rozwińzwiń

Plan doskonały

Okładka książki Plan doskonały autora Izabella Frączyk, 9788367834346
Okładka książki Plan doskonały
Izabella Frączyk Wydawnictwo: Bookend literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
audiobook
Data wydania:
2024-05-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-14
Język:
polski
ISBN:
9788367834346
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Plan doskonały w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Plan doskonały



książek na półce przeczytane 3772 napisanych opinii 2839

Oceny książki Plan doskonały

Średnia ocen
6,7 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Plan doskonały

avatar
974
799

Na półkach:

Książkę czyta się szybko i dość dobrze, choć nie lubię bohaterek w typie, jaki został tu przedstawiony. Czytałam siłą rozpędu, chcąc wiedzieć dokąd zmierza historia Anny. No cóż, nie ukrywam, że autorce udało się mnie zaskoczyć. Było mocno ironicznie. Czy Anna wyciągnęła jakieś wnioski? Ciężko stwierdzić. Typowo babskie czytadło, świetnie nadające się na leniwy wieczór.

Książkę czyta się szybko i dość dobrze, choć nie lubię bohaterek w typie, jaki został tu przedstawiony. Czytałam siłą rozpędu, chcąc wiedzieć dokąd zmierza historia Anny. No cóż, nie ukrywam, że autorce udało się mnie zaskoczyć. Było mocno ironicznie. Czy Anna wyciągnęła jakieś wnioski? Ciężko stwierdzić. Typowo babskie czytadło, świetnie nadające się na leniwy wieczór.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
108
47

Na półkach:

Książka jest bardzo współczesna i na czasie, gdyż wiele kobiet obecnie dąży do celu za wszelką cenę bez względu na etykę i moralność. I choć można podziwiać bohaterkę za jej konsekwencję i upór to jednak sposób w jaki to robi jest wg mnie godny potępienia. Wykorzystuje i manipuluje ludźmi, krzywdzi ich, kłamie, a wszystko po to, żeby zrealizować "plan idealny". Książka wzbudza emocje i myślę, że nie ma osoby która polubiłaby główną bohaterkę, gdyż jej zachowanie oburza. 😲 Owija sobie mężczyzn wokół palca nie zważając na to czy są żonaci a Ci robią dla niej wszystko. To taki typ kobiety, dla której nie liczą się uczucia tylko osiągnięcie celu, a żeby go osiągnąć nie cofnie się przed niczym.
Lektura była wciągająca i czytało się ją szybko i przyjemnie. Była to ciekawa odskocznia od dnia codziennego. Z czystym sumieniem ją Wam polecam. 👍 Dodatkowo ma barwione brzegi, więc będzie ozdobą Waszej biblioteczki. 🙂
"Plan doskonały" oceniam na 8/10⭐.

Książka jest bardzo współczesna i na czasie, gdyż wiele kobiet obecnie dąży do celu za wszelką cenę bez względu na etykę i moralność. I choć można podziwiać bohaterkę za jej konsekwencję i upór to jednak sposób w jaki to robi jest wg mnie godny potępienia. Wykorzystuje i manipuluje ludźmi, krzywdzi ich, kłamie, a wszystko po to, żeby zrealizować "plan idealny". Książka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
429
37

Na półkach:

ogólnie... nieporozumienie

ogólnie... nieporozumienie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

215 użytkowników ma tytuł Plan doskonały na półkach głównych
  • 149
  • 63
  • 3
35 użytkowników ma tytuł Plan doskonały na półkach dodatkowych
  • 11
  • 9
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Ewa Bauer, Agata Bizuk, Karolina Filuś, Izabella Frączyk, Anna Kasiuk, Agnieszka Lis, Agata Suchocka, Sylwia Winnik
Ocena 7,2
Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Ewa Bauer, Agata Bizuk, Karolina Filuś, Izabella Frączyk, Anna Kasiuk, Agnieszka Lis, Agata Suchocka, Sylwia Winnik
Okładka książki Sekretny składnik Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Ocena 7,2
Sekretny składnik Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Izabella Frączyk
Izabella Frączyk
Urodziła się 4 lipca 1970 roku w Krakowie. Jest absolwentką Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Przez lata poświęcone pracy zawodowej zajmowała się zarządzaniem i organizacją działów sprzedaży w krajowych i międzynarodowych korporacjach, by finalnie zostać samodzielnym doradcą w zakresie tworzenia i wdrażania systemów naprawczych dla małych i średnich firm. Pisarstwem zajmuje się od 2009 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kiedy Cię spotkałam Krystyna Mirek
Kiedy Cię spotkałam
Krystyna Mirek
„Czy nie właśnie tak żyła? Sama ze swoimi myślami, sprawami, zmartwieniami?”[1] Ten cytat dotyczy Magdy, bohaterki powieści Krystyny Mirek „Kiedyś cię spotkałam”. Jednak w tej książce znajdziemy też inne postacie, a każda z nich doświadcza jakiegoś oblicza samotności. Zacznijmy od Magdy, bo to ona jest spoiwem tej historii. Kobieta samotnie wychowuje córkę i pracuje jako polonistka. Wiedzie spokojne, skromne życie starając się zapewnić swojej małej rodzinie wszystko, czego ta potrzebuje. Magda ma jedną bliską osobę, przyjaciółkę Amelię, a jeżeli chodzi o mężczyzn to – delikatnie mówiąc – nie ma do nich szczęścia. Z ojcem swojej córki nie utrzymuje kontaktu. Do tego kobietę poznajemy w momencie, kiedy ktoś komu zaufała, kim była zauroczona bezczelnie ja oszukał. Magda ma dość bycia silną. Pragnie „być dziewczęcą, kobiecą, niezaradną”[2]. Kto następny? Chciałabym opisać wam całą galerię postaci, jaką stworzyła Krystyna Mirek, ale stwierdzam, że zdradziłoby to za dużo z fabuły. Ciekawe jest to, iż każdy z bohaterów jest inny. Jedni są samotni z własnego wyboru i im z tym dobrze, innym ta pustka zaczyna doskwierać. Niektórym samotność przyniósł los. Czy są z nią pogodzeni? Czy potrafią jeszcze czerpać z życia? A może panicznie szukają obecności drugiego człowieka? Autorka świetnie uchwyciła różne oblicza samotności, to że ona nie wybiera tylko jednego typu osób, a także to jak można sobie z nią radzić i jak ją interpretować. Patrząc przez perspektywę innych książek Krystyny Mirek mam wrażanie, że tworzy ona jednoznaczne postacie. Trochę jak w bajkach dla dzieci. Każdy ma symbolizować jakąś postawę, wartość, sposób życia. Jej bohaterowie się nie zmieniają, są konsekwentni i przewidywalni. Brzmi to nieco infantylnie, ale – w moim odczuciu – jest to atutem książek tej pisarki. Wrócę do analogi z bajkami. To jest starcie dobra ze złem, ale nie w baśniowej tonacji, a na tle zwykłych codziennych spraw. Jeżeli mówimy o „Kiedyś cię spotkałam” podobają mi się wszystkie postacie, bo każda reprezentuje – jak pisałam w poprzednim akapicie – inny rodzaj samotności. Może trochę przyczepiłabym się do nastoletnich bohaterek, bo mało w nich beztroski. Wysławiają się i myślą jak dojrzałe kobiety. Chociaż Zuza, córka Magdy, zagwarantowała nam genialny finał. Brawo dziewczyno. Dziwnie się wchodzi w tę powieść. Można mieć wrażenie, że czytamy ją od środka, zraz po plot twiście. Wszyscy lamentują, główne bohaterki są ewidentnie w „czarnym tyłku”, a my mamy ochotę krzyknąć „spokój!”. Ale tak ma być, bo Krystyna Mirek nie chciała opowiedzieć historii o kobiecie, która dała się oszukać, a pokazać wnioski do jakich ta doszła po tym zdarzeniu, jak podsumowała swoje życie. Oczywiście wszystko przedstawione w konwencji powieści obyczajowej. [1] Krystyna Mirek, „Kiedy cię spotkałam”, wyd. Luna, Warszawa 2024, s. 81. [2] Tamże, s. 74.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na71 rok temu
Niewierni Ilona Gołębiewska
Niewierni
Ilona Gołębiewska
„Nie szukaj prawdy w słowach, lecz w milczeniu, które następuje po nich” – ten anonimowy aforyzm zdaje się idealnie wprowadzać w atmosferę najnowszej powieści Ilony Gołębiewskiej. „Niewierni” to książka, która odchodzi od sielankowych obrazów, do których autorka przyzwyczaiła nas w swoich poprzednich seriach. To studium zdrady, hipokryzji i skomplikowanych mechanizmów psychologicznych, które rządzą naszymi wyborami. Moja ocena to mocne 7/10 – to literatura obyczajowa z „pazurem”, która nie boi się stawiać trudnych pytań. Anatomia upadku zaufania Gołębiewska rzuca nas w sam środek życia kilku bohaterów, których losy splatają się w najmniej oczekiwanych momentach. Poznajemy ludzi sukcesu, wzorowych małżonków i oddanych rodziców, pod których nienaganną fasadą tętni drugie, mroczniejsze życie. Autorka z dużą precyzją odmalowuje proces, w którym lojalność zostaje zastąpiona przez pożądanie, a zaufanie – przez misternie tkane kłamstwa. Najciekawszym aspektem powieści jest to, że zdrada nie jest tu traktowana jedynie jako akt fizyczny. Gołębiewska analizuje niewierność emocjonalną, brak szczerości wobec samego siebie oraz to, jak przeszłość potrafi zdeterminować nasze obecne błędy. Bohaterowie są boleśnie ludzcy: błądzą, krzywdzą innych i desperacko szukają usprawiedliwienia dla swoich czynów. Powieść wyróżnia się na tle współczesnej literatury obyczajowej, choć posiada pewne cechy charakterystyczne dla tego gatunku, które mogą antagonizować czytelników. Psychologiczna wnikliwość: Gołębiewska świetnie radzi sobie z pokazywaniem motywacji postaci. Rozumiemy, dlaczego podejmują złe decyzje, nawet jeśli ich nie pochwalamy. Autorka unika taniego moralizatorstwa. Dynamika akcji: Mimo że to powieść obyczajowa, narracja jest prowadzona sprawnie, z licznymi zwrotami akcji, które sprawiają, że trudno odłożyć książkę przed poznaniem finału. Momentami nagromadzenie dramatów i splotów okoliczności wydaje się nieco zbyt intensywne, co może przytłaczać. Niektórzy bohaterowie bywają tak irytujący w swoim egoizmie, że trudno o pełną empatię, choć jest to zabieg celowy. „Niewierni” to gorzka, ale potrzebna opowieść o tym, że każda tajemnica ma swoją cenę, a kłamstwo zawsze zostawia ślad – nawet jeśli nigdy nie wyjdzie na jaw. Ilona Gołębiewska udowadnia, że potrafi pisać o mroczniejszych stronach ludzkiej natury z taką samą pasją, z jaką wcześniej pisała o miłości i nadziei. To siedem punktów za odwagę w portretowaniu niewygodnej prawdy o współczesnych związkach. Książka zostawia czytelnika z pytaniem: czy w świecie pełnym pokus i łatwych rozwiązań wierność jest jeszcze wartością, czy już tylko przeżytkiem? To lektura, która nie daje gotowych odpowiedzi, ale zmusza do spojrzenia w lustro i zastanowienia się nad własnymi definicjami lojalności. Idealna propozycja dla czytelników szukających w prozie życiowego realizmu i emocji bez lukru.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na74 dni temu
Tropem miłości Izabela M. Krasińska
Tropem miłości
Izabela M. Krasińska
Ta powieść jest piękna, wzruszająca i tak bardzo życiowa!! W życiu dziecka nie ma nic gorszego kiedy traci swoją ukochaną mamę. Książka opowiada jaką drogę musi przejść dziecko aby zaznać spokoju i aby uwolnić się od ojca alkoholika. Mamy tutaj poruszone trudne tematy takie jak przemoc, alkoholizm, trauma z dzieciństwa, strata i poczucie winy . W tej powieści pokazana jest tragedia młodego człowieka . Dzieciństwo z ojcem alkoholikiem, w którym nie ma za grosz uczuć. Mikołaj nie odczuł od ojca ani trochę wsparcia, bezpieczeństwa i przede wszystkim miłości. Był zaniedbany przez swojego tatę a chłopiec jedyne mógł liczyć na swojego swojego przyjaciela Grzesia, któremu można dużo zawdzięczać. Przyjaźń między chłopcami taka prawdziwa, która przetrwała aż do dorosłości. Relacja między mężczyznami niestety zostaje zdmuchnięta . Dlaczego? Nie zdradzę bo przez tą historię warto przejść samemu. Wilki ukazane w powieści powiązane są z naszym bohaterem Mikołajem. Przedstawiony jest jako typ samotnika podobnie jak wilk, który ma swoje zasady, posiada swoją tajemniczość, jest symbolem wolności, lojalności i instynktu. Dzikość i przewidywalność to także cechy, które pasują do osobowości Mikołaja. Gdy chłopak powraca do Kanady prowadzi badania nad tymi zwierzętami co staje się jego pasją . Takie powieści chwytają mnie mocno za serce . Wybierając tą pozycję myślałam że dostanę typowe romansidło. Dostałam karuzelę emocji, które nie odpuszczają dosłownie do samego końca książki. Jest to pozycja przede wszystkim o życiu o problemach i dylematach z jakimi zmagają się bohaterowie . „Tropem miłości” zostanie ze mną na długo , na zakończenie tej historii musiałam sięgnąć po chusteczki. Polecam !
instabook_jagaa - awatar instabook_jagaa
oceniła na88 miesięcy temu
Tajemnice Malinowego Wzgórza Iwona Mejza
Tajemnice Malinowego Wzgórza
Iwona Mejza
WARUNKOWY SPADEK W powieści "Tajemnice malinowego wzgórza" po raz pierwszy spotkałam się z piórem Iwony Mejzy. Powieść okazała się ciekawą wyprawą w przeszłość rodziny Milewskich. Ich majętny przodek o szlacheckich korzeniach - Ferdynand Omelnicki pozostawił po sobie spadek w postaci dworku na Malinowym Wzgórzu. W testamencie zawarł jednak pewien warunek, po wykonaniu którego posiadłość przejdzie na własność Milewskich. Czy bohaterom uda się spełnić ostatnią wolę antenata? Z jakimi przeciwnościami przyjdzie im się zmierzyć? Jakie sekrety skrywa stary dwór i przeszłość rodziny? Autorka zaproponowała nam dość popularny motyw spadku i testamentu, który warunkuje pewien zapis. Stworzyła ciekawe i niezwykle barwne grono bohaterów, którzy tak naprawdę stanowią istotę tej historii. Ekscentryczna seniorka Eleonora, temperamentna mama Alicja i jej zdecydowanie bardziej ugodowy mąż Stanisław to najbliżsi Małgosi - głównej bohaterki "Tajemnic Malinowego Wzgórza". Kobieta znajduje się w trudnym momencie życia - straciła pracę, rozstała się z mężem i... niespodziewanie otrzymała spadek. To wszystko sprawia, że jej życie wywraca się do góry nogami, tym bardziej, że cała rodzina będzie musiała spędzić rok pod wspólnym dachem we dworku. Nie obejdzie się oczywiście bez remontu według wytycznych osobliwego konserwatora zabytków oraz innych niespodzianek, które związane są bezpośrednio z przeszłością rodziny. Podejrzany prawnik i tajemniczy mężczyzna pilnie obserwujący Milewskich z ukrycia wprowadzają dreszczyk niepokoju i podsycają zainteresowanie. Iwona Mejza stworzyła ciekawą i nietuzinkową opowieść napisaną lekkim i dowcipnym językiem. Oddała głos Małgorzacie - głównej bohaterce, i to właśnie z jej perspektywy poznajemy wszystkie opisane wydarzenia. Wyłaniający się obraz jest nieco subiektywny, ale na tyle wiarygodny, że kompletnie mnie przekonał. Perypetie życiowe, konflikty, relacje wewnętrzne - w rodzinie oraz zewnętrzne - z otoczeniem dają nam sporo do myślenia. Co więcej, tematy i sytuacje przedstawione w tej opowieści są życiowe i bardzo prawdziwe. Autorka umiejętnie buduje napięcie w oparciu o kolejne tajemnice i niedopowiedzenia. Dostarcza nam sporej dawki humoru wynikającej z rodzinnych zawirowań, które są udziałem rodziny Milewskich. Pani Iwona stawia w tej historii na komunikację w rodzinie. Pokazuje jak istotną rolę odgrywa szczera rozmowa bez tematów tabu i omijania niewygodnych kwestii. Umiejętność sygnalizowania własnych potrzeb to podstawa budowania zdrowych relacji. Mamy też intrygi, problemy i trudne sytuacje, które zbliżają do siebie członków rodziny i zacieśniają między nimi więzi, jakich wcześniej im brakowało. Zwróciłam uwagę, że niektóre wątki nie zostały dokończone, a tajemnice pozostały nie wyjaśnione. Nie przepadam za takim sposobem zamykania zdarzeń, ale być może taki był właśnie zamysł autorki, która pozostawiła sobie możliwość kontynuacji losów tej osobliwej, wielopokoleniowej rodziny. Osobiście chętnie odwiedziłabym ponownie Malinowe Wzgórze by uczestniczyć w kolejnych perypetiach, uzyskać odpowiedzi na wszystkie te pytania, które powstają po lekturze "Tajemnic Malinowego Wzgórza" oraz odkryć sekrety, które dotąd pozostały ukryte. Polubiłam lekki styl autorki i jej sposób budowania napięcia. Podoba mi się pomysłowość odnośnie samej fabuły. Nie każdy pisarz potrafi w oparciu o popularny i często wykorzystywany motyw stworzyć coś innego, nowego, na swój sposób wyjątkowego. Pani Iwonie się to udało. Oddała w ręce czytelników opowieść, która potrafi zaskoczyć i trzymać w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Jestem zaintrygowana i na pewno sięgnę po inne książki autorki. Jeśli macie ochotę na podążanie za tajemnicami pewnej wyjątkowej rodziny, która nieoczekiwanie otrzymuje spadek od nieznanego przodka, to powieść Iwony Mejzy będzie świetnym wyborem. Stary dwór na Malinowym Wzgórzu skrywa naprawdę wiele niespodzianek.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na87 miesięcy temu
Nawłoć jeszcze nie kwitnie Agnieszka Kulig
Nawłoć jeszcze nie kwitnie
Agnieszka Kulig
Alina po śmierci ukochanego męża postanowiła diametralnie zmienić swoje życie. Sprzedała dom w stolicy, i przeprowadziła się na Podlaską wieś. Nie wszyscy potrafili to zaakceptować, ale ona nie miała zamiaru z niczego rezygnować. Czuła w swojej podświadomości, że była to słusznie podjęta decyzja. Ból po stracie i tęsknota niszczy ją od środka, może w nowym miejscu, w końcu odzyska utraconą radość z życia. Uczyni to powoli, krok po kroku. O mamuniu, ależ to była cudowna historia. Ja już po przeczytaniu krótkiego opisu wiedziałam, że trafi prosto w moje czytelnicze serce. Jak przystało na fankę małomiasteczkowych, wiejskich klimatów nie mogłam postąpić inaczej, jak tylko szybko rozpocząć lekturę. No i przepadłam moi drodzy. Jak ja bym chciała wziąć przykład z głównej bohaterki i zamieszkać gdzieś z dala od miejskiego zgiełku w przytulnym domku z ogrodem. Zresztą kto by nie chciał? Oczywiście coś takiego ma swoje za i przeciw. Wady szczególnie są widoczne zimą, gdy śnieg i mróz potrafi mocno dokuczyć. Jak wiemy w małych społecznościach, każdy się z każdym zna. Czasami możemy zostać obgadani, stanowimy nowy temat do plotek, jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Alina w nowym miejscu czuła się bardzo dobrze. W każdej sytuacji mogła liczyć na pomoc i wsparcie nie tylko w postaci świeżych jajek od wolnych kurek i warzyw prosto z ogrodu. W tej kwestii wiódł prym pewien tajemniczy, bardzo przystojny Łukasz, który nieoczekiwanie pojawił się na jej drodze. Alina po śmierci męża unikała bliższego kontaktu z innymi mężczyznami. Nie miała takiej potrzeby, a przede wszystkim nie była na to gotowa. W głębi serca czuła, że to jeszcze nie ten czas, nie ten moment. Po prostu według niej na nowy związek było za wcześnie. Ciągle przed oczami widziała twarz Krzysztofa, byli małżeństwem przez dwadzieścia lat zanim zdarzył się ten przeklęty wypadek, który przekreślił, zniszczył to, co do tej pory zdołali wspólnie zbudować. I teraz, tak jakby nigdy nic ma pokochać kogoś innego? Żałoba niesie ze sobą olbrzymi ból, tęsknotę, smutek. Żeby ją przezwyciężyć potrzebny jest czas. Inni potrzebują go mniej, drudzy więcej. Sami musimy poczuć, że ta chwila właśnie nadeszła, i wrócić do normalnego życia. Antonina, miejscowa szeptucha, którą Alina miała okazję poznać chciała dobrze. Może robiła to w zbyt nachalny sposób, i nie brała pod uwagę, że dla kogoś może to być krępujące, lub zwyczajnie nie chce tego robić. Z drugiej strony czasami potrzebny jest taki ktoś, żeby w końcu otworzył nam oczy, bo zbyt długie tkwienie w marazmie też nie jest dobre dla naszej psychiki. Agnieszka Kulig stworzyła coś naprawdę wyjątkowego. Jestem ciekawa czy autorka ma tego świadomość? Ta opowieść jest niczym kompres na duchowe bolączki, otula jak miękki kocyk, pokrzepia i daje nadzieję. Sielskie klimaty zostały tutaj genialnie przedstawione. Czytając rozpływałam się w tych wszystkich opisach. Z każdej strony wydobywał się zapach traw, ziół, leśnych aromatów ściółki i igliwia. Z przyjemnością wsłuchiwałam się w ptasie trele, koncerty koników polnych. W wyobraźni mogłam skosztować jagód prosto z krzaka i malin otulonych promieniami słońca. Przytulałam się do drzew, moczyłam stopy w rzece. Razem z innymi kobietami wzięłam udział w spotkaniu z okazji Nocy Kupały, odwiedziłam wiejski festyn. Dzięki zwierzakom to książka ma jeszcze większy urok. Po prostu rewelacja. Wszystko to zostało napisane lekkim, pięknym językiem. Uważam, że tego typu książki powinny być przepisywane na receptę. Takie historie są nam w dzisiejszych czasach bardzo potrzebne, żeby móc odpocząć, zapomnieć o kłopotach, przemieść się w miejsce, w którym poczujemy się dobrze. Gdzie ciszę zakłócają jedynie krople deszczu uderzając o parapet.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na82 miesiące temu
Lato o smaku miłości Edyta Świętek
Lato o smaku miłości
Edyta Świętek
„Ile razy trzeba się zakochać, aby wybrać właściwie?” Na to pytanie próbuje odpowiedzieć autorka książki „Lato o smaku miłości”. To jest moja pierwsza obyczajówka w życiu i nie zrozumcie mnie źle, ale zdecydowanie wolę pozostać w klimacie kryminałów/thrillerów psychologicznych. Historia jest naprawdę bardzo ciekawa, jednakże bardziej wolę rozwiązywać zagadki. Wiktoria miała wyjść za mąż za Marcela, ale tego nie zrobiła. W ostatniej chwili uciekła sprzed ołtarza pozostawiając narzeczonego i gości w niemałym szoku. Na decyzję kobiety niebagatelnie miała wpływ wiadomość od byłego chłopaka Sebastiana, który na kilka godzin przed jej ślubem prosi o wybaczenie. Aby uporządkować swoje życie na nowo Wiktoria przeprowadza się do rodzinnego domu w Lubomierzu, gdzie właśnie mieszka jej były. Tylko istnieje mały problem, albowiem Sebastian ma żonę i dziecko w drodze. Jak to się skończy? Musicie przekonać się sami. Mam mieszane uczucia co do Wiktorii. Myślałam, że jest bardziej rozważna. Dobrze zrobiła nie wychodząc za mężczyznę, którego nie kochała, ale żeby od razu zapomnieć o bólu jaki sprawiła jej młodzieńcza miłość i rzucić się na Sebastiana bez zastanowienia? Chyba tak działa miłość… Sebastian zaś od razu wzbudził we mnie negatywne emocje. Jest człowiekiem bez skrupułów, którego można łatwo przekupić, liczą się dla niego tylko i wyłącznie pieniądze i własne korzyści. Żeby nie było, że wszystkich krytykuje. Są osoby, które skradły moje serce. Jest to przede wszystkim babcia głównej bohaterki, która nie omieszka żartować oraz dawny kolega z dzieciństwa Adrian, który jest prawdziwym dżentelmenem o szczerym sercu. Próżno takiego gdziekolwiek szukać. Akcja opowieści toczy się Lubomierzu, w mieście, gdzie nakręcono słynny film „Sami swoi”. Świętek nieraz o tym wspomina, nadając nawet jedno z tych znanych nazwisk jednemu z bohaterów. Również często nawiązuje do wojennej przeszłości miasta i braku przywiązania wielu mieszkańców do tych terenów. Dodatkowo w książce często znajdują się przepisy regionalnej kuchni, co uważam co wielki plus. Dzięki temu czytelnicy z innych terenów Polski mogą poznać charakterystyczne potrawy Dolnego Śląska. „Lato o smaku miłości” jest to lekka książka na letnie wieczory, w której historia rozwija się powoli i bez fajerwerków. Opowiadanie jest dość krótkie, jednakże miałam wrażenie, że kilka razy jednakowe przemyślenia były opisane przez kilka bohaterów, co trochę irytowało. Dodatkowo treść sama w sobie nie jest zbytnio nowatorka, bo na pewno widziałam gdzieś film o bardzo podobnej fabule. Książkę polecam przede wszystkim fanom Janusza Radka, gdyż bardzo często powielają się jego utwory .
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Plan doskonały

Więcej
Izabella Frączyk Plan doskonały Zobacz więcej
Izabella Frączyk Plan doskonały Zobacz więcej
Izabella Frączyk Plan doskonały Zobacz więcej
Więcej