Pod sztandarem miłości

Okładka książki Pod sztandarem miłości
Renata Czarnecka Wydawnictwo: Świat Książki powieść historyczna
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2011-12-21
Data 1. wyd. pol.:
2011-12-21
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377996027
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pod sztandarem miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pod sztandarem miłości



książek na półce przeczytane 8235 napisanych opinii 3785

Oceny książki Pod sztandarem miłości

Średnia ocen
7,2 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1390
923

Na półkach: , , , ,

Nie tak dawno temu miałam okazję przeczytać znakomitą powieść Renaty Czarneckiej traktującą o losach polskiej arystokracji na tle wydarzeń poprzedzających II rozbiór Polski, "Pożegnanie z ojczyzną". "Pod sztandarem miłości" to jej bezpośrednia kontynuacja, osadzona w realiach osiemnastowiecznej Warszawy w przededniu, w trakcie i po powstaniu kościuszkowskim. Po raz kolejny autorka nie tylko udowadnia swój talent pisarski i olbrzymią wiedzę historyczną, ale również zadaje kłam powszechnej, choć niesprawiedliwej opinii, jakoby nasze rodzime dzieje były mniej fascynujące od innych. Z wielką radością i pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że druga część dylogii jest godną kontynuacją pierwszej: równie intrygującą i ciekawą, reprezentującą niezmiennie wysoki poziom. A przy okazji charakteryzująca się bardziej dynamiczną narracją, dostosowaną do gorączkowych, burzliwych wydarzeń insurekcji warszawskiej...

Po odwołaniu przez cesarzową Katarzynę dotychczasowego ambasadora Jakoba Johanna Sieversa, jego stanowisko obejmuje baron Josif Andriejewicz Igelström. Wydawać by się mogło, że życie członków najznaczniejszych rodów szlacheckich Rzeczpospolitej w obliczu niedawnych wydarzeń - obrad haniebnego sejmu rozbiorowego w Grodnie, na którym zatwierdzono drugi rozbiór Polski, zwiększenia liczebności wojsk rosyjskich w Warszawie, narastającej niechęci mieszkańców stolicy - powoli wraca do normy i znów może koncentrować się na balach, redutach i spotkaniach towarzyskich, skupiać się na plotkach i intrygach rodem z arystokratycznych salonów. Jednak i tu docierają echa niepokojących wydarzeń rozgrywających się na warszawskich ulicach, gdzie lud coraz głośniej zaczyna buntować się przeciwko Rosjanom. Tymczasem obserwujemy rozterki księżnej Heleny Radziwiłłowej, która szczególnie boleśnie przeżyła spektakularny upadek kochanka, Johanna Sieversa i musi od nowa zabiegać o łaski kolejnego posła imperatorowej - na jej nieszczęście zimnego i bezwzględnego Igelströma - w celu wprowadzenia na dwór petersburski swej córki, Krystyny. Ponadto sen z powiek księżnej spędza troska o pierworodnego Ludwika, który przejawia rewolucyjne i patriotyczne sympatie mogące poważnie zaszkodzić deklarującym lojalność wobec imperatorowej Radziwiłłom. Księżna Izabela Czartoryska ma podobne zmartwienie z synem Konstantym - podczas gdy ona chce trzymać się z daleka od wszelkich politycznych działań, by nie narażać się cesarzowej, Kostek angażuje się w działalność konspiracyjną z księciem Eustachym Sanguszko i Janem Dembowskim. Hrabina Maria Naryszkina, która stała się przedmiotem pojedynku między jej mężem Dymitrem a innym rosyjskim oficerem, Markowem, spędza całe dnie w ojcowskim pałacu tęskniąc za mężem, który po stracie protektora w osobie Sieversa został odesłany z Warszawy. Zamknięci w swych pałacach arystokraci drżą przed warszawskim ludem zdając sobie sprawę, że gdyby nie silne kozackie patrole, ich los byłby nie do pozazdroszczenia. Kiedy do stolicy docierają informacje o przysiędze Kościuszki na krakowskim rynku i pierwszym zwycięstwie armii powstańczej pod Racławicami, wpadają w popłoch. Księżna Izabela Czartoryska i jej przyjaciółka Helena Radziwiłłowa podejmują decyzję o wyjeździe z ogarniętej rewolucyjnym szałem Warszawy. W szczególnie dramatycznej sytuacji znajduje się Maria Naryszkina - jako córka zdrajcy ojczyzny i żona rosyjskiego oficera słusznie obawia się o swoje życie...

Po raz kolejny proza Renaty Czarneckiej dosłownie mnie zachwyciła. Rozmach i dynamizm, z jaką opisuje tamte wydarzenia, polot i drobiazgowość w kreśleniu realiów historyczno-obyczajowych, do tej pory raczej dla mnie abstrakcyjnych, zapierają dech w piersiach. Lekkie pióro posłuszne wyobraźni autorki wyczarowało cudownie wielowątkową fabułę tętniącą emocjami, bogatą w spektakularne wydarzenia i niejednoznacznych bohaterów, której towarzyszy niepowtarzalny klimat, dobrze mi już znany z kart "Pożegnania z ojczyzną". Czarnecka niebywale sugestywnie prezentuje dramatyczne wydarzenia z naszej historii, kiedy to ważyły się losy Polski: pozorny spokój w stolicy po zakończeniu obrad sejmu w Grodnie to tylko cisza przed burzą - ledwo tłumiona nerwowość bohaterów, pierwsze zwiastuny przyszłych zdarzeń na ulicach Warszawy, wzrastający niepokój, potęgują atmosferę grozy czyniąc ją wyraźnie wyczuwalną, choć nie namacalną. Równie dobrze poradziła sobie autorka z zaprezentowaniem tego, co działo się podczas insurekcji: zamieszki na ulicach, plądrowanie magnackich pałaców, euforia ludu na wieść o zwycięstwach Kościuszki, atak na rosyjską ambasadę, publiczne egzekucje zdrajców - malowane słowem obrazy jak żywo przywodzą na myśl sceny z najbardziej krwawych dni rewolucji francuskiej. Wszechobecny chaos, panika, bezradność przywódców powstania, którzy utracili kontrolę nad tłumem, liczne akty grabieży, samosądy, a z drugiej strony - koszmarne wydarzenia, które przeszły do historii jako rzeź Pragi, sytuacja rosyjskich jeńców, strach przed aresztowaniami, okrucieństwo kozackich oddziałów... wyobraźnia działa tu na najwyższych obrotach, brawurowo podkręcana piórem autorki. Na tym tle - codzienne życie bohaterów próbujących radzić sobie w ekstremalnej sytuacji na wszelkie możliwe sposoby, uratować życie swoje i najbliższych. Tak szeroka perspektywa, możliwość spojrzenia na przedstawiane wydarzenia oczami bohaterów stojących po obu stronach barykady, natłok zdarzeń, mnogość postaci, mogłyby zawrócić w głowie. Tak się jednak nie dzieje, poczucie zagubienia nas nie dotyczy - czytelnik bez trudu odnajduje się w ferworze akcji, śledzi ją bez większych problemów, nadąża za jej tokiem z wypiekami na twarzy. Wielka w tym zasługa poprzedniego tomu - jego lektura pozwoliła nam dobrze poznać charaktery poszczególnych bohaterów, ich sympatie i antypatie, dzięki czemu nie tylko bez trudu nadążamy za fabułą, ale i z łatwością potrafimy osadzić konkretne postaci w pożądanym kontekście, przewidzieć niektóre zachowania i wychwycić ich niuanse w kontaktach z innymi bohaterami. To bardzo cenna i satysfakcjonująca wiedza oraz rewelacyjne dopełnienie charakterystyki postaci. One zaś, podobnie jak w poprzedniej części, są nadzwyczaj wyraziste, skomplikowane i niejednoznaczne, budzą gorące i mieszane uczucia; trudno potępiać Radziwiłłową czekającą z utęsknieniem na upadek powstania i odsiecz rosyjskich oddziałów, bezwzględnie lojalną wobec imperatorowej, kiedy każdy jej gest, czyn i słowo budzą wyłącznie sympatię mimo licznych wad. Zresztą galeria postaci jest tu jeszcze bogatsza niż w "Pożegnaniu z ojczyzną", a sylwetki znanych bohaterów bardziej pełnowymiarowe i barwne. Zarówno zdrajcy, jak i patrioci, są tu jednakowo intrygujący, krwiści i zaskakująco mocno zapadający w pamięć. Niemal każdego z nich potrafię przywołać w pamięci ze szczegółami zachowania i ubioru - a wszystko za sprawą wyjątkowego talentu Czarneckiej, która jak nikt inny potrafi wspaniale oddać klimat minionej epoki i z mistrzowską wręcz dbałością nakreślić realia historyczno-obyczajowe, że o kreacjach bohaterów nie wspomnę. "Pod sztandarem miłości" dosłownie przenosi w dawne czasy, pozwala nie tylko zajrzeć do magnackich pałaców osiemnastowiecznej Warszawy, ale i uczestniczyć w codziennym życiu arystokracji; umożliwia wyjątkowo wielowymiarowe spojrzenie na burzliwy fragment naszej historii, które może utrudnia jego jednoznaczną ocenę, ale z pewnością fascynuje i skłania do refleksji. Doskonale wykreowani, wiarygodni bohaterowie, znakomicie skonstruowane dialogi, przemyślana i intrygująca fabuła, wartka akcja i umiejętnie budowany klimat to nie tylko główne atuty powieści, ale i dowód na to, że także nasza rodzima historia jest ciekawa, intrygująca i warta bliższego poznania. To proza historyczna najwyższych lotów, gorąco polecam ją Waszej uwadze.

Nie tak dawno temu miałam okazję przeczytać znakomitą powieść Renaty Czarneckiej traktującą o losach polskiej arystokracji na tle wydarzeń poprzedzających II rozbiór Polski, "Pożegnanie z ojczyzną". "Pod sztandarem miłości" to jej bezpośrednia kontynuacja, osadzona w realiach osiemnastowiecznej Warszawy w przededniu, w trakcie i po powstaniu kościuszkowskim. Po raz kolejny...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

231 użytkowników ma tytuł Pod sztandarem miłości na półkach głównych
  • 171
  • 57
  • 3
56 użytkowników ma tytuł Pod sztandarem miłości na półkach dodatkowych
  • 38
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Pod sztandarem miłości

Inne książki autora

Renata Czarnecka
Renata Czarnecka
Polska pisarka, autorka powieści historycznych. "Piszę powieści historyczne, bo akurat historia mnie najbardziej pociąga. Bardzo lubię kostium, całą oprawę dawnych epok, i uważam, że fajnie jest pokazywać historię z perspektywy człowieka współczesnego, a w tej historii właśnie jednostkę."
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prawdziwe wspomnienia Mali K. Adrienne Sharp
Prawdziwe wspomnienia Mali K.
Adrienne Sharp
Po "Prawdziwe wspomnienia Mali K." sięgnęłam z ogromną ciekawością. Bo czyż nie jest cudownie, cofnąć się w czasie o ponad sto lat i podejrzeć życie naszych przodków? I to nie byle jakich. Wszak historia dzieje się w otoczeniu ostatniego cara Rosji. W tajemniczym, niemal mistycznym świecie, którego już dawno nie ma. Książka napisana jest w formie opowieści snutej przez główną bohaterkę, dzięki czemu spoglądamy na wielkie historyczne wydarzenia, trochę mimochodem, jakby przy okazji. Podoba mi się ten zabieg. Fantastyczne jest też to, że możemy dosłownie spojrzeć w oczy głównym bohaterom. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę ich nazwiska i nawet nie trzeba wysilać wyobraźni,po prostu patrzą na nas ze zdjęć czy portretów. Dodaje to magii i jednocześnie realizmu. Nie zmienia to faktu, że książka jest powieścią, nie zaś historycznym elaboratem. Nie rozumiem oburzenia, że książka to nie w 100% autentyczne wspomnienia Matyldy Krzesińskiej, te są przecież dostępne: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/108471/wspomnienia-romans-z-carem-mikolajem-i-lata-nastepne Książka to też nie laurka, która miałaby zrobić z Matyldy świętą- faktem są przecież jej liczne romanse na carskim dworze. Moim zdaniem "charakterek" Matyldy wykreowany w powieści, bardzo pasuje naszej bohaterce. Jej zadziorne spojrzenie z zachowanych zdjęć, bardzo odbiega od spojrzenia panienki, nieśmiało zerkającej z okładki książki. Dla mnie to przede wszystkim opowieść o niesamowitej biografii naszej rodaczki, której przyszło żyć w fascynujących i tragicznych zarazem czasach. Kobiety, która zafascynowała sobą najpotężniejszych ówczesnego świata.
Zapauka - awatar Zapauka
oceniła na 7 6 lat temu
Kochanka Słońca Sandra Gulland
Kochanka Słońca
Sandra Gulland
"Kochanka Słońca" przenosi nad w połowę wieku XVII, podczas panowania Ludwika XIV we Francji - charyzmatycznego władcy absolutnego, najbardziej znanego w poczcie królów francuskich. Właśnie wtedy poznajemy sześcioletnią dziewczynkę, małą Ludwikę de la Vallière, zwaną słodko Petite (jest to postać autentyczna). Petite kocha konie i jeździectwo. To właśnie podczas jednej z konnych wypraw, kilka lat później, nieświadoma niczego amazonka spotyka w lesie niewiele starszego mężczyznę. Nie poznała w nim króla i wzięła go za kłusownika. Niebawem rozpocznie się między nimi na dworze romans, który skrywany przed światem będzie trwał wiele lat przynosząc Petite spełnienie, szczęście. Czy tak będzie zawsze? Jaką cenę zapłaci Ludwika za zakazaną miłość? Mimo, że minęło już nieco ponad godzina od chwili, gdy zamknęłam książkę, przeczytawszy ostatnie słowo, wciąż mam mokre oczy od łez. Sandra Gulland wycisnęła za mnie wszystko tworząc tą niesamowitą powieść! Wpisała się idealnie w moje gusta. Mamy tutaj bowiem kochaną Francję za czasów XVII wieku, mamy bale, konwenanse, świat polityki i dworskich intryg. Jest to coś co lubię najbardziej. Szczególnie, że wszystko zostało oparte na kanwie prawdziwych wydarzeń.Ludwika de la Vallière żyła na prawdę i była jedną z martens Króla Słońce. Owszem pojawiły się jakieś wątki zmyślone (które autorka sama podaje w krótkim posłowie). Tak czy inaczej pozycja świetnie ukazuje politykę Francji z tamtego okresu. Bohaterowie są pełnokrwiści - Petite nie da się nie kochać, a Ludwik na początku skradł moje serce Później potoczyło się już nieco inaczej, bo pokazał swoje szowinistyczne męskie oblicze. Miałam ochotę kilka razy rzucić książką przez jego zachowanie! Przez takie pozycje niebawem stanę się feministką, bo mężczyźni są coraz gorsi na kartach powieści, po które sięgam. Inne postaci również bardzo przyciągały uwagę. Szczególnie jedna "dama", w której elokwencji i światowości zakochałam się niemal od razu, a która potem okazała się podłą żmiją. Grrr! Muszę też przyznać, że Bukowy Las ślicznie wydał tę książkę. Okładka jest jedną z piękniejszych, jakie miałam w ręku, do tego druk jest bardzo miły dla oka, przez co powieść czytało się bardzo szybko (czasami nawet za szybko;D ). Nic jednak nie przebije tego, co Gulland zrobiła z moim sercem na samym końcu. Dlaczego akurat tak musiało się to skończyć. Petite nie zasłużyła na to i nie powinna w taki sposób przeżyć reszty swojego życia. Nic na to jednak nie poradzę, prawdziwe wydarzenia też takowe były, a Gulland nie mogła lub nie chciała ich zmienić. Pierwszy raz spotkałam się z tą autorką i jak widać jestem zachwycona. Dowiedziałam się, że Gulland napisała także trylogię i Józefinie - ukochanej Napoleona - także zamierzam po nią sięgnąć. A Was zachęcam do zapoznania się z historią Francji w taki bardzo przyjemny i cudowny sposób. Jeśli ktokolwiek czytał tę książkę, zapraszam do dyskusji na dole. Chętnie wymienię się wrażeniami. A jeśli znacie podobne pozycje, podajcie mi proszę tytuły. Jestem spragniona tak dobrych przygód literackich:) http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Przewodnik_Literacki - awatar Przewodnik_Literacki
ocenił na 10 9 lat temu
Żona astronoma. Historia Elżbiety Katarzyny Heweliusz Kornelia Stepan
Żona astronoma. Historia Elżbiety Katarzyny Heweliusz
Kornelia Stepan
"Była czymś więcej niż cieniem wielkiego męża; była jego okiem zwróconym ku gwiazdom i umysłem, który potrafił okiełznać nieskończoność”. Kornelia Stepan w swojej książce „Żona astronoma. Historia Elżbiety Katarzyny Heweliusz” dokonuje rzeczy niezwykłej – przywraca zbiorowej pamięci postać, która przez stulecia pozostawała w cieniu gdańskiego mistrza, Jana Heweliusza. To biografia beletryzowana najwyższej próby, napisana z pasją, rozmachem i ogromną dbałością o historyczny detal. Autorka nie tylko opisuje życie Elżbiety, ale buduje fascynujący portret pierwszej kobiety astronomki, która swoją determinacją i intelektem udowodniła, że nauka nie ma płci. Głównym atutem powieści jest sposób, w jaki Stepan kreśli portret psychologiczny Elżbiety. Poznajemy ją jako młodą, ambitną dziewczynę, która zamiast salonowych plotek wybiera naukę matematyki i astronomii. Jej małżeństwo z Heweliuszem nie jest tu przedstawione jedynie jako układ, lecz jako fascynujące partnerstwo intelektualne. Sceny, w których małżonkowie wspólnie pracują na dachu gdańskiej kamienicy, obserwując niebo przez gigantyczne teleskopy, są opisane w sposób magiczny, niemal zmysłowy. Czytelnik niemal czuje chłód bałtyckiej nocy i słyszy szelest papieru, na którym Elżbieta nanosi skomplikowane obliczenia. Autorka mistrzowsko oddaje klimat XVII-wiecznego Gdańska – miasta bogatego, tętniącego życiem, ale też pełnego sztywnych konwenansów. Stepan pokazuje, z jakimi uprzedzeniami musiała mierzyć się Elżbieta, wchodząc w świat nauki zdominowany przez mężczyzn. Jej sukcesy, w tym dokończenie dzieła męża „Prodromus Astronomiae” po jego śmierci, są tu przedstawione jako tryumf pasji nad ograniczeniami epoki. Dzięki tej książce Elżbieta przestaje być tylko „drugą żoną”, a staje się autonomiczną bohaterką narodowej i światowej nauki. Warsztat literacki Kornelii Stepan zasługuje na najwyższe uznanie. Styl jest elegancki, dostosowany do opisywanej epoki, a jednocześnie lekki i wciągający. Autorka świetnie wyważyła proporcje między faktami a literacką fikcją, tworząc spójną i wiarygodną opowieść o kobiecie, która wyprzedziła swój czas. Podsumowując, „Żona astronoma” to lektura obowiązkowa dla miłośników historii, astronomii i biografii silnych kobiet. To książka, która uczy, że marzenia sięgające gwiazd wymagają nie lada odwagi, by stąpać mocno po ziemi. Stepan stworzyła pomnik ze słów, który sprawia, że patrząc w nocne niebo, będziemy szukać na nim nie tylko śladów Jana, ale przede wszystkim niezwykłej Elżbiety.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Migdałowa Madonna Marina Fiorato
Migdałowa Madonna
Marina Fiorato
Simonetta di Saronno jest młodziutką, bardzo pobożną wdową, obdarzoną zjawiskową urodą. Z bitwy pod Padwą nie wraca Lorenzo, tylko jego giermek. Małżonkowie nie mieli dzieci, więc kobieta zostaje zupełnie sama. Najbliższa rodzina poniosła śmierć w wyniku panującej zarazy. Teraz zastanawia się czy Bóg naprawdę istnieje? Chciałaby dołączyć do zmarłego męża, bo uważa, iż własna śmierć ukoi nieznośny ból i przyniesie wybawienie. Mama dziewczyny próbowała ją przestrzec przed przeznaczeniem: "(...) Twoje życie jest beztroskie i szczęśliwe, byłaś kochanym dzieckiem, obdarzonym przez Boga urodą i wszelkimi innymi darami, zostajesz szczęśliwą żoną bogatego męża, ale niczyje życie nie upływa w wiecznej pomyślności. Któregoś dnia poznasz smak cierpienia i wówczas przypomnisz sobie to zdarzenie. Bo dopiero wtedy poznasz całą prawdę o swojej naturze i o życiu, jakie Bóg dla Ciebie zaplanował (...)" - [str. 15] Bernardino Luini to młody, niezwykle utalentowany malarz, ale nie posiadający żadnych zasad moralnych, wyuczony przez samego Leonarda da Vinci, przez niego również wskazany do wykonania fresków w kościele w Saronno. Po przybyciu na miejsce spotyka modlącą się Simonettę, od pierwszego spojrzenia rzuca mu się w oczy niebiańska, niecodzienna uroda kobiety. Gorąco pragnie ją namalować, uwiecznić na malowidle przedstawiającym Najświętszą Marię Pannę. Proponuje zapłatę za pozowanie, jednak ona wzburzona wybiega z kościoła nie przyjmując propozycji, gdyż uważa ją za poniżającą dla osoby z jej sfery. Simonettę odwiedza notariusz, który przedstawia stan finansowy majątku. Nie ma dla niej dobrych wiadomości, sytuacja jest krytyczna. Kiedy kobieta stwierdza, że rodzinny skarbiec świeci pustkami i nie ma czym opłacić najpilniejszych wydatków, jest przerażona. Jednak zależy jej głównie na zachowaniu domostwa przez wzgląd na pamięć męża, należał bowiem do jego przodków. Część przedmiotów przygotowuje do sprzedaży, zatrudnia tylko jedną pokojówkę i giermka Lorenza. Ale nawet to nie ratuje beznadziejnej sytuacji, zwraca się o pomoc do Żyda, co w normalnych okolicznościach jest nie do przyjęcia. Jest zmuszona również rozważyć propozycję malarza. Po pewnym czasie szaleńczo zakochują się w sobie, jednak los postanowił ich rozdzielić na kilka lat. Co zyskali dzięki tej rozłące? W tym czasie powraca Lorenzo, który w wyniku odniesionych ran stracił pamięć. Czy ujawni swoje istnienie wszystkim zainteresowanym? "Migdałowa Madonna" należy do gatunku powieści historycznej. Trzeba pamiętać, że to przede wszystkim fikcja literacka, z wyjątkiem faktu istnienia fresków namalowanych przez Bernardina. Książka porusza wiele tematów bliskich sercu każdego człowieka. Niespotykana przyjaźń między Simonettą a Manodoratą, gotowymi w każdej sytuacji do udzielenia pomocy i wsparcia. Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi, w obliczu najwyższego ryzyka, nie zawodzą. Szeroko opisana sprawa prześladowania Żydów, gdzie głównie chrześcijanie w imię Boga byli sprawcami samego zła. Wspomnieć trzeba jeszcze o miłości, być może dla niektórych rzecz banalna, a dla innych kwintesencja życia. Tutaj ukierunkowana na dzieci oraz uczucie pomiędzy kobietą a mężczyzną nacechowane trudnościami do przezwyciężenia. Autorka trafiła na listę moich ulubionych przez wzgląd na szeroką gamę wrażeń jakie wyniosłam z lektury. Bardzo podoba mi się styl pisania oraz sposób budowania historycznego tła, a także charakterystyka postaci. Wydanie powieści jest staranne, dokładnie przemyślane, nie wyłączając pięknej okładki. Tu ukłon w stronę wydawnictwa. Nie sposób się od niej oderwać. Z tego powodu szczerze polecam głównie miłośnikom prozy historycznej.
Aneczka - awatar Aneczka
oceniła na 10 10 lat temu

Cytaty z książki Pod sztandarem miłości

Więcej
Renata Czarnecka Pod sztandarem miłości Zobacz więcej
Renata Czarnecka Pod sztandarem miłości Zobacz więcej
Renata Czarnecka Pod sztandarem miłości Zobacz więcej
Więcej