Lament. Intryga Królowej Elfów
- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Faerie (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Lament: The Faerie Queen’s Deception
- Data wydania:
- 2011-02-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-02-28
- Data 1. wydania:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362476060
- Tłumacz:
- Karolina Socha-Duśko
"Lament" to pierwsza część cyklu opowiadającego o przenikającym do ludzkiej rzeczywistości legendarnym świecie Faerie. Kręci sie wokół losów szesnastoletniej Deirdre Monaghan, utalentowanej harfistki, która regularnie grywa na weselach i innych okolicznościowych przyjęciach, i doświadcza paraliżującego strachu przed występami.
Ta piękna i niezwykła debiutancka powieść autorki została zaczerpnięta z celtyckiej tradycji leśnych wróżek, a okraszono ją dodatkowo - osadzoną we współczesnych realiach - historią zakazanej miłości.
Kup Lament. Intryga Królowej Elfów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Lament. Intryga Królowej Elfów
https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2016/10/29-maggie-stiefvater-lament-intryga.html "Lament" Maggie Stiefvater chciałam przeczytać, odkąd zobaczyłam nad wyraz zachwycającą okładkę. Zieleń oczu, rudość loków, roślinne motywy, miecz na tle koloru trawy... No i ona! Maggie! Sympatia do autorki sprawiła, że znów zaczęłam sięgać po jej książki. "Lamentu" po prostu nie mogłam sobie odpuścić i wkrótce (a raczej po prawie pięciu latach od wydania) znalazła się na mojej półce. "Lament. Intryga Królowej Elfów" to pierwsza część cyklu przepełnionego magią, legendami i muzyką. To świat Fejów, o których Deirdre Monaghan wcześniej jedynie śpiewała przy akompaniamencie anielskich dźwięków harfy, wyszarpywanych delikatnie przez jej palce. Do czasu. Kolejny jej występ poprzedza dziwny sen, a sam koncert uświetnia przy jej boku tajemniczy chłopak ze snu- Luke. Od tego momentu wszystko się zmienia... Choć może zawsze było inne, ale ona tego nie dostrzegała? Byłam zafascynowana fabułą, jaka została mi zarysowana przez wydawcę. Pomyślałam, że to właśnie jest to! Już wyobrażałam sobie, jak Maggie rozwija swoje pisarskie skrzydła przy takich wątkach... Niestety, tym razem jednak odrobinę się przeliczyłam. Pierwsze obawy pojawiły się, kiedy już chwyciłam swój egzemplarz do rąk. Dlaczego ta książka jest taka cienka? Jak niby jedna z moich ulubionych autorek mogła zamknąć się w tak małej liczbie stron? Jak to możliwe, aby upchnąć tam wszystkie obiecane motywy? No właśnie... Jakoś to się udało. W dodatku całkiem nieźle. Obawiam się, że bardziej rozbudowane wątki tutaj wcale by się nie sprawdziły. Akcja działa się prędko, a przez to niesamowicie wciągała. Cały czas w głowie miałam to, że jest to książka dla nastolatek, a jej główna bohaterka ma szesnaście lat. Raz na jakiś czas wyczuwałam to pomiędzy dobrymi fragmentami, ale ostatnie strony... Jak można być tak infantylną i odmóżdżoną osobą?! Co za okropna bohaterka! I to główna! Nie, nie, nie! Próbuję wmówić sobie, że to tylko wina tłumaczenia. Niestety, kreacja bohaterów- głównych- pozostaje beznadziejna także na innych frontach. Dlaczego Luke jest taki cudowny? Bo potrafi pięknie grać na flecie? Przecież nic więcej o jego dobrych stronach nie wiemy... Dlaczego inne charaktery są tak płytkie i jednolite? Brr! Muszę tutaj zaznaczyć, że mniej ludzkie istoty zostały stworzone idealnie. Na pewno mają też więcej charakteru niż główna bohaterka... I o ile to ona tak bardzo drażniła mnie swoim niskim ilorazem inteligencji tuż przy końcu książki, to samo zakończenie jest smakowitą wisienką na torcie... Choć dość koślawym torcie... Pomimo dość bezbarwnej osoby Dairdre, sięgnę po kolejną część. Głównie z powodu zaciekawienia przez perfekcyjnie zakończenie, które nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to, czy wszystko będzie dobrze, czy też prawdziwe kłopoty dopiero się zaczną... Pozycja obowiązkowa dla fanów wróżek i fantastycznego świata celtyckich legend.
Oceny książki Lament. Intryga Królowej Elfów
Poznaj innych czytelników
1334 użytkowników ma tytuł Lament. Intryga Królowej Elfów na półkach głównych- Chcę przeczytać 852
- Przeczytane 482
- Posiadam 116
- Ulubione 27
- Chcę w prezencie 14
- Fantastyka 13
- Fantasy 12
- 2014 7
- 2012 6
- 2013 6
Opinia
https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2016/10/29-maggie-stiefvater-lament-intryga.html
"Lament" Maggie Stiefvater chciałam przeczytać, odkąd zobaczyłam nad wyraz zachwycającą okładkę. Zieleń oczu, rudość loków, roślinne motywy, miecz na tle koloru trawy... No i ona! Maggie! Sympatia do autorki sprawiła, że znów zaczęłam sięgać po jej książki. "Lamentu" po prostu nie mogłam sobie odpuścić i wkrótce (a raczej po prawie pięciu latach od wydania) znalazła się na mojej półce.
"Lament. Intryga Królowej Elfów" to pierwsza część cyklu przepełnionego magią, legendami i muzyką. To świat Fejów, o których Deirdre Monaghan wcześniej jedynie śpiewała przy akompaniamencie anielskich dźwięków harfy, wyszarpywanych delikatnie przez jej palce. Do czasu. Kolejny jej występ poprzedza dziwny sen, a sam koncert uświetnia przy jej boku tajemniczy chłopak ze snu- Luke. Od tego momentu wszystko się zmienia... Choć może zawsze było inne, ale ona tego nie dostrzegała?
Byłam zafascynowana fabułą, jaka została mi zarysowana przez wydawcę. Pomyślałam, że to właśnie jest to! Już wyobrażałam sobie, jak Maggie rozwija swoje pisarskie skrzydła przy takich wątkach... Niestety, tym razem jednak odrobinę się przeliczyłam.
Pierwsze obawy pojawiły się, kiedy już chwyciłam swój egzemplarz do rąk. Dlaczego ta książka jest taka cienka? Jak niby jedna z moich ulubionych autorek mogła zamknąć się w tak małej liczbie stron? Jak to możliwe, aby upchnąć tam wszystkie obiecane motywy?
No właśnie... Jakoś to się udało. W dodatku całkiem nieźle. Obawiam się, że bardziej rozbudowane wątki tutaj wcale by się nie sprawdziły. Akcja działa się prędko, a przez to niesamowicie wciągała.
Cały czas w głowie miałam to, że jest to książka dla nastolatek, a jej główna bohaterka ma szesnaście lat. Raz na jakiś czas wyczuwałam to pomiędzy dobrymi fragmentami, ale ostatnie strony... Jak można być tak infantylną i odmóżdżoną osobą?! Co za okropna bohaterka! I to główna! Nie, nie, nie! Próbuję wmówić sobie, że to tylko wina tłumaczenia. Niestety, kreacja bohaterów- głównych- pozostaje beznadziejna także na innych frontach. Dlaczego Luke jest taki cudowny? Bo potrafi pięknie grać na flecie? Przecież nic więcej o jego dobrych stronach nie wiemy... Dlaczego inne charaktery są tak płytkie i jednolite? Brr!
Muszę tutaj zaznaczyć, że mniej ludzkie istoty zostały stworzone idealnie. Na pewno mają też więcej charakteru niż główna bohaterka... I o ile to ona tak bardzo drażniła mnie swoim niskim ilorazem inteligencji tuż przy końcu książki, to samo zakończenie jest smakowitą wisienką na torcie... Choć dość koślawym torcie...
Pomimo dość bezbarwnej osoby Dairdre, sięgnę po kolejną część. Głównie z powodu zaciekawienia przez perfekcyjnie zakończenie, które nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to, czy wszystko będzie dobrze, czy też prawdziwe kłopoty dopiero się zaczną...
Pozycja obowiązkowa dla fanów wróżek i fantastycznego świata celtyckich legend.
https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2016/10/29-maggie-stiefvater-lament-intryga.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Lament" Maggie Stiefvater chciałam przeczytać, odkąd zobaczyłam nad wyraz zachwycającą okładkę. Zieleń oczu, rudość loków, roślinne motywy, miecz na tle koloru trawy... No i ona! Maggie! Sympatia do autorki sprawiła, że znów zaczęłam sięgać po jej książki. "Lamentu"...