Życie na trzy psy

Okładka książki Życie na trzy psy
Abigail Thomas Wydawnictwo: Galaktyka Seria: Zapach Pomarańczy biografia, autobiografia, pamiętnik
159 str. 2 godz. 39 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Zapach Pomarańczy
Tytuł oryginału:
A Three Dog Life
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
159
Czas czytania
2 godz. 39 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389896766
Tłumacz:
Maria Olejniczak-Skarsgård
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Życie na trzy psy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Życie na trzy psy

Średnia ocen
6,0 / 10
209 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
483
370

Na półkach: , ,

Ciekawy zabieg - autorka opisuje swoje życie po tym, jak jej mąż uległ poważnemu wypadkowi, ale nie robi tego w sposób dramatyczny, ze stronic książki nie wylewa się wyłącznie ból i rozpacz, jest tam też dużo refleksji. W którymś momencie pomyślałam, że to jednak trochę nudne (autorka pisze m.in. o swoich robótkach na drutach), ale potem spojrzałam na to zupełnie inaczej - takie właśnie jest życie, więc skoro jest to jakaś forma autobiografii, a nie typowa powieść, to nie może tu być aż tyle dramatyzmu i taniego wyciskania łez. Ale kiedy przyjrzeć się temu bliżej, widać tę rozpacz, bezsilność, brak nadziei. I to właśnie jest fascynujące - Abigail Thomas nie opisała wprost wszystkich swoich emocji, ale napisała to bardzo prawdziwie, nie koloryzując. Podejrzewam, że pisanie miało dla niej funkcję terapeutyczną. I owszem, chwilami książka wydaje się za mało dynamiczna, niemal nie ma akcji, żadnych punktów kulminacyjnych. Jest ciąg wspomnień, przeplatające się obrazy dni, które minęły od wypadku Richa, obecny stan jego umysłu i trudne spotkania z nim. Dla odbiorcy może to być nieciekawe do czytania albo dziwne, jak autorka może się zastanawiać nad pewnymi rzeczami, drobiazgami, skoro gdzieś tam w domu opieki przebywa jej mąż z uszkodzonym mózgiem. W powieściach jest więcej dramatyzmu i podkreślania ogromu tragedii. Ale czasami warto też sięgnąć po coś bardziej autentycznego.

Ciekawy zabieg - autorka opisuje swoje życie po tym, jak jej mąż uległ poważnemu wypadkowi, ale nie robi tego w sposób dramatyczny, ze stronic książki nie wylewa się wyłącznie ból i rozpacz, jest tam też dużo refleksji. W którymś momencie pomyślałam, że to jednak trochę nudne (autorka pisze m.in. o swoich robótkach na drutach), ale potem spojrzałam na to zupełnie inaczej -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

438 użytkowników ma tytuł Życie na trzy psy na półkach głównych
  • 260
  • 173
  • 5
78 użytkowników ma tytuł Życie na trzy psy na półkach dodatkowych
  • 51
  • 7
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wszystko, co ważne Jan Goldstein
Wszystko, co ważne
Jan Goldstein
Książka, o której chcę Wam dziś opowiedzieć, ukazała się dosyć dawno temu, bo w roku 2006 i jest raczej mało znana, a szkoda. Jan Goldstein w swojej opowieści pt. „Wszystko, co ważne” porusza niezwykle istotną tematykę, jaką jest ważność ludzkiego istnienia oraz relacje międzyludzkie stanowiące jego nieodłączny element. Głównymi bohaterkami opowieści są dwie kobiety – wnuczka Jennifer oraz jej babcia Gabby. Młodsza z kobiet czuje, że życie i egzystencjalne doświadczenia coraz bardziej ją przytłaczają, podejmuje więc próbę samobójczą… Starsza natomiast stara się czerpać z życia pełnymi garściami, mimo iż ma pełną świadomość, że jej dni, nie tylko z powodu wieku, są policzone. Staruszka postanawia zaopiekować się młodą kobietą i pokazać jej, że pomimo różnorodnych przeciwności i kłód rzucanych pod nogi przez los nadal warto żyć, a życie to może mieć niesamowity, a niejednokrotnie pozytywnie zaskakujący smak. Czy Gabby i Jennifer wspólnie zbudują szlak wiodący je obie, choć każdą w inny sposób, ku wewnętrznemu spokojowi, harmonii, szczęściu oraz pogodzeniu zarówno z tym, co minione, jak i z tym, co musi nadejść? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie na kartach tej historii. Jest to opowieść o różnorakich, często mocno skomplikowanych i nadwyrężonych relacjach rodzinnych i międzyludzkich, a także o próbach odnalezienia się w ogromie trudnych do udźwignięcia życiowych doświadczeń. O powolnym, lecz wyrazistym wewnętrznym dojrzewaniu dzięki obecności drugiego człowieka, który nie ocenia, a wspiera w każdej nawet najmroczniejszej chwili. Historia tych dwóch kobiet w piękny sposób pokazuje wzajemne przenikanie się młodości i starości, wszak jedno bez drugiego właściwie nie istnieje. Autor ukazuje również proces swoistej zamiany ról, która dokonuje się na przestrzeni całej lektury w opisanych bohaterkach. Jest to pozycja refleksyjna, ciepła w swoim przekazie, chociaż zawarte w niej emocje bywają bardzo różnorodne. Dodam jeszcze, że pozycja ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Galaktyka w serii Zapach Pomarańczy. Warto przeczytać. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2024/08/kiedy-kogos-kochasz-to-nie-pozwalasz-mu.html
Książkowo_czyta - awatar Książkowo_czyta
oceniła na 6 1 rok temu
Zaginiona róża Serdar Özkan
Zaginiona róża
Serdar Özkan
Odnoszę wrażenie, iż napisanie czegokolwiek o tejże książce jest niebywale trudne, jako że jest ona bardzo specyficzna. Jej specyficzność nie polega wszakże na swoistym patosie - albo inaczej - cała jej specyficzność polega właśnie na nim. Czytając, czułam jak gdyby autor momentami na siłę chciał zrobić z "Zaginionej Róży" patetyczny traktat filozoficzny, co oczywiście nie jest łatwe, więc finalnie mamy do czynienia z drobnym kiczem . Wstęp urzekł mnie, nie ukrywam; cytaty były bardzo dobrze dobrane, a opis jak i dialog w Efezie niebywale przypadły mi do gustu. Następnie miejsce miała usilna gloryfikacja tekstu, która trwała do mniej więcej połowy powieści i doprawdy była irytująca. Wszystko zmienia się jednak wraz z wyjazdem głównej bohaterki - pojawia się tutaj wątek personifikacji roślin, czym "Zaginiona Róża" odkupiła sobie moje względy, gdyż niezmiernie takowe wątki lubię. Również od tego momentu książka staje się przyjemniejsza do czytania, jest nieco bardziej ciekawa, choć bohaterka czasami denerwuje swoim zachowaniem. Powieść ta jest naprawdę szybką lekturą, spokojnie da się ją przeczytać w dwie noce lub mniej. Posiada ona krótkie rozdziały i nieskomplikowany język, co przyspiesza znacznie sztukę czytania. Czy polecam? Nie nazwałabym tej pozycji obowiązkową do przeczytania, jednakże jako swoisty umilacz czasu, funkcję swą jak najbardziej spełnia.
aleksandrap - awatar aleksandrap
ocenił na 6 5 lat temu
Może zawierać orzeszki John O'Farrell
Może zawierać orzeszki
John O'Farrell
John O'Farrell - uważny obserwator z przymrużeniem krytycznego oka. Książka reklamowana jako zabawna - i to się zgadza. Momentami rzeczywiście chichotałam na głos, a wiele sytuacji jest faktycznie śmiesznych. Książka opisywana jako satyra na rodziców XXI wieku - i to też się zgadza. Można tu wyróżnić dwie dominujące cechy tych rodziców. Po pierwsze megalomania i nadmierna ambicja na punkcie własnego dziecka. Musi ono być we wszystkim "naj", szczególnie na tle dzieci innych znajomych. Od małego bierze udział w wyścigu szczurów, jest wychowywane, tresowane, dokształcane. Uczęszcza na niezliczoną ilość zajęć dodatkowych, czasami wręcz absurdalnych, byle tylko się wyróżnić na tle innych dzieci. Musi być uzdolnione ponadprzeciętnie, bo to wstyd mieć tylko zwyczajne dziecko. Druga cecha to nadopiekuńczość i paranoiczny wręcz lęk, by coś złego się temu dziecku nie przytrafiło. Fragment o zabawie dzieci w piaskownicy w kaskach na wypadek spadającego meteorytu rozbawił mnie i przeraził równocześnie. Odbiera się dziecku wręcz możliwość popełnienia błędu i doświadczenia płynącego z nauki na własnych błędach. Tu nie ma miejsca na takie faux pas. Nie da się uchronić dziecka przed wszystkimi problemami tego świata. Musi zetknąć się z biedą, niesprawiedliwością, chorobą, przemocą. Obraz zwariowanych rodziców, którzy którzy dla dobra swoich dzieci usprawiedliwiają swój egoizm, naginają własne zasady moralne, a nawet są w stanie posunąć się do oszustwa, to właściwie smutne i niesmaczne. Ale czy nieprawdziwe? Obawiam się, że nie. Tylko czy to jeszcze jest miłość, czy głupota? Autor sam jest rodzicem i pewnie wiele opisanych sytuacji zaobserwował. Opisał je z humorem, nie krytykuje dosłownie, ale daje do myślenia. Zachęcam do przeczytania, bo myślę że warto.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 7 6 lat temu

Cytaty z książki Życie na trzy psy

Więcej
Abigail Thomas Życie na trzy psy Zobacz więcej
Abigail Thomas Życie na trzy psy Zobacz więcej
Więcej