Najlepszy kryminał roku wybrany. Nagroda Wielkiego Kalibru 2024 dla debiutantki
Za nami 21. edycja Międzynarodowego Festiwalu Kryminału, którego punktem centralnym jak zawsze było wręczenie Nagrody Wielkiego Kalibru. Kryminalną książką roku został „Czarny poniedziałek” Agnieszki Gracy.
Facebook/Międzynarodowy Festiwal Kryminału
Nagroda Wielkiego Kalibru przyznawana jest od 2004 roku. Jej pierwszym laureatem został Marek Krajewski, a w kolejnych latach wyróżnienie to stanowiło kamień milowy w literackich karierach autorów uznawanych dziś za klasyków gatunku: Zygmunta Miłoszewskiego, Mariusza Czubaja, Wojciecha Chmielarza czy Anny Kańtoch.
W miniony weekend już po raz dwudziesty pierwszy Wrocław zamienił się w polską stolicę kryminału. Międzynarodowy Festiwal Kryminału, w którego ramach wręczana jest Nagroda Wielkiego Kalibru, po raz kolejny udowodnił, że pozycja literatury kryminalnej w naszym kraju nie ma zamiaru słabnąć.
Nagroda Wielkiego Kalibru 2024 dla Agnieszki Gracy
W tym roku na krótkę listę nominowanych do Nagrody Wielkiego Kalibru 2024 trafiła kryminalna ekstraklasa: Czubaj, Duszyński, Dziedzic, Graca, Machulski, Potyra i Stelar. Więcej o finałowej siódemce przeczytasz w naszym artykule.
Wyboru najlepszej książki kryminalnej ubiegłego roku dokonało jury w składzie: prof. Małgorzata Omilanowska (przewodnicząca), prof. Bernadetta Darska, prof. Anna Gemra, dr Anna Marchewka i Piotr Kofta. Laureatką głównego wyróżnienia została Agnieszka Graca, którą doceniono za debiutancką powieść „Czarny poniedziałek” (Wydawnictwo Agora).
Autorkę, jak podkreśliła w laudacji Anna Marchewka, doceniono między innymi za odważne podejmowanie ważnych społecznie kwestii i wierne oddanie życia codziennego na kartach powieści.

„Czarny poniedziałek” kryminałem roku
Średnia ocen „Czarnego poniedziałku” w naszym serwisie to 7,1/10. Veronica, która przyznała mu aż 10 gwiazdek, pisze:
Świetnie napisana książka. Para detektywów zostaje zatrudniona przez kobietę, która nie wierzy, że jej siostra popełniła samobójstwo. Iga i Igor zaczynają śledztwo. Czy uda się im odkryć, co tak naprawdę przytrafiło się Ewie w poniedziałkową noc? Polecam przeczytać! Ja z chęcią spotkam się ponownie z Igą i Igorem.
Książkochochliczka, która przyznała „Czarnemu poniedziałkowi” 7 gwiazdek, podkreśla z kolei:
Naprawdę zgrabnie poprowadzony kryminał!
A szczypty feminizmu i skomplikowanych relacji międzyludzkich doskonale doprawiły fabułę!
O czym opowiada najlepszy polski kryminał ubiegłego roku? W opisie wydawcy czytamy:
Październik 2016, Kraków. Wczesnym rankiem po Czarnym Proteście znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Nikt nie widział jej śmierci, nikt nie słyszał krzyku.
Ewa Zielińska popełniła samobójstwo, skacząc z ósmego piętra. Taką wersję przyjmuje prokurator prowadzący śledztwo, nie wierzy w nią jednak siostra zmarłej. Wydaje się, że Ewa coś ukrywała – pod maską ułożonej i profesjonalnej tłumaczki wiodła drugie, niebezpieczne życie.
Aby dotrzeć do prawdy, Iga Bagińska, ekspolicjantka, która właśnie została prywatną detektywką, będzie musiała zagłębić się w świat kobiecej dominacji, zdrad, zazdrości i wybujałych ambicji. A wszystko to w cieniu kryzysu, jaki właśnie przechodzi jej własne małżeństwo.
„Czarny poniedziałek” to przesiąknięta nastrojowym krakowskim spleenem opowieść o niespełnionych pragnieniach. Kryminał, w którym rzeczywistość jest niepokojąco podobna do tej za oknem.
Nagroda Specjalna dla Juliusza Machulskiego
Tegoroczną galę opanowały debiuty. Choć słowo „debiut” przy Juliuszu Machulskim, twórcy tak kultowych filmów jak „Seksmisja”, „Kingsajz” czy „Vinci”, wygląda co najmniej osobliwie.
W ubiegłym roku Machulski zadebiutował jednak jako pisarz. Wydaną przez Sonię Dragę powieść „Wisząca małpa” jury wyróżniło Nagrodą Specjalną im. Janiny Paradowskiej.
Debiut Machulskiego to, jak zapewnia wydawca, przezabawna czarna komedia retro.
Jeremi Felicki właśnie zaczął pracę jako kierowca w II Departamencie MSW. W niedzielę 13 sierpnia 1961 roku zawozi ministerialną delegację do siedliska Gadastruga na Kaszubach. Tam pułkownik Henke i major Poletyło mają wręczyć Order Budowniczych PRL towarzyszowi Karolowi Podkalickiemu, który właśnie kończy 50 lat. Gospodarza nie można jednak nigdzie znaleźć. Wkrótce obsługa siedliska odkrywa jego zwłoki w schronie przeciwatomowym, a obok… powieszoną małpę. Zagadkę morderstwa mogą wyjaśnić taśmy z podsłuchu…
Średnia ocen książki w naszym serwisie to 6,8/10.

Nagroda Czytelników Wielkiego Kalibru dla Marka Stelara
Najlepszą kryminalną powieść ubiegłego roku wybrali też czytelnicy. Najwięcej głosów oddano na „Milczenie” Marka Stelara. Autor tym samym już po raz drugi świętował odebranie statuetki Wielkiego Kalibru. Przed rokiem główną nagrodą wyróżniono „Krzywdę”.
„Milczenie” (Wydawnictwo Filia), trzecią część cyklu opowiadającego o aspirancie Przeworskim i kontynuację „Krzywdy”, w naszym serwisie oceniono już blisko 550-krotnie. Jego średnia nota to 7,1/10.

Aspirant Przeworski wraca do pracy w policji w Szczecinie. Pierwszą sprawą jest zabójstwo Niemki, Helene von Zussow. Właścicielka berlińskiej firmy deweloperskiej zostaje znaleziona martwa w pokoju w jednym ze szczecińskich hoteli. Praktycznie od samego początku tropy nieoczekiwanie prowadzą Przeworskiego do Nowego Warpna, bo właśnie tam kobieta planowała najnowszą inwestycję: kompleks termalno-sanatoryjny nastawiony głównie na klientelę niemiecką.
To oraz niespodziewana wizyta izraelskiego historyka wprowadza śledztwo na nowy tor: ojciec zamordowanej, Moryc Apfelbaum, uczestnik powstania w getcie żydowskim, spędził w Nowym Warpnie kilka pierwszych powojennych lat, po czym zniknął bez śladu. Krąg podejrzeń zacieśnia się wokół Władeczka Strapko, osiemdziesięciosześcioletniego mieszkańca Nowego Warpna, mruka i dziwaka.
Co wspólnego z ojcem ofiary ma on sam i jego ojciec, weteran wojenny i osadnik, zamieszkały w miasteczku na końcu świata tuż po wojnie?
Tagi i tematy
komentarze [13]
Debiut z wydawnictwem od Gazety Wyborczej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam


