rozwiń zwiń

Drugie życie Marianne Shearer

Okładka książki Drugie życie Marianne Shearer
Frances Fryfield Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
268 str. 4 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
268
Czas czytania
4 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324134960
Średnia ocen

                5,3 5,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Drugie życie Marianne Shearer w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Drugie życie Marianne Shearer



książek na półce przeczytane 605 napisanych opinii 463

Oceny książki Drugie życie Marianne Shearer

Średnia ocen
5,3 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
245
66

Na półkach:

„Najlepsza na świecie powieść kryminalna 2008, uhonorowana najwyższą nagrodą Duncan Lawrie Dagger (Gold Dagger Award)” – takie zdanie przeczytałam na okładce książki, którą wzięłam przypadkowo do rąk w bibliotece. Chyba nikogo to nie zdziwi, że mnie to zainteresowało i za chwilę bestseller znalazł się na moim koncie czytelniczym na 30 dni. Muszę przyznać, ze tak byłam ciekawa tej powieści, ze prawie biegłam do domu, żeby do niej od razu zajrzeć. Czy książka spełniła pokładane przeze mnie w niej nadzieje? O tym za chwilę…

„Drugie życie Marianne Shearer” to powieść kryminalna napisana przez urodzoną 18 listopada 1948 prawniczkę, która przez wiele lat występowała jako adwokat w sprawach karnych, Frances Fyfield (właśc. Frances Hegarty, bo tak brzmi nazwisko pisarki). Urodziła się i wychowała w angielskim miasteczku Derbyshire. Podstawowe wykształcenie zdobyła w szkołach przyklasztornych, a studia prawnicze ukończyła na uniwersytecie w Newcastle. Od początku działalności prawniczej zajmowała się prawem karnym, co pozwoliło jej dogłębnie zapoznać się z wieloma makabrycznymi sprawami, pełnymi morderstw, gwałtów i innych mrożących krew w żyłach wydarzeń. Za swoje powieści była wielokrotnie nagradzana najwyższymi nagrodami literackimi, a także nominowana do najważniejszych wyróżnień gatunku. Została przetłumaczona na 14 języków, w tym „Drugie życie Marianne Shearer” na język polski (innych powieści tej autorki na język polski chyba nie przetłumaczono – przynajmniej ja nie znalazłam jej w żadnych księgozbiorach).

Marianne Shearer – bezwzględna, często okrutna prawniczka, adwokat królewski – wygrywa swoje sprawy prawie zawsze. Zresztą jest to jej głównym celem zawodowym – ima się w zasadzie tylko takich spraw, gdzie widzi choć cień wygranej. A nie jest to sprawą łatwą, bowiem Marianne broni największych szumowin, gwałcicieli, psychopatów. Jej sposób działania polega na bezwzględnym potraktowaniu ofiary przestępcy poprzez podważenie jej wiarygodności w oczach sądu i ośmieszenie. Powieść zaczyna się kolejną wygraną prawniczki. Tym razem oskarżonym był Rick Boyd – człowiek z gruntu zły, psychopata żerujący na naiwności swoich ofiar – młodych dziewcząt, które najpierw urzekał swoim czarem osobistym i wyglądem, potem więził, gwałcił, stosował przemoc fizyczną i psychiczną, okaleczał w okrutny sposób i zmuszał do bolesnych praktyk seksualnych. Dzięki splotowi pewnych wydarzeń (wycofanie się dwóch świadków oskarżenia, śmierć głównego świadka) i genialnemu jak zwykle poprowadzeniu przesłuchań ze strony obrony, oskarżony zostaje zwolniony z powodu braku wystarczających dowodów. Kolejne spektakularne zwycięstwo !!! Ale… no właśnie… parę dni po tym procesie Marianne popełnia samobójstwo skacząc z szóstego piętra hotelu. Dlaczego? Przecież była na samym szczycie sławy…przecież niedawno wygrała, a zwycięstwo zawsze było dla niej priorytetem… przecież niedawno kupiła apartament wart ponad milion funtów… Może to nie było samobójstwo? Może ktoś jej pomógł? A może odkryła w sobie wyrzuty sumienia, że poprzez swoją żądzę wygranej za wszelką cenę, skrzywdziła tak wiele bezbronnych ofiar? Zagadką jest również ubiór Marianne w czasie samobójczej śmierci. Skoczyła na jej powitanie w pięknej, drogiej, lśniącej wszystkim kolorami tęczy jedwabnej spódnicy, podczas gdy wszyscy znali ją jako ascetyczną, ubierającą się w czarne, żałobne garnitury kobietę. Może więc właśnie jej strój jest jakąś wskazówką? Żeby odpowiedzieć na to i inne pytania należałoby przeczytać tę powieść, bo ja nic więcej nie zdradzę.

Cała akcja powieści skupia się właściwie wokół wyjaśnienia przyczyny śmierci tytułowej bohaterki. Choć wątków pobocznych mamy bardzo dużo, to jednak wszystkie one łączą się i w rezultacie prowadzą do jednego. W powieści nic nie dzieje się bez przyczyny. Zarówno występujące tu wątki miłosne, wątki typowo prawnicze, jak i kryminalne, czy psychologiczne mają jeden cel – poznanie „drugiego ja” Marianne i stwierdzenie, dlaczego doszło do tak nieoczekiwanego finału jej życia. Akcja jest bardzo spójna – autorka poprowadziła ja w sposób wręcz perfekcyjny. Nie gubimy się w wydarzeniach, nie zastanawiamy się, dlaczego nagle pisze o czymś, o czym nie mamy zielonego pojęcia. Niemniej musimy się skupić przy czytaniu tej książki, bo pisarka przekazuje nam taki ogrom szczegółów, że każde rozproszenie uwagi może powodować utratę wątku i ominięcie czegoś ważnego.

Jest w tej książce coś nieprzyjemnego, mrocznego. Może jest to kwestia bohaterów, z których w zasadzie żaden nie wzbudza jednoznacznej sympatii. Marianne, wokół której wszystko się kręci, jest osobą odrażającą i na wskroś złą. To zimna, okrutna, nieludzka, bezlitosna prawniczka, która dąży do sukcesu nie oglądając się na nic i na nikogo „po trupach”. Broni zawsze największych szumowin, upokarza bez najmniejszego poczucia winy ich ofiary, nie waha się przed manipulowaniem faktami, byle tylko wygrać proces i „zaliczyć” kolejne zwycięstwo. Marianne wydaje się tak zła, że aż wyzbyta z jakichkolwiek ludzkich uczuć czy odruchów. Jej samobójstwo nie robi na czytelniku większego wrażenia, z łatwością akceptuje jej śmierć, a może nawet się z niej cieszy?
Inni bohaterowie nie wydają się dużo lepsi. Rick Boyd, ostatni klient Marianne, to okropny, bezwzględny typ sadysty i manipulatora, który bezlitośnie traktuje podległe mu ofiary, okalecza je, gwałci, doprowadza do granic obłędu. Angel – jego ostatnia ofiara – to naiwna, bezwolna kobieta, której zachowanie bardziej rozśmiesza, irytuje czy prowadzi do litości niż do sympatii. Brat Marianne Frank, to również nieciekawy typek – żyjący w brudzie nieudacznik, łasy na spadek i dążący do jego otrzymania bez oglądania się na sposoby, pijaczyna pozbawiony wszelkiej godności i zasad. Jej przyjaciel, prawnik Thomas Noble, który zajmuje się sprawą spadku po zmarłej, wydaje się na początku nieco lepszą postacią, ale to również karierowicz, zadufany w sobie, a jednocześnie zakompleksiony, apodyktyczny i nielubiący nikogo. Peter Friel, były praktykant Marianne, choć stara się naprawić krzywdę wyrządzoną w czasie ostatniego procesu, jest również postacią uległą, bez własnego zdania i przy osobowości swojej protektorki, wręcz nijaką. Jedyna osoba wzbudzającą cień sympatii jest siostra Angel – Henriette, dziewczyna, której pasją jest renowacja ubrań, zaradna, myśląca, inteligentna. To dzięki Hen wkraczamy w magiczny w tym wypadku świat renowacji ubrań – świat, w którym stare stroje otrzymują drugie życie, tak jak drugie życie prowadziła również Marianne. Hen pokazuje nam, ile może znaczyć dobrze dobrane ubranie, ile zakryć, ile pokazać, ile wykreować.
Portrety psychologiczne wszystkich bohaterów pokazane są przez pisarkę bardzo dogłębnie. Ich cechy wyrastają w zasadzie w każdej scenie powieści. Poznajemy je przez opis narratora, ocenę innych, ale przede wszystkim przez działanie, dzięki czemu możemy ocenić ich w sposób subiektywny.

Dobry kryminał, to dla mnie przede wszystkim, ciekawa, dobrze poprowadzona intryga. Niestety, w „Drugim życiu Marianne Shearer” zabrakło mi tego. O ile, początek książki nawet zaciekawia, to potem akcja bardzo spowalnia, i w zasadzie już w połowie powieści wiemy, jaki będzie jej koniec, a kolejne kartki tylko nas w tym utwierdzają. Fabuła jest więc niesamowicie przewidywalna, a przecież nie na tym powinna polegać powieść kryminalna.

Nie zawiódł mnie natomiast język i styl utworu. Jest prosty, pozbawiony wyszukanych i skomplikowanych form języka prawniczego (mimo, że powieść jest nierozerwalnie z tym środowiskiem związana). Zdania formułowane są jasno i zrozumiale dla czytelnika. Trudno nazwać powieść jednak kryminałem w angielskim stylu, bo brak mu wyrafinowanej elegancji cechującej np. utwory A.Christie. Spotykamy się natomiast z dość licznymi wulgaryzmami, obscenicznością i brutalnością. Na pewno wymaga tego fabuła powieści, ale sceny te powodują, że każda bardziej wrażliwa osoba, będzie musiała po takiej partii przemocy i chorych namiętności, wziąć głęboki oddech i troszkę od książki odpocząć.

„Drugie życie Marianne Shearer” nie należy na pewno do lekkich powieści kryminalnych. Autorka zanurza nas przez całą akcję w bagnie chorych namiętności, pogmatwanych ludzkich losów i poczucia winy. Lektura na pewno zachwyci zwolenników czarnego kryminału, mrocznego, ponurego, bezlitośnie obnażającego ludzkie słabości. Osobom – takim jak ja – lubiącym kryminał w nieco lżejszym stylu, nie polecam tej powieści. Ja czytając ją czułam się zmęczona, robiłam częste przerwy, odkładałam książkę, by wrócić do niej tylko dlatego, że zawsze kończę to, co zaczynam.

moja ocena: 4/10
moje opinie publikuję również na blogu: http://babskieczytadla.blogspot.com/

„Najlepsza na świecie powieść kryminalna 2008, uhonorowana najwyższą nagrodą Duncan Lawrie Dagger (Gold Dagger Award)” – takie zdanie przeczytałam na okładce książki, którą wzięłam przypadkowo do rąk w bibliotece. Chyba nikogo to nie zdziwi, że mnie to zainteresowało i za chwilę bestseller znalazł się na moim koncie czytelniczym na 30 dni. Muszę przyznać, ze tak byłam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

103 użytkowników ma tytuł Drugie życie Marianne Shearer na półkach głównych
  • 77
  • 26
39 użytkowników ma tytuł Drugie życie Marianne Shearer na półkach dodatkowych
  • 29
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Aleja Szubienic Brian McGilloway
Aleja Szubienic
Brian McGilloway
Główny bohater Benedikt Devlin to dowcipny, niezbyt przepadający za alkoholem inspektor, któremu życie dało nieźle w kość. Niedawno przez jego pracoholizm prawie stracił rodzinę, a teraz przez nabór na nadinspektora znów się od niej oddala. Trudno powiedzieć, żeby miał w życiu szczęście. Nic nie idzie po jego myśli, ucieka jeden zbrodniarz, ginie drugi zbrodniarz, wkradziono leki na raka piersi i jeszcze dochodzi do tego wielki, porywający nastolatki facet. Żeby jeszcze tego było mało, organizm Bena zaczyna wariować. Co jakiś czas ma ataki spowodowane nadmiarem adrenaliny i nie może zasnąć. Jest na skraju wytrzymałości, ale mimo tego czuje, że musi odnaleźć mordercę z Alei Szubienic. Jest zdeterminowany, dzięki czemu, pomimo przeciwności, śledztwo posuwa się na przód. Akcja jest dynamiczna, a język prosty. Każdy bohater jest inny i m dłużej czytamy tym trudniej określić, kto jest dobry a kto zły. Każdy ma coś na sumieniu. Książkę czyta się szybko, góra 2 dni. Fabuła jest przemyślana, nieraz autor zaskakiwał mnie swoimi pomysłami, a ciekawe i nieprzewidywalne zakończenie jest dodatkowym plusem. Minusem jest to, że szybko zapomina się o losach bohaterów. Książkę czytałam dość dawno, dlatego musiałam sobie przekartkować i trochę poprzypominać. Po prostu po dołożeniu na półkę nie zostaje nam po niej żaden ślad. Nie jest to wybitne dzieło, ale też nie zła książka. Można ją nazwać mianem przeciętnej, na jeden, góra dwa wieczory. Książka jest po prostu ciekawym i wciągającym czytadłem na rozluźnienie. Polecam miłośnikom kryminałów. Myślę, że przypadnie Wam do gustu, ale nie spodziewajcie się po niej zbyt wiele.
Maruda007 - awatar Maruda007
ocenił na 7 12 lat temu
Niespokojni John Connolly
Niespokojni
John Connolly
I’m in constant awe of how exceptional Charlie Parker series is. Also I feel like this series gets better with each book. Connolly’s writing is one of the most beautiful I’ve ever read - it’s poetic and poignant, but also grim and gloomy at the same time. I’m pretty sure this guy would be huge when it comes to all these prestigious literary awards if he chose to write in different - more traditional and approachable - genre than horror. Actually these novels are much more than just a horror. Connolly skilfully and with ease and flow blends different genres and themes. These novels are deeply moving and full of emotions, they cut deep into your heart. While reading one minute you'll be crying because of the accumulation of pain and evil present in these books and the very next you'll be laughing because of the witty and sarcastic dialogues. Also this series have one of the most complex characters in characters in horror and thriller literature. I love how Connolly devotes long passages to meticulously describe the lives, childhood years and personalities of minor characters. I know that it may sound boring, but believe - thanks to Connolly’s exquisite writing it’s everything except boring. In “The Unquiet” Connolly takes on the sensitive subject of child sexual abuse. No doubt it’s one of these risky and touchy subjects which needs to be dealt with great sensitivity and delicacy. And in this field, too, Connolly succeeds. So far it’s the bleakest and most disturbing and emotionally devastating novel in Charlie Parker series. Although - comparing to previous books “The Unquiet” may has the most straightforward plot - calling it inferior to the rest of the series would be a huge misunderstanding. Okay, I feel like me trying to write about these books is pointless because no words can do justice to this marvelous (and creepy) series. It’s flawless - so just read it
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 9 6 lat temu

Cytaty z książki Drugie życie Marianne Shearer

Więcej
Frances Fryfield Drugie życie Marianne Shearer Zobacz więcej
Więcej