rozwińzwiń

Dziewczyna z zapałkami

Okładka książki Dziewczyna z zapałkami autora Anna Janko, 9788367950077
Okładka książki Dziewczyna z zapałkami
Anna Janko Wydawnictwo: Estymator Cykl: Dziewczyna z zapałkami (tom 1) literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
audiobook
Cykl:
Dziewczyna z zapałkami (tom 1)
Data wydania:
2023-12-03
Data 1. wyd. pol.:
2007-04-02
Język:
polski
ISBN:
9788367950077
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Dziewczyna z zapałkami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewczyna z zapałkami



książek na półce przeczytane 5534 napisanych opinii 431

Oceny książki Dziewczyna z zapałkami

Średnia ocen
6,8 / 10
945 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziewczyna z zapałkami

avatar
231
180

Na półkach:

„Dziewczyna z zapałkami” to przejmująca powieść o wchodzeniu w dorosłość, toksycznej miłości i walce o własną tożsamość. Bohaterka ucieka z rodzinnego domu w małżeństwo z kolegę, lecz ucieczka okazuje się pułapką. Książka opisuje utratę twórczej pasji, rozmyślania młodej kobiety rozczarowanej życiem, zagubionej i samotnej w świecie ludzi, którzy żyją obok. Cokolwiek zrobiłaby jest źle i nie tak, jak oczekują inni. Bohaterka wciąż ma poczucie winy. Jedynym ratunkiem dla niej jest pisanie. Jest to obraz życia wielu kobiet, świat, do którego nie przyznają się przed nikim i żyją uznając to za normę. Pogrążyłam się w tej lekturze i wielu mądrych cytatach, budzących refleksje nad tym co za mną i co jeszcze przede mną.

„Dziewczyna z zapałkami” to przejmująca powieść o wchodzeniu w dorosłość, toksycznej miłości i walce o własną tożsamość. Bohaterka ucieka z rodzinnego domu w małżeństwo z kolegę, lecz ucieczka okazuje się pułapką. Książka opisuje utratę twórczej pasji, rozmyślania młodej kobiety rozczarowanej życiem, zagubionej i samotnej w świecie ludzi, którzy żyją obok. Cokolwiek...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6
4

Na półkach:

Pewnie będę odosobniona w tej opinii, ale mnie bohaterka strasznie działała na nerwy. Jej rozmemłanie a jednocześnie przekonanie o swojej intelektualnej wyższości oraz urodzie. przecież nikt jej nie więził latami. Uprzedzając stwierdzenie, że kiedyś były inne czasy, jestem w podobnym wieku co bohaterka książki. Może następne części trylogii będą lepsze.

Pewnie będę odosobniona w tej opinii, ale mnie bohaterka strasznie działała na nerwy. Jej rozmemłanie a jednocześnie przekonanie o swojej intelektualnej wyższości oraz urodzie. przecież nikt jej nie więził latami. Uprzedzając stwierdzenie, że kiedyś były inne czasy, jestem w podobnym wieku co bohaterka książki. Może następne części trylogii będą lepsze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach:

Szok i niedowierzanie - że tak (szczerze) można pisać. Każda wanna be tradwife albo rzeczywiście wychowana w tradycyjnych wartościach kobieta (albo po prostu każda kobieta) powinna przeczytać tę książkę. Ponadto Pani Anna Janko nie cofa pióra, to czysta odwaga, brutalnie kontrastująca z miałkością podobnych tekstów (choćby nawet innych tekstów Pani Janko, bo to perła w koronie jej twórczości).

W skrócie. Dlaczego warto przeczytać Dziewczynę z zapałkami? Bo mamy XXI wiek i czas, by kobiety przestały patrzeć na swoich mężczyzn jako na tych, którzy z automatu mają podejmować decyzje, którzy wiedzą lepiej, którzy mają brać odpowiedzialność, którym kobiety oddają władzę w domu, bo chcą mitycznego poczucia bezpieczeństwa, opieki, świętego spokoju. A to tak nie działa i w większości przypadków czeka zderzenie z rzeczywistością.

Dziś na szczęście kobiety mają już prawdziwy wybór, więc powielanie drogi opisanej w książce to już zawiniona głupota. W samej książce jest kilka momentów, które robią piorunujące wrażenie. Polecam wszystkim niezależnie od płci i wieku, bo sam chyba nie byłem docelowym odbiorcą, a mimo to jestem wciąż pod wrażeniem.

Szok i niedowierzanie - że tak (szczerze) można pisać. Każda wanna be tradwife albo rzeczywiście wychowana w tradycyjnych wartościach kobieta (albo po prostu każda kobieta) powinna przeczytać tę książkę. Ponadto Pani Anna Janko nie cofa pióra, to czysta odwaga, brutalnie kontrastująca z miałkością podobnych tekstów (choćby nawet innych tekstów Pani Janko, bo to perła w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1936 użytkowników ma tytuł Dziewczyna z zapałkami na półkach głównych
  • 1 229
  • 689
  • 18
351 użytkowników ma tytuł Dziewczyna z zapałkami na półkach dodatkowych
  • 220
  • 61
  • 20
  • 18
  • 12
  • 11
  • 9

Inne książki autora

Anna Janko
Anna Janko
Książka Anny Janko "Mała Zagłada" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Anna Janko (ur. 1957) – współczesna polska pisarka, poetka i krytyk literacki. Debiutowała jako poetka tomem List do królika doświadczalnego (1977). O nastoletniej wówczas autorce pisali m.in. Hanna Krall i Artur Sandauer. Wydała kolejnych 5 zbiorów wierszy: Wykluwa się staruszka (1979),Diabłu świeca (1980),Koronki na rany (1989),Zabici czasem długo stoją (1995),Świetlisty cudzoziemiec (2000). Za ten ostatni tom była w 2001 roku nominowana do Nagrody Nike. Jest też autorką dramatu "Rzeź lalek", wystawionego w Teatrze Współczesnym w Szczecinie (1980-81). W latach 1998-2004 była redaktorem autorskiej serii wydawniczej „To jest poezja”. Współpracowała z PR II Polskiego Radia, prowadząc w latach 2002-2005 cotygodniowe kulturalne audycje na żywo. Członek PEN Clubu i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Prezes wrocławskiego oddziału SPP (1993-1996); prezes warszawskiego oddziału SPP (1999-2002),wiceprezes Zarządu Głównego SPP (2002-2005),prezes gdańskiego oddziału SPP (od 2007).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Białe zeszyty Sonia Raduńska
Białe zeszyty
Sonia Raduńska
To jedna z niewielu książek, do których wróciłam. Nie każdemu przypadnie ona do gustu, bo jest wręcz utkana z emocji - ale mnie bardzo pomogła. Książka ma formę dziennika, zapisków dojrzałej kobiety (z zawodu psychologa). Czytając ją po raz pierwszy skupiłam się głównie na historii dwojga ludzi, ale już wtedy poczułam, że jest tam coś więcej, co kiedyś może mi być potrzebne, i nie myliłam się. W bardzo trudnym momencie mojego życia (nie mającego nic wspólnego z problemami autorki) sięgnęłam po tą lekturę jak po lekarstwo i czytając ją ponownie - powoli i uważnie - skupiłam się wyłącznie na emocjach, sposobie ich przeżywania, postrzeganiu świata, ludzi i siebie. Wiele z tych emocji zrozumiałam, na wiele dałam sobie zgodę, a przede wszystkim czerpałam nadzieję. Dla mnie ogromne znaczenie miało to, że nie jest to żaden "mądry" poradnik psychologiczny, którego lektura przyprawia czytelnika co najwyżej o frustrację, to głęboka analiza stanu psychicznego autorki, od euforii po tzw. "czarną dziurę" oraz próba zmierzenia się z tym. Dotarło do mnie, że w chwilach rozpaczy nie wolno wypierać emocji, choćby nie wiem jak były trudne do przeżycia, należy dać im przez siebie przepłynąć, mimo tego, że sieją zniszczenie jak tsunami, trzeba tego doświadczyć. To nas oczyszcza, porządkuje, przywraca do równowagi. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie odbierze tej lektury tak jak przed chwilą to opisałam, dla wielu mogą to być nudne - przepraszam za wyrażenie - "flaki z olejem", ale ja na pewno sięgnę po kolejne pozycje p.Soni Raduńskiej. Doskonale rozumiem jej spojrzenie na życie, na otaczający świat, dzieci, relacje z innymi ludźmi. Doskonale rozumiem stany, w których się znajduje. Podobnie jak ona czerpię siłę z przyrody, potrafię dostrzegać drobiazgi, cieszyć się nimi. Lubię ciszę, spokój i swoje towarzystwo. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze na świecie tacy ludzie, dzięki temu łatwiej dać sobie prawo do przeżywania życia na swój sposób.
Beatika - awatar Beatika
oceniła na85 lat temu
Kocham Paula McCartneya Joanna Szczepkowska
Kocham Paula McCartneya
Joanna Szczepkowska
Jeśli ktoś ma niedosyt książek dziejących się w powojennej Warszawie, powinien koniecznie tu zajrzeć. Ta powieść to podróż do lat sześćdziesiątych XX wieku, do kamienic i podwórek starej Ochoty. Żyły tam sobie cztery małe przyjaciółki, które kochały się w czterech muzykalnych chłopcach z Liverpoolu. Ich życiu towarzyszył tajemniczy starszy chłopak bardzo podobny do Paula McCartneya, przesiadujący w kawiarni "Halinka", kwiaciarka, manikiurzystka, jakiś Cygan, sympatyczny kierownik mięsnego sklepu i sporo innych już nie tak sympatycznych postaci. Jedna z tych dziewczynek, już jako dorosła kobieta i utytułowana dziennikarka, usiłuje poukładać swoje sprawy, ale nie może ich zobaczyć we właściwym świetle, dopóki nie uporządkuje i nie wyjaśni tego, co zdarzyło się lata temu i co sama nabroiła... Jest więc tajemnica, jakieś stare dziwne fotografie, wspomnienia młodzieżowych festiwali muzycznych i spotkanie po latach czterech różnych kobiet złączonych wspólnym doświadczeniem przeszłości. Powieść jest fikcją, ale wydaje się, że Autorka opisując lata sześćdziesiąte sięga do własnych wspomnień. Czasy niełatwego bytowania w gomułkowskiej rzeczywistości, odpryski sławetnej afery mięsnej, żydowski exodus z 1968 roku, stają przed oczami jak żywe. I też czasy, kiedy zabawka z Zachodu, mebel zdobyty po wielu dniach stania w ogonku, książka, kolorowe rajstopy czy czajniczek z gwizdkiem mogły stać się powodem głębokiego konfliktu i wzajemnej niechęci. No i też czasy paranoi, gdzie państwo bezwzględnie tropi wroga wśród obywateli, zwykli ludzie zaś wierzą bezkrytycznie w tajemniczego wybawiciela, który ich broni, pomaga i wspiera (oficer podziemnego lotnictwa, jeden z pięciu na świecie - dacie wiarę? wow!). Cała historia wydaje mi się mało prawdopodobna a niektóre wątki jakoś słabo posklejane ale książka ma w sobie elegancję, delikatność i dużą siłę wyrazu - tak jak Pani Szczepkowska, która zresztą, przy interpretacji audiobuka dała prawdziwy pokaz aktorstwa przez wielkie A. Dawno, dawno temu, dwie boginie polskiej sceny - J. Szczepkowska i K. Janda, pokłóciły się na śmierć i życie. Nie ma nawet co wnikać w przyczyny tego konfliktu ani stawać po stronie tej czy innej artystki. Tak się tylko zastanawiam, czy te tak rażąco niskie i chyba nieco niesprawiedliwe oceny tej powieści nie są jakiś dalekim odpryskiem starej burzy?
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 rok temu
Kartki z białego zeszytu Sonia Raduńska
Kartki z białego zeszytu
Sonia Raduńska
Podobnie jak "Białe zeszyty" jest to książka do której na pewno będę wracać. Ma ona cudowną moc wyciszania, "zatrzymania w byciu", daje mnóstwo siły, cała jest pozytywną energią. To afirmacja życia w czystej postaci. Jak strasznie się cieszę, że dane mi było trafić na książki p.Soni Raduńskiej! W świecie pełnym pośpiechu, gonitwy za pieniądzem, dobrami materialnymi, wiecznym porównywaniem się z innymi, w dobie facebooka, instagrama i innych profili społecznościowych umiejętność dostrzegania rzeczy najprostszych (ale wcale nie banalnych) wydaje się wręcz niedorzeczna. Czasami tak właśnie się czułam - jak relikt zeszłej epoki- kiedy największą przyjemność sprawiało mi bycie sam na sam, z dobrą książką, na tarasie wśród kwiatów. Kiedy obserwowałam chmury i zachwycona wołałam męża - popatrz jakie piękne! (reakcja męża - ale że co?) Kiedy w czasie spaceru zamiast analizować i obmyślać plany na kolejne dni ja wypatrywałam ptaków i cieszyłam się każdym napotkanym kwiatkiem... Okazuje się, że to wielka i cenna umiejętność:) Zapiski autorki są przepełnione szczerością, ale oprócz bardzo osobistych przemyśleń znajdziemy tam również mnóstwo odniesień do wartościowych pozycji literackich, filmów i artykułów. Całość jest piękna, wysmakowana, melancholijna a jednocześnie energetyzująca. Byłoby cudownie móc przyjaźnić się z p.Sonią, ale póki co muszą wystarczyć mi jej książki:)
Beatika - awatar Beatika
oceniła na95 lat temu
Mojry Marek Soból
Mojry
Marek Soból
„Nikt, kto przeżył obóz, kto spędził w nim wiele lat, tak jak ja, nikt taki nie jest całkiem normalny, zawsze będą do niego wracały wszystkie te nieznajome ciała leżące na kupach”. - „Mojry” - Marek Soból▪️. Trzy kobiety, trzy Mojry, trzy różne światy a łączy je .... miłość, cierpienie, ból, przeznaczenie, wiara, samotność i kobiecość▪️🌱Pierwsza z nich to, starsza pani mieszkająca we Francji a duszą i sercem oddana we władanie magicznemu miastu jakim jest Kraków, bo pamięta stary Kazimierz, kominy i Holokaust i czasy, które bolały ale były tak piękne, bo przepełnione miłością, ze warto do nich wracać▪️🌱Druga kobieta -mojra, to pielęgniarka z dziecięcego oddziału onkologii, gdzie smierć mówi jej „dzień dobry” i drwi z niej w każdej sekundzie. Cierpi po stracie miłości, nie potrafi się odnaleźć, szuka ukojenia, zrozumienia i empatii▪️Dziki i namiętny taniec, łączy ja z pierwsza mojrą. Gdzie łzy znajdują swoje ukojenie, gdzie choć na chwilę zapomina o przeszłości▪️🌱 Trzecia mojra, to polska kurtyzana, która jak nikt inny rozumie co to bieda, przemoc, brak perspektyw na przyszłość, brak rodziny, miłości i dzieci▪️ Paradoksalnie znajduje nic porozumienia z drugą mojra. Ta znajomość to coś więcej niż tylko kobieca solidarność▪️Te, trzy współczesne boginie, łączy siła i nadzieja, walka i odwaga. Ta książka daje tyle siły i wiary, ze na długo zostaje w pamięci▪️ Porusza i zmusza do refleksji▪️🌱Książka od mężczyzny dla kobiety▪️
Bożenka Wykurz - awatar Bożenka Wykurz
ocenił na86 lat temu
Ciało niczyje Krystyna Kofta
Ciało niczyje
Krystyna Kofta
Tematy modernistyczne: proza kobieca / literatura feministyczna / tematy kobiece w literaturze, do których zalicza się „Ciało niczyje”. To pierwsza książka Krystyny Kofty po jaką sięgnęłam. Po przeczytaniu pierwszych stron uznałam, że śmierć na początku historii to nie jest dobry zwiastun. Gdy w życiu głównej bohaterki pojawił się Hiszpan Corrida, na myśl przyszedł mi „Zmierzch”. Sądziłam jednak, że będzie on za główną bohaterkę odpowiedzialny, zadba o nią i wszystko będzie dobrze. „Ciało niczyje” Kofty to dla mnie studnia bez dna. Możemy znaleźć dużo dobrze narysowanych postaci, mocne charaktery i portrety psychologiczne. Do tego, dużo wątków przez co możemy się coraz bardziej zagłębiać w historię. Historię, która jest przesiąknięta ludzkimi dramatami. Hiszpan w pewnym sensie dla Jutty staje się bolesnym wspomnieniem: „Nigdy nie przebaczyła mu, że opisywał ją tak, jakby była wybrykiem natury, cielątkiem o pięciu nogach czy czymś takim”. Oszukał ją podobnie jak hrabia Spondey oszukał jej matkę. „Różnica była taka, że Spondey zabrał klejnoty i uciekł do innej kobiety, Hiszpan natomiast zabrał Juttcie jej wspomnienia i uwolnił się od niej, żeby powrócić do pisania”. Jutta przyjęła jego zniknięcie. Nie szukała go. „Znienawidziła go w ciągu jednej nocy, w czasie której przeczytała posklejane rękopisy. Chciała zapomnieć, że kogoś takiego mogła pokochać”. Trochę brakowało mi jego postaci przez całą książkę – pojawił się tylko na początku i na końcu. Z mężem połączyła ją „przyjaźń i lojalność”, jednak „jej życie przedtem było tabu”. Mimo wszystko „pod pojęciem mężczyzny Jutta wciąż miała na myśli Hiszpana. Był to ideał polegający na syntonii ciał i ducha”. Jutta nie mogła być jednak w pełni szczęśliwa, bo nigdy nie miała matczynej miłości. Jutta przechodzi wielką przemianę. Najpierw liczyła się dla niej miłość, potem pieniądze. Bardziej opłacalne był „wystawianie swojego ciała na lubieżne pieszczoty tych dwóch sentymentalnych i obleśnych jednocześnie, niestarych staruchów, ale to tak się opłacało bardziej niż ślęczenie w biurze projektów za jakąś marną sumę przez cały miesiąc”. Można odnieść wrażenie, że główna bohaterka zapomniała wtedy w ogóle o uczuciach. Pieniądze stały się bezwartościowe, gdy zachowała na raka. Wniosek: priorytety w życiu człowieka się zmieniają. Ciało człowieka przechodzi wielką przemianę. Piękne, sprawne, potem pomarszczone, niedołężne, chorowite. Co więcej, ciało Jutty było niczyje. Ani jej, ani kochanków. Poddane procesom, na które człowiek paradoksalnie wpływu nie ma, obumiera. Na ludzkie ciało i psychikę nieustannie rezonują dobre, złe momenty, radości, traumatyczne wydarzenia. Można powiedzieć, że Kofta nawiązała do motywu traumy transgenetycznej, przekazanej matrylinearnie. Ani babcia Jutty, ani matka nie potrafiły wykrzesać z siebie prawdziwej, czułej miłości do dziecka. Jednak główna bohaterka to przekazywanie traumy przerywa. Paradoksalnie to choroba pozwala jej przerwać błędne koło. Judyth swoimi czarami przywraca zdrowie Jutty i staje się dla niej matką (której nigdy tak naprawdę nie miała). Judyth stworzyła wspólnotę kobiet, która pomaga w cierpieniu. Pozbawia ono płci, więc należy walczyć o kobiecość. Przyznać muszę, że nawiązania do filozofii, religii (o połączeniu wielu religii) i łaciny, według mnie, nic do powieści nie wnosiło. Wprowadzały tylko sztuczną metafizykę, która ostro kontrastowała z pierwotnymi instynktami bohaterów, uwikłanych w mroczne, wręcz surrealistyczne romanse. W tym wszystkim jest jednak trochę wiary w dobre intencje ludzi.
Julia Łoboda - awatar Julia Łoboda
oceniła na72 lata temu
Drobne szaleństwa dnia codziennego Kaja Malanowska
Drobne szaleństwa dnia codziennego
Kaja Malanowska
Oceniłam wysoko, przeżyłam bardzo, ba, nawet na fejsie obserwuję autorkę, a teraz czas mi się wytłumaczyć. Czytałam tę powieść nie jak dzieło literackie, ale dokument. A z faktami, wiadomo, w zasadzie nie bardzo jest jak dyskutować. Zwłaszcza, gdy nie są sfałszowane. Czasem bowiem, gdy do faktów buduje się teorię, której to fakty niepostrzeżenie poprzeć nie chcą, a wyczuwam, że z tego powodu tym gorzej dla faktów, a nie dla teorii, tam czasu szkoda na biografie osób tak zwanych zwykłych. A tutaj teorii nie ma – zdaje się – same gołe brutalne fakty miotające się po warszawskich ulicach. Co kilka początkowych stron musiałam się utwierdzać w przekonaniu, że to nie moja historia oraz że nie jestem Maja. Mimo wszystkich podobieństw. Dopiero w toku postępującej terapii bohaterki dostrzegłam różnice. To jednak mocny argument, bo raczej mi się nie zdarza zamieniać się z tożsamością z bohaterami z książek. Oczywiście, podobno każdy może napisać przynajmniej jedną książkę – o sobie. Niemniej jednak na pewno nie każdy to robi i nie każdemu się uda być tak szczerym. Jasne, że nie każda historia jest warta opowiedzenia. Czy ta – nie wiem. Tworzenie autobiografii na początku własnej drogi twórczej – rzecz ryzykowna, ale w tym wypadku (spisana historia wyrosła z bloga) także trochę rys naszych czasów. Myślę sobie, nie każdego bloga da się zamknąć okładkami. Mnie trafiło. Tak, urzekła mnie twoja historia. Może dlatego, że też znam panią na de i nic, co w powieści może się wydawać dziwne, dla mnie dziwne nie jest. Znajomość niewygodna, ale ponoć niezrywalna, niestety. Zważywszy na powyższe sądzę, że nie jest to książka dla każdego. Lecz jeśli potrafisz sobie wyobrazić sytuację, gdy szaleństwem drobnym wyda ci się „normalne” przeżycie najmniejszego elementu z pozoru zwyczajnego dnia, zobacz jak w temacie pani de miotała się Maja.
Anna - awatar Anna
oceniła na711 lat temu
Złoty pelikan Stefan Chwin
Złoty pelikan
Stefan Chwin
Mówią, że mamy nie oceniać książki po okładce, i mają rację! Oczywiście, że dobrze dobrana okładka wróży lepszy sukces, ale nawet te książki, które czasem mają beznadziejną szatę graficzną mogą być świetne. W wypadku Złotego pelikana... patrzyłam na tą okładkę co jakiś czas, nawet pod czas czytania. Historia o życiu Jakuba jest opisana urywkami, które koniec końców sklejają się w całość i mimo, iż są opowiadane z lekka chaotycznie da się to jest tak, jak być powinno. Z resztą książki są od tego, żeby chociaż trochę ruszyć nasze szare komórki. Ale wracając, budziłam moje szare komórki coraz bardziej z każdym rozdziałem zastanawiając się do jakiej sytuacji ma nawiązywać okładka, albo przynajmniej co ma symbolizować. Jednak nic z tego. Snułam tyle teorii, że nawet nie jestem w stanie o nich napisać. Jednakże zauważam to, jak bardzo się na tym skupiałam, żeby jak najwięcej zrozumieć. I powiem Wam jedno : wszystkim ludziom, którzy czytają gdziekolwiek, cokolwiek i jakkolwiek życzę takich książek jak ta. Takich, które dadzą Ci jak najwięcej mogą, ale też wyciągną dużo z Ciebie. Takich, które Cię porwą, zmuszą do poświęcenia im tak wielkiej uwagi jak tylko możesz. Żeby było jasne, nie wychwalam tej książki ponad niebiosa. Złoty pelikan nie należy do najlepszych książek świata. Jej fabuła jest prosta, z resztą nie tylko fabuła. Wszystko w tej książce jest proste (bynajmniej dla mnie, no bo to human.) i ewentualnie "dialogi" mogły sprawiać problem, ale to nic. Wszystko gra. Czytając to uświadomiłam sobie, jak ważne jest to, by zwracać uwagę na to co się dzieje wokół nas, bo może się zdarzyć coś, co pozornie nie ma znaczenia, a pewnego dnia obudzimy się w zupełnie innym świecie. Nic już nie będzie takie samo, szczególnie my i nasze podejście do życia. Może będziemy się cieszyć, że jakiś okropny okres naszego życia przeminął, albo będziemy żałować, że nie poświęciliśmy tej jednej jedynej chwili więcej uwagi. Podsumowując : prosta książka, z lekka chaotyczna, bez klasycznych dialogów, ma drugie dno (które moim zdaniem warto odkryć) Tak więc, miłej lektury (mam nadzieję)
Margaret - awatar Margaret
ocenił na69 lat temu

Cytaty z książki Dziewczyna z zapałkami

Więcej
Anna Janko Dziewczyna z zapałkami Zobacz więcej
Anna Janko Dziewczyna z zapałkami Zobacz więcej
Anna Janko Dziewczyna z zapałkami Zobacz więcej
Więcej