, po 10 czy 15 latach zrobiłam powtórkę, kolejnego podejścia nie planuje.
Ojeju, jak się wymęczyłam czytając tę książkę! Absolutnie nie mogłam znieść Anieli, której zachowanie np. wobec Kondzia podchodziło wręcz pod przemoc psychiczną (mówię o epitetach jakimi określała chłopca). Postać Bernarda dość intrygująca, przyjazna, choć całościowo - jednak zbyt przejaskrawiona. Bardzo ciekawiła mnie Bebe, te jej zamrożenie, spokój na zewnątrz, huragan w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył to świetny powrót do czasów nastoletnich ;) Taka podróż do przeszłości ;)
Był to świetny powrót do czasów nastoletnich ;) Taka podróż do przeszłości ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka w mojej opinii gorsza od wcześniejszych, choć ma kilka mocnych momentów, koniec książki zdecydowanie ratuje jej honor. Trochę zbyt dużo jak dla mnie rozważań filozoficznych, a Aniela i Bernard są strasznie irytujący.
książka w mojej opinii gorsza od wcześniejszych, choć ma kilka mocnych momentów, koniec książki zdecydowanie ratuje jej honor. Trochę zbyt dużo jak dla mnie rozważań filozoficznych, a Aniela i Bernard są strasznie irytujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham tę część za wprowadzenie postaci Bernarda Żaka.
Kocham tę część za wprowadzenie postaci Bernarda Żaka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieważne jaka to będzie Musierowicz, bo i tak i tak przeczytam ją naprawdę szybko.
Nieważne jaka to będzie Musierowicz, bo i tak i tak przeczytam ją naprawdę szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem wyjątkowo mnie denerwował Bernard i Aniela.
Tym razem wyjątkowo mnie denerwował Bernard i Aniela.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku nie byłam przekonana do tej książki, jednak z czasem zmieniłam zdanie.
,,Brulion Bebe B.'' to zdecydowanie jedna z moich ulubionych części Jeżycjady. Gdy zaczęłam ją czytać nie zaciekawiła mnie zbytnio, ani historia, ani bohaterowie. Jednak, gdy do akcji wkracza Aniela z Bernardem wszystko zaczyna się rozkręcać. Główni bohaterowie nie przykuli mojej uwagi na tyle, żeby śledzić ich losy, ale problemy do rozwiązania i fabuła wciągnęły mnie bez reszty.
Sama Bebe była dość nietypowa, ale interesująca. Trochę ją rozumiałam, bo czasem każdy ma gorszy dzień, ale póżniej miałam ochotę jej pomóc, więc zaangażowałam się w jej historie i muszę powiedzieć, że na końcu obrót spraw zaskoczył mnie do tego stopnia, że miałam uśmiech na twarzy i jednocześnie zdziwienie. Jednak Bebe nie jest moją ulubioną bohaterką, ale za to bardzo polubiłam Bernarda.
Bernard to, że tak powiem wyjątkowa osoba, która jest prawdopodobnie uosobieniem 100%-ego artysty. Nie mogłam się powstrzymać od śmiechu, gdy wygłaszał, jakże swoje zacne monologi. Dla nich warto przeczytać całą książkę. Jest to miła osoba emanująca dobrą energią, którą rozdaje wokół z jak największym zapałem.
Reszta bohaterów oprócz Anielki i jej wybryków nie przykuła mojej uwagi. Nie mogę powiedzieć, że oczekiwałam czegoś innego w tej części, ale po zakończeniu czuje niedosyt. Brakuje mi jeszcze tego co było w każdej książce Musierowicz. Była zdecydowanie inna atmosfera, nie ma tej wciągającej fabuły i zagadek do rozwiązania. Przez pewien moment chciałam odłożyć książkę i więcej jej nie czytać. Jednak przebrnęłam przez tą chwilę i nie rozczarowałam się, warto było.
Na początku nie byłam przekonana do tej książki, jednak z czasem zmieniłam zdanie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Brulion Bebe B.'' to zdecydowanie jedna z moich ulubionych części Jeżycjady. Gdy zaczęłam ją czytać nie zaciekawiła mnie zbytnio, ani historia, ani bohaterowie. Jednak, gdy do akcji wkracza Aniela z Bernardem wszystko zaczyna się rozkręcać. Główni bohaterowie nie przykuli mojej uwagi na...
Najsłabsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek z tej serii. Jakoś nie zapałałam większą sympatią do żadnego z bohaterów, niektórzy działali mi na nerwy (Aniela, Bernard, Beata) a inni mocno podnosili ciśnienie swoją bezczelnością i bezkarnością (bracia L., mąż Gabrysi Borejko). Nie podobał mi się specyficzny sposób narracji plus rozbudowane opisy miejsc. Książce wyszłoby to na dobre, spokojnie mogła liczyć mniej stron. Na plus Konrad, ilustracje, tytułowy brulion, profesor Dmuchawiec i to, że tę pozycję szybko się czyta. Ode mnie 6,5/10.
Najsłabsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek z tej serii. Jakoś nie zapałałam większą sympatią do żadnego z bohaterów, niektórzy działali mi na nerwy (Aniela, Bernard, Beata) a inni mocno podnosili ciśnienie swoją bezczelnością i bezkarnością (bracia L., mąż Gabrysi Borejko). Nie podobał mi się specyficzny sposób narracji plus rozbudowane opisy miejsc. Książce...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrulion Bebe B. to niestety najsłabsza część z serii Jeżycjada. Mimo że wciąż czuć charakterystyczny styl Małgorzaty Musierowicz, ta odsłona nie zachwyciła mnie tak bardzo jak wcześniejsze tomy. Fabuła i humor są mniej wyraziste, przez co książka trochę mniej angażuje. Nadal warto przeczytać, ale zdecydowanie nie jest to najlepszy tom serii.
Brulion Bebe B. to niestety najsłabsza część z serii Jeżycjada. Mimo że wciąż czuć charakterystyczny styl Małgorzaty Musierowicz, ta odsłona nie zachwyciła mnie tak bardzo jak wcześniejsze tomy. Fabuła i humor są mniej wyraziste, przez co książka trochę mniej angażuje. Nadal warto przeczytać, ale zdecydowanie nie jest to najlepszy tom serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam i się śmiałam! Trzęsłam się ze śmiechu.
Im dalsze tomy tym bardziej się wciągam i czuję, że zżywam z bohaterami. Faktycznie samej Bebe nie jest tak dużo jak można by się spodziewać, ale to naturalne skoro mamy całe uniwersum bohaterów i w każdym tomie jesteśmy updejtowani. Mnie to nie przeszkadza, zawłaszcza, że wolę to odrobinę starsze pokolenie.
Aniella i Bernard to moja ulubiona para. Potrzebujemy więcej Bernardów, Dmuchawców i mam Borejko! Świat byłby lepszy.
Czytałam i się śmiałam! Trzęsłam się ze śmiechu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm dalsze tomy tym bardziej się wciągam i czuję, że zżywam z bohaterami. Faktycznie samej Bebe nie jest tak dużo jak można by się spodziewać, ale to naturalne skoro mamy całe uniwersum bohaterów i w każdym tomie jesteśmy updejtowani. Mnie to nie przeszkadza, zawłaszcza, że wolę to odrobinę starsze pokolenie.
Aniella i...
'Brulion Bebe B.' to szósta powieść cyklu 'Jeżycjada' autorstwa M. Musierowicz. Zarazem, jest to ostatnia część, której akcja dzieje się jeszcze w czasach PRL - w ostatnich miesiącach przed transformacją.
Ciężko jest opisać książkę, która swoją budową jest identyczna względem poprzednich części. 'Brulion Bebe B.' - jak wszystkie poprzednie historie - jest pełen ciepła i nadziei; mimo problemów zarówno społecznych jak i ekonomicznych przepełniony humorem. Choć historia jest wytworem wyobraźni, czytelnik ma poczucie że to wszystko mogło by się wydarzyć sąsiadowi z mieszkania obok.
Mimo to, powyższa lektura ma w sobie 'coś' niepowtarzalnego i ujmującego, co jednak ciężko przekazać słowami.
Moim zdaniem 'Brulion…' nie posiada jednego głównego bohatera wokół którego 'kręci się' cała akcja. Choć w efekcie wszystko 'biegnie' ku Bebe, to jednak czytelnik poznaje historię nie tylko z jej perspektywy, ale oczami większości występujących w książce bohaterów. Dzięki temu całość fabuły staje się barwniejsza i ciekawsza - czytelnik nie jest zamykany w ramie myślenia jednej nastolatki; ma możliwość spojrzenia na świat i tę samą sytuację również z perspektywy osób o innych poglądach, charakterze, wieku i doświadczeniu.
Cieszy mnie to, że pierwsze skrzypce grają nowi bohaterowie, zwłaszcza iż schematycznie 'Brulion…' niewiele się różni od poprzednich tomów. Już teraz zastanawiam się, w jaki sposób autorka 'wykorzysta' ich w kolejnych częściach, jaką rolę odegrają w późniejszych perypetiach i jakie będą prowadzić życie.
Jednocześnie cieszę się z cameo bohaterów wcześniejszych części. Mam nawet wrażenie, iż autorka zrobiła swoiste bingo, chcąc wspomnieć o jak największej ilości postaci w jednym tomie.
Nic w tej książce nie jest nachalne, wszystko opowiedziane w naturalny sposób.
I chyba to jest największym atutem tej książki - naturalność.
'Brulion Bebe B.' jest książką godną polecenia.
Choć akcja nie jest spektakularna, to ciężko oderwać się od czytania. Nie licząc, kilku nawiązań do 'ciężkich czasów', nie opowiada o niczym przełomowym - zawiera jednak w sobie dużo uniwersalnych wartości, którymi warto kierować się w życiu.
'Brulion Bebe B.' to szósta powieść cyklu 'Jeżycjada' autorstwa M. Musierowicz. Zarazem, jest to ostatnia część, której akcja dzieje się jeszcze w czasach PRL - w ostatnich miesiącach przed transformacją.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko jest opisać książkę, która swoją budową jest identyczna względem poprzednich części. 'Brulion Bebe B.' - jak wszystkie poprzednie historie - jest pełen ciepła i...
Trochę za mało Borejków, których uwielbiam, ale mimo to, bardzo przyjemna książka. Mało też samej Bebe w książce i Bebe. Szkoda trochę, że nie wykorzystano potencjału Kozia, mogłaby być z tego niezła historia.
Trochę za mało Borejków, których uwielbiam, ale mimo to, bardzo przyjemna książka. Mało też samej Bebe w książce i Bebe. Szkoda trochę, że nie wykorzystano potencjału Kozia, mogłaby być z tego niezła historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna humoru i młodzieńczych rozterek z nutą apodyktycznego dyrektora!
To fascynujące, że te książki wydane przed wielu laty, są nadal aktualne i potrafią sprawić, że odbiorca, pomimo tego że nie w wieku nieco wyższym niż zakładany, potrafi tak dobrze się bawić podczas lektury tej książki.
Zasmucił mnie fakt nie rozwikłania sprawy z diabelskimi bliźniakami i ich ofiarą.
Pełna humoru i młodzieńczych rozterek z nutą apodyktycznego dyrektora!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo fascynujące, że te książki wydane przed wielu laty, są nadal aktualne i potrafią sprawić, że odbiorca, pomimo tego że nie w wieku nieco wyższym niż zakładany, potrafi tak dobrze się bawić podczas lektury tej książki.
Zasmucił mnie fakt nie rozwikłania sprawy z diabelskimi bliźniakami i ich ofiarą.
Małgorzata Musierowicz od lat cieszy czytelników swoimi ciepłymi, pełnymi uroku historiami, które łączą pokolenia. „Brulion Bebe B.”, jeden z tomów kultowego cyklu Jeżycjada, to książka, która doskonale wpisuje się w tę tradycję, oferując opowieść pełną ciepła, humoru i subtelnych refleksji nad relacjami międzyludzkimi.
Główną bohaterką książki jest Beata Bitner, znana jako Bebe, która podczas nieobecności matki zostaje pod opieką Anieli Kowalik. Aniela, znana z wcześniejszych tomów jako pełna energii i nieco ekscentryczna postać, staje się dla Bebe i jej brata Konrada (zwanego Kozio) opiekunką na czas przejściowy. Relacje między trójką bohaterów rozwijają się w dynamiczny i czasem zaskakujący sposób – od początkowej rezerwy i drobnych spięć do zrozumienia i bliskości.
Jednym z kluczowych tematów książki jest dojrzewanie emocjonalne i odnajdywanie własnego miejsca w świecie. Bebe, która na początku wydaje się być zamknięta w sobie i pełna niepewności, stopniowo otwiera się na innych ludzi. Ważną rolę w tej przemianie odgrywa Damazy Kordiałek (Dambo) – młody, sympatyczny chłopak, który wprowadza w życie Bebe odrobinę ciepła i zrozumienia. Ich znajomość jest opisana z charakterystyczną dla Musierowicz lekkością, bez przesadnej ckliwości, ale z wyczuciem młodzieńczych emocji.
Warto też zwrócić uwagę na Bernarda Żeromskiego, jedną z najbardziej wyrazistych postaci w książce. Jego nietuzinkowy charakter, połączony z ironicznym poczuciem humoru, nadaje historii dodatkowego kolorytu. Jako mentor i przyjaciel dla młodszego pokolenia wprowadza elementy refleksji nad dorosłością i odpowiedzialnością.
„Brulion Bebe B.” jest także książką o rodzinie i znaczeniu międzyludzkich więzi. Nawet w chwilach, gdy relacje między bohaterami są napięte, w tle zawsze wyczuwalna jest potrzeba zrozumienia i akceptacji. Musierowicz z wielką wprawą kreuje dialogi i sytuacje, które jednocześnie bawią i wzruszają. Humor – subtelny, czasem ironiczny – jest tu nieodłącznym elementem, który równoważy bardziej poważne momenty.
Styl autorki, lekki i pełen uroku, sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Opisy Poznania, codziennych rytuałów bohaterów czy ich przemyśleń tworzą atmosferę, która wciąga czytelnika i pozwala mu poczuć się częścią świata Jeżycjady.
Podsumowując, „Brulion Bebe B.” to kolejny dowód na literacki talent Małgorzaty Musierowicz. To książka, która bawi, wzrusza i uczy, nie tracąc przy tym swojego charakterystycznego, optymistycznego tonu. Idealna dla młodzieży, ale także dla dorosłych, którzy chcą na chwilę wrócić do czasów swojej młodości. Dla fanów Jeżycjady – lektura obowiązkowa. Dla nowych czytelników – doskonały punkt wyjścia do poznania tej kultowej serii.
Małgorzata Musierowicz od lat cieszy czytelników swoimi ciepłymi, pełnymi uroku historiami, które łączą pokolenia. „Brulion Bebe B.”, jeden z tomów kultowego cyklu Jeżycjada, to książka, która doskonale wpisuje się w tę tradycję, oferując opowieść pełną ciepła, humoru i subtelnych refleksji nad relacjami międzyludzkimi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką książki jest Beata Bitner, znana...
W dzisiejszych czasach mamy za mało Bernardów…❤️
W dzisiejszych czasach mamy za mało Bernardów…❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamietam, ze "za malolata" czytalem ksiazke z cyklu "Jezycjada" i jeden z bohaterow zalozyl na zebranie biala damska bluzke. Ta czesc serii to byla wlasnie "Brulion Bebe B." - jedyne co zapamietalem z powiesci.
Po mocnym "Opium w rosole" "Brulion..." wydaje sie wlasnie takim brulionem - pelno w nim roznych notatek, wierszykow, historyjek, ktore nie zapadaja w pamiec na dluzej. Szkoda, bo historia z Kondziem miala potencjal na bycie rownie dobra co watek Genowefy w "Opium...".
Pamietam, ze "za malolata" czytalem ksiazke z cyklu "Jezycjada" i jeden z bohaterow zalozyl na zebranie biala damska bluzke. Ta czesc serii to byla wlasnie "Brulion Bebe B." - jedyne co zapamietalem z powiesci.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo mocnym "Opium w rosole" "Brulion..." wydaje sie wlasnie takim brulionem - pelno w nim roznych notatek, wierszykow, historyjek, ktore nie zapadaja w pamiec na...
Książka w porządku
Książka w porządku
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu Kwiatu Kalafiora oraz Idy Sierpniowej spodziewałam się równie wspaniałej historii i choć książkę przyjemnie się czyta, to tak właściwie nie wiedziałam o czym ta książka jest. Bo w końcu jak tytuł podaje "Brulion Bebe Bitner", spodziewałam się że będzie więcej o tytułowej Bebe a nie o inny bohaterach
Po przeczytaniu Kwiatu Kalafiora oraz Idy Sierpniowej spodziewałam się równie wspaniałej historii i choć książkę przyjemnie się czyta, to tak właściwie nie wiedziałam o czym ta książka jest. Bo w końcu jak tytuł podaje "Brulion Bebe Bitner", spodziewałam się że będzie więcej o tytułowej Bebe a nie o inny bohaterach
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Małgorzatę Musierowicz! Wszystkie jej książki są ciepłe, rodzinne i fantastycznie opowiadają o uczuciach młodych ludzi.
Uwielbiam Małgorzatę Musierowicz! Wszystkie jej książki są ciepłe, rodzinne i fantastycznie opowiadają o uczuciach młodych ludzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się trochę więcej Bebe, mniej Bernarda i Anieli. Tom skończył się nie wiadomo czym. Wszystko do domysłu, i nawet nie chce mi się domyślać bo za słabo poznałam bohaterów.
Jako część serii nadal bardzo przyjemnie się czyta, jako historię Bebe - zbyt skąpo.
Spodziewałam się trochę więcej Bebe, mniej Bernarda i Anieli. Tom skończył się nie wiadomo czym. Wszystko do domysłu, i nawet nie chce mi się domyślać bo za słabo poznałam bohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako część serii nadal bardzo przyjemnie się czyta, jako historię Bebe - zbyt skąpo.
Jedna z moich ulubionych książek całej serii!
Historia Bebe i Dumba przeurocza, a do tego początki Anieli i Bernarda <3. W tym wszystkim mały Kozio…
Opowieść o odwadze w życiu, takiej bardzo symbolicznej bo związanej też z czasami, w których bohaterowie żyli.
Jedna z moich ulubionych książek całej serii!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Bebe i Dumba przeurocza, a do tego początki Anieli i Bernarda <3. W tym wszystkim mały Kozio…
Opowieść o odwadze w życiu, takiej bardzo symbolicznej bo związanej też z czasami, w których bohaterowie żyli.
Jeżycjadę pokochałam dopiero, jak się ciut zestarzałam 🫶 ta część porusza naprawdę wiele trudnych tematów. W sumie, to ona bardzo smutna jest... Zostawienie dzieci pod opieką totalnej nieogary Anieli, wyalienowanie społeczne, przemoc, skostniałe struktury panujące w szkole, donosy. I gdzieś między tym wszystkim ekscentryczny Żeromski z guzikami, Dambo z limerykami i Bebe z brulionem...
Kolejna doskonała część Jeżycjady 🫶
Jeżycjadę pokochałam dopiero, jak się ciut zestarzałam 🫶 ta część porusza naprawdę wiele trudnych tematów. W sumie, to ona bardzo smutna jest... Zostawienie dzieci pod opieką totalnej nieogary Anieli, wyalienowanie społeczne, przemoc, skostniałe struktury panujące w szkole, donosy. I gdzieś między tym wszystkim ekscentryczny Żeromski z guzikami, Dambo z limerykami i Bebe z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, z której się nauczyłam, co to są limeryki 😉
Bebe Bitner to chyba najbardziej wycofana introwertyczna bohaterka w całym cyklu Jeżycjady. Bardzo wrażliwa córka sławnej matki z równie wrażliwym bratem, Konradem, który pada ofiarą przemocy ze strony silniejszych chłopaków (swoją drogą widzimy, że na niewiele się zdały wysiłki wychowawcze Idy z poprzedniej części…)
I to wrażliwe rodzeństwa wpada pod opiekę szalonej Anieli Kowalik, którą poznaliśmy w drugiej części Jeżycjady, bo matka – Józefina Bitner – robi karierę w Stanach Zjednoczonych, więc prosi swoją krewną o zajęcie się dziećmi. Przy okazji dowiadujemy się, że z Anieli nadal jest dość kreatywna kłamczucha…
Skoro mamy główną bohaterkę, to musi być też wybranek jej serca – zupełne przeciwieństwo, chłopak do rany przyłóż, idealista i aktywista… Damazy Kordiałek, zwany Dambem. Powoli wyciąga Bebe z jej skorupy i oswaja ją. Służy im do tego tytułowy brulion, w którym podczas lekcji prowadzą rozmowy na papierze, piszą limeryki. I – co było do przewidzenia – wpadają w kłopoty.
Lubię tę parę i dynamikę ich relacji. Podoba mi się, jak Bebe stopniowo otwiera się i dopuszcza do siebie innych, w tym także młodszego brata, który przeżywa trudne chwile i potrzebuje siostrzanego wsparcia.
Książka, z której się nauczyłam, co to są limeryki 😉
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBebe Bitner to chyba najbardziej wycofana introwertyczna bohaterka w całym cyklu Jeżycjady. Bardzo wrażliwa córka sławnej matki z równie wrażliwym bratem, Konradem, który pada ofiarą przemocy ze strony silniejszych chłopaków (swoją drogą widzimy, że na niewiele się zdały wysiłki wychowawcze Idy z poprzedniej części…)
I...