Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Książka trochę męcząca, w zasadzie w kółko o tym samym. Wiara i Bóg wspominane bardzo często ale w taki sposób, że mnie bardziej zniechęcało niż przekonywało (i nie mam tu na myśli tylko mocno wypaczonej bogobojności głównej bohaterki). I chociaż historia miała ukazać przemianę Teresy, to ja niespecjalnie ją dostrzegłam. Doceniam brak przesłodzonego happy endu, ale jedyne co poczułam po tym zakończeniu to ulga, że mogę już się pożegnać z bohaterami. Zdecydowanie nie zapragnęłam usiąść z nimi przy świątecznym stole.

Książka trochę męcząca, w zasadzie w kółko o tym samym. Wiara i Bóg wspominane bardzo często ale w taki sposób, że mnie bardziej zniechęcało niż przekonywało (i nie mam tu na myśli tylko mocno wypaczonej bogobojności głównej bohaterki). I chociaż historia miała ukazać przemianę Teresy, to ja niespecjalnie ją dostrzegłam. Doceniam brak przesłodzonego happy endu, ale jedyne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kolejna kiepska książka z oceną napompowaną przez „obiektywnych” recenzentów od współprac reklamowych… Miało być chyba coś głębokiego i poruszającego ale wyszedł raczej potworek przypominający „romantyczne” amerykańskie filmy dla nastolatek. Te, przy których aż wywracasz oczami bo ich bohaterowie wygłaszają raz po raz pseudo uduchowione banały.

Kolejna kiepska książka z oceną napompowaną przez „obiektywnych” recenzentów od współprac reklamowych… Miało być chyba coś głębokiego i poruszającego ale wyszedł raczej potworek przypominający „romantyczne” amerykańskie filmy dla nastolatek. Te, przy których aż wywracasz oczami bo ich bohaterowie wygłaszają raz po raz pseudo uduchowione banały.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Autorka usilnie starała się przekonać czytelniczki, ze książka jest o sile kobiet, kobiecym wsparciu bla bla bla bla... A koniec końców wyszło i tak na to, że każda z tych niezależnych i silnych kobiet potrzebowała chłopa żeby się ogarnąć bo bez nich były jojczącymi mimozami. Brawo, naprawdę girl power pełną gębą...

Autorka usilnie starała się przekonać czytelniczki, ze książka jest o sile kobiet, kobiecym wsparciu bla bla bla bla... A koniec końców wyszło i tak na to, że każda z tych niezależnych i silnych kobiet potrzebowała chłopa żeby się ogarnąć bo bez nich były jojczącymi mimozami. Brawo, naprawdę girl power pełną gębą...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Miasto Tańczącego Karpia. Książka-gra dla poszukiwaczy przygód Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński
Ocena 9,5
Miasto Tańczącego Karpia. Książka-gra dla poszukiwaczy przygód Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński

Na półkach: ,

Absolutny hit! Kupiłam na prezent ale ciekawość wzięła górę. Zajrzałam do środka i dość powiedzieć, że muszę kupić kolejny egzemplarz. Świetna zabawa na dobrych kilkanaście albo i kilkadziesiąt godzin. Wciągające, pomysłowe i bardzo dopracowane. Chapeau bas dla autorów i mam nadzieję, że nie jest to ich ostatnia pozycja tego typu, bo kolejne kupuję w ciemno.

Absolutny hit! Kupiłam na prezent ale ciekawość wzięła górę. Zajrzałam do środka i dość powiedzieć, że muszę kupić kolejny egzemplarz. Świetna zabawa na dobrych kilkanaście albo i kilkadziesiąt godzin. Wciągające, pomysłowe i bardzo dopracowane. Chapeau bas dla autorów i mam nadzieję, że nie jest to ich ostatnia pozycja tego typu, bo kolejne kupuję w ciemno.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Absolutne dno. Oczywistym jest, że gdy sięgam po lekturę z kategorii "świątecznych" romansideł to nie mam wygórowanych wymagań. Ten twór nie zbliżył się nawet do jakiegokolwiek minimum.
Grafomania, jestem w szoku, że ktoś to w ogóle wydał.
Mam wrażenie, że przeczytałam kiepski wpis z pamiętnika trzynastolatki. Fatalny styl, brak fabuły, każde kolejne przeczytane zdanie to straszliwa męka. I do tego jakże oryginalny bohater w postaci wytatuowanego (ale oczywiście bogatego) bad boya... litości!
Serdecznie odradzam, lepiej kupic nawet najtańszą czekoladę niż wydać pieniądze na to coś.

Absolutne dno. Oczywistym jest, że gdy sięgam po lekturę z kategorii "świątecznych" romansideł to nie mam wygórowanych wymagań. Ten twór nie zbliżył się nawet do jakiegokolwiek minimum.
Grafomania, jestem w szoku, że ktoś to w ogóle wydał.
Mam wrażenie, że przeczytałam kiepski wpis z pamiętnika trzynastolatki. Fatalny styl, brak fabuły, każde kolejne przeczytane zdanie to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ani to śmieszne, ani romantyczne. Totalny gniot, w którym sensu brak a bohaterowie są tak "zabawni", że aż zęby zgrzytają. Fabuła fatalna, sam wątek romantyczny płyciutki i całkowicie niewiarygodny. Nie wiem jakim cudem dobrnęłam do końca więc mam nadzieję, że przynajmniej innym potencjalnym czytelnikom zaoszczędzę czasu - wybierzcie coś innego!

Ani to śmieszne, ani romantyczne. Totalny gniot, w którym sensu brak a bohaterowie są tak "zabawni", że aż zęby zgrzytają. Fabuła fatalna, sam wątek romantyczny płyciutki i całkowicie niewiarygodny. Nie wiem jakim cudem dobrnęłam do końca więc mam nadzieję, że przynajmniej innym potencjalnym czytelnikom zaoszczędzę czasu - wybierzcie coś innego!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to