XIX-wieczny Londyn w książkach
Londyńskie mgły i deszcze. Rezydencje wyższych sfer i ich podmiejskie domy. W ich sceneriach rozgrywała się niezliczona ilość historii napisanych przez wiktoriańskich pisarzy. Dziś wsiadamy do wehikułu czasu i przenosimy się do XIX-wiecznej stolicy Wielkiej Brytanii.
Różnice klasowe. Niezwykłe intrygi kryminalne i romansowe. Zapadające w pamięć postaci. Z tym głównie kojarzą się powieści napisane przez wiktoriańskich autorów. Dziś spośród wszystkich napisanych dwa stulecia temu książek, wybieram te, których akcja toczyła się w Londynie. Dlaczego? A dlaczego nie. Każdy powód do wycieczki nad Tamizę jest dobry.
Charles Dickens
Od szaleństwa do szaleństwa - takie jest życie!
Londyn bez Dickensa jest jak stół do piłkarzyków bez piłki. Dlatego nie mogło go zabraknąć na tej liście, nawet za cenę banalności pierwszego skojarzenia. Większość napisanych przez niego powieści wpisuje się w naszkicowane dziś ramy, ale moim osobistym faworytem są, a przynajmniej dawno temu, gdy czytałam Dickensa, nim były, „Wielkie nadzieje”. Ich akcja w znaczącej mierze toczy się w Londynie, do którego Pip jedzie, by wykształcić się na dżentelmena. Zakochany w zamożnej Estelle, pochodzącej z wyższej klasy społecznej, musi nauczyć radzić sobie w wielkim świecie, by może kiedyś, w niepewnej przyszłości zyskać jej wzajemność. Ckliwe? Tak, ale większość książek Dickensa gra na uczuciach, i dzięki temu są wciąż doceniane przez czytelników.
Benjamin Disraeli
Kiedy chcę przeczytać powieść, piszę ją.
Brytyjski polityk i premier Wielkiej Brytanii, który zyskał rozgłos również dzięki pisaniu powieści. Jedną z nich jest „Sybilla” - rzecz o trudnej kondycji klas pracujących w Anglii epicko porównana z warunkami życia arystokracji. Londyn, oczywiście, w tle.
Robert Louis Stevenson
Przekleństwo ludzkości polega więc na tym, że dwie sprzeczne natury są ze sobą na wieki złączone, że w otchłani dręczącego sumienia muszą toczyć tragiczne, niekończące się boje.
Pisarz, szkocki neoromantyk i autor wielu książek przygodowych, zasłynął głównie stworzeniem postaci Doktora Jekylla i Pana Hyde'a. Ceniony londyński lekarz Henry Jekyll uważa, że każdy nosi w sobie dwa przeciwstawne charaktery: prawy i dobry oraz agresywny i dążący do destrukcji. Prowadzi doświadczenia chemiczne w celu wynalezienia eliksiru radykalnie zmieniającego osobowość. Pod osłoną nocy doktor zmienia się w okrutnego pana Hyde'a.
Całe moje życie stanowi jeden wielki wysiłek, by uciec przed banałem egzystencji.
O tym, że wymyślił on postać Sherlocka Holmesa, tak nadużywaną dziś w popkulturze, wspominać nie trzeba, ale w londyńskim zestawieniu, podobnie jak Dickensa, nie mogło go zabraknąć. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Doyle pisał również powieści historyczne, fantastyczno-naukowe i sensacyjne. Akcja większości z nich rozgrywała się w Londynie.
Oscar Wilde
Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.
„Portret Doriana Graya” to krótka i jedyna, ale znacząca powieść Wilde'a. Młodość, próżność, sztuka i społeczne interakcje wypełniają tematycznie tę książkę, której tytułowy bohater, piękny mężczyzna, nie starzeje się pomimo upływających lat.
PS A jako rozszerzenie londyńskiego lektury proponuję Londyn. Biografia Petera Ackroyda – książkę o przeszłości, architekturze, społeczeństwie i kulturze stolicy Wielkiej Brytanii, pokazującej transformację miasta na przestrzeni wieków, począwszy od czasów prehistorycznych poprzez kolejne epoki aż do czasów najnowszych. Czyta się jak porywającą powieść.
komentarze [16]
Z pewnością książki Dickensa, "Trzech panów w łódce", ale też całkiem niedawno wydany "Spryciarz z Londynu" Pratchetta.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam


