-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać371 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać30 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać141
Ekscentryczne zwyczaje znanych pisarzy
Kilka dni temu pisaliśmy o pozycjach, w jakich znani pisarze pracowali. Dzisiaj proponujemy bardziej ogólny przegląd naprawdę dziwnych zwyczajów wielkich pisarzy.
Mistrz opowiadań zaczynał dzień tak, jak większość ludzi – budził się, ubierał i szedł do pracy. Zjeżdżał windą do piwnicy budynku, w którym mieszkał, rozbierał się i siadał do pracy w samej bieliźnie!
Stein lubiła spędzać czas na fotelu pasażera swojego samochodu. Gdy jej partnerka, Alice Toklas, jeździła po zakupy, Stein towarzyszyła jej, pisząc.
Słynny pisarz już na uniwersytecie słynął z ekscentryczności. Podobno spacerował po Oksfordzie z homarem na smyczy! Swój pokój ozdabiał słonecznikami, pawimi piórami i niebieską porcelaną.

Uwielbiała kolor fioletowy i sporą część „Pani Dalloway” napisała atramentem w tym właśnie kolorze.
Ten niemiecki poeta romantyczny pisał późną nocą. Żeby nie zasnąć, zanurzał stopy w lodowatej wodzie. Nie było to jego jedyny dziwny nawyk – w szufladzie biurka trzymał zawsze gnijące jabłka – ich zapach go inspirował.
Skrupulatnie przestrzegał systemu znakowania kolorami swoich tekstów. Powieści pisał tylko na papierze koloru niebieskiego, artykuły tworzył na różowym, zaś poezję na żółtym.
Ten grecki mówca często musiał się zmuszać do pracy. Żeby uniknąć pokus i nie wychodzić z domu w czasie, gdy powinien pracować, zasiadając do pisania nowego tekstu, golił sobie pół głowy. Ta oryginalna fryzura sprawiała, że wolał nie wychodzić z domu i dzięki temu się nie rozpraszał.
Jeden z najbardziej pracowitych pisarzy wszech czasów. Wstawał o 1:00 w nocy i pisał przez siedem godzin, kładł się na małą drzemkę o 8:00 rano, wstawał o 9:30, znowu pisał aż do 16:00, następnie szedł na spacer, odwiedzał znajomych i kładł się spać ok. 18:00. Żeby przetrwać, wypijał 50 filiżanek kawy dziennie!
Na śniadanie jadał mrożony groszek, był przekonany, że gotowanie pozbawia go wszelkich wartości odżywczych. Miał też w zwyczaju pić swój własny mocz.
Podzielcie się Waszą wiedzą na temat ekscentrycznych zwyczajów pisarzy.
źródło: www.mentalfloss.com
komentarze [27]
Własny mocz? Wszystko bym wybaczyła pisarzom, ale takiego głupstwa nie sposób :/
Własny mocz? Wszystko bym wybaczyła pisarzom, ale takiego głupstwa nie sposób :/
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gosia: filiżanka filiżance nie równa)
Nie wiem czemu, ale strasznie mnie to rozśmieszyło, chyba głównie chodzi o słowo "filiżanka":D
Gosia: filiżanka filiżance nie równa)
Nie wiem czemu, ale strasznie mnie to rozśmieszyło, chyba głównie chodzi o słowo "filiżanka":D
filiżanka filiżance nie równa, więc jeśli to były miniaturki to może i było ich 50:)
filiżanka filiżance nie równa, więc jeśli to były miniaturki to może i było ich 50:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam50 filiżanek? Nie chce mi się wierzyć. Do innych zwyczajów nie mam zastrzeżeń, przecież to artyści, wolno im. No i brawo dla grafika, świetne obrazki. Szkoda, że tak mało.
50 filiżanek? Nie chce mi się wierzyć. Do innych zwyczajów nie mam zastrzeżeń, przecież to artyści, wolno im. No i brawo dla grafika, świetne obrazki. Szkoda, że tak mało.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa sobie nie wyobrażam wypijać 50 filiżanek kawy dziennie. Ale kto wie jak to było kiedyś xD
Ja sobie nie wyobrażam wypijać 50 filiżanek kawy dziennie. Ale kto wie jak to było kiedyś xD
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHahaha, homar na smyczy wymiata :D
Hahaha, homar na smyczy wymiata :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZ innych dziwactw - wg Guardiana Dan Brown, gdy ma blokadę twórczą, podwiesza się do góry nogami (więcej informacji tutaj: http://flavorwire.com/391621/in-case-you-hadnt-noticed-dan-brown-is-really-freaking-weird);)
Z innych dziwactw - wg Guardiana Dan Brown, gdy ma blokadę twórczą, podwiesza się do góry nogami (więcej informacji tutaj: http://flavorwire.com/391621/in-case-you-hadnt-noticed-dan-brown-is-really-freaking-weird);)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCiekawe, że ludzi interesuje autor rzeczywisty, jego zwyczaje, ekscesy i ekscentryzm...
Ciekawe, że ludzi interesuje autor rzeczywisty, jego zwyczaje, ekscesy i ekscentryzm...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGertrude Stein? A kto to...:), też mam takie zwichnięcie psychiczne, że lubię i czytać i pisać w trakcie jazdy (jako pasażer oczywiście:D), najlepiej w autobusie, albo samochodzie.
Gertrude Stein? A kto to...:), też mam takie zwichnięcie psychiczne, że lubię i czytać i pisać w trakcie jazdy (jako pasażer oczywiście:D), najlepiej w autobusie, albo samochodzie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja mam coś z Virginii Woolf, bo uwielbiam kolor fioletowy :)
A ja mam coś z Virginii Woolf, bo uwielbiam kolor fioletowy :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mnie się podobają te gnijące jabłka i pisanie na papierze w różnych kolorach. Ale też nie bardzo jestem w stanie uwierzyć w 50 filiżanek kawy Balzaca, chyba że rzeczywiście była to lura. W przeciwnym razie zmarłby jeszcze młodziej.
Czasami zastanawiam się, ile w tych rewelacjach jest prawdy, a ile mitu i legendy... o pisarzach, tak samo jak z resztą i o malarzach krążą najróżniejsze historie. Ale zaskakuje mnie homar na smyczy. W liceum miałam fioła na punkcie Wilde'a i przeczytałam parę jego biografii, gł. po angielsku, i nic o żadnym homarze nie pamiętam. Było tam co prawda o słoneczniku w butonierce i o tym, że Wilde miał podobno niesamowicie mocny łeb (kiedy był na odczytach w USA robotnicy postanowili go upić, ale im sie nie udaqło), ale chyba nic więcej.
Mnie się podobają te gnijące jabłka i pisanie na papierze w różnych kolorach. Ale też nie bardzo jestem w stanie uwierzyć w 50 filiżanek kawy Balzaca, chyba że rzeczywiście była to lura. W przeciwnym razie zmarłby jeszcze młodziej.
Czasami zastanawiam się, ile w tych rewelacjach jest prawdy, a ile mitu i legendy... o pisarzach, tak samo jak z resztą i o malarzach krążą...
Hej, nie wiem, czy ktoś to zauważył, ale Balzac sypiał w takim razie 8,5h/doba, więcej niż ja!
To picie moczu to lecznicze ma być, wiele osób nadal w to wierzy. Ja aż tak zdrowa nie muszę być. :D
Wilde'owi ponoć zdarzało się też nosić dwa kapelusze równocześnie, jeden na drugim.
A co ekscentrycznego jest w pisaniu atramentem w ulubionym kolorze to ja nie wiem. Ja lubię czarny, piszę czarnym atramentem i jak do tej pory nikt tego nie uznał za szczególnie ekscentryczne, może gdybym była pisarką, to by było inaczej...
Hej, nie wiem, czy ktoś to zauważył, ale Balzac sypiał w takim razie 8,5h/doba, więcej niż ja!
To picie moczu to lecznicze ma być, wiele osób nadal w to wierzy. Ja aż tak zdrowa nie muszę być. :D
Wilde'owi ponoć zdarzało się też nosić dwa kapelusze równocześnie, jeden na drugim.
A co ekscentrycznego jest w pisaniu atramentem w ulubionym kolorze to ja nie wiem. Ja lubię...
fprefect: Ela:Czeka mnie w tym roku pisanie pracy magisterskiej. Tak się za to zabieram, że chyba powinnam ogolić połowę głowy:)
Dolną połowę mam nadzieję ;)
- O, WTF!
fprefect: Ela:Czeka mnie w tym roku pisanie pracy magisterskiej. Tak się za to zabieram, że chyba powinnam ogolić połowę głowy:)
Dolną połowę mam nadzieję ;)
- O, WTF!
Ela: Czeka mnie w tym roku pisanie pracy magisterskiej. Tak się za to zabieram, że chyba powinnam ogolić połowę głowy:)
Dolną połowę mam nadzieję ;)
Ela: Czeka mnie w tym roku pisanie pracy magisterskiej. Tak się za to zabieram, że chyba powinnam ogolić połowę głowy:)
Dolną połowę mam nadzieję ;)
Czeka mnie w tym roku pisanie pracy magisterskiej. Tak się za to zabieram, że chyba powinnam ogolić połowę głowy:)
Czeka mnie w tym roku pisanie pracy magisterskiej. Tak się za to zabieram, że chyba powinnam ogolić połowę głowy:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Osioł_Dardanelski: Anelike:Własnie dlatego tak bardzo fascynują mnie artyści :) Ich myślenie, zachowanie to coś niezwykłego. Są niesamowicie inspirujący.
Co jest inspirującego w piciu własnego moczu? Albo w wąchaniu zgniłych jabłek?
Co do moczu, to też nie rozumiem :) A gnijące jabłka mają zapach, który wywołuje stan upojenia, więc powiedzmy, że rozumiem, że można to lubić, a nawet się uzależnić :)
Osioł_Dardanelski: Anelike:Własnie dlatego tak bardzo fascynują mnie artyści :) Ich myślenie, zachowanie to coś niezwykłego. Są niesamowicie inspirujący.
Co jest inspirującego w piciu własnego moczu? Albo w wąchaniu zgniłych jabłek?
Co do moczu, to też nie rozumiem :) A gnijące jabłka mają zapach, który wywołuje stan upojenia, więc powiedzmy, że rozumiem, że można to...
Anelike: Własnie dlatego tak bardzo fascynują mnie artyści :) Ich myślenie, zachowanie to coś niezwykłego. Są niesamowicie inspirujący.
Co jest inspirującego w piciu własnego moczu? Albo w wąchaniu zgniłych jabłek?
Anelike: Własnie dlatego tak bardzo fascynują mnie artyści :) Ich myślenie, zachowanie to coś niezwykłego. Są niesamowicie inspirujący.
Co jest inspirującego w piciu własnego moczu? Albo w wąchaniu zgniłych jabłek?
Picie własnego moczu jest dobre na cerę. Może Salinger miał trądzik.
Picie własnego moczu jest dobre na cerę. Może Salinger miał trądzik.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWłasnie dlatego tak bardzo fascynują mnie artyści :) Ich myślenie, zachowanie to coś niezwykłego. Są niesamowicie inspirujący.
Własnie dlatego tak bardzo fascynują mnie artyści :) Ich myślenie, zachowanie to coś niezwykłego. Są niesamowicie inspirujący.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGdybym ja była pisarką to bym musiała mieć tony czekolady pod ręką :-) A na marginesie - bardzo ciekawy artykuł.
Gdybym ja była pisarką to bym musiała mieć tony czekolady pod ręką :-) A na marginesie - bardzo ciekawy artykuł.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Rozumiem homara, pisanie w bieliźnie, dziwny tryb dnia i prawie całą resztę ale picie własnego moczu, tego nie zrozumiem.
Ciekaw jestem jakie ekscentryczne zwydczaje mają współcześnie żyjący pisarze...
Rozumiem homara, pisanie w bieliźnie, dziwny tryb dnia i prawie całą resztę ale picie własnego moczu, tego nie zrozumiem.
Ciekaw jestem jakie ekscentryczne zwydczaje mają współcześnie żyjący pisarze...
fajne rysunki
Gdybym była pisarką, to w trakcie tworzenia nie goliłabym nóg :)
fajne rysunki
Gdybym była pisarką, to w trakcie tworzenia nie goliłabym nóg :)
Esencja bycia artystą :)
Esencja bycia artystą :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam