-
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać6 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
Dom Spokojnej Książki. Wyjątkowe schronienie dla niechcianych książek
Każdemu należy się zasłużona emerytura, także wielokrotnie przekartkowanym, wysłużonym książkom. Z tego założenia wyszedł pan Piotr Kogut i założył Dom Spokojnej Książki – miejsce, o którym opowiedział w rozmowie z lubimyczytać.pl.
Rżuchów to licząca około 300 mieszkańców urokliwa wieś położona w województwie świętokrzyskim. Tam swoje miejsce na ziemi znalazł pan Piotr. Miejsce, w którym nie mogło zabraknąć książek.
Dom Spokojnej Książki w Rżuchowie – jedyne takie miejsce w Polsce
Pomysł narodził się, gdy w zakupionym wraz z żoną mieszkaniu państwo Kogutowie znaleźli porzucony przez poprzedniego właściciela księgozbiór. A przecież książek nie można wyrzucić na śmietnik… W ten sposób w starej wiejskiej stodole powstał Dom Spokojnej Książki, pełniący funkcję domu kultury, przystosowanego do różnorakich działań okołokulturalnych i artystycznych. Odbywają się w nim warsztaty fotograficzne, teatralne, filmowe czy literackie. Najważniejszym elementem jest wysoki na 6 metrów regał wypełniony książkami. Aby wziąć do ręki te położone na samym szczycie, trzeba rozkładać rusztowanie! Dom Spokojnej Książki nie spełnia roli lokalnej biblioteki – to raczej miejsce spotkań, gdzie książka jest po prostu zawsze na miejscu i w każdej chwili można po nią sięgnąć. Wypożyczyć albo wziąć do domu, w duchu idei bookcrossingu.
– Książka jest częścią kultury. Chciałbym, by kultura była zawsze obecna w każdym aspekcie naszego życia – mówi nam pan Piotr w krótkiej rozmowie.
Krótkiej, gdyż odrywamy go od budowywania kolejnych niezbędnych regałów na książki, bo uratowanych przed porzuceniem i literackim niebytem egzemplarzy ciągle przybywa.
– Jesteśmy dla wielu ludzi taką ostatnią deską ratunku przed wyrzuceniem książek do kosza. Przyjmujemy je wszystkie, w każdym stanie – dodaje.

Drugie życie dla książek
Dla każdego, nawet tego wielokrotnie przeczytanego i wyeksploatowanego tomu znajdzie się miejsce. Tak jak znalazło się dla ponad 15 tysięcy pozycji, które znajdują się w księgozbiorze. Znajdziemy w nim wszystko – od beletrystyki po książki kucharskie, od literatury pięknej po poradniki dla mechaników samochodowych. Ponad stuletnia książka o mineralogii, słownik języka suahili czy książka napisana językiem Braille'a. Każda z nich zasługiwała na dalsze życie, które udało się otrzymać w Rżuchowie.
Gdy pytamy pana Piotra o dalsze plany, bo w końcu kiedyś miejsce na kolejne książki się skończy, to słyszymy o dwóch pomysłach, jakie chciałby zrealizować. Pierwszy z nich to wybudowanie domu, w którym książki będą ścianami. Oczywiście nie będą się już wówczas nadawały do czytania, w końcu zostaną użyte jako materiał budowlany. Ale czyż nie byłoby pięknie móc zasnąć w takim dom? Literackie sny gwarantowane.
Drugi pomysł wiąże się ze snem, który pewnej nocy przyśnił się ojcu pana Piotra. W Rżuchowie mógłby powstać pomnik książki, monument na otwartym powietrzu. Miałby formę biblioteczki postawionej przy pobliskim lesie, w której książki byłyby wyeksponowane za szybą. Byłby to zarazem hołd dla rzadko już spotykanych w nowoczesnych mieszkaniach szklanych gablotek. I symbolicznie książki, będące wyrobem z papieru, wróciłyby do lasu, bez którego żadna stronica by nie powstała.

Wśród mnóstwa pomysłów krążących po Rżuchowie są też te łatwiejsze do zrealizowania. Tak jak na przykład platforma z niewielkim stolikiem i miejscem na kubek z kawą, dzięki której będzie można z łatwością sięgać po tytuły z samego szczytu regału i zatopić się w lekturze bez potrzeby schodzenia na dół. Albo różnorodne pomysły na kolejne warsztaty, zarówno te dotyczące książek (jak chociażby warsztaty introligatorskie), jak i te od literatury odległe.
Na koniec pytamy gospodarza Domu Spokojnej Książki, czy czytelnicy mogą wypożyczyć lub zabrać każdą ze zgromadzonych publikacji.
– Jest na regale taka „półka prezesa”, na której zgromadziłem moje ulubione książki, które same do mnie przywędrowały. I tak jak mogę je wypożyczyć, tak – przyznaję – nie chciałbym ich stracić na zawsze.
Fotografia otwierająca: Joanna Figarska
komentarze [69]
Widziałam kiedyś program w telewizji o tym Domu Spokojnej Książki, tez chciałabym tam zawitać i trochę pomieszkać. Pomysł super, sama mam dużo książek, ale niezbyt dużo miejsca, lecz mnie to nie zraża. Niestety nie używam Facebooka, może szkoda, lecz trudno.
Widziałam kiedyś program w telewizji o tym Domu Spokojnej Książki, tez chciałabym tam zawitać i trochę pomieszkać. Pomysł super, sama mam dużo książek, ale niezbyt dużo miejsca, lecz mnie to nie zraża. Niestety nie używam Facebooka, może szkoda, lecz trudno.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCudowne miejsce. Właściwie mogłabym tam zamieszkać...
Cudowne miejsce. Właściwie mogłabym tam zamieszkać...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kocham książki; uwielbiam moment, kiedy trzymam nową książkę, obracając ją w rękach , oglądam z każdej strony iiii kulminacyjny moment , kiedy ją otwieram ;) wow!! A jeszcze przerzucić wszystkie kartki z hukiem :)
Stare książki mogą już tylko leżeć na półce i cieszyć oko, bo z czytaniem, to różnie: kruszą się kartki i przy przewracaniu stron i wdycha się te drobinki kurzu, które duszą w gardle.
Kocham książki; uwielbiam moment, kiedy trzymam nową książkę, obracając ją w rękach , oglądam z każdej strony iiii kulminacyjny moment , kiedy ją otwieram ;) wow!! A jeszcze przerzucić wszystkie kartki z hukiem :)
Stare książki mogą już tylko leżeć na półce i cieszyć oko, bo z czytaniem, to różnie: kruszą się kartki i przy przewracaniu stron i wdycha się te drobinki...
Cudowne miejsce, sercem jestem z tymi wszystkimi książkami 😊
Cudowne miejsce, sercem jestem z tymi wszystkimi książkami 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWspaniałe miejsce, to dobrze, że są ludzie, którzy w dobie wszechobecnych mediów, Internetu i zapatrzenia w szklane ekrany promują książki iczytelnictwo. Brawo!
Wspaniałe miejsce, to dobrze, że są ludzie, którzy w dobie wszechobecnych mediów, Internetu i zapatrzenia w szklane ekrany promują książki iczytelnictwo. Brawo!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI teraz już wiem, jaki będzie cel następnej wycieczki ...
I teraz już wiem, jaki będzie cel następnej wycieczki ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPomysł rewelacyjny.
Pomysł rewelacyjny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia Facebookowej strony
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia Facebookowej strony
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
Nie wiem,czemu mam zablokowane konto.Na biblioteka Sarnaki.Chciałem zarezerwować Robert Małecki Wada ,oraz Skaza .A tu się nie da.
Nie wiem,czemu mam zablokowane konto.Na biblioteka Sarnaki.Chciałem zarezerwować Robert Małecki Wada ,oraz Skaza .A tu się nie da.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa ostatnio adoptuje stare książki, a i zdarzyło mi się kilka razy zanurkować w śmietniku gdy zobaczyłam, że ktoś je wyrzucił... Kompletnie nie patrzę na stan książki ale tylko na treść... Osobiście zbieram klasykę albo wojenne, zwłaszcza wspomnienia, które nie są już wydawane.. Wolę mieć na półce klasykę z 60 roku niż nowy kryminał który jest tylko na raz. Zbieram wszystkie powieści Stanisławy Fleszarowej które w antykwariatach na allegro są po złotówce
Ja ostatnio adoptuje stare książki, a i zdarzyło mi się kilka razy zanurkować w śmietniku gdy zobaczyłam, że ktoś je wyrzucił... Kompletnie nie patrzę na stan książki ale tylko na treść... Osobiście zbieram klasykę albo wojenne, zwłaszcza wspomnienia, które nie są już wydawane.. Wolę mieć na półce klasykę z 60 roku niż nowy kryminał który jest tylko na raz. Zbieram...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWyobraź sobie że mimo iż Fleszarowa mieszkała w Sopocie i jest pochowana na naszym cmentarzu większość bibliotek w 3 mieście nie posiada jej książek...
Wyobraź sobie że mimo iż Fleszarowa mieszkała w Sopocie i jest pochowana na naszym cmentarzu większość bibliotek w 3 mieście nie posiada jej książek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMuszę gdzieś sobie zapisać to miejsce, chętnie go zobaczę :-)
Muszę gdzieś sobie zapisać to miejsce, chętnie go zobaczę :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa już zapisałam.
Ja już zapisałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa wolę filmy nowe.Duża ilość efektów specjanych.Ostatnio na YT oglądałem horror.Pole Strachu,strach na wróble zabija ludzi.Bardzo ładny film.
Ja wolę filmy nowe.Duża ilość efektów specjanych.Ostatnio na YT oglądałem horror.Pole Strachu,strach na wróble zabija ludzi.Bardzo ładny film.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZnam, czekam na Obecność 3,Obecność i Annabelle to moje ulubione filmy
Znam, czekam na Obecność 3,Obecność i Annabelle to moje ulubione filmy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo tak jak ja. A im starsza i bardziej wysłużona tym lepsza, bo zawierająca jakąś swoją osobistą historię oprócz tej opisanej na jej kartach. W swojej biblioteczce mam kilka takich białych kruków.
To tak jak ja. A im starsza i bardziej wysłużona tym lepsza, bo zawierająca jakąś swoją osobistą historię oprócz tej opisanej na jej kartach. W swojej biblioteczce mam kilka takich białych kruków.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCmentarz zapomnianych książek...
Cmentarz zapomnianych książek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Po które mało kto zagląda.Nie nowe,nie kolorowe okła\dki.Starte książki,nawet nie chcą biblioteki.Podobno ,Polacy wolą stare filmy niż nowe.
A z książkami,to tak.Większość woli na półce nowy kryminał.W ciekawej okładce.Niż stare wydanie poezji z lat 60.
Po które mało kto zagląda.Nie nowe,nie kolorowe okła\dki.Starte książki,nawet nie chcą biblioteki.Podobno ,Polacy wolą stare filmy niż nowe.
A z książkami,to tak.Większość woli na półce nowy kryminał.W ciekawej okładce.Niż stare wydanie poezji z lat 60.
Mnie się przypomniała książka Carlosa Ruisa Zafona. Tam taż takie miejsce było.
Mnie się przypomniała książka Carlosa Ruisa Zafona. Tam taż takie miejsce było.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czy wolę nowe książki? Raczej nie. Kolekcjonuję (i czytam oczywiście) sf wydane w Polsce w latach 1945-1995... nie pogardzę oczywiście nowymi pozycjami ale stare wydania maja w sobie to coś. Nie mówiąc już, że książki wydane w latach 50', 60' posiadają świetne ilustracje których brak w wznowieniach. Np. Dzienniki Gwiazdowe Lema mam wydanie I (bo jest dodatkowe opowiadanie później nie wznawiane) oraz wydanie II (bo ma ilustracje Lema). Stare jest piękne :)
PS: tak, wolę stare filmy :)
Czy wolę nowe książki? Raczej nie. Kolekcjonuję (i czytam oczywiście) sf wydane w Polsce w latach 1945-1995... nie pogardzę oczywiście nowymi pozycjami ale stare wydania maja w sobie to coś. Nie mówiąc już, że książki wydane w latach 50', 60' posiadają świetne ilustracje których brak w wznowieniach. Np. Dzienniki Gwiazdowe Lema mam wydanie I (bo jest dodatkowe opowiadanie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
A ja czy wolę nowe ? Tak powiem,tak.Wolę nowości.
Nie jestem miłośnikiem starszych książek.Mówi,o tych sprzed 50-60 lat.
A ja czy wolę nowe ? Tak powiem,tak.Wolę nowości.
Nie jestem miłośnikiem starszych książek.Mówi,o tych sprzed 50-60 lat.
Ja też wolę stare książki. Część z klasyki S-F nie było wznawiane. Mam czasami wrażenie, że współczesna fantastyka pisana jest pod jeden schemat, typowa przygodówka i nic więcej. Stare książki mają duszę. Lubię też stare filmy. Oprócz tego często je można znaleźć za friko lub za złotówkę. Czytam i odstawiam tam skąd wzięłam.
Ja też wolę stare książki. Część z klasyki S-F nie było wznawiane. Mam czasami wrażenie, że współczesna fantastyka pisana jest pod jeden schemat, typowa przygodówka i nic więcej. Stare książki mają duszę. Lubię też stare filmy. Oprócz tego często je można znaleźć za friko lub za złotówkę. Czytam i odstawiam tam skąd wzięłam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa z fantasty lubię najbardziej serię Warcraft
Ja z fantasty lubię najbardziej serię Warcraft
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
zapraszamy do kontaktu przez stronę
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
zapraszamy do kontaktu przez stronę
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
Nie, nie , nie, nie cmentarz. To miejsce jest pełne życia, a wiele książek, spisanych na straty znajduje nowe domy. Byłam dwukrotnie i jestem wciąż pod wielkim wrażeniem tego miejsca.
Nie, nie , nie, nie cmentarz. To miejsce jest pełne życia, a wiele książek, spisanych na straty znajduje nowe domy. Byłam dwukrotnie i jestem wciąż pod wielkim wrażeniem tego miejsca.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamŚwietne miejsce,bardzo wartościowe,bo książki są wartością samą w sobie!!
Świetne miejsce,bardzo wartościowe,bo książki są wartością samą w sobie!!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBo to czytelnik sprawia,że książka jest piękna.Ja zawsze w książce,na początku szukam tylko plusów.
Bo to czytelnik sprawia,że książka jest piękna.Ja zawsze w książce,na początku szukam tylko plusów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cudowne miejsce :)
Oj, chciałabym tam pochodzić między półkami. Poczuć zapach tylu starych, zakurzonych książek. Poprzeglądać, podotykać ich grzbietów...
Chyba się rozmarzyłam... :)
Cudowne miejsce :)
Oj, chciałabym tam pochodzić między półkami. Poczuć zapach tylu starych, zakurzonych książek. Poprzeglądać, podotykać ich grzbietów...
Chyba się rozmarzyłam... :)
To piękne, że są jeszcze tacy ludzie, dla których książka ma jakąś wartość. Nawet ta wysłużona, potargana bez okładki...
To piękne, że są jeszcze tacy ludzie, dla których książka ma jakąś wartość. Nawet ta wysłużona, potargana bez okładki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie na pewno.Ja kocham każda książkę,które czytam
Dla mnie na pewno.Ja kocham każda książkę,które czytam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWspaniały pomysł, z chęcią odwiedziłabym to miejsce.
Wspaniały pomysł, z chęcią odwiedziłabym to miejsce.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNatychmiast skojarzyłam to miejsce z Cieniem wiatru Zafona , spontanicznie... :) a swoja droga uważam ze idea godna naśladowania i na pewno znalazłabym tam nie jedną interesującą pozycje.
Natychmiast skojarzyłam to miejsce z Cieniem wiatru Zafona , spontanicznie... :) a swoja droga uważam ze idea godna naśladowania i na pewno znalazłabym tam nie jedną interesującą pozycje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzy takiej ilości pozycji myślę, że każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.
Przy takiej ilości pozycji myślę, że każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
zapraszamy do kontaktu przez stronę
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
zapraszamy do kontaktu przez stronę
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
Ładnie, ładnie... ale moim zdaniem książka nie ma wartości samej w sobie. Nie jest cenna, wartościowa tylko dlatego, że jest książka. To my - czytelnicy, kolekcjonerzy - czynimy, że książka jest wartościowa jako przedmiot i jako nośnik ludzkiej myśli. Książka która jest dla mnie cenna może taka nie być dla kogoś innego. Dlatego uważam, ze taki "kult" jest formą książkowej idolatrii, przesadą, odbiciem rzeczywistości w krzywym zwierciadle.
Już lepszy jest bookscrossing, oddawanie książek w myśl zasady "Coś, co dla kogoś jest śmieciem, dla kogoś innego może być największym skarbem" lub ostatecznie makulatura (dzisiaj już chyba i tak wszyscy segregują śmieci).
Proste przykłady: marksistowsko-leninowskie produkcyjniaki jakimi zalano Polskę w latach 45-55, pisma Lenina et consortes, tanie wydawnictwa pulpowe vide Harlequin... książki telefoniczne... masówki dla małych dzieci.
Ładnie, ładnie... ale moim zdaniem książka nie ma wartości samej w sobie. Nie jest cenna, wartościowa tylko dlatego, że jest książka. To my - czytelnicy, kolekcjonerzy - czynimy, że książka jest wartościowa jako przedmiot i jako nośnik ludzkiej myśli. Książka która jest dla mnie cenna może taka nie być dla kogoś innego. Dlatego uważam, ze taki "kult" jest formą książkowej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTo zbiorowisko książek spełnia też rolę miejsca wymiany książek. Dla kogoś marksistowsko-leninowskie produkcyjniaki też mogą mieć wartość, choćby aby samemu się przekonać jak wtedy zakłamywano rzeczywistość. Ciekawym pomysłem jest zbudowanie domu z niechcianych książek.
To zbiorowisko książek spełnia też rolę miejsca wymiany książek. Dla kogoś marksistowsko-leninowskie produkcyjniaki też mogą mieć wartość, choćby aby samemu się przekonać jak wtedy zakłamywano rzeczywistość. Ciekawym pomysłem jest zbudowanie domu z niechcianych książek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWiesz, naturalnie :) "Szosy Wołokołamskiej" już raczej nikt nie wyda :) Ani "Jak hartowała się stal", nie ma co liczyć na "Timura i jego drużynę"... nawet ładne wydania Dzieł Zebranych Lenina znajdą amatorów... hmmm... Harlequiny? Ale fakt każda potwora znajdzie swojego amatora :)
Wiesz, naturalnie :) "Szosy Wołokołamskiej" już raczej nikt nie wyda :) Ani "Jak hartowała się stal", nie ma co liczyć na "Timura i jego drużynę"... nawet ładne wydania Dzieł Zebranych Lenina znajdą amatorów... hmmm... Harlequiny? Ale fakt każda potwora znajdzie swojego amatora :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Timura ..." był jeszcze moją lekturą. Wcześniejsze to lektury mojej Mamy. Dla kogoś interesującego się mechanizmami propagandy może być ciekawe. Dziełą Lenina mogą być naprawdę dobtym budulcem, chociaż mogą znaleźć ciekawskich, co ten zbrodniarz wypocił. Niestety Harlequiny mają cały czas swoich wielbicieli. Kiedyś próbowałam czytać po angielsku w ramach ćwiczeń i też nie byłam do tego zdolna. Ja często buszuję po takich miejscach, gdzie ludzie pozbywają się książek i znajduję naprawdę ciekawe książki. Sama też pozbywam się w ten sposób książek, które już przeczytałam i do nich nie wrócę.
"Timura ..." był jeszcze moją lekturą. Wcześniejsze to lektury mojej Mamy. Dla kogoś interesującego się mechanizmami propagandy może być ciekawe. Dziełą Lenina mogą być naprawdę dobtym budulcem, chociaż mogą znaleźć ciekawskich, co ten zbrodniarz wypocił. Niestety Harlequiny mają cały czas swoich wielbicieli. Kiedyś próbowałam czytać po angielsku w ramach ćwiczeń i też nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Sulibrat książki należy szanować. Książki są elementem kultury - nie można niszczyć kultury.
Jatymyoni obejmuje to szerszą perspektywą - myślę podobnie :)
Sulibrat książki należy szanować. Książki są elementem kultury - nie można niszczyć kultury.
Jatymyoni obejmuje to szerszą perspektywą - myślę podobnie :)
Był taki kierunek w sztuce jak socrealizm, nie tylko w Rosji, ale też w Polsce. Jak każdy kierunek w sztuce warto go poznać i zobaczyć twórców. Ciekawym byłby zbiór wierszy poetów polskich z tego okresu, myślę że dla niektórych byłby to szok. To samo się tyczy prozy naszych największych pisarzy. Miłosz (chociaż sam o tego nie był wolny) nazywa to zjawisko "zniewoleniem umysłu". Wielu z nich później pragnęło aby ich dzieła z tego okresu uległy spaleniu, zostały całkowicie wymazane z pamięci i historii literatury. Dlaczego twórcy kultury tak łatwo poddają się zniewoleniu? To jest ciekawe pytanie.
Był taki kierunek w sztuce jak socrealizm, nie tylko w Rosji, ale też w Polsce. Jak każdy kierunek w sztuce warto go poznać i zobaczyć twórców. Ciekawym byłby zbiór wierszy poetów polskich z tego okresu, myślę że dla niektórych byłby to szok. To samo się tyczy prozy naszych największych pisarzy. Miłosz (chociaż sam o tego nie był wolny) nazywa to zjawisko "zniewoleniem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa bym odwiedził i zaniósł też parę książek.
Ja bym odwiedził i zaniósł też parę książek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
zapraszamy do kontaktu przez stronę
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
zapraszamy do kontaktu przez stronę
https://www.facebook.com/DomSpokojnejKsiazki/
Nie mam Facebooku
Nie mam Facebooku
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChętnie bym tam zawitała...
Chętnie bym tam zawitała...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSuper sprawa
Super sprawa
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamByłam!! Fantastyczne miejsce i świetni ludzie!! Polecam do odwiedzenia.
Byłam!! Fantastyczne miejsce i świetni ludzie!! Polecam do odwiedzenia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBoże, jakie to piękne miejsce :-) i pomysł cudowny
Boże, jakie to piękne miejsce :-) i pomysł cudowny
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam