
20:32

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- audiobook
- Seria:
- SQN Audiobook
- Data wydania:
- 2025-07-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-07-15
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384061701
- Długość:
- 7 godzin 43 minuty
- Lektor:
- Filip Kosior
Wydawało się nam, że przeżyliśmy już wszystko. Nie mogliśmy się bardziej mylić.
W 2024 uznaliśmy, że przeżyliśmy już wszystko. Najpierw pandemia, potem inflacja, na końcu wojna tuż za granicami kraju.
Chyba dość nieszczęść jak na kilka lat, prawda?
Bo cóż jeszcze mogłoby się wydarzyć?
Tego, co nastąpiło 16 listopada 2024 roku, nie spodziewałby się nikt.
O 18:54 Piotr i Irmina wsiadają do samochodu, by wrócić do domu. Pojęcia nie mają, że lada moment znajdą się w samym środku zamieszania, które przetestuje ich odwagę, wiarę w ludzi i zaufanie do zdrowego rozsądku. Nie spodziewają się bowiem, że już od kilku minut trwa inwazja, jakiej jeszcze ten świat nie widział.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup 20:32 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki 20:32
Poznaj innych czytelników
1425 użytkowników ma tytuł 20:32 na półkach głównych- Przeczytane 1 026
- Chcę przeczytać 387
- Teraz czytam 12
- 2025 113
- Posiadam 64
- Audiobook 63
- Audiobooki 25
- 2026 25
- Wyzwanie LC 2025 18
- Legimi 17






































OPINIE i DYSKUSJE o książce 20:32
Ciekawy pomysł na atak kosmitów, taka nowa wersja wojny światów. Ciekawie przedstawione postacie, wkurzają niemiłosiernie.
Ciekawy pomysł na atak kosmitów, taka nowa wersja wojny światów. Ciekawie przedstawione postacie, wkurzają niemiłosiernie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłuchałem z zachwytem tej historii . Czy może jeszcze coś się zdarzyć po covidzie, wybuchu wojny na Ukrainie i w Iranie?
Może.
Mogą zaatakować obcy. Tacy prawdziwi, tacy inni niż filmach i literaturze.
Świat się wali, brakuje dostępu do rządowych informacji, nie ma prądu, dzieją się niecodzienne rzeczy. A wszystko to z polską mentalnością na pierwszym planie. W chwili niespotykanego w skali globu kryzysu, zderzają się ze sobą dwa mentalne światy: mieszkających na prowincji od pokoleń tubylców i nowobogackich z miasta.
Zderzają się światy facetów i kobiet z tych dwóch różnych środowisk, jakby mało było problemów z tytułu konfrontacji dwóch odmiennych cywilizacji.
Bardzo ciekawa wizja spotkania z Obcymi. Spotkania, którego jako ludzkość wypatrujemy i obawiamy się jednocześnie. Ale czy lokalnie jesteśmy na to gotowi?
Globalnie na pewno nie.
Słuchałem z zachwytem tej historii . Czy może jeszcze coś się zdarzyć po covidzie, wybuchu wojny na Ukrainie i w Iranie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże.
Mogą zaatakować obcy. Tacy prawdziwi, tacy inni niż filmach i literaturze.
Świat się wali, brakuje dostępu do rządowych informacji, nie ma prądu, dzieją się niecodzienne rzeczy. A wszystko to z polską mentalnością na pierwszym planie. W chwili...
Oj Panie Marcinie...tyle dobrych książek, a tu taki zawód...
Ja rozumiem, że troche zabawa formą, że dużo tu metafor...ale to za malo. Sama fabuła, dialogi... padaka totalna.
5 i to na zachęte za pomysł obcych i ciekawą obserwację zachowań ludzkich. Niestety nie polecam tej pozycji...
Oj Panie Marcinie...tyle dobrych książek, a tu taki zawód...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa rozumiem, że troche zabawa formą, że dużo tu metafor...ale to za malo. Sama fabuła, dialogi... padaka totalna.
5 i to na zachęte za pomysł obcych i ciekawą obserwację zachowań ludzkich. Niestety nie polecam tej pozycji...
Dobre i złe niespodzianki
Gdy zobaczyłem, że Marcin Mortka wydał coś, co nie jest powieścią marynistyczną i/lub przygodową, wiedziałem już, że chce to przeczytać. Dodatkową motywacją została jego wygrana w plebiscycie na książkę roku 2026 w kategorii SF (ignoruję Mroza).
Tak naprawdę lepiej nie mówić więcej, co dzieje się w tej powieści ponad to, co jest w opisie. Lepiej zatopić się w tę tajemnicę i odkrywać ją razem z Piotrem. Po prostu mamy inwazję, prawdopodobnie obcych. Więcej nie trzeba wiedzieć.
Bo mimo bardzo sprawnej budowy tajemnicy i świata przedstawionego, nad którymi można się zachwycać, powieść stoi na trzech filarach. Na trzech komunikatach i tematach, wokół których M. Mortka krąży. To o nich naprawdę chce opowiedzieć i mimo ciekawej fabuły z inwazją to ona tak naprawdę jest dodatkiem.
Po pierwsze mamy wątek personalny, obyczajowy i społeczny czy jakkolwiek to nazwać. Ludzie mają swoje problemy, są mniej lub bardziej ułożeni i zwyczajnie czasem potrzebują kryzysu, lub dostrzeżenia siebie w innym, by się zreflektować.
W posłowiu M. Mortka mówi też, że przeżycia wewnętrzne pisze tu trochę z perspektywy depresji. Ja tak tego nie odebrałem. Jednak to może świadczyć o tym, że jest ona dziś tak powszechna, że ten typ frustracji prezentowany przez głównych bohaterów – Piotra i Irminę – jest znormalizowany społecznie. Albo po prostu charakteryzacja postaci była w tym kierunku zbyt płytka i dostaliśmy tylko sfrustrowane sobą nawzajem małżeństwo.
W tej warstwie nie mamy tylko typowej historii o naprawie małżeństwa w trakcie kryzysu, który można zobaczyć choćby w filmie „Za murem” (2025, głupiutki niemiecki film). Dostajemy jednocześnie porównanie społeczne poprzez porównanie naszej pary z aspirującej klasy średniej do takiej z ubogiej rodziny.
Choć sami bohaterowie świadomie nie dokonują tu tej autorefleksji, to mimo różnic obie rodziny są zaskakująco podobne. W jednym z epilogów (sic!) M. Mortka przez myśli Irminy przedstawia nam diagnozę współczesnych problemów w postaci słabych kontaktów międzyludzkich. Pozostaje pytanie, czy do ich polepszenia potrzebujemy końca świata?
Prowadzi nas to do drugiego filaru: współczesności. „20:32” zanurzona jest w konsekwencjach pandemii koronawirusa, inwazji rosyjskiej na Ukrainę i wynikłego zrywu narodowego. Różne kryzysy, choć zwykłe potrafiły coś obudzić, choćby na chwilę. Nie tylko pozytywne, ale i negatywne cechy, co zauważa sam M. Mortka ustami swoich bohaterów.
Jednak zawsze po takim kryzysie wszyscy kiwają przecież głowami. Był problem, przeżyliśmy. Można wrócić do statusu quo. Oczywiście nigdy nie da się idealnie, ale celem jest próba. „20:32” zadaje pytanie, czy sprzeczki między krajami, partykularyzm polityków ma jakieś granice?
Bo wszystko rozchodzi się o trzeci filar, czyli myślenie perspektywiczne i kryzysy, które rozwijają się powoli. Kryzysy, które zamiast być adresowane, mieć negocjowane i ustalane rozwiązania, stają się poletkiem walk ideologicznych i są negowane. A nowe kryzysy zawsze przychodzą.
Jak możemy myśleć o jakimkolwiek skutecznym rozwiązaniu, gdy nie podchodzimy poważnie do czegoś takiego jak np. globalne ocieplenie. A reakcja na inne kryzysy potrafiła być najwyżej znośna. Nadejdzie kolejny kryzys, który może będzie równie niebezpiecznym czarnym łabędziem, jak covid. Co wtedy?
Po tym, co wydaje mi się wypływać z „20:32”, warto zauważyć, że ten przekaz i umiejscowienie w konkretnym czasie czyni tę książkę nieco dziwną. W dodatku mamy inwazję obcych pod Poznaniem, nie w USA, a sama książka ma 3 zakończenia.
Jednak jest to dobra dziwność. Nie mamy dziwnych metafor, a przekaz wynika płynnie z samych opowieści lub realistycznie przedstawionych przemyśleń bohaterów. Historia jest prosta, a z pewnością możnaby wyciągnąć o wiele więcej niż zostało napisane. Dziwność pewnie też wynika z tego, że SF nie jest natywnym gatunkiem dla M. Mortki, choć w jego przygodowych historiach odnajdziemy problemy małżeńskie. Ta nowość prowadzi jednak raczej do pozytywnych efektów i odrobiny oryginalności.
Co do zakończeń pierwsze to oczywiście zakończenie bezpośredniego kryzysu. Potem mamy zakończenie pokryzysowe, by potem dostać dłuższą perspektywę. Wpasowuje się to idealnie w interpretacje, gdzie każdy z filarów dostaje swoje domknięcie, choć niekoniecznie w wymienionej kolejności.
Ostatecznie M. Mortka oferuje nam nietypową inwazję obcych, która jednocześnie jest pełna słodko-gorzkich komunikatów. A to wszystko okraszone problemami małżeńskimi Piotra i Irminy, które same mogłyby utrzymać tę książkę. Krótko mówiąc, mamy bardzo porządne science-fiction od niespodziewanego autora. I dobrze, bo gwarantuje to nieco świeżości.
Dobre i złe niespodzianki
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy zobaczyłem, że Marcin Mortka wydał coś, co nie jest powieścią marynistyczną i/lub przygodową, wiedziałem już, że chce to przeczytać. Dodatkową motywacją została jego wygrana w plebiscycie na książkę roku 2026 w kategorii SF (ignoruję Mroza).
Tak naprawdę lepiej nie mówić więcej, co dzieje się w tej powieści ponad to, co jest w opisie. Lepiej...
Początek 5, środek 4, koniec 6.
Bardzo nierówna, dialogi kuleją, akcja pędzi szybciej niż w amerykańskim filmie (policja nie zjawia się na końcu),takie stranger things między Poznaniem a Gnieznem .
Początek 5, środek 4, koniec 6.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo nierówna, dialogi kuleją, akcja pędzi szybciej niż w amerykańskim filmie (policja nie zjawia się na końcu),takie stranger things między Poznaniem a Gnieznem .
Moje pierwsze spotkanie z tym autorem i na pewno nie ostatnie. Ciekawy pomysł na fabułę, niby od czapy, ale jak się tak zastanowić to przedstawiony scenariusz wcale nie jest taki nierealny. Podoba mi się sposób budowania postaci, pokazywania ich emocji i wewnętrznego dialogu, zmian zachowania i myślenia pod wpływem trudnych sytuacji. Wiele ważnych zagadnień się tam przewinęło (depresja, zachowanie w sytuacjach kryzysowych),mimo że główny wątek fabularny dość odjechany.
Moje pierwsze spotkanie z tym autorem i na pewno nie ostatnie. Ciekawy pomysł na fabułę, niby od czapy, ale jak się tak zastanowić to przedstawiony scenariusz wcale nie jest taki nierealny. Podoba mi się sposób budowania postaci, pokazywania ich emocji i wewnętrznego dialogu, zmian zachowania i myślenia pod wpływem trudnych sytuacji. Wiele ważnych zagadnień się tam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o inwazji obcych, która w sprawny sposób wykorzystuje klisze (kolaps porządku, izolacja, zachowania społeczne, anarchia kontra kolektyw, pytania o granice moralne, itepe, itede),jednak w sposób, który nie nuży. Bo od początku przemycane są odmienności dotyczące samych najeźdźców, które sprawiają, że chce się dowiedzieć jaki jest cel inwazji, czemu zachowania obcych są tak irracjonalne, czym właściwie oni są. Na wszystkie te pytania na szczęście po kolei dostajemy odpowiedzi - inaczej nie czytałoby się tak fajnie, prawda? No i tu mam clue - nieprawda. Szczególnie w odniesieniu do zamysłu autora. Za taki, z przekonaniem graniczącym z pewnością, uznaję chęć pokazania dynamiki relacji dwójki głównych bohaterów (wygasające małżeństwo, niemożność znalezienia jakiejkolwiek płaszczyzny porozumienia, wieczny konflikt i pretensje, ble). Bo po cóż innego autor drażniłby czytelnika ping-pongiem zmiany narratorów. Książka opowiadana jest raz z perspektywy żony (Irmina),raz męża (Piotr) - przy czym zmiana następuje zazwyczaj w kulminacyjnym momencie sceny, akurat wtedy, gdy czytelnikowi udaje się w nią wejść, urealnić, skupić na niej uwagę (serio - niebawem z automatu literacki Nobel będzie przyznawany tym autorom, którzy nie uwierzą swoim agentom, że fabułę trzeba prowadzić tik-tokowo, bo czytelnik debilnieje i nie jest w stanie skupić swojej uwagi dłużej niż na 15 sekund). Zakładając więc, że autor, którego talent doceniam za Tapiego, miał zamysł a nie wiarę w agenta, to niezbyt mu się udało. Dynamika realacji wypada dość bladziutko. By nie rzec - łopatologicznie. Tak, należą się brawa za dydaktyzm w sprawie depresji. Ależ na Kaliope, ta naiwna parenetyka jest wręcz zabójcza. To, co mogłoby tę książkę wznieść wyżej, najzwyczajniej nie zadziałało.
Za to znalazłam inną perełkę - na sam koniec. Pomysł na to, co dzieje się na ziemi po ataku: miodzio. Podoba mi się ten koncept. I za to dodatkowe dwie gwiazdki.
Książka o inwazji obcych, która w sprawny sposób wykorzystuje klisze (kolaps porządku, izolacja, zachowania społeczne, anarchia kontra kolektyw, pytania o granice moralne, itepe, itede),jednak w sposób, który nie nuży. Bo od początku przemycane są odmienności dotyczące samych najeźdźców, które sprawiają, że chce się dowiedzieć jaki jest cel inwazji, czemu zachowania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMortka wie, jak budować napięcie.
Mortka wie, jak budować napięcie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory znałam autora z serii fantasy, tymczasem tutaj stworzył historię, którą można porównać do klimatu "Wojny światów" autorstwa H. G. Wellsa.
Małżeństwo Irmina i Piotr wraca samochodem z wizyty u znajomych. W aucie trwa kolejna kłótnia. On znów zachował się „nie tak jak trzeba”, ona od dawna jest rozczarowana ich związkiem, domem i wspólnym życiem. Oboje pogrążeni są w swoich czarnych myślach, a zamiast rozmowy o uczuciach pojawiają się tylko wzajemne pretensje.
Nagle z ogromną prędkością mija ich autobus. Chwilę później terenówka. Kierowcy pędzą jak szaleni, co wytrąca bohaterów z kłótni i każe zwrócić uwagę na to, co dzieje się wokół. Wkrótce trafiają na wagon kolejowy pełen ludzi siedzących w katatonii, wpatrzonych niewidzącym wzrokiem w przestrzeń. Żyją, ale znajdują się w dziwnym, niepokojącym stanie.
Potem Piotr dostrzega coś jeszcze. Dziwną sylwetkę. To nie jest człowiek. Istota jest co prawda człekokształtna, ale porusza się w nienaturalny sposób, jakby czegoś szukała. Irmina i Piotr nie chcą w to uwierzyć. Najazd kosmitów na Ziemię?
Sytuacja szybko eskaluje. Tymczasem do Irminy i Piotra miała przyjechać w odwiedziny siostra kobiety, Klaudia. Trzeba ją odnaleźć i mieć nadzieję, że nie znalazła się wśród ludzi pogrążonych w dziwnym transie.
Paradoksalnie właśnie w obliczu zagrożenia małżeństwo przestaje się kłócić. Po raz pierwszy od dawna zaczynają działać razem. Ich rzeczywistość zmienia się błyskawicznie. Sąsiedzi mogą nagle okazać się rywalami w walce o przetrwanie. Narasta podejrzliwość i agresja. Irminie trudno przestawić się na nowy sposób myślenia, a jej dobre serce może narazić ją i Piotra na utratę cennych zasobów.
Akcja jest dynamiczna od początku do końca. Stopniowo poznajemy naturę kosmitów, którzy okazują się zupełnie inni niż ludzie. Czego tu szukają?
Historia Irminy i Piotra to zaledwie początek długiej wojny z najeźdźcami z kosmosu. W dalszej części widzimy także fragment wydarzeń po latach.
Słuchałam tej historii w formie audiobooka i bardzo mnie wciągnęła. Czuć było pośpiech bohaterów, ich emocje i narastające napięcie. Postacie drugoplanowe również zostały przedstawione wiarygodnie.
Mam jednak poczucie, że książka kończy się zbyt szybko. Wiele wątków pozostaje niedopowiedzianych. Nie dowiadujemy się na przykład, skąd dokładnie przybyli kosmici ani jaki jest ich prawdziwy cel. Autor koncentruje się przede wszystkim na przetrwaniu bohaterów w świecie, w którym nagle znika łączność, a społeczeństwo zaczyna się rozpadać.
W gruncie rzeczy to nie kosmici okazują się największym zagrożeniem, lecz błyskawiczny upadek cywilizacji. Ludzie, którzy jeszcze chwilę wcześniej byli dla siebie uprzejmi, nagle zaczynają rywalizować o podstawowe środki do życia. Książka pokazuje, jak krucha jest nasza codzienność i jak łatwo może się rozpaść.
Wystarczy przypomnieć sobie czasy pandemii. A przecież wtedy wciąż mieliśmy dostęp do sklepów i internetu.
Szkoda tylko, że zaledwie pobieżnie pojawia się temat osób przewlekle chorych i uzależnionych od leków, które w takiej sytuacji znalazłyby się w szczególnie trudnym położeniu.
Mimo tego niedosytu widzę w tej historii duży potencjał. „20:32” jest krótką, ale bardzo wciągającą powieścią z wartką akcją, naturalnymi dialogami i przekonującymi relacjami między bohaterami. I zdecydowanie zostawia apetyt na więcej.
Do tej pory znałam autora z serii fantasy, tymczasem tutaj stworzył historię, którą można porównać do klimatu "Wojny światów" autorstwa H. G. Wellsa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałżeństwo Irmina i Piotr wraca samochodem z wizyty u znajomych. W aucie trwa kolejna kłótnia. On znów zachował się „nie tak jak trzeba”, ona od dawna jest rozczarowana ich związkiem, domem i wspólnym życiem. Oboje pogrążeni...
Ciekawa wizja ew. spotkania obcych form życia. Tajemnica skąd się wzięli i po co, nic nie jest wyjaśnione, co z jednej strony buduje klimat, z drugiej irytuje, bo chciałoby się znać powód. Główna bohaterka dosyć irytująca, zakończenie nagłe i wydawałoby się proste, jednak późniejsze wydarzenia pokazują, że był w tym pomysł. Otwarta droga do kontynuacji, czy powstanie? Ja czekam.
Ciekawa wizja ew. spotkania obcych form życia. Tajemnica skąd się wzięli i po co, nic nie jest wyjaśnione, co z jednej strony buduje klimat, z drugiej irytuje, bo chciałoby się znać powód. Główna bohaterka dosyć irytująca, zakończenie nagłe i wydawałoby się proste, jednak późniejsze wydarzenia pokazują, że był w tym pomysł. Otwarta droga do kontynuacji, czy powstanie? Ja...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to