Setki szczegółów
Napisanie powieści kryminalnej nie jest łatwą sprawą. Wystarczy jeden błąd, jeden nielogicznie poprowadzony wątek i cała intryga się rozpada. A jeszcze trudniej jest, gdy twórca założy sobie poprowadzenie akcji z kilku perspektyw i ich swobodne przeplatanie. Ile tutaj jest nici, które przez przypadek mogą się splątać i sprawić, że czytelnik zgubi się po drodze do kłębka fabuły! Dlatego cieszę się, że miałem przyjemność przeczytać powieść kryminalną, która jest bogata w dobrze poprowadzone wątki. Chociaż początek był trudny…
„Gra pozorów” Joanny Opiat-Bojarskiej najpierw mnie odrzuciła. Przeraziły mnie szczegóły, jakie wprowadza autorka. Główna bohaterka, Aleksandra Wilk, jest tak precyzyjnie opisana, że pozostaje niewiele miejsca na domysły. Na dodatek autorka raczy czytelnika takimi detalami jak ubrania znajdujące się w szafie oraz kurz na tapicerce samochodu. Odnoszę wrażenie, że wiele tych szczególików nie ma większego wpływu na fabułę lub atmosferę książki. Znacznie częściej rozpraszają, spowalniają fabułę i sprawiają, że narracja staje się bardzo nierówna. Utrudniają wejście w świat przedstawiony powieści, dlatego dobrze jest nauczyć się jej eliminować. W powieści kryminalnej istotne jest precyzyjne opisywanie przedmiotów oraz przestrzeni, ale trzeba znaleźć złoty środek. Mistrzowie ukrywają elementy najważniejsze dla intrygi poprzez ich wplecenie w świat przedstawiony, nadają im tak dalece posuniętą naturalność, że stają się przeźroczyste i dopiero w rozwiązaniu fabuły dostrzegamy ich sens. Joanna Opiat-Bojarska wykorzystuje inną metodę – zasypuje je mniej istotnymi detalami. Szkoda, że prowadzi to do bałaganu, na którym bardzo cierpi fabuła.
Sama historia w „Grze pozorów” jest solidna. Stanowi ciekawe połączenie dreszczowca ze śledztwem rodem z amerykańskich kryminałów czarnych. Są oszustwa, szantaże, zmiany tożsamości oraz wiele innych porządnych zwrotów akcji. Poznawanie historii, w którą została wplątana główna bohaterka, jest wciągające, wystarczy tylko przymknąć oko na wszechobecne detale. „Gra pozorów”, jak wskazuje sam tytuł, opiera się na wzajemnym oszukiwaniu, dlatego wątki fabularne trzeba śledzić z uwagą. Joanna Opiat-Bojarska nie pogubiła się w poszczególnych elementach narracji i doprowadziła swoją historię do ciekawego finału.
Muszę przyznać, że lektura „Gry pozorów” sprawiła mi przyjemność, mimo początkowych niedogodności. Powieść kryminalna to gatunek literatury popularnej, dlatego jednym z podstawowych jej wyznaczników jest zabawa. Książka Joanny Opiat-Bojarskiej jej dostarcza, razem z delikatnymi dreszczami przy zwrotach akcji i już z tego powodu warto sięgnąć po „Grę pozorów”.
Adrian Jaworek
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.