-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Nie żyje Jack Ketchum
Amerykański pisarz horrorów, autor m.in. „Dziewczyny z sąsiedztwa”, zmarł w środę, 24 stycznia, w wieku 71 lat.
Informację potwierdził w mediach społecznościowych przyjaciel pisarza, Christopher Golden. Brak mi słów. Legenda horroru i mój od wielu, wielu lat przyjaciel Dallas Mayr (znany także jako Jack Ketchum) zmarł po długiej walce z rakiem. Żegnaj, przyjacielu – napisał Golden na Twitterze.
I'm numb. No other word for it.
— Christopher Golden (@ChristophGolden) 24 stycznia 2018
Horror legend and my friend for many, many years, Dallas Mayr (aka @JackKetchum) has passed away after a long battle with cancer.
Farewell, old friend. I'm so sorry to see you go. pic.twitter.com/fnJU4iiNCH
Naprawdę nazywał się Dallas Mayr, Jack Ketchum to jego pseudonim literacki, pisał też jako Jerzy Livingston. Zanim pod koniec lat 70. ubiegłego wieku chwycił za pióro, imał się różnych zajęć, był m.in. aktorem, piosenkarzem, sprzedawcą, agentem literackim, nauczycielem.
Już jego debiut Poza sezonem wzbudził wiele kontrowersji. Podobno po przesłaniu książki do wydawcy ten złapał się za głowę i stwierdził, że książka jest zbyt brutalna i krwawa, aby ją wydać w tej formie. Ketchum wyciął więc co bardziej krwawe fragmenty, ale mimo tego książka i tak wywołała szok wśród wielu czytelników. Autora oskarżano o szerzenie przemocy i pornografii.
Od tego czasu Ketchum autor wydał kilkanaście powieści, kilkukrotnie otrzymał nagrodę Brama Stokera, prestiżowe wyróżnienie dla twórców grozy. Najsłynniejszą jego książką jest Dziewczyna z sąsiedztwa, to opowieść o szaleństwie rodzącym się w ludzkim umyśle. Złość, nienawiść i samotność są niczym pojedynczy przycisk, czekający na palec, który poprowadzi człowieka do destrukcji – pisał w niej Ketchum.
Inne jego książki to m.in. Straceni, w której ponownie zgłębia temat szaleństwa, a także Przejażdżka, Czas zamykania i Zabawa w chowanego. Wszystkie mocne, pokazujące mroczny wymiar ludzkiej natury. Seks, przemoc i zbrodnia to typowe elementy jego prozy. W końcu nie bez powodu Stephen King powiedział o Ketchumie, że to najbardziej przerażający facet w Ameryce.
Dlaczego pisał książki, w których pełno aktów przemocy? Przemoc sama w sobie jest w pewien sposób ekscytująca dla wszystkich. Prawdopodobnie najbardziej dla ludzi, którzy w jakiś sposób jej doświadczają (choć oczywiście nikt nie chce jej doświadczać). Czytanie o przemocy również ekscytuje. To widać – ludzi najbardziej przyciągają nagłówki gazet informujące o zbrodniach, często takich, które wydarzyły się tuż za rogiem. Przemoc przyciąga nasz wzrok. A gdy przykuje się już uwagę czytelnika, można mówić o wielu różnych rzeczach: o miłości, pokoju, zrozumieniu. Ale prawdziwym zadaniem jest stworzenie z tego wszystkiego naprawdę ekscytującej historii. Dlatego dla mnie przemoc jest tylko zaczynem, kamieniem milowym – powiedział kiedyś w wywiadzie dla Lubimyczytac.pl.
komentarze [23]
Przeczytałam tylko jedną książkę Ketchum'a. Nie podobała mi się. Wiem jednak, że był popularnym autorem horrorów.
Z pewnością ciężko jest przyjąć do wiadomości fakt, że ulubiony pisarz już nic nie napisze.
Przykre.:-(
Przeczytałam tylko jedną książkę Ketchum'a. Nie podobała mi się. Wiem jednak, że był popularnym autorem horrorów.
Z pewnością ciężko jest przyjąć do wiadomości fakt, że ulubiony pisarz już nic nie napisze.
Przykre.:-(
Jaka jest Wasza ulubiona historia spod pióra Jacka Ketchuma?
Albo - zaskoczcie mnie i napiszcie czy autor napisał coś lepszego niż "Dziewczyna z sąsiedztwa"? :D
Ja niestety oryginalny nie będę. Przeczytałem i posiadam wszystkie jego teksty, które wydano w Naszym kraju, ale to jednak historia o Meg Loughlin poruszyła mnie najbardziej ze wszystkich.
Ogólnie mam wrażenie, że wszystko co napisał trzyma bardzo wysoki poziom. Bardzo zbliżony. Wcale nie dobijający do tej niższej skali. Ba! Nie uważam żadnej jego książki za słabej; cykl o kanibalach był świetny, "Jedyne dziecko" porażało, "Straceni" byli przygnębiający do granic możliwości. Lektura, którą należy przeczytać w deszczowy dzień.
"Rudy. Prawo do życia" - było smutne, a historia porwanej dziewczyny sprzed kliniki aborcyjnej była chora.
"Czas zamykania" było zaskoczeniem, choć rękę dałbym sobie uciąć przed przeczytaniem, że autor poradził sobie na pewno z tak specyficznym gatunkiem jak opowiadania.
"Przejażdżka" była istną przejażdżką po ludzkich zwłokach, które tak jak Ty, za życia, chodziły do sklepów po bułki, nosiły za duże ubrania lub kasowały Tobie bilet gdy szedłeś do kina.
Jaka jest Wasza ulubiona historia spod pióra Jacka Ketchuma?
Albo - zaskoczcie mnie i napiszcie czy autor napisał coś lepszego niż "Dziewczyna z sąsiedztwa"? :D
Ja niestety oryginalny nie będę. Przeczytałem i posiadam wszystkie jego teksty, które wydano w Naszym kraju, ale to jednak historia o Meg Loughlin poruszyła mnie najbardziej ze wszystkich.
Ogólnie mam wrażenie,...
A ja nie przeczytałam ani jednej książki tego autora (jakoś nie przepadam na horrorami, pewnie dlatego), ale mam do niego sentyment z tego powodu, że mój starszy syn zaczytywał się w jego powieściach i opowiadaniach już w gimnazjum - czytał je w oryginale (na równi z książkami Kinga), przede wszystkim dzięki tym literackim pasjom został wziętym tłumaczem, który może przebierać w ofertach (każdemu życzę tak wspaniałego i doskonale popłatnego fachu!)
A ja nie przeczytałam ani jednej książki tego autora (jakoś nie przepadam na horrorami, pewnie dlatego), ale mam do niego sentyment z tego powodu, że mój starszy syn zaczytywał się w jego powieściach i opowiadaniach już w gimnazjum - czytał je w oryginale (na równi z książkami Kinga), przede wszystkim dzięki tym literackim pasjom został wziętym tłumaczem, który może...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNo szkoda.
No szkoda.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa jak na razie czytalam tylko "Dziewczyne z sasiedztwa". Mialam zabrac sie za inna jego powiesc, ale jakos tak wyszlo, ze poki co tego nie zrobilam. Niech spoczywa w pokoju.
Ja jak na razie czytalam tylko "Dziewczyne z sasiedztwa". Mialam zabrac sie za inna jego powiesc, ale jakos tak wyszlo, ze poki co tego nie zrobilam. Niech spoczywa w pokoju.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"pisarz horrorów" - jak to fatalnie brzmi, jeszcze w tekście o zmarłej osobie (nie ma kogoś takiego jak pisarz horrorów, kryminałów, romansów, jest AUTOR horrorów, kryminałów itd.)
"pisarz horrorów" - jak to fatalnie brzmi, jeszcze w tekście o zmarłej osobie (nie ma kogoś takiego jak pisarz horrorów, kryminałów, romansów, jest AUTOR horrorów, kryminałów itd.)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie ma takiego miasta, Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak.
Nie ma takiego miasta, Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Drogi Mateuszu, łapię Twój dowcip (chyba lubimy podobne filmy):), ale jest coś takiego, co nazywa się stylistyką. A na portalu poświęconym literaturze powinno się przywiązywać do niej szczególną wagę.
Może być pisarz romantyczny, pozytywistyczny, współczesny... Może być pisarz fantasy. Ale określenie "pisarz horrorów" to słowny potworek, który powoli zakrada się do naszego języka, podobnie jak wykorzystywana przez polityków (a nawet niektórych dziennikarzy) "narracja" - w odniesieniu do jakichś* wygłaszanych dyrdymałów, czy "mieć wiedzę" (zamiast po prostu WIEDZIEĆ) - bo mieć to można kochankę, grypę, wszy, długi albo (żeby było bardziej optymistycznie) przyjaciół, dzieci, żonę, męża, marzenia itp.
_____________________
*poprawione po uwadze Bogdana
Drogi Mateuszu, łapię Twój dowcip (chyba lubimy podobne filmy):), ale jest coś takiego, co nazywa się stylistyką. A na portalu poświęconym literaturze powinno się przywiązywać do niej szczególną wagę.
Może być pisarz romantyczny, pozytywistyczny, współczesny... Może być pisarz fantasy. Ale określenie "pisarz horrorów" to słowny potworek, który powoli zakrada się do naszego...
OK, masz rację - dzięki za zwrócenie uwagi:)
OK, masz rację - dzięki za zwrócenie uwagi:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@allison dziękuję za ten wpis! - a zwłaszcza za "mieć wiedzę" (zamiast po prostu WIEDZIEĆ), zaczęło mi się wydawać, że tylko mnie ten zwrot razi:)
@allison dziękuję za ten wpis! - a zwłaszcza za "mieć wiedzę" (zamiast po prostu WIEDZIEĆ), zaczęło mi się wydawać, że tylko mnie ten zwrot razi:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCytat po prostu skojarzył mi się z samą konstrukcją zdania. To nie miał być żaden przytyk, bo ogólnie się zgadzam, że tego rodzaju kwiatki powinno się rugować, choć nie jestem pewien, czy akurat w komentarzach pod wiadomością o czyjejś śmierci nie warto by było się jednak wstrzymać. Przynajmniej nad trumną się nie wykłócać.
Cytat po prostu skojarzył mi się z samą konstrukcją zdania. To nie miał być żaden przytyk, bo ogólnie się zgadzam, że tego rodzaju kwiatki powinno się rugować, choć nie jestem pewien, czy akurat w komentarzach pod wiadomością o czyjejś śmierci nie warto by było się jednak wstrzymać. Przynajmniej nad trumną się nie wykłócać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSmutna wiadomość. Bardzo cenię jego książki. Brutalne, ale zmuszające do refleksji. Kondolencje dla rodziny.
Smutna wiadomość. Bardzo cenię jego książki. Brutalne, ale zmuszające do refleksji. Kondolencje dla rodziny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Naprawdę ciężko uwierzyć.
Kontrowersyjny, ale do granic szczery autor. Prawdziwy.
Niech mu ziemia lekką będzie...
Naprawdę ciężko uwierzyć.
Kontrowersyjny, ale do granic szczery autor. Prawdziwy.
Niech mu ziemia lekką będzie...
Dzięki Jackowi Ketchumowi po latach odkryłem na nowo przyjemność z czytania horrów.
Dzięki temu pozostanie on na zawsze w mej pamięci.
Rest in Peace horror boy.
Dzięki Jackowi Ketchumowi po latach odkryłem na nowo przyjemność z czytania horrów.
Dzięki temu pozostanie on na zawsze w mej pamięci.
Rest in Peace horror boy.
Szkoda, wielka szkoda. Smutne jak tacy wybitni artyści odchodzą.
Szkoda, wielka szkoda. Smutne jak tacy wybitni artyści odchodzą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNic nie poradzimy, każdego z Nas czeka taki los. Jednak pomyślmy o tym, ze robił coś fantastycznego, pisał książki i zostawił po sobie niesamowite wspomnienia dzięki nim, a przecież w każdej napisanej przez niego książkę kryje się jakaś maleńka, bądź większa część tego oto człowieka. :)
Nic nie poradzimy, każdego z Nas czeka taki los. Jednak pomyślmy o tym, ze robił coś fantastycznego, pisał książki i zostawił po sobie niesamowite wspomnienia dzięki nim, a przecież w każdej napisanej przez niego książkę kryje się jakaś maleńka, bądź większa część tego oto człowieka. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie mogę uwierzyć:((
(*)
Nie mogę uwierzyć:((
(*)
Czarny tydzień...
Czarny tydzień...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo za tydzień najpierw Urszula Le Guin potem Jack Ketchum kto pozostanie skoro takie wybitne osobistości odchodzą za wcześnie...po nich pozostanie tylko pamięć tych, którzy nie zapomina o ich dziełach...(*)
Co za tydzień najpierw Urszula Le Guin potem Jack Ketchum kto pozostanie skoro takie wybitne osobistości odchodzą za wcześnie...po nich pozostanie tylko pamięć tych, którzy nie zapomina o ich dziełach...(*)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo za tydzień najpierw Urszula Le Guin potem Jack Ketchum kto pozostanie skoro takie wybitne osobistości odchodzą za wcześnie...po nich pozostanie tylko pamięć tych, którzy nie zapomina o ich dziełach...(*)
Co za tydzień najpierw Urszula Le Guin potem Jack Ketchum kto pozostanie skoro takie wybitne osobistości odchodzą za wcześnie...po nich pozostanie tylko pamięć tych, którzy nie zapomina o ich dziełach...(*)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam