Wojna cieni

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- audiobook
- Cykl:
- Wojna cieni (tom 1)
- Data wydania:
- 2020-09-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-09
- Język:
- polski
Galaktyka podzielona jest pomiędzy ludzi (tworzą dwa brutalnie konkurujące ze sobą podmioty polityczne – Wspólnotę i Republikę Weneghazi) oraz Lorokańczyków (zwanych jaszczurami). Rasa z planety Lorok przed wieloma tysiącami lat stoczyła zwycięską wojnę z Ghrithami. Sukces odniosła dzięki niemal mitycznej broni Kha. Rozwój w kierunku nietechnologicznym sprawił, że Lorokanie dysponują rozwiązaniami, do których ludzkość nie ma dostępu. Chronią je jednak bardzo zazdrośnie. Ich planeta jest zamknięta dla obcych. Wyjątek stanowią ludzie, którzy zdecydowali się przyjąć lorokański sposób postrzegania rzeczywistości oraz miejscową religię. Na planecie peryferyjnego układu gwiezdnego spotykają się przedstawiciele Wspólnoty i Lorok. Powodem nieoficjalnych rozmów jest ponowna agresja przybyłych spoza galaktyki Grithów. Ta stosunkowo prymitywna, wędrowna cywilizacja okazuje się trudna do zatrzymania i wypiera ludzi z kolejnych rejonów znanego Wszechświata. Dyplomatyczne spotkanie kończy się fiaskiem, ale przedstawiciele Wspólnoty nie zamierzają się poddawać. Co więcej, dowódca sił specjalnych zaczyna wdrażać perfidny plan, dzięki któremu możliwe będzie nie tylko zdobycie Kha i pokonanie Grithów, ale również rozwiązanie problemu wrogiej Republiki Weneghazi.
„Podzielona ludzkość i artefakt Obcych, który może odwrócić losy wojny na galaktyczną skalę. Starcia w mikro- i makroskali, spiski i zdrady. Wszystko to możecie znaleźć w najnowszej space-operze polskiego autora, tym razem wydanej pod dźwięcznym anglosaskim pseudonimem”.
Robert J. Szmidt, autor cyklu „Pola dawno zapomnianych bitew”
„Dobro i zło to ścieżki jednostek. Ale w skali społecznej oraz ewolucyjnej dobro lub zło to marny argument. Hominidzi są przecież piątym żywiołem Ziemi. Pożary lasów i erupcje wulkanów budzą grozę, ale paradoksalnie również zachwyt. Żywioł bywa przewrotny! Naziści chcieli całe narody wymazać z ludzkiej pamięci, a jednak holokaust utrwalił je na zawsze – jak popiół Pompeje. Moonkey swoją kamerę ustawia tak, aby czytelnikowi nie odbierać pola do interpretacji. Przyjaciel nie zawsze jest przyjacielem, wróg wrogiem, a neutralny obserwator bywa największą kanalią”.
Wiktor Żwikiewicz, autor „Delirium w Tharsys”
„Podzielona ludzkość i artefakt Obcych, który może odwrócić losy wojny na galaktyczną skalę. Starcia w mikro- i makroskali, spiski i zdrady. Wszystko to możecie znaleźć w najnowszej space-operze polskiego autora, tym razem wydanej pod dźwięcznym anglosaskim pseudonimem”.
Robert J. Szmidt, autor cyklu „Pola dawno zapomnianych bitew”
„Dobro i zło to ścieżki jednostek. Ale w skali społecznej oraz ewolucyjnej dobro lub zło to marny argument. Hominidzi są przecież piątym żywiołem Ziemi. Pożary lasów i erupcje wulkanów budzą grozę, ale paradoksalnie również zachwyt. Żywioł bywa przewrotny! Naziści chcieli całe narody wymazać z ludzkiej pamięci, a jednak holokaust utrwalił je na zawsze – jak popiół Pompeje. Moonkey swoją kamerę ustawia tak, aby czytelnikowi nie odbierać pola do interpretacji. Przyjaciel nie zawsze jest przyjacielem, wróg wrogiem, a neutralny obserwator bywa największą kanalią”.
Wiktor Żwikiewicz, autor „Delirium w Tharsys”
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wojna cieni w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wojna cieni
Poznaj innych czytelników
54 użytkowników ma tytuł Wojna cieni na półkach głównych- Chcę przeczytać 31
- Przeczytane 23
- Posiadam 6
- Kupić 2
- Sci-Fi 2
- Nie posiadam 1
- Audio book 1
- Fantastyka 1
- 2022 1
- (F) Ciekawa Fantastyka 1























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wojna cieni
To mogła być dobra książka. Ale nie jest. Bo autor, tak średnio na jeża konstruujący bohaterów, wymyślił pierowszoplanowych (jak tu ktoś naliczył, bo mnie się liczyć nie chciało) aż osiemnastu. Tak, na czterystu pięćdziesięciu stronach. Co to jest, książka telefoniczna?
WIĘCEJ:
https://seczytam.blogspot.com/2024/08/marek-zelkowski-wojna-cieni-1.html
To mogła być dobra książka. Ale nie jest. Bo autor, tak średnio na jeża konstruujący bohaterów, wymyślił pierowszoplanowych (jak tu ktoś naliczył, bo mnie się liczyć nie chciało) aż osiemnastu. Tak, na czterystu pięćdziesięciu stronach. Co to jest, książka telefoniczna?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWIĘCEJ:
https://seczytam.blogspot.com/2024/08/marek-zelkowski-wojna-cieni-1.html
Trochę chaotyczna ale dość ciekawa.
Trochę chaotyczna ale dość ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlus, za próbę zrobienia nowego dziwnego języka, który jest dziwaczny dla ludzi przez co bardziej wiarygodny. Natomiast minus za to, że przez ilość tych nazw postacie stają się nieczytelne i czasem musiałem się zastanawiać kto to w ogóle jest i z której strony konfliktu to jest. A stron jest kilka i jeszcze ponad drugie tyle indywidualnych dążeń. 10/10 dla Rocha Siemianowskiego, któremu udało się to przeczytać (audiobook),ale było słychać, że to dla niego horror. Samo to, że planetę nazwano Lorok, zamiast zespołem dźwięków jak wszystko inne na tej planecie pokazuje, że umieszczanie takich zbitków w głównym opisie mogłoby bardziej zniechęcić do poznania zawartości.
Jako space opera ma wszystko czego ten gatunek potrzebuje, wielkich ludzi poruszających innymi jak pionkami na szachownicy, latanie w kosmosie, akcję ze strzelaniem, nowe technologie, zagrożenie dla znanego nam wszechświata i wiele innych. Natomiast mnogość postaci powoduje, że stają się one nieczytelne rozmyte i idzie się w nich zgubić. Sporo z ich wątków pobocznych jest nierozwinięta. Sporo z osób np z Lilith, które mają być doborowym oddziałem super komandosów zachowuje się jak rasowe głupki, którym trzeba wszystko tłumaczyć.
Plus, za próbę zrobienia nowego dziwnego języka, który jest dziwaczny dla ludzi przez co bardziej wiarygodny. Natomiast minus za to, że przez ilość tych nazw postacie stają się nieczytelne i czasem musiałem się zastanawiać kto to w ogóle jest i z której strony konfliktu to jest. A stron jest kilka i jeszcze ponad drugie tyle indywidualnych dążeń. 10/10 dla Rocha...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo żałuję, że wzięłam tę książkę, porażka
Bardzo żałuję, że wzięłam tę książkę, porażka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka absolutnie mnie wciągnęła. Zaczęło się bardzo mocno (autor chyba postanowił przeczołgać czytelnika /słuchacza dokonując prezentacji postaci jak w dramacie - byłem nie na żarty przerażony humbugami zgłosek stanowiącymi nazwiska ludzi i Lorokan - ale w miarę słuchania ( jak zwykle - audiobook) nauczyłem się ich bez wysiłku. Trzeba przyznać ze p Siemianowski wojował znakomicie wydając z siebie przeróżne charczenia i bulgoty odpowiadające kilometrowym nazwom własnym. i co świadczy moim zdaniem o wielkosci ksiązki i talencie autora to wcale nie przeszkadzało! słucha się tego znakomicie, błyskawicznie mijają kolejne rozdziały, akcja wartka, zwroty co kilka stron. Znakomita rozrywka . i co najważniejsze - a rzadko się to zdarza - autor potrafił zrobić bardzo udane zakończenie, podomykał wątki a wszystko stało się jasne i oczywiste ale dopiero z końcem ostatniego rozdziału .
Nb - ludzie to podłe bestie! Dlaczego? Jak ktoś przeczyta to się dowie.
I tylko Mirror by się przydał ..
książka absolutnie mnie wciągnęła. Zaczęło się bardzo mocno (autor chyba postanowił przeczołgać czytelnika /słuchacza dokonując prezentacji postaci jak w dramacie - byłem nie na żarty przerażony humbugami zgłosek stanowiącymi nazwiska ludzi i Lorokan - ale w miarę słuchania ( jak zwykle - audiobook) nauczyłem się ich bez wysiłku. Trzeba przyznać ze p Siemianowski ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteratura rozrywkowa, która daje czytelnikowi potężnego kopa w tyłek. Po przeczytaniu ostatniej strony czytelnik uświadamia sobie, że przez cały czas czytał przygodowe SF, a przeczytał ponurą diagnozę o naszym świecie. Czyli... znakomita zabawa z głębszym przesłaniem!!!
Literatura rozrywkowa, która daje czytelnikowi potężnego kopa w tyłek. Po przeczytaniu ostatniej strony czytelnik uświadamia sobie, że przez cały czas czytał przygodowe SF, a przeczytał ponurą diagnozę o naszym świecie. Czyli... znakomita zabawa z głębszym przesłaniem!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoonkey oddaje w ręce czytelnika space operę, która demaskuje go jako znającego się na rzeczy pisarza. Rozmachu tej wielowątkowej powieści, w której roi się od bohaterów, intryg oraz zwrotów akcji nie powstydziłby się sam George R. R. Martin.To przewrotna literatura, niby rozrywkowa, a jednak nie dla każdego.
Egzystencja homo sapiens w przestrzeni kosmicznej orbituje wokół znaku zapytania. Agresywna rasa Ghritów wypowiedziała wojnę człowiekowi i chce go unicestwić. W obliczu zagrożenia wspólnota ludzka rusza po pomoc do Loroków, gadziej rasy, która jako jedyna odparła niegdyś atak zbliżającego się agresora, jednak ci grzecznie odmawiają. Kha, mityczna broń, wielki artefakt, który lata temu zatrzymał najazd Ghritów zostanie tam, gdzie jest – w mieście Lorok pod czujnym okiem straż.
Jak trudno żyć z człowiekiem, wiemy chociażby z najnowszego raportu ONZ. Jeśli mu wierzyć, jesteśmy najgorszym, co przytrafiło się planecie Ziemi. W podobnym tonie spisana jest „Wojna cieni”, w której autor nie szczędzi człowieka. Bohaterowie ludzcy nie zasługują na laury i peany. Choć zdobyliśmy kosmos, zmieniło się tylko tyle, że brudne ludzkie zagrywki mają większe pole rażenia. Uwikłane w te działania są inne rasy, które przyglądają się ludzkiej działalności, nierzadko załamując ręce. Człowiek nie waha się pogwałcić kodeksów i złamać porozumienia, które stanowiło o międzyrasowym pokoju. Nie myśli o jednym – swym działaniem może doprowadzić do tego, że w świecie, w którym wreszcie ma naturalnych wrogów, może zostać unicestwiony.
Główną zaletą ludzi – z perspektywy innych ras – jest to, że wojują sami ze sobą. Dwie wrogie względem siebie frakcje: Wspólnota i Wolna Republika Weneghazi nieustannie skaczą sobie do gardeł. Przedstawiciele Wspólnoty, z którymi przyjdzie nam się zżyć, to sześcioosobowa załoga LILITH, jednostka do zadań specjalnych. To prawdziwe charakterniki. Bohaterem głównym drugiej frakcji jest pułkownik Brash Orsen. Ten żyjący żądzą zemsty za śmierć ojca charyzmatyczny żołnierz napsuje krwi Wspólnocie.
Świat nie rozpieszcza. Autor prezentuje rozwarstwienie społeczne, o jakim nikomu się nie śniło. Na najniższym poziomie egzystencji nie ma słowa o godności i człowieczeństwie. Najniższy krąg piekła reprezentują ludzie, żyjący w tunelach metra – przypomina to Bangladesz, gdzie biedota zaadaptowała do życia kolejowe tory. Jednak w uniwersum Moonkeya ludzie są jak szczury i jak szczury są traktowani. Likwidowani z premedytacją za środki płynące z budżetu miasta, są skalpowani z chipów identyfikacyjnych, by ginąć bezimiennie, pozbawieni tożsamości. Podobne, dystopijne wizje pojawiały się w fantastyce niejednokrotnie, żeby daleko nie szukać, choćby u Głuchowskiego w FUTU.RE. Mimo wszystko podoba mi się ten obraz ludzkości targanej wewnętrznymi konfliktami, brutalnej, często wręcz prymitywnej, nieobliczalnej, dzięki czemu niemożliwej do rozgryzienia. A jednak, w gruncie rzeczy, w pokrętny sposób zjednoczonej, zdolnej do czynów heroicznych.
Jakby przeciwieństwem ludzi są Lorokowie, gadzia rasa, dla której interes wszystkich ważniejszy jest niż ambicje jednostki. Społeczeństwu najbliżej do obywateli Librii z „Exuilibiium”. Emocjonalnie wygasłe jak krater w Pompejach jest poddawane nieustannej inwigilacji. Rasa ma również skłonności do popadania w religijny fanatyzm. Zasady postępowania, spisane w świętych księgach, nie nawołują do miłosierdzia ani miłości względem bliźniego. Interesujący jest język, którym posługują się jej przedstawiciele, opisany przez jedną z bohaterek jako: „kompletnie chory i patologiczny”. Stopień jego skomplikowania mógłby zawstydzić nawet Entów z „Władcy pierścieni”. Z punktu widzenia czytelnika nie ma większego sensu. A jednak po coś jest – tworzy udaną iluzję obcości.
Powieść składa się z krótkich fragmentów, podczas których przeskakujemy pomiędzy bohaterami. W miarę przewracania kartek, można dostrzec pewien mankament O ile liczny oddział LILITH opisany jest z dbałością o szczegóły, o tyle Wolna Republika musi bronić się głównie poprzez osobę Brasha Orsena. Postać, choć charyzmatyczna, nie jest w stanie mierzyć się z silnym narracyjnie oddziałem LILITH. Tę dysproporcję sił czuć w powieści. Ma to swoje konsekwencje, finał historii, choć dobry, nie uderza w czytelnika tak mocno, jak mógłby, gdyby oddział reprezentowany przez Weneghazi zarysowany był mocniej. Jest mięsem armatnim dla czytelnika. Nie taki był zamysł autora, co łatwo wydedukować.
Biorąc do ręki książkę, już z okładki wyczuwamy obietnicę kosmicznej rozpierduchy. Dostajemy ją w ilości, która każe spojrzeć na autora przychylnym okiem. Zadbał bowiem o czytelnika niczym myśliwi o populację dzików. Motto tej historii jest znane, elegancko wyeksponowane. Polityka to gra. W grze wszyscy są pionkami. Tyle, że karty sekretnej tożsamości, często nie są znane – nie wiadomo, kiedy gracz jest osłem, a kiedy marchewką.
Wydawnictwu Bibliotekarium należą się gratulacje. To kolejna powieść z serii Rubieże Rzeczywistości, która jest warta tego, by ją poznać. Po udanym, życzliwie przyjętym przez krytyków „Wilkołaku Drago” Jerzego Grundkowskiego, czas sięgnąć po „Wojnę cieni” Moonkeya. Rozpędzony autor, z głową kipiąca od pomysłów zapowiada część drugą „Wojny cieni”. Czekam z radością.
Moonkey oddaje w ręce czytelnika space operę, która demaskuje go jako znającego się na rzeczy pisarza. Rozmachu tej wielowątkowej powieści, w której roi się od bohaterów, intryg oraz zwrotów akcji nie powstydziłby się sam George R. R. Martin.To przewrotna literatura, niby rozrywkowa, a jednak nie dla każdego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEgzystencja homo sapiens w przestrzeni kosmicznej orbituje wokół...
Uniwersum
Galaktyka podzielona jest pomiędzy ludzi (tworzą dwa brutalnie konkurujące ze sobą podmioty polityczne – Wspólnotę i Republikę Weneghazi) oraz Lorokańczyków (zwanych jaszczurami).
Obie rasy żyją w zgodzie, lecz ludziom zagraża agresja przybyłych spoza galaktyki Grithów – galaktycznych nomadów. Lorokanie dysponujący rozwiązaniami, do których ludzkość nie ma dostępu, już raz ich pokonali tych najeźdźców, lecz zazdrośnie chronią swój sekret zwany Kha.
Gdy dyplomacja zawodzi dowódca sił specjalnych Wspólnoity zaczyna wdrażać perfidny plan, dzięki któremu możliwe będzie nie tylko zdobycie Kha i pokonanie Grithów, ale również rozwiązanie problemu wrogiej Republiki Weneghazi.
Gra pozorów
Niewątpliwie najciekawszym elementem Wojny Cieni, jest swoista gra pozorów, w której uczestniczą wszystkie strony konfliktu. W starcie między siłami specjalnymi Weneghazi i Wspólnoty ingerują też inni aktorzy począwszy od przedstawicieli tajnej policji jaszczurów, po byłego agenta LILILITH - sił specjalnych ludzi. Każdy ma swoje motywy każdy próbuje zmylić resztę co do swoich prawdziwych intencji. Te „plany w planach” bardzo mi tu przypominają serie Czarne Komando Zahna czy Algorytm Wojny. Warto podkreślić, że autor realistycznie pokazuje wpływ przypadku czy zwykłego błędu na wydarzenia udowadniając, że żaden plan nie przetrwa pierwszego kontaktu z przeciwnikiem.
Na obcym świecie
Moonkey dość ciekawie opisał cywilizacje jaszczurów, począwszy od odmiennej technologii na relacjach społecznych kończąc. Główne miejsce akcji Lorok to planeta kultu, gdzie obcy mają wstęp tylko jeśli zdecydują się przyjąć lorokański sposób postrzegania rzeczywistości oraz miejscową religię. Gospodarze mimo wszystko nie spuszczają przybyszów z oka, a poziom inwigilacji bardziej przypomina dyktaturę niż świat pielgrzymów. Ciekawą choć nie do końca rozwiniętą ideą wydaje się MIRROR – świat duchowy będący odbiciem rzeczywistości podzielony na 50 poziomów świadomości. Lorokańczycy czują się tam jak u siebie ludzie dopiero zaczynają poznawać to odmienne uniwersum.
Bohaterowie i szumowiny
Najsłabszym elementem powieści są dość jednoznaczne postacie. Ci „dobrzy” są nie tylko świetnymi żołnierzami, ale też postaciami prawie idealnymi, Ci „źli” częściej kierują się negatywnymi emocjami i niejednokrotnie bliżej im do psychopatów. Widać pewne próby dodania postaciom głębi przez jakieś zatargi z przeszłości, ale żaden z 18 bohaterów książki nie zapada w pamięć tak mocno jak bohaterowie Skoku Donaldsona czy Głębi Przybyłka.
OCENA
Wojnie Cieni nie można odmówić jednego wartkiej akcji, tu nie ma przestojów, przydługich dialogów, ciągle coś się dzieje. Choć bohaterowie nie są silnym punktem opowieści to uniwersum potrafi wciągnąć. Mimo kilku wad chętnie sprawdzę kolejny tom, którego zapowiedź znajdziemy w książce.
Uniwersum
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGalaktyka podzielona jest pomiędzy ludzi (tworzą dwa brutalnie konkurujące ze sobą podmioty polityczne – Wspólnotę i Republikę Weneghazi) oraz Lorokańczyków (zwanych jaszczurami).
Obie rasy żyją w zgodzie, lecz ludziom zagraża agresja przybyłych spoza galaktyki Grithów – galaktycznych nomadów. Lorokanie dysponujący rozwiązaniami, do których ludzkość nie ma...