Stoicyzm. O szkodliwości gniewu

Okładka książki Stoicyzm. O szkodliwości gniewu autorstwa Marek Aureliusz, Epiktet, Seneka
Okładka książki Stoicyzm. O szkodliwości gniewu autorstwa Marek Aureliusz, Epiktet, Seneka
Marek AureliuszEpiktet Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Kontinuum Cykl: Genialni myśliciele (tom 19) filozofia, etyka
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
audiobook
Cykl:
Genialni myśliciele (tom 19)
Data wydania:
2024-06-22
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-22
Język:
polski
ISBN:
9788368088144
Długość:
12 minut
Lektor:
Aleksander Bromberek
W obliczu nieustannego pośpiechu i napięć, których dostarcza nam współczesny świat, poszukiwanie spokoju wewnętrznego staje się coraz istotniejsze. Filozofia stoicka dostarcza nam wskazówek, jak radzić sobie z jednym z najbardziej destrukcyjnych uczuć – gniewem.

W niniejszej publikacji zebraliśmy kluczowe cytaty stoików na temat tej negatywnej emocji. Mamy nadzieję, że te mądrości staną się dla Ciebie inspiracją do refleksji i praktycznego zastosowania w codziennym życiu.
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Stoicyzm. O szkodliwości gniewu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Stoicyzm. O szkodliwości gniewu

Średnia ocen
6,4 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Stoicyzm. O szkodliwości gniewu

Sortuj:
avatar
910
843

Na półkach:

Niska ocena wynika z braku przypisów. Sam dobór cytatów jest niezły. W moim wydaniu mam osobno o gniewie i o chciwości.

Niska ocena wynika z braku przypisów. Sam dobór cytatów jest niezły. W moim wydaniu mam osobno o gniewie i o chciwości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
640
225

Na półkach: , ,

Miniaturowy traktat filozoficzny, emocjonalnie bliski „Filozofii chodzenia” Frédérica Grosa, opowieści o spacerach i pieszych wędrówkach bez celu i planu, ciszy będącej podmuchem wiatru przeganiającego chmury i prostocie istnienia poza wszelkim oczekiwaniem. Seneka, Marek Aureliusz i Epiktet, podobnie jak Gros, zachęcają, aby zostawić za sobą „cierpkie urazy, głupie satysfakcje, łatwe wizje odwetu” i pozwolić duszy złapać oddech.

A negatywne emocje, takie, jak gniew i chciwość, zastąpić pogodą umysłu, harmonią serca i życiową równowagą.

Miniaturowy traktat filozoficzny, emocjonalnie bliski „Filozofii chodzenia” Frédérica Grosa, opowieści o spacerach i pieszych wędrówkach bez celu i planu, ciszy będącej podmuchem wiatru przeganiającego chmury i prostocie istnienia poza wszelkim oczekiwaniem. Seneka, Marek Aureliusz i Epiktet, podobnie jak Gros, zachęcają, aby zostawić za sobą „cierpkie urazy, głupie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

47 użytkowników ma tytuł Stoicyzm. O szkodliwości gniewu na półkach głównych
  • 26
  • 21
10 użytkowników ma tytuł Stoicyzm. O szkodliwości gniewu na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Stoicyzm. O szkodliwości gniewu

Inne książki autora

Marek Aureliusz
Marek Aureliusz
Marek Aureliusz Antoninus, Marek Anniusz Aureliusz Werus (Marcus Aurelius Antoninus, Marcus Annius Aurelius Verus; ur. 26 kwietnia 121 w Rzymie, zm. 17 marca 180 w Vindobonie) – w latach 161–180 cesarz rzymski, pisarz i filozof.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Stoicyzm. O szkodliwości gniewu przeczytali również

Parmenides Platon
Parmenides
Platon
Myślę, że niżej przepisany, a znaleziony u P. Hadota (w końcówce jego książki pt. ,,Czym jest filozofia starożytna'') fragment będzie zarówno dobrym wprowadzeniem do lektury, jak i dobrym posłowiem. Dobrym, bo ukazującym w innym świetle, łagodzącym jakby i pełniejszym, trudy czytelnika. Czekające go trudzenie i to co już przetrudził, a raczej to, na co ten trud był zamierzony. ,,Żeby zrozumieć dzieła filozoficzne antyku, należy wziąć pod uwagę specyficzne warunki życia filozoficznego w tamtej epoce i wydobyć na jaw istotny zamiar filozofa, którym nie było rozwijanie dyskursu mającego cel w sobie samym, lecz oddziaływanie na dusze. Bo rzeczywiście wszelkie twierdzenia należy tu pojmować z punktu widzenia efektu, do którego wywołania w duszy słuchacza czy czytelnika ono zmierza. Czasem chodzi o nawrócenie, czasem o pocieszenie, czasem o wyleczenie, czasem o zachęcenie, ale nigdy o przekazanie gotowej wiedzy, zawsze natomiast o formowanie, tj. o nauczanie pewnego sposobu postępowania, rozwijanie pewnego habitus, zdolności sądzenia i analizowania inaczej niż dotychczas, wreszcie -- o przekształcanie, czyli zmianę sposobu życia i postrzegania świata. Nie dziwi już zatem u Platona, Arystotelesa czy Plotyna aporia, w której myśl wydaje się więznąć, powtórzenie, nawrót, pozorna niespójność -- jeśli tylko będziemy mieć na uwadze, że obliczone są one nie na przekazanie pewnej wiedzy, lecz na formowanie i ćwiczenie.''
Wojciech Kryszak - awatar Wojciech Kryszak
ocenił na81 rok temu
Sztuka wojny. Wydanie premium (barwione brzegi) Sun Pin
Sztuka wojny. Wydanie premium (barwione brzegi)
Sun Pin Zi Sun
Klasyka taktyki i strategi wojskowej i nie tylko. Klasyka mysli starozytnych Chin. Sun Tzu byl jednym z najwybitniejszych taktykow wojskowych czy strategow w calej naszej historii. Ta pozycja to lektura obowiazkowa dla kazdego zolnierza czy pracownika bezpieczenstwa wewnetrznego, wywiadu czy kontrwywiadu. Do dzis jego nauki sa niezwykle inspirujace. Mysli Sun Tzu sprawdzaja sie doskonale, we wspolczesnych czasach, nie tylko w kwestiach wojskowych. Jego Sztuka Wojny idealnie sprawdza sie w zyciu codziennym, w biznesie, w ekonomii, w naszym srodowisku pracy, w korporacji, w relacjach rodzinnych czy w zyciu codziennym. Ksiazka ta pokazuje nam jak bardzo rozwinietym bylo starozytne panstwo chinskie. Nie zdajemy sobie nawet sprawy jak bardzo. Powodow jest wiele, a najwazniejszym jest taki, ze Chiny byly krajem zamknietym. Nie interesowala je zadna ekspansja na zewnatrz, zajmowoali sie scalaniem swojego cesarstwa, tak bardzo roznorodnego, do dzis nawet pod wzgledem jezykowym jest roznorodne. Chinczycy byli do tego stopnia zamknieci na ekspansje, ze z tego powodu potrafili nawet zniszczyc swoja flote. Ksiazka sklada sie z dwuch ksiazek. Pierwsza to Sztuka Wojny wybitnego Sun Tzu, a druga Metody wojskowe jak i 36 forteli oraz metod podstepu i zmylenia przeciwnika, ktora napisal potomek Sun Tzu, Sun Pin. Temat chinski jest momentalnie bardzo popularny wobec niesamowicie szybko rosnacej potegi kraju smoka, ktory juz rzuca rekawice Stanom Zjednoczonym Ameryki w walce o dominacje swiatowa we wspolczesnym koncercie mocarstw. Ksiazke polecam nie tylko fanom wojskowosci czy historii Chin, lecz doslownie wszystkim poniewaz lekcje Sun Tzu sa bardzo inspirujace w naszym zyciu codziennym, czy w naszej pracy i sa one tez bardzo pomocne w dzisiejszych trudnych czasach.
Martin - awatar Martin
ocenił na92 miesiące temu
Rozmyślania Marek Aureliusz
Rozmyślania
Marek Aureliusz
Pomimo tego, że od samego początku swojego istnienia nauka stoików obejmowała swoją problematyką trzy obszary badania filozoficznego jakimi są logika, fizyka i etyka, tak w ostatnim okresie żywotności tego nurtu, zwanym rzymskim, skoncentrowała się przede wszystkim na praktycznym wymiarze zagadnień moralnych. Takie też są "Rozmyślania" Marka Aureliusza, będące bardziej czymś w rodzaju pamiętników cesarza niż usystematyzowanym traktatem filozoficznym, w których władca praktykuje trening mentalny mający wzmocnić go moralnie i zgodnie z doktryną wyznawanej szkoły stoickiej. Dla tego światopoglądu, którego założycielem był Zenon z Kition największą wartością, a zarazem jedynym warunkiem szczęśliwego życia była cnota (Arete),którą można było osiągnąć poprzez życie zgodne z naturą oraz poddanie się woli boskiego rozumu (Logos): przenikającej wszystko przyczynie istnienia świata i jedynej rządzącej nim sile. Filozofia stoików była niezwykle wymagająca dla większości ludzi, ponieważ jedynym celem, jaki nakazywała było doskonalenie rozumu, kosztem wyzbycia się wszelkich żądz, pragnień i namiętności, które były uznawane za sprzeczne z naturą z powodu swej irracjonalności. Docelowym stanem idealnego stoika była więc apatia, beznamiętność. Z tego też powodu analizując zachowane zapiski Marka Aureliusza odniosłem wrażenie, jakby cesarz sam siebie próbował przekonać do niełatwej, a wręcz nieludzkiej nauki stoickiej, która wymagała od niego tego, aby z pokorą i spokojem przyjmował wszelkie przeciwności i wyroki losu. Lektura warta przeczytania, jednak oczekiwałem czegoś więcej.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na62 dni temu
Gnoza i gnostycyzm Jerzy Prokopiuk
Gnoza i gnostycyzm
Jerzy Prokopiuk
W momencie, gdy zacząłem wątpić w siłę wyższą, mając jakieś 10 lat, czułem się nie na miejscu wśród ludzi wiary. Bo oni nie zadawali pytań. Nie kwestionowali. Siedziałem na religii w podstawówce, przepisywałem jak skryba w klasztorze to, co pan w białej sukience mi dyktował, i jako jedyny chciałem rozmawiać. Zadawałem pytania o wolną wolę, o teleologię, predestynację. Wtedy jeszcze nie takimi słowami, ale sens tych rozmów z grubsza krążył wokół tego rodzaju zagadnień. Wprawiałem w tym mojego interlokutora w zdenerwowanie i zakłopotanie. Pewnego razu usłyszałem od niego, że za dużo racjonalizuję. To mnie już wyprowadziło z równowagi, bo będąc w szkole, w jedynym miejscu, gdzie zdawało mi się, mogę "legalnie" racjonalizować, jakiś rzekomy autorytet robił mi z tego zarzut. A to ja czytałem Księgę Rodzaju po tym, jak przyjąłem sakrament komunii, nie moi koledzy i koleżanki z klasy, którzy przyjmowali wszystko na słowo. Na ten nieszczęsny Logos, który stal się ciałem. To pragnienie wiedzy wygrało z pragnieniem porządku i poczucia bezpieczeństwa, jakie daje oddzielenie wiary i wiedzy, a w konsekwencji oddelegowanie sensu na rzecz tej pierwszej. Od jakiegoś czasu wracam do czytania tekstów religijnych, ale tych związanych z czarną stroną. Chcę zrozumieć systemy, które porządkują ludzką świadomość i opanowują strach związany z beznadzieją istnienia. Nie ma we mnie duchowości. Ale pragnienie wiedzy. Może to ono mnie kiedyś zabije? W tym momencie pojawia się gnoza. Gnosis po grecku to właśnie wiedza, poznanie. Termin, który obija się nam o uszy co jakiś czas, ale nie wiadomo, kto jest tak naprawdę gnostykiem. Różokrzyżowiec? Satanista? Buddysta? Jogin? Dlaczego to słowo brzmi groźnie? Jerzy Prokopiuk byl jednym z bardziej wybitnych religioznawców i gnostyków urodzonych w tej części świata, z której obecnie piszę te słowa. Popełnił m.in. taką małą książeczkę, która jest kwintesencją wiedzy o gnozie i gnostycyzmie (gnostycyzmach?) - "Gnoza i gnostycyzm". Ich źródła znajdujemy w epoce helleńskiej, którą rozpoczyna podbój ogromnej części wówczas znanego Grekom świata przez Aleksandra Macedońskiego, m.in. Anatolii, Syrii, Palestyny, Egiptu Mezopotamii i Persji. Następuje osmoza kulturowa, podczas której z początku imperialnie hellenizowane ludy przypuściły kontr-atak na swego oprawcę i zasiały dualistyczną, transcendentną, antykosmiczną wizję świata w politeistyczne, panteistyczne wierzenia Greków, a później Rzymian. Do lat 60. XX wieku trudno było wciąż sprecyzować dokładnie, czym jest gnoza, a czym jest gnostycyzm. Na pewno chodziło o wiedzę i poznanie - nie jednak racjonalne, lecz transracjonalne, ale nie irracjonalne. Jest to poznanie epoptyczne (oglądowe),które wymaga odpowiedniego przygotowania i nie redukuje się do świata pojęć i abstrakcji, choć jest w nim zanurzone, dlatego nie przeczy całkowicie rozumowi. Gnostycyzm to szereg wierzeń i sekt, które zakładały, że świat materialny jest dziełem fałszywego, złego, samolubnego boga - Demiurga, który skazał nas na cierpienie i niesprawiedliwość. Każdy z nas ma jednak w sobie fragment boskiej iskry, pochodzącej od dobrego Boga, z czasów, kiedy będąc częścią Pleromy, nie upadliśmy jeszcze w materię. Zadaniem człowieka gnostycyzującego (psychika) jest się z tej materii wyzwolić i poznać prawa rządzące wszechświatem. Przed religiami stricte gnostyckimi istniały religie pregnostyckie i protognostyckie. Ich źródeł doszukuje się w Indiach, Iranie, w Grecji jako szczególną mieszankę wierzeń orientalnych i greckich. Prokopiuk jednak znajduje serce gnostycyzmu w misteriach, będących stałym elementem duchowych rytuałów epoki hellenistycznej. Miały one za zadanie zjednoczyć człowieka z bóstwem dzięki przewodnictwu hierofantów. Gnostycyzm nie tylko jednak przyjął formę pogańską. W starożytności istniały gnostycyzmy żydowskie, synkretyczne i, co autora szczególnie interesuje, chrześcijańskie. Autor, pisząc z pozycji gnostycznej i gnostyckiej, pochyla się szerzej nad dialektyką gnostycyzmu i chrześcijaństwa i na nowo reinterpretuje dzieje ewangeliczne, apostolskie oraz samą postać Jezusa z Nazaretu w duchu heretyckim, choć uznanym za taki dopiero między III a IV w n.e., kiedy to kościół silnie się zinstytucjonalizował i ustanowił chrześcijaństwo rękami Konstantyna Wielkiego religią państwową w ówczesnym Cesarstwie Rzymskim. Za Jungiem Prokopiuk mówi o rozłamie chrześcijaństwa na lucyferyczne (objawiające się przez eskapistyczny mistycyzm) i arymaniczne (reprezentowane przez kler i jego żądzę władzy i dóbr doczesnych). Na początku stanowiły one jedno, a sam kościół był pluralistyczny. Nie będę więcej się rozpisywał, bo sama książeczka ma niecałe 50 stron, więc warto samemu ją zgłębić. Szczególnie jeśli kogoś z czytających ciekawi to, jak bogata w formy jest ludzka potrzeba wiary w coś, co jest większe niż my sami i ten świat, zgniły i pełen bólu. Ja, jako naczelny ateista, nie zostałem nawiedzony przez żadnego boga przez tę lekturę, a coraz bardziej jestem świadom tego, dlaczego nie jestem w stanie wyjść poza materię.
Pan_zaangażowany - awatar Pan_zaangażowany
ocenił na74 miesiące temu
Myśl jak rzymski cesarz. Praktykuj stoicyzm Marka Aureliusza Donald J. Robertson
Myśl jak rzymski cesarz. Praktykuj stoicyzm Marka Aureliusza
Donald J. Robertson
Początkowo bardzo przystępne wprowadzenie do stoicyzmu. Na wielki plus obalanie bzdur przypisywanych stoicyzmowi, np. że polega na tłumieniu emocji i czynieniu z człowieka zimnego głazu. Podoba mi się też wielokrotne podkreślanie przez autora przez całą książkę, że dzisiejsza psychologia pełnymi garściami czerpie ze starożytnej filozofii, a badania potwierdzają to, co mędrcy odkryli tysiące lat temu. Nada się zwłaszcza dla osób, które filozofii unikają jak diabeł wody święconej – prawie nie ma tutaj cytatów. Będzie też dobrym pomysłem na prezent dla starszej młodzieży. Na minus kilka nużących momentów o wojnach czy śmierci Marka Aureliusza. Tłumaczenie czasami sprawia wrażenie, jakby robione było przez SI. Nie jest idealne, ale jedno z lepszych wprowadzeń w stoicyzm dla totalnych laików. ---------------- „Jednakże Hadrian nie był filozofem, traktował filozofię tak samo powierzchownie jak sofiści – jako materiał, którego znajomością można było wywierać na innych wrażenie. Epiktet na odwrót – w typowy dla stoików sposób ciągle ostrzegał swoich uczniów, aby nie mylili akademickiej nauki z mądrością i unikali małostkowych sporów, dzielenia włosa na czworo lub tracenia czasu na oderwane od życia, akademickie kwestie. Podkreślał fundamentalną różnicę między sofistą a stoikiem: ten pierwszy przemawia, by zdobyć uznanie słuchaczy, ten drugi – aby ich udoskonalić, pomóc im osiągnąć mądrość i cnotę. Retorzy żywią się pochwałami, co jest próżnością, a filozofowie miłują prawdę i uosabiają pokorę. Retoryka jest formą przedstawienia, przyjemnie się jej słucha. Filozofia jest terapią moralną i psychologiczną, często bolesną do słuchania, ponieważ zmusza do przyznania się do własnych błędów, aby je naprawić – prawda czasami boli. Nauczyciel Epikteta, stoik Muzoniusz Rufus, zwykł mawiać swoim uczniom: „Jeśli znajdujesz czas, żeby mnie wychwalać, mówiłem na darmo”. Dlatego szkoła filozofa, jak powiadał Epiktet, jest kliniką: idąc tam, nie należy oczekiwać przyjemności, trzeba się raczej spodziewać bólu”. „Apoloniusz nauczał Marka doktryn filozofii stoickiej, a jednocześnie pokazywał mu, jak stosować je na co dzień. Marek dowiedział się, że stoicy przyjmowali istnienie związku między szczerym umiłowaniem mądrości a większą odpornością emocjonalną. Ich filozofia zawierała w sobie terapię moralną i psychologiczną umysłów niepokojonych gniewem, strachem, smutkiem i niezdrowymi pragnieniami. Cel tej terapii nazywali apatheią, co oznacza nie apatię, lecz wolność od szkodliwych pragnień i emocji (namiętności)”. „Innymi słowy, pewna doza lęku jest czymś naturalnym. Rzeczywiście, serca nawet najbardziej doświadczonych żeglarzy mogą podskoczyć do gardła, gdy wygląda na to, że ich statek się wywróci. Męstwo polegałoby na zachowaniu zimnej krwi i racjonalnym radzeniu sobie z sytuacją. Stoik, postępując podobnie, mówi sobie, że chociaż sytuacja może wydawać się przerażająca, naprawdę ważne w życiu jest to, jak postanowi zareagować. Powtarza więc sobie, aby patrzeć na burzę ze stoicką obojętnością i odpowiadać z mądrością i odwagą, przy czym akceptuje swoją początkową nerwową reakcję jako nieszkodliwą i nieuniknioną. To, czego nie robi, to pogarszanie sytuacji przez ciągłe zamartwianie się. Z tego powodu, gdy bladość i oznaki trwogi znikną z jego twarzy, poruszenie mędrca zwykle naturalnie słabnie, by wkrótce ustąpić miejsca spokojowi. Ponownie ocenia on swoje początkowe niepokojące wrażenia i dochodzi do przekonania, że są one zarówno fałszywe, jak i nieprzydatne. Natomiast niemądrzy i bojaźliwi utrwalają swoje cierpienie na znacznie dłuższy czas. Gellius przeczytał o tym w zaginionej Diatrybie Epikteta i zrozumiał, że nie ma nic niestoickiego w tym, że ktoś blednie ze strachu na chwilę w tak niebezpiecznej sytuacji, jak ta, którą właśnie przeżył. Doświadczenie takich uczuć jest naturalne i nieuniknione, o ile nie eskalujemy naszej udręki przez podążanie za towarzyszącymi jej wrażeniami i wmawiania sobie, że wkrótce wydarzy się coś jeszcze gorszego. Seneka zauważył również, że pewne nieszczęścia, takiej jak ból fizyczny, choroba, utrata przyjaciół lub dzieci czy katastrofy spowodowane porażką wojenną, uderzają w mędrca, nie obezwładniając go. Rażą go, ale nie ranią. Rzeczywiście, Seneka wskazuje również, że nie mamy cnoty w znoszeniu tego, czego nie czujemy. Warto to podkreślić: aby stoik mógł się wykazać cnotą umiarkowania, musi mieć choć cień pożądania, aby móc się go wyrzec. Żeby wykazać się odwagą, musi przynajmniej w pierwszej chwili poczuć strach, aby go opanować. Jak lubią to ujmować stoicy, mędrzec nie jest zbudowany z kamienia czy żelaza, tylko z ciała i krwi”. „W innym miejscu pisze, że „łagodne lub gwałtowne” doznania cielesne nieuchronnie znajdują odbicie w naszym umyśle, ponieważ są częścią tego samego organizmu. Nie powinniśmy próbować się im opierać, powinniśmy raczej zaakceptować ich występowanie jako naturalne, o ile tylko nie pozwolimy, aby nasz umysł dodawał osądy, że to, czego doświadczamy, jest dobre lub złe. Jest to ważne, ponieważ ludzie, którzy mylą „Stoicyzm” ze „stoicyzmem” (tj. z oschłością i emocjonalnym chłodem),często myślą, że chodzi o tłumienie uczuć takich jak lęk, które uważają za złe, szkodliwe lub wstydliwe. To nie tylko jest złą psychologią, lecz także stoi w sprzeczności z filozofią stoicką, która uczy akceptować nasze mimowolne reakcje emocjonalne, napady niepokoju, jako obojętne: ani dobre, ani złe. Inaczej mówiąc, liczy się nie to, co czujemy, ale to, jak reagujemy na te uczucia”.
Graven - awatar Graven
ocenił na81 miesiąc temu
Odwagi! Fortuna sprzyja nieustraszonym Ryan Holiday
Odwagi! Fortuna sprzyja nieustraszonym
Ryan Holiday
Bardzo dobra pozycja jeśli potrzebujesz solidnego kopa w tyłek do działania. Niezależnie od tego czy to w sferze osobistej czy biznesowej - ta książka pomoże Ci znaleźć w sobie siłę do tego, żeby przestać się bać i zacząć działać. Mamy tutaj całe spektrum przykładów z antyku i historii nowożytnej ludzi, którzy bojąc się podejmowali odważne decyzje, często ryzykując własne kariery, a nawet życia. Autor też fajnie rozkłada brak odwagi na czynniki pierwsze i elegancko pokazuje dlaczego warto działać, zamiast szukać wymówek żeby nic nie robić. Konstrukcja książki przypomina „najlepsze praktyki” w pisaniu bestsellerów New York Times’a z zakresu rozwoju osobistego. Czyli jest tu trochę kaznodziejstwa, trochę kołczingu i nieco prania mózgu (w pozytywnym sensie),a wszystko to w dziennikarskiej, przystępnej formie. Nie jest to wcale złe, to taka gotowa recepta na to sukces czytelniczy. Wszystkiego mamy tu w odpowiednich proporcjach. Kilka cytatów zapadnie mi w pamięci na dłużej. Także, jeśli borykasz się z brakiem odwagi w życiu to na pewno pozycja dla Ciebie. Na minus ze trzy literówki – przeoczenie korekty wydawniczej, przy tak krótkiej pozycji to nie powinno mieć miejsca no i trochę nieciekawe posłowie. Ale generalnie bardzo polecam, jeśli interesuje Cię zagadnienie, ja dostałem dokładnie to czego szukałem. Krótko i treściwie.
ryszardt - awatar ryszardt
ocenił na93 miesiące temu

Cytaty z książki Stoicyzm. O szkodliwości gniewu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Stoicyzm. O szkodliwości gniewu