rozwiń zwiń

Kurs pisania #1 – o dialogach kilka słów

Remigiusz Mróz Remigiusz Mróz
04.10.2014

Kurs pisarski Remigiusza Mroza czas-start! Myślicie o tym, żeby zacząć pisać? A może chcecie podszlifować warsztat? Specjalnie dla Was Remigiusz Mróz, autor m.in. serii Parabellum, będzie co dwa tygodnie publikował kolejne lekcje ze swojego kursu pisania. Zapraszamy do lektury i oddajmy głos samemu autorowi!

Kurs pisania #1 – o dialogach kilka słów

Tytułem krótkiego wstępu: kurs przeznaczony jest dla osób, które przymierzają się do napisania pierwszej książki, bądź są na wstępnym etapie jej tworzenia. Piszących dłużej zapraszam tu za jakiś czas, gdy przejdziemy przez parę lekcji.

Do omówienia mamy całkiem sporo, a Wasz czas jest cenny – zabierajmy się więc do roboty!

Kurs pisarski zaczniemy od kilku uwag na temat konstruowania dialogów

Pierwsza kwestia jest dylematem natury stricte technicznej – otóż musimy postanowić, czy będziemy używać pauz, czy półpauz. Mowa zatem o znakach typograficznych „–„ lub „—„.

Dlaczego o tym piszę? Tak naprawdę tylko po to, by podkreślić, że używanie myślników „-„ stanie nam się niemal zupełnie obce. Rzecz jest może oczywista dla większości z Was, ale jeśli ktoś nie miał nigdy styczności z literaturą od kuchni, może nie zdawać sobie z tego sprawy.

Wybieramy półpauzę (–) bo jest krótsza i stosuje ją większość wydawnictw. W starszych książkach spotkamy się z pauzami, ale od pewnego czasu powszechnie stawia się na… cóż, oszczędność miejsca. Ot, i cała tajemnica.

Druga kwestia techniczna – jak robić półpauzy? Najlepiej uprzejmie prosząc edytor tekstu, by ten automatycznie przekształcał w nie nasze myślniki (vide: autokorekta w wordzie). Wiem, że można to później zrobić za pomocą masowego „Zamień na”, ale jeśli tekst będzie wyglądał dobrze podczas pisania, będzie nam się lepiej pracowało.

Ale ad rem.

Jak pisać dialogi? Lekcja pierwsza

Chcemy opisać sytuację, w której nasz bohater (nazwijmy go Staszkiem) rozmawia ze swoją narzeczoną (nazwijmy ją Marią – kto wie, dlaczego tak ich nazwaliśmy, dostaje dziesięć punktów na wstępie).

Staszek chce powiedzieć Marii, że jej papierosy – marki Egipskie – ohydnie śmierdzą, jednocześnie zaciągając się swoim, marki Silesia (dla ciekawskich – narzeczeni siedzą w Café Adria, jednym z lepszych warszawskich wyszynków).

Na początek konstruujemy ten dialog błędnie, zarówno pod względem formy, jak i meritum:

– Egipskie capią jak knur. – Powiedział Staszek i zaciągnął się swoim papierosem.

– Twoje silesie nie lepsze, barani łbie – odparła Maria.

Co jest nie tak?

Z punktu widzenia technicznego, nie stawiamy kropki po wypowiedzi, w której informujemy, że ktoś coś powiedział. W przypadku Staszka powinno to więc wyglądać tak:

– Egipskie capią jak knur – powiedział Staszek i zaciągnął się swoim papierosem.

Możemy zrobić to w inny sposób, nie używając tej atrybucji:

– Egipskie capią jak knur. – Staszek zaciągnął się swoim papierosem.

Zbliżamy się tym samym do ważnej rzeczy – im mniej elementów w atrybucji dialogowej, tym lepiej. Muszę tę myśl rozwinąć, bo stanowi clou dzisiejszego programu.

Istnieją dwie szkoły atrybucji, nazwijmy je na potrzeby tego minikursu klasyczną i nową.

Szkoła klasyczna mówi, że czytelnik nie widzi wstawek typu „powiedział/odparł/rzekł” i im podobnych. Według niej, w trakcie czytania stajemy się tak pochłonięci lekturą, że nasz umysł machinalnie omija te zwroty. Wniosek z tego płynie prosty – nie ma żadnych przeciwwskazań, by masowo stosować atrybucje dialogowe. Innymi słowy, lepiej podkreślić, kto daną kwestię wypowiedział, niżby miało być odwrotnie.

Tym samym traktujemy czytelnika nieco po macoszemu, gdyż wychodzimy z założenia, że trzeba na każdym kroku informować go, kto co mówi.

Nowa szkoła (która, obiektywnie rzecz biorąc, bynajmniej nie jest nowa) mówi o tym, by używać jak najmniej atrybucji dialogowych. Opiera się na założeniu, że przeszkadzają one w czytaniu, spowalniają akcję, a także uświadamiają czytelnikowi, że… czyta. Stanowią więc czynnik sprowadzający na ziemię – czy raczej na karty powieści.

Większość współczesnych autorów wyznaje drugą szkołę (i ja także do nich należę). Częstokroć z sytuacji jasno wynika, kto co rzekł, a nieraz – jeśli mamy wyraziste postacie – z samego sposobu mówienia można to wywnioskować. Cała sztuka tkwi w tym, by czytelnik ani przez chwilę nie zastanawiał się, która postać wypowiada daną kwestię. W przypadku Staszka i Marii nie mamy żadnego problemu – dopóki konwersują między sobą, odmiana przez rodzaje załatwia sprawę.

Nasz dialog zatem wedle zasad nowej szkoły powinien wyglądać tak:

– Egipskie capią jak knur. – Zaciągnął się papierosem.

– Twoje silesie nie lepsze, barani łbie.

Pominęliśmy więc nie tylko atrybucję informującą, kto wypowiada ostatnią kwestię, ale także wycięliśmy imię chłopaka. Było niepotrzebne, skoro mamy odpowiednią formę czasownikową. Wyplewiliśmy też zaimek dzierżawczy („swoim”) – wszak Staszek nie zabrał papierosa rozmówczyni. Moglibyśmy też wyrzucić samego papierosa i zostawić jedynie zaciągnięcie się, bo wedle wszelkiego prawdopodobieństwa z kontekstu wynikałoby, czym się zaciąga.

Jak wspomniałem, co do zasady jestem zwolennikiem nowej szkoły – czasem jednak estetyka i pewien… rytm książki aż prosi o to, by umieścić tam atrybucję. I jeśli nie spowalnia to tempa narracji, uważam, że możemy sobie pozwolić na sięgnięcie – przynajmniej od czasu do czasu – po szkołę klasyczną. Byleby nie przesadzić. Nie wiem, jak Was, ale mnie irytuje, gdy na kartach powieści spotykam się z atrybucyjną nawałnicą.

Wiem, że stosując je, autor czuje się bardziej wysublimowanym konstruktorem dialogów.

Wiem, że to naturalny odruch.

Wiem, że wydawać się może, że czytelnik nie wyłapie kto co mówi.

Ale to wszystko bzdury. Rzadko kiedy zdarza się, by przy odpowiednio skonstruowanym dialogu (i rysie sytuacyjnym) osoba czytająca pogubiła się w wymianie zdań. Chyba że mamy do czynienia z rozmemłanym memłaniem, niemającym żadnego sensu – wówczas rzeczywiście można się w nim zagubić.

Jaki z tego płynie wniosek?

Stosujmy wszystko z umiarem. Zdajmy się na intuicję, wyczujmy tempo książki. A przede wszystkim, wyczujmy sytuację i postacie. Z konstruowaniem dialogów jest tak, jak ze wszystkim innym – jeśli włoży się w to serce, efekt będzie zadowalający.

#####

Jak pisać dialogi? Lekcja druga

Przysłówki w atrybucjach dialogowych.

O zgrozo. Ktokolwiek czytał porady Stephena Kinga dla początkujących pisarzy, wie, że jest to zło, które należy tępić wszelkimi możliwymi sposobami. Są to chwasty, które należy wyrywać bez zastanowienia i bez litości.

Poważnie.

Jeśli cokolwiek w trakcie pisania można robić bezrefleksyjnie, to właśnie to – usuwać przysłówki w atrybucjach dialogowych. I generalnie usuwać przysłówki. Im więcej ich zniknie, tym lepiej.

Skonstruujmy zatem nasz dialog jeszcze raz, tym razem zasadzając w nim pełno chwastów.

– Egipskie capią jak knur – powiedział poirytowany Staszek, nerwowo zaciągając się swoim papierosem.

– Twoje silesie nie lepsze, barani łbie – odparła z przekąsem Maria.

Dialog jest oczywiście sprzeczny już na płaszczyźnie intuicyjnej – wszak Staszek ewidentnie nie jest ani poirytowany, ani niczego nie robi nerwowo – ale przymknijmy na to oko. Większe znaczenie ma to, co dodaliśmy do wypowiedzi Marii.

Lepiej uwydatnić to na innym przykładzie.

– Rzuć broń! – krzyknął nerwowo Christian.

Załóżmy, że ze sceny wynika, kto krzyczy – wówczas wystarczyłoby nam samo:

– Rzuć broń!

Ot, i cała filozofia. Niektórzy sypią przysłówkami na prawo i lewo, wychodząc z założenia, że czytelnik nie zrozumie intencji. Tylko jak można byłoby inaczej zrozumieć wyrażenie „rzuć broń!”? Nikt nie powie tego spokojnie, ani tym bardziej nie wyszepcze. A jeśli miałoby tak być – wówczas faktycznie, należałoby dodać atrybucję dialogową.

Zatem konkluzja z tej lekcji jest prosta – wyplewiajmy przysłówki i konstruujmy zdarzenia tak, by wynikał z nich ładunek emocjonalny. Zawsze lepiej pokazać czytelnikowi, co się dzieje, niż to opisywać (jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało).

Jak pisać dialogi? Lekcja trzecia

Ostatnia i najkrótsza, dotycząca pewnej kwestii technicznej.

– Egipskie capią jak knur – zaczął Staszek – ale moje silesie nie lepsze. – Popatrzył na Marię, czekając, aż okaże uznanie. – No? Co jest? – zapytał.

Mamy tu przeplatany dialog i atrybucje. Im więcej takich rzeczy, tym gorzej dla czytelnika – chyba, że wpadnie w wir, płynie z prądem, etc. Wówczas istnieje szansa, że ich nie zauważy. Jeśli jednak akcja pełznie, nadmiar atrybucji i wypowiedzi przeszkadza.

Do tego musimy pamiętać o odpowiedniej konstrukcji – jeśli wplatamy atrybucję w zdanie „Egipskie capią jak knur – zaczął Staszek – ale moje silesie nie lepsze”, to nie stawiamy kropki po atrybucji, a później nie zaczynamy wielką literą (a już nigdy, przenigdy nie „z wielkiej litery”). Sam nie lubię tej formy, bo wizualnie nie prezentuje się najlepiej. W moim przekonaniu wcale nie gorsze jest rozwiązanie „Egipskie capią jak knur – powiedział Staszek. – Ale moje silesie nie lepsze” – powoduje ono, że odnosimy wrażenie, jakby Staszek zawiesił głos po pierwszym członie, może zrobił krótką, znaczącą pauzę, etc. W każdym razie lepiej prezentuje się pod względem estetyki, ale ostatecznie to kwestia gustu.

Powyższa zasada – podobnie zresztą jak wcześniejsze – nie jest żelazna. Piszcie tak, jak uznacie za stosowne (najwyżej będziecie później bronić swoich racji przed redaktorem, który sprawi, że Wasze argumenty nagle skurczą się do niepewnych przypuszczeń).

Jeśli jednak decydujemy się na odstępstwa, warto pamiętać o konsekwencji – czytelnik wybaczy nam wiele, ale po co utrudniać mu lekturę? Chodzi nam przecież o to, by forma była jak najbardziej przystępna. Sami najbardziej cenimy książki, w których strony same się przewracają, a nie takie, gdzie raz po raz zatrzymujemy się na jakichś zgrzytach.

Jak mawiał klasyk, that’s all folks. Przynajmniej na razie, bo za dwa tygodnie kontynuujemy zabawę.

Jeśli macie pytania do pierwszej części, zamówienia na kolejne, czy ogólne uwagi na temat natury wszechświata, którymi chcielibyście się podzielić, piszcie w komentarzach. W następnym odcinku będzie mowa o grzechu, który popełnia każdy początkujący autor, choć wiele się na jego temat w Polsce nie mówi.

Dzięki za uwagę!

Remigiusz Mróz to autor powieści gatunkowo rozstrzelonych w spektrum transcendującym własne wyobrażenie o tym, gdzie je szufladkować. Sam o sobie mówi: Kim jestem? Zwyczajnym facetem, który dziennie musi napisać 10-15 stron i tygodniowo wybiegać jakieś 50km, by czuć się komfortowo.

Pamiętajcie, że możecie założyć alert cenowy LC na książki Remigiusza Mroza!


komentarze [87]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Zosia Błażejczyk - awatar
Zosia 03.05.2023 11:34
Czytelnik

Dziękuję za rady

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
bosy - awatar
bosy 02.04.2019 20:47
Czytelnik

Moim zdaniem "Staszek zaciągnął się swoim papierosem" jest tak samo potrzebne jak "zaciągnął się papierosem". Wszystko zależy od kontekstu i rytmu książki. Przykładowo, indywidualista może zaciągnąć się swoim papierosem, imię może zostać przypomniane dla frazy, a imienia wyrazistej postaci może nie trzeba przypominać. Tak to wygląda w praktyce.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AlphegaTeam - awatar
AlphegaTeam 29.08.2016 15:06
Czytelnik

Jestem w trakcie "konstruowania" autorskiego systemu RPG. Jako uzupełnienie piszę tekst. Musi być w pierwszej osobie i dziać się w trakcie czytania, ciężko mi idzie.
Jako doświadczony Prowadzący, czy inaczej Mistrz Gry - tej drugiej wersji nie lubię - przyznam, że ciężko bez przysłówków, opisów. Dialogi najczęściej powinny być mocno opisowe...

Mam zaledwie kilka stron....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Folkowa - awatar
Folkowa 31.05.2015 20:46
Czytelniczka

A ja piszę na papierze i jestem happy. Jak będę chciała to wydać to pisownia problemem wydawnictwa. Słyszałam nawet, że wydawnictwa preferują manuskrypty. Bardzo przydatny artykuł.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
bosy - awatar
bosy 02.04.2019 20:44
Czytelnik

manuskrypty są ciekawsze, ale też zależy, jak kto pisze. jaką "czcionką". no chyba że na maszynie. wydruk wygodniej się przegląda i odpoczywa przy nim od komputera. z drugiej strony, do edycji tekstu przydatniejszy jest komp. z mojej perspektywy, i natłok maili, i manuskryptów wpływa tak samo negatywnie na odbiór podesłanego utworu. a w gruncie rzeczy to i tak jest kwestia...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
karawana - awatar
karawana 14.01.2015 17:14
Czytelnik

Dlaczego nie zamyka się słów dialogu w cudzysłowie, tak jak w niemieckim, czy angielskim? Proste i jednoznaczne.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kama - awatar
Kama 12.04.2018 12:04
Czytelnik

Jak dla kogo. Ja bardzo lubię polski zwyczaj pisania dialogów - dzięki temu tekst jest, według mnie, bardziej przejrzysty i czyta się go szybciej.
Do czytania książek po niemiecku i angielsku nie mogę się zmusić właśnie przez te cudzysłowy - wtedy tekst zlewa się dla mnie w jedną całość.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wojtek P - awatar
Wojtek P 22.01.2021 16:18
Czytelnik

No właśnie. Pełna zgoda. Też nie lubię tych anglosaskich cydzysłowów. Polski system zapisu dialogów jest wspaniały!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Domma - awatar
Domma 06.01.2015 10:59
Czytelnik

Dzięki :D
Z tym szeptaniem chodziło mi o to, że jeden z mężczyzn stoi tuż za nią, a w drugiego celuje, nie do końca to napisałam zrozumiale, w ogóle nie napisałam tego zrozumiale... :P

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Yumeka - awatar
Yumeka 07.01.2015 21:31
Czytelniczka

Ach, rozumiem. Cóż, kiedy użyłaś jedynie "mężczyzna, kobieta, Alex" bez nakreślania sytuacji, to można było mieć wątpliwości.
Teraz z kolei zastanawiam się, jak stojącemu ZA kobietą facetowi udało się uderzyć ją jej bronią w twarz. Celuje się z wyciągniętych rąk, pchnięcie głowy nic by nie dało. Z kolei sięgnięcie od tyłu i szarpnięcie rąk kobiety do jej twarzy wydaje mi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Yumeka - awatar
Yumeka 03.01.2015 23:05
Czytelniczka

Porady głównie techniczne, faktycznie bardzo podstawowe. Odpowiednie dla zerowego stopnia wtajemniczenia.

Przykro mi tylko z powodu piętnowania przysłówków.
Ich totalne pomijanie kojarzyło mi się zawsze z udawaniem scenariusza filmowego ("niech czytelnik zdecyduje, jak ma odczuwać bohater!" - bo co, autor sam nie wymyślił?). Mnie to zawsze spłycało lekturę, bo przysłówki...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
ModusModernus - awatar
ModusModernus 26.12.2014 16:07
Czytelnik

@Marcin-Marcello-

Gdyby zrobił Pan zrzut ekranu prosto z edytora tekstu, przynajmniej jednego wersu, to wtedy mógłbym Panu pomóc, bo nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem.

Pozdrawiam serdecznie

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Marcin Pazio - awatar
Marcin Pazio 28.02.2016 15:43
Czytelnik

Ogólnie rzecz biorąc to nawet mogę fragment tejże książki w pliku Panu dać. Oto on:
http://1drv.ms/1phMpVP

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Marcin Pazio - awatar
Marcin Pazio 22.12.2014 20:40
Czytelnik

Pytanie mam jedno.
Otóż kiedy piszę dialog nan już niemal odruch: trzech spacji myślnika i spacji. Gdy natomiast w środku dialogu chcę coś napisać wtedy robię spację myślnik spację i przy spacji po pierwszym słowie automatycznie mi się przedłuża owy myślnik.
W praktyce to wygląda tak, iż na początku jest normalny myślnik, a przy końcach lub wstawkach półpauzy (tak mi się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Yumeka - awatar
Yumeka 03.01.2015 22:52
Czytelniczka

Nie może. Takie rzeczy się ujednolica, groch z kapustą to tylko w świątecznym bigosie.
Ale bardziej mnie zatrwożyły potrójne spacje. Z dwojga złego już lepiej używać Tabulatury (Tab), który przesuwa wers o domyślną wartość. Tyle roboty przy kasowaniu...
Osobiście korzystam z ustawień stylu tekstu, z automatycznym wcięciem pierwszego wersu. Wtedy wszystko łatwo i szybko...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Marcin Pazio - awatar
Marcin Pazio 04.01.2015 19:50
Czytelnik

Wtedy jeszcze nie znałem tabulatorów, o ich istnieniu dowiedziałem się dopiero we wrześniu na pierwszej lekcji prowadzenia korespondencji biurowej.
Dziękuję za podpowiedź, a i tak na końcu kiedy już wszystko będzie napisane, od początku to wezmę pod redakcję.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
ModusModernus - awatar
ModusModernus 03.12.2014 16:00
Czytelnik

Szanowny Panie

Mam uwagi. Pozwolę sobie zacytować, żeby sprecyzować swoje myśli:

"Tak naprawdę tylko po to, by podkreślić, że używanie myślników „-„"

Tu chyba miało być cudzysłowie, ale to nieważne. Ważne jest to, że ten znak to dywiz, a nie myślnik. Nie można tego mylić. W typografii wyróżniamy trzy rodzaje kresek, a nie dwie.

"Wiem, że można to później zrobić za...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Remigiusz Mróz - awatar
Remigiusz Mróz 12.01.2015 14:24
Autor/Redaktor

Ależ w żadnym wypadku nie napisałem, że pisarz będzie wybierał sobie długość kreski "wedle własnego widzi-mi-się" - tak bardzo w typografię książki żaden autor się nie zagłębia. ;) Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by robił to podczas pisania - chodzi o to, by pisało mu się jak najlepiej.

Co do "zamień na" - oczywiście, że można to robić. Wystarczy pamiętać o tym, by...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Domma - awatar
Domma 02.12.2014 21:43
Czytelnik

A ja poproszę o ocenę i komentarze :)

- Rzuć broń - szepnął jej do ucha słodki głos. "Znam go" zatłukło jej się w głowie. "Cholernie dobrze go znam..."
- Alex? - wyszeptała ciągle celując w mężczyznę daleko przed sobą.
- Powiedziałem: rzuć broń. - Głos stał się stanowczy.
- Nie! - Odbespieczyła pistolet.
- Nie zmuszaj mnie do tego! - warknął.
- Do czego? - spytała...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Yumeka - awatar
Yumeka 04.01.2015 16:23
Czytelniczka

"Znam go" jest elementem dialogu, tak samo jak dalsze "Alex", jest po prostu niewypowiedziane przez bohaterkę; nie należy do kwestii mężczyzny, więc należałoby to dać od nowego akapitu.
Poza tym: usłyszała w UCHU słodki głos, kiedy on był daleko? Jesteś pewna? Mówienie w ten sposób o uchu to skrót myślowy do konkretnej sytuacji...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Kaliber48 - awatar
Kaliber48 18.11.2014 21:55
Czytelnik

@MJJW
:)
OK,
jeśli talent traktujemy jako umiejętność czy uzdolnienie w jakimś kierunku to zgadzam się, że to dopiero początek za którym jak piszesz, powinna iść praca, żeby ów talent szlifować:)
I masz racje, ze to temat rzeka i nie sposób go pogłębić krótkimi postami.
serdeczności
Klaiber48

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Sergiusz - awatar
Sergiusz 17.11.2014 08:34
Bibliotekarz

Przeczytałem z ciekawością porady dla chcących pisać i sądzę, że w sumie ogólnie mogą okazać się pomocne. Oczywiste jest, że talent, jeśli się go posiada należy szlifować. Pewni wtajemniczeni twierdzą, że jest odwrotnie - to talent posiada nas, czyli albo się pisze, albo myśli o pisaniu. Właściwie rację miał pijany w sztok Truman Capote, który na wystąpieniu w Instytucie ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Rafał Brzask - awatar
Rafał Brzask 10.10.2014 11:18
Czytelnik

Może niezbyt na temat, ale tak dla odświeżenia tematu:

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Michał - awatar
Michał 09.10.2014 01:32
Czytelnik

@jerry44 i @AlpenGold

Przykro mi, że nie zrozumieliśmy się do końca. Początkowo zastanawiałem się, czy może napisałem coś niezgodnego z moimi przekonaniami, ale teraz widzę wyraźnie: wszystko w porządku, po prostu minęliśmy się gdzieś po drodze.

Zgadzam się, talentu nie da się nauczyć. Dlatego napisałem, że na niego trzeba sobie też zapracować, a to już inna sprawa....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Kaliber48 - awatar
Kaliber48 15.11.2014 20:42
Czytelnik

@MJJW
Z dużą przyjemnością przeczytałem Twoje rozważania, ale i ja też czegoś nie zrozumiałem. "Zgadzam się, talentu nie da się nauczyć." Też się zgadzam:) "Dlatego napisałem, że na niego trzeba sobie też zapracować, a to już inna sprawa." Co to znaczy? Na talent "trzeba sobie zapracować"?!!! Czym? Jak?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Michał - awatar
Michał 17.11.2014 19:27
Czytelnik

@Kaliber48
Zatem śpieszę z wyjaśnieniem. Chodziło mi, że na talent trzeba też (to słowo-klucz) zapracować, a więc jeśli uznamy, że talent to pewna niezwykła umiejętość, która znajduje się w zakresie naszych możliwości, to, by ten talent miał odpowiednią wartość, najpierw trzeba wydobyć go na wierzch, a więc wykonać żmudną robotę. Potem już dochodzi szlifowanie tego talentu,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
NieFikcyjna - awatar
NieFikcyjna 07.10.2014 19:58
Oficjalna recenzentka

Że tak zarzucę cytatem...
"- A ja myślałam, że to coś, co wyrasta z duszy artysty, ot tak.
- Ot tak wyrastają tylko wąsy i brodawki."
(Carlos Ruiz Zafón – Gra anioła)
MJJW, nawet jeśli ktoś ma wrodzony talent do wymyślania dobrych historii, to technikę, czyli warsztat, trzeba jednak w sobie wyrobić. Owszem, czytanie, słuchanie, pisanie, itd., są tutaj nieuniknione i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
MontyP - awatar
MontyP 07.10.2014 13:37
Czytelnik

Do MJJW. Drogi kolego. Talentu nie da się nauczyć. Jeśli ktoś nie ma "iskry Bożej", to jej nie zdobędzie. O tyle właśnie mają sens rozważania techniczne, żeby unikać błędów warsztatowych. Osoby, które zaczynają przygodę z pisaniem, albo chcą po prostu napisać dobry pamiętnik, żeby go potem przekazać swoim dzieciom, mogą się z tego typu poradników czegoś dowiedzieć. Ja sam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Michał - awatar
Michał 07.10.2014 00:23
Czytelnik

Po przeczytaniu artykułu i wszystkich komentarzy, dochodzę do smutnego wniosku: więcej tu formalistów, niż literatów. O ile dbałość i językowa poprawność oraz gładkość stylu jest ważna, o tyle nie zastąpi ona dobrej historii. Nie da się stylistyką zatuszować sztampowości i kiczu. Zatem jeśli ktoś zastanawia się jakiego separatora użyć, jaki znak powinien być najlepszy, a...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Andrew Vysotsky - awatar
Andrew Vysotsky 06.10.2014 12:42
Bibliotekarz

Bardzo interesujące. Cenna inicjatywa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MontyP - awatar
MontyP 06.10.2014 11:10
Czytelnik

Bardzo fajny tekst. Proszę o więcej. Mam tylko zastrzeżenia odnośnie pauz. Mnie korekta zmienila pol-pauzy na pauzy. I moim zdaniem wygląda to lepiej. Wielkość pauz i akapitów zależy od wybranej czcionki. Calosc musi być spójna. Sorry za literowki, klikam z telefonu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jolka - awatar
Jolka 06.10.2014 09:13
Czytelniczka

świetny artykuł,czekam na dalsze części:-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Marybeth - awatar
Marybeth 05.10.2014 22:38
Czytelniczka

Z doświadczenia wiem, że dialogi są zmorą wielu początkujących "pisarzy", ale także tych, którzy mają już pewne zaplecze. Prawdę powiedziawszy nie do końca rozumiem z czego bierze się ten problem. Najważniejsza rzecz to pisać z głową i nie zastanawiać się tysiąc razy nad daną wypowiedzią swojego bohatera.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
jatymyoni - awatar
jatymyoni 05.10.2014 16:14
Bibliotekarz

Tekst ten jest interesujący dla osób, które jak ja, nie zamierzają pisać i są typowymi ścisłowcami.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Między sklejonymi - awatar
Między sklejonymi 05.10.2014 12:09
Bibliotekarka

Ja jeszcze gdzieś czytałam, że najlepiej rezygnować ze słów typu "powiedział", "rzekł" na rzecz "zawahał się", "stwierdził" itp. W sumie ma to jakiś sens, bo zaoszczędza się na przysłówkach :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
NieFikcyjna - awatar
NieFikcyjna 05.10.2014 13:34
Oficjalna recenzentka

Wydaje mi się, że bardziej chodzi o urozmaicenie tekstu. "Powiedział" i "rzekł" to takie sztampowe słowa. Zresztą podobnie jest z "być" i "który". Lepiej kombinować tak, żeby było ich jak najmniej. ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
kopytemwksiążkach - awatar
kopytemwksiążkach 05.10.2014 11:31
Czytelniczka

Świetny artykuł. Czekam na kolejne :3

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gapcio - awatar
Gapcio 05.10.2014 11:31
Czytelnik

Porady natury technicznej z pewnością są przydatne i nikomu nie zaszkodzą.
Im głębiej w las, tym ostrożniej należy jednak stąpać na ścieżce poradnictwa, szczególnie wobec jawnego braku krytycyzmu u wielu czytelników.
Powtarzanie za Kingiem złotej reguły, że przysłówki to zło wcielone, uważam za szkodliwe, podobnie zresztą jak sporą część samej cytowanej pozycji. Przysłówek...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
NieFikcyjna - awatar
NieFikcyjna 05.10.2014 13:29
Oficjalna recenzentka

Pisanie powinno wynikać z pewnych wewnętrznych potrzeb, to fakt. Ale z drugiej strony po co uczy się nas muzyki i plastyki? To są takie dziedziny, które też powinny wynikać z wewnętrznej potrzeby. (Chociaż może nie zagłębiajmy się w system szkolnictwa w naszym kraju...) Uczeń szkoły podstawowej według obowiązującej podstawy programowej ma umieć napisać opowiadanie z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Gapcio - awatar
Gapcio 05.10.2014 14:27
Czytelnik

Muzyka, plastyka i literatura jako formy artystycznej aktywności różnią się od siebie pod kilkoma względami, między innymi dostępności narzędzi i łatwości w posługiwaniu się nimi (na lekcjach muzyki w szkołach niemuzycznych, o ile mi wiadomo, nie uczy się zasad komponowania). Pisanie, jako (pozornie) najłatwiejsze, narażone jest na najwyższą liczbę adeptów ulegających...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Meszuge - awatar
Meszuge 05.10.2014 19:46
Czytelnik

Z potrzeby serca piszą grafomani - prawdziwi pisarze tworzą za pieniądze. :-) (zasłyszane)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Recenzje_Gaby - awatar
Recenzje_Gaby 05.10.2014 11:05
Oficjalna recenzentka

Będę śledzić te artykuły, bardzo fajnie napisane i z pewnością się przydadzą! :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Maciej Korpuliński - awatar
Maciej Korpuliński 05.10.2014 08:47
Czytelnik

Te rady w jakiś sposób pomogą mi wyrobić lepsze akcentowanie poszczególnych wyrazów.Sam trochę pisze i staram się używać dialogów z umiarem.Do tej pory kierowałem się własną wizją tego jak ma wyglądać dialog,teraz będę musiał wprzęgnąć swoje dialogi w te ramy o których mowa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Meszuge - awatar
Meszuge 04.10.2014 22:48
Czytelnik

Zawsze warto nauczyć się albo dowiedzieć czegoś nowego. Z zainteresowaniem czekam na kolejne lekcje. Wprawdzie dawno, dawno temu uczono mnie baaardzo ostrożnie i z dużym dystansem podchodzić do wszelkich porad, które zaczynają się od infantylnego „tytułem wstępu” oraz zawierających irytujące manieryzmy w postaci kompletnie nieuzasadnionego i nadużywanego przez...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Kinga młoda_pisarka - awatar
Kinga młoda_pisarka 04.10.2014 21:27
Autorka

Przyadatne, złote rady dla początkujących aż jestem ciekawa o czym będzie mowa dalej. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam